Jump to content
Dogomania

Kochane ROTULCE proszą o domki- tylko do wyboru, bo kolor jedyny ;) WROCŁAW


Recommended Posts

Posted

martama napisał(a):
Wiadomo co z chłopakami??

Młodziak wykastrowany miał w tamtym tyg. pojechać do swojego domku (z ogródkiem), ale w tak do końca jeszcze nie wiem, czy stało się to już faktem.

A starszy ma troszkę ogłoszeń i jest na Forum Pomorskiej Fundacji ROTTKA, więc może mu się coś trafi... Niesamowicie łagodny i grzeczny pies- lepszy od niejednego labka!

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dodałam NIUNIUSIA na:
- animalia.pl
- vetmozga.com
- anonseogloszenia.pl
- najpewniej.pl
- mammisia.pl
- vendito.pl
- twoje-ogloszenia.pl
- poszukiwane.pl
- adpedia.pl
- bono-polska.pl
- ojej.pl
- pajęczyna.pl
- pineska.pl
- giełda.bai.pl
- gumtree.pl
- petworld.pl
- autogiełda.pl
- adopcjapsa.pl
- petsy.pl
- e-zwierzak.pl
- szybko-sprzedam.pl

Oprócz tego nikt nie dzwoni, nikt nie pyta - jestem załamana...

!BARDZO PROSZĘ O ALLEGRO!

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Normalnie, jak dzisiaj Niuniusia zobaczyłam w boksie to myślałam, że się poryczę!

OGÓLNIE JEST TRAGEDIA!

Tak, jak od początku unikał psów, wszelkich burd i wszelkich kłów i uciekał z rogu w róg, tak teraz siedzi cały czas w budzie i nie może wyjść. Z boksu został zabrany ten wielki, niedobry rodezjan, ale za to przyszedł 10-letni ON, który nie lubi innych psów. Wydawać by się mogło, że starszy od rocia kawaler akurat tam pasuje, bo oprócz niego są same młodziaki (2 razy po 4 lata i raz 3 latka duże psy), a się okazuje, że to właśnie przed nim nasz NIUNIUŚ przesiaduje całymi dniami i nocami w budzie

Uwziął się na niego i jak tylko NIUNIEK wystawi główkę z budy, to ten leci po budach i go z góry atakuje. Bezpośredniego starcia nie widziałam, ale widziałam jak NIUNIUŚ pije wodę z posadzki wystając jedynie do połowy, więc na pewno nawet do miski nie może podejść!

No taka pierdoła, że klucha w gardle staje. Co tu robić??

Mam fotki, bo jak zawołałam to wystawił się na tą chwilkę, ale bardzo ciemne i niewyraźne. Z tak daleka widziałam, że schudł. Co prawda miał z czego, ale to żadne pocieszenie w takiej sytuacji.

Umówiłam go na kastrację na 27 lutego...

Jeno takie zdjęcie zdołałam wykonać:

Posted

[quote name='Koperek']TRZYMAĆ KICUKI CIOTKI!!!

Jutro będzie chłopak miał wizytę i liczę na cud ;)



bede trzymac z calych sil:thumbs:

wlasnie chcialam robic mu allegro ,ale poczekam z tym do jutra...daj znac jak po wizycie bedzie..:cool3:

Posted

[quote name='monika083']i jak tam ..byla wizyta u psiaka??
Była wizyta, a teraz są przemyślenia;) Mam nadzieję, że długo się chłopak nie naczeka na decyzję, a tymczasem...


Wczoraj wpadłam do schronu na szybko, żeby się dowiedzieć, jak wygląda sytuacja z Niuńkiem. Otóż siedział sobie jeszcze chłopaczek w kojcu i wystarczyło słówko skierowane do niego w stylu: Niuniuś sierotka kochana!, żeby wprawił swoją dupencję w rytmiczny, szybki ruch prawo-lewo

Normalnie zakochałam się w tym pierdołku. Tak wspaniały charakterek może pozazdrościć połowa z tutejszego forum porównując do swoich psów Sama jestem w niezłej rozterce, jak przy takim Niuniusiu wypada mój domowy No ale cóż...

Wyszliśmy sobie na spacerek (dopiero na trawce się załatwił!, w kojcu nie za bardzo chce). Wyczesałam futro (foty już po oględzinach)- zdarzyło mi się zachaczyć szczotką nieco wrażliwe miejsce, ale ani burknął!- po prostu odskoczył i z takim żalem się na mnie spojrzał, jakby zaraz miał sie rozpłakać Nie ma żadnych dziwnych reakcji, czy to na podniesioną rękę, czy na cokolwiek innego. Zna spacery, zapinanie obroży (jak zobaczył, że trzymam w ręku i mówię: Idziemy na spacerek? to pięknie usiadł, uśmiechnął się i czekał na zapięcie ), czesanie, suche bierze z ręki po jednym i tak delikatnie, że nogi się uginają

Foty robiłam, jak zwykle przy pomocy własnych rak, aczkolwiek pomógł mi nieco przechodzący opiekun boksu, który był celem wlepionego wzroku Niuńka









Posted

Jeszcze dwie kwestie:

- absolutnie może przebywać z innymi samcami w domu! Oczywiście nie takimi, które wyczują, że słabszy i można go pomaltretować!
Przyjechał z interwencji ok. roczny, duży szorściak. Niuniuś oczywiście chce poznać wszystkie pieski i tego jegomościa również chciał. Natomiast dziecko ze strachu skoczyło z zębami do naszego chłopaczka, który mało o własne łapy się nie zaplątał odskakując i tym samym unikając młodych ząbków

- przebywanie z kotami niekoniecznie wskazane, aczkolwiek gonić ich nie ma zamiaru. Przez przypadek spotkał się z takowym na rogu budynku- my z jednej wychodzimy, a kotek z drugiej strony i burknął do kiciaka, ale moja reprymenda sprawiła, że po sekundzie już go nie widział Natomiast kot w klatce budzi w nim bardzo duże zainteresowanie i powiem szczerze, że nie potrafię wywnioskować, na jakiej to płaszczyźnie.

- daje się dotykać absolutnie wszystkim- łobcym, starszym, młodym. Zresztą, jak monika_wiki sprawdziła go na swoim dzieciątku to coś to oznacza









p.s. Jak zaplącze się w smycz to podnosi odpowiednią łapkę, co by się z niej wyplątać- na bank Niuniek to domowy rottek!

Posted

[quote name='monika083']no to noic ,tylko szybko trza chlopakiwi jakis porzadny domek znalezc..
on ma allegro?
jak nie ,to moge mu zrobic jeszcze dzisiaj ,ale poznym wieczorem ,
Dziękuję monika, ale ma chyba nawet dwa ;) Niestety mimo ogłoszeń tylu nikt jeszcze w jego sprawie nie dzwonił.

Może, gdyby go wydrukowali w GW lub WW- wtedy miałby większe szanse...:roll: Muszę Slomkę poprosić :)

Posted

Wklejam, co następuje z forum rottki :lol:

Już jesteśmy niuniuś jak na razie super chociaż troche niespokojny nie może sobie znależć miejsca ,ale dostałam już buziaka to chyba dobry znak . Byliśmy na pierwszym spacerze narazie na smyczy bo nie bardzo słucha ,chciaż siad ,waruj,łapa chodzenie przy nodze ma opanowane samochodem jeżdzi super domowy był jak nic.Troszke mnie niepokoi że dziwnie reaguje jak coś ma np.jedzenie albo zabawkę spuszcza łeb i pilnuje ale mysle że jak go troche rozpracuję i podkarmię to się zmieni ,byłam w sklepie po żarcie jeszcze nie miałam psa który sie tak cieszy na widok woreczka z jedzeniem jak wyszłam to szaleństwo jak młodziak.W domu jak sie tylko powie spacer to taka radość że szok ,zawsze miałam roty spokojne które nigdy tak żywo nie reagowały . Jeszcze nie miał spotkania z najmniejszym domownikiem bo wyjechała na tydzień ciekawa jestem jak to będzie w schronie było ok i mam nadzieję że tak zostanie. To narazie tyle a teraz fotki

Posted

Szkoda, że nikt się nie ucieszył z nowego domku NIUNIUSIA...:roll: Smutno się zrobiło...


No nic- umiesz liczyć, licz na siebie!

Jest następny rociaczek na boksie. Ale za to jaki piękny- musiałam wstrzymać oddech, bo niekiedy w hodowli takiego nie znajdziemy :loveu: Jak załaduję fotki to Wam pokażę- DIAMENCIK będzie się zwał ;)
Kwarantanna minęła, a dziecko nadal ziębi tyłeczek na cholernym betonie!:angryy: Zadbany, cudowny, mniamniuśny (żeśmy się prawie całowali przez kraty:eviltong:) i kwitnie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...