Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kamcia_14 napisał(a):
Ale by wyszo że pyskuje ... :evil_lol:

Ja bym odpyskowała :evil_lol: Kiedyś dziecko podbiegło do Amy i powiedziało jaki śliczny piesek itp.. jego matka powiedziała, że brzydki to tak jej na pyskowałam, że zapadła sie pod ziemie :evil_lol: Przy mnie nie można obrazić Amy, bo będę walczyć całą sobą ;)

  • Replies 371
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Kamcia_14
Posted

Kamcia_14 napisał(a):
powiedziała że Moja kama (west) To York Ja oczywiście twardo zaprzeczyłam a ona dziecko nie znasz sie i tyle Zabrała swojego synka i powiedziała że nie zadawaj sie z klamczuchami


Sama powinnam powiedzieć tak do Kamci że ta babka ( przy niej ) jest podobna do jakiegoś chłopa A jak by sie pani oburzyła to że jest kłamczuchą
i sie powinnna wstydzić :cool3:

Posted

a jak... jak przysrać to przysrać!
ostatno ide sobie z Łapą do babci, idą dwie młodsze o de mnie dziewczyny, jedna miała już dorosłego psa a druga szczeniaczka.
Oczywiście Laski sie na mnie spojrzały jak na wariatkę co ja to na smyczy tacham... Łapa podeszłą bliżej tych piesków one obrażona mina bo moja to mix! Na to ja do Łapy: Chodź Łapa bo sie głupotą ot tych ludzi zarazisz.. od razu poskutkowało :)

  • 2 weeks later...
Guest aneta_w
Posted

Hmm... mi chyba piesków nikt nie obrażał xD
Moimi pieskami zachwycają się starsze panie ;)
A nie! Przypomniałam sobie że kiedyś szłam z moimi pieskami. I na spacerze jest tak że Oskar chodzi na smyczy (bo chce dominować) a Kropka luzem bo się słucha itp. Więc idziemy, idziemy i znad przeciwka idze babka z latlerkiem, który jak zobaczył moje psy to zaczął strasznie szczekać. Moja Kropka (zainteresowana - dla niej to jakiś wyrośnięty szczur) podeszła do latlerka powąchać go. A baba wzięła malucha odrazu na ręce :/
Więc ja mówię "Ona nie zrobi mu krzywdy" a baba coś tam zaczęła mamrotać pod nosem. Usłyszałam częściowo coś o kundlu. Więc ja tak głośno: "To smutne że pani zabrania szczeniakowi kontaktu z innymi psami" i poszłam.
Ale to był chyba jedyny przypadek :)

Guest Kamcia_14
Posted

aneta_w napisał(a):
Oskar chodzi na smyczy (bo chce dominować)

Jak to Oscar chce dominować? Czyli że nie puszczasz go nic luzem !?
Aneta naucz go komendy 'do mnie'. :razz:. Albo poczytaj artykuł w Moim psie ale z tamtego miesiąca. Naprawdę pies powinien mieć odrobine wolności.
A jakiej rasy lub rasopodobności jest twój pies. Tylko nie myśl sobie że ja się czepiam. :razz:. A może masz działkę lub dom z ogrodem ?

Guest aneta_w
Posted

Kamcia_14 napisał(a):
Jak to Oscar chece dominować? Czyli że nie puszczasz go nic luzem !?
Aneta naucz go komendy 'do mnie'. :razz:. Albo poczytaj artykuł w Moim psie ale z tamtego miesiąca. Naprawdę pies powinien mieć odrobine wolności.
A jakiej rasy lub rasopodobności jest twój pies. Tylko nie myśl sobie że ja się czepiam. :razz:. A może masz działkę lub dom z ogrodem ?


Wiesz... to ie jest tak że ja się nie znam. Onl poprostu nie wychował się u mnie. Wychowal się na wsi - bez żadnych praw - wszystko mu było wolno. I byliśmy na szkoleniu. Nie martw się... komndy to on umie i między innymi komendy "do mnie" i "noga". Ale nierozumiesz. On chodzi na smyczy takiej dłuuuugiej i jemu to nic nie przeszkadza. Czasami jak jesteśmy sami na jakiejś polanie to go spuszczam i to też cały czas się rozglądam czy nie ma innego psa. Pozatym on i tak oznaczy teren i zaraz do mnie wraca. Poprostu unikam zagrożenia. Jak nadchodzi inny pies to odwracam uwagę Oskara smakołykiem. Jeżeli to sunia nadeszła to zreguły daje mu się z nią obwąchać. Chyba że przychodzi pies ale taki podlizujący się to też :D
I działkę mam z ogrodem. Właśnie tam na wsi. I tam biega zupelnie luzem.

Wiem że ja jak to opowiadam to tak dziwnie. Ale on naprawde nie może chodzić bez smyczy. Bo na smyczy mam jakąś kontrole nad nim. On jakby chodził bez smyczy i znad przeciwka by szedł dominujący pies do Osar by wyruszył na niego bez zastanowienia - chce przy okazji bronić mojej suni, jego siostry. Jest też bardzo odważny i rzuca się nawet na Rottwailery (przepraszam nie wiem jak to się dokładnie pisze).

Guest aneta_w
Posted

Więc on poprostu musi. I tak jak powiedziałam - spuszczam go ale tylko czasami jak nie ma żadnego psa w pobliżu.
Unikam zagrożenia

Guest Kamcia_14
Posted

Wiem że ja jak to opowiadam to tak dziwnie.

Wcale nie dziwne Aneto. Jak ja zrozumiałam to już jest dobrze :evil_lol:.

Bo na smyczy mam jakąś kontrole nad nim.

Tak jak ja nad moją Kamcią. Ja się też bardzo o nią boję i rozumiem cię.

Guest aneta_w
Posted

Cieszę się :):)
Ja naprawde nie chce źle dla psa no ale taki już się wychował - i tak duża poprawa dzięki wspólnej pracy i szkoleniu :) Oskar to ten po prawej u mnie w avatarze :D

PS: A Mojego Psa i Przyjaciela Psa to kupuję co miesiąc :) Cudowne gazety xD

  • 2 months later...
Posted

nigdy nie pozwoliła mu się powąchać a teraz mam takiego samego i pozwala, właściciele yorków są rzeczywiście często nienormalni, tym bardziej że mój poprzedni uwielbiał takie małe stworzenia bardziej niz obecny

Posted

Moja Ozzy ma taki wygląd ze wiekszość myśli ze to jakaś rasa niemam z nią problemów jeżeli chodzi o nietolerancje na spacerach. Ale wiekszosc ludzi twierdzi ze kundle sa brudne zapchlone i głupie. Mój poprzedni psiak Rexio był najmadrzejszym psem na świecie rozumial wszystko co sie do niego mówiło lubiał sie kąpać niejeden właściciel rasowca mógłby mu pozazdrościć inteligencji i wychowania. Zauważyłam jedno ze jak jest pies rasowy niemal krzdy przechodzień zwróci uwage powie jaki ładny czy coś w tym stylu a na Rexia który wyglądal jak zwykły kundelek nikt nigdy niezwracal uwagi.

Posted

To ja jeszcze dopisze, ze Borys bardzo lubi wszelkie kundelki i tak jak nie raz zdarzało mu sie wydymic do roznych rasowców, tak z kundelkami zawsze odchodziły przednie zabawy :evil_lol:

Posted

a ja dzisiaj szlam na spacerek [w sumie nie wiem czy powinnam tutaj pisac ;)] i idzie malutki goldenek...... wacha sie z Sonia itp.... Sonia ogolnie malo psow toleruje ale do tego zaczela nawet machac ogonkiem i w ogole byla dobrze nastawiona :razz::razz: a podchodzi facet i ciagnie za obroze goldenka i mowi "chodz chodz nie bedziesz sie zadawal/bawil z tym starym psem":diabloti: ale normalnie sie zaczelam smiac cicho..... :D:D co z tego ze jest stara?? normalnie ludzie sa dziwni...:evil_lol::evil_lol: a to "z tym starym psem" powiedzial tak.... podkreslajaco :D biedna moja Sonia jak mozna ja tak obrazic:lol::lol:

Posted

A ja z moim czesto chodze na krakowskie blonia, gdzie na ogol z jakiegos powodu przewaza liczba psow rasowych, zreszta przepieknych ;) Z bardzo fajnymi wlascicielami - psiarzami i nigdy nie ma problemu z zabawa..
Przyznam ze nie denerwuja sie nawet kiedy moj maluch biegnie przez pol blon do jakiegos psa i sie na niego rzuca zaczynajac zabawe, co moze zdenerwowac walsciciela (ktory np jest w trakcie szkolenia -na wlasna reke) i to jest cos nad czym ciagle z moim psakiem pracuje

Co do yorkow to wiem cos o tym :)) Bylam kiedys nad wisla, piekna pogoda cala masa bawiacych sie ze soba pieskow i zadowolonych wlascicieli, a jedna pani szla z dziecmi, ktore swojego Yorka przez dobre 40 minut niosly na rekach. Szlismy akurat w tym samym kierunku. Coz, nie znam sie na tej rasie, ale wydaje mi sie ze pies to jednak nie zabawka i jak idzie na spacer to chyba pobiegac.. Ale nie wazne. Wreszcie dzieci postawily pieska na trawie, moj tylko podbiegl powachac, on sie za takie kurdupelki (bez obrazy) 'nie zabiera' woli sie bawic z duzymi psami :P Wlascicielka Yorka NATYCHMIAST podbiegla porwala psa na rece i mowi do dzieci:
"Po co go kladziesz, chcesz zeby go kundlisko zdeptalo?!"
Ja tylko popatrzylam na pancie wzrokiem "Nie wdaje sie w rozmowe i tak jestes nienormalna" zapielam psa i poszlam.
A przysiegam, ze nawet Yorka do zabawy nie zachecal...

Posted

Sugarr masz rację co do tego, że na błoniach większość to psy rasowe i rzeczywiście z fajnymi właścicielami.

Wkurza mnie jak ktoś przychodzi tam szkolić swojego psa :roll: Widziałam kilka takich sytuacji...właściciel próbuje czegoś wymagać od psa, a w tym momencie podbiegają do niego psy i właściciel je odgania :shake: Zaraz pewnie ktoś powie, że pies nie powinien podbiegać do innego psa, że właściciel powinien go odwołać, ale w końcu po to większość przychodzi na błonia, żeby psy sobie pobiegały. Ostatnio był taki facet, którego pies chodził przy nóżce, a jak podbiegł jakiś inny to go zapiął i tamtego odganiał wyma****ąc rękoma :roll:

Posted

Hmm Bora ja chyba jednak powiem "pies nie powinien podbiegać do innego psa, że właściciel powinien go odwołać" :D
Moj tak robi(tzn. nie wraca w 50% przypadkow kiedy cos go bardzo zainteresuje..), chociaz szkolimy sie i licze ze w koncu bedzie wracal :) i Pelno psow tez tego nie umie, mi to osobiscie nie przeszkadza, ale rozumiem tych ktorzy przychodza na blonia szkolic psiaki. W koncu gdzie mozna znalezc lepsze miejsce? Kolo blokow pelno rozproszen, kosci smieci, samochody, ludzie.. A na takich bloniach jest duza szansa znalezc sobie 'cichy' kawalek trawnika, do tego bezpieczny.
Oczywiscie, psiaki przychodza tam sie wybiegac, ale nie mozna tym usprawiedliwic tego ze nie wracaja do wlasciciela... Moze biegac ile chce, ale zawolany powinien wracac. Co jezeli pobiegnie do psa ktoremu sie nie spodoba i zacznie sie walka? Czasami odleglosc jest taka duza ze zanim do psa podbiegniesz juz moze sie cos stac..
Poza tym np. dla malego psa wcale nie wskazana jest zabawa z duzym psem, ktory zbyt mocno przygniata itd (zreszta same gadalysmy keidys czy Portos bedzie dobry dla Tory do zabawy :P) wiec jezeli czyjs malamut biegnie jak oszalaly bawic sie z 2 miesiecznym jamnikiem miniaturowym, to nie dziwie sie wlascicielowi jamnika, ktory denerwuje sie ze wlasciciel malamuta nie jest w stanie go odwolac...
Dlatego tez kladziemy nacisk na "do mnie" i mam nadzieje ze pewnego pieknego dnia bedzie wracal bez wzgledu na wszystko :D (marzenia)

Posted

Cimi napisał(a):
Ja też szkolę psa na łacę i nie widzę w tym nic dziwnego :cool1:.

Łąka a błonia to dwie różne rzeczy :roll: Też chodzę na taką łąkę, którą mam niedaleko i tam się czasami szkolimy....a na błoniach zawsze jest mnóstwo ludzi i psów...szczeniaków, które podbiegają do każdego i po prostu psów dorosłych, które mieszkają w centrum i nie mają gdzie pobiegać bez smyczy, więc są tam spuszczane, żeby pobawić się z pieskami.
Rozumiem jak ktoś przychodzi tam szkolić swojego psa, żeby skupiać jego uwagę na sobie, w rozproszeniach, ale bez przesady, żeby odganiać nogą, smyczą psa, który podbiegnie? :roll: Ostatnio była dziewczyna, która próbowała szkolić niufka...czasami on pobiegł do psa, czasami jakiś pies podbiegł do niego, ale ona nikogo nie odganiała...próbowała uczyć psa powrotu na zawołanie, bez nerwów :lol:

sugarr napisał(a):
Hmm Bora ja chyba jednak powiem "pies nie powinien podbiegać do innego psa, że właściciel powinien go odwołać" :D
Moj tak robi(tzn. nie wraca w 50% przypadkow kiedy cos go bardzo zainteresuje..), chociaz szkolimy sie i licze ze w koncu bedzie wracal :) i Pelno psow tez tego nie umie, mi to osobiscie nie przeszkadza, ale rozumiem tych ktorzy przychodza na blonia szkolic psiaki. W koncu gdzie mozna znalezc lepsze miejsce? Kolo blokow pelno rozproszen, kosci smieci, samochody, ludzie.. A na takich bloniach jest duza szansa znalezc sobie 'cichy' kawalek trawnika, do tego bezpieczny.
Oczywiscie, psiaki przychodza tam sie wybiegac, ale nie mozna tym usprawiedliwic tego ze nie wracaja do wlasciciela... Moze biegac ile chce, ale zawolany powinien wracac. Co jezeli pobiegnie do psa ktoremu sie nie spodoba i zacznie sie walka? Czasami odleglosc jest taka duza ze zanim do psa podbiegniesz juz moze sie cos stac..
Poza tym np. dla malego psa wcale nie wskazana jest zabawa z duzym psem, ktory zbyt mocno przygniata itd (zreszta same gadalysmy keidys czy Portos bedzie dobry dla Tory do zabawy :P) wiec jezeli czyjs malamut biegnie jak oszalaly bawic sie z 2 miesiecznym jamnikiem miniaturowym, to nie dziwie sie wlascicielowi jamnika, ktory denerwuje sie ze wlasciciel malamuta nie jest w stanie go odwolac...
Dlatego tez kladziemy nacisk na "do mnie" i mam nadzieje ze pewnego pieknego dnia bedzie wracal bez wzgledu na wszystko :D (marzenia)

Ok, może sobie znaleźć kawałek trawy i szkolić psa...ale ja opisałam sytuację, w której facet odganiał psa nogami, smyczą :shake: nie przeszkadza mi to, że go szkolił, ale powinien się z tym liczyć, że jakiś pies podbiegnie...poza tym na błoniach raczej nikt nie odwołuje psa, bo raczej każdy tam przychodzi pobawić się z innymi psami. Tora podbiega do każdego psa, ale jak ją wołam to raczej wraca, nie od razu, poza tym jak widzi, że pies nie ma ochoty na zabawę to sama wraca. Uważam, że jeżeli ktoś ma psa, który rzuca się na inne psy to nie powinien przychodzić z nim na błonia, gdzie psów jest mnóstwo. Ja wiem, że moja Tora nikogo nie zaatakuje.

Posted

Och, wy, och wy, wstręciuchy ;D
Co wy macie do yorków i yorkofiołów? :evil_lol:
Nie, nie, nie żartuję sobie w tym momencie. Może i macie rację z tym przewrażliwieniem ich właścicieli. Ale w niektórych przypadkach ich rozumiem. Boję się, gdy podbiegnie do nas pies większy, taki za kolano. Boję się, bo Cornelka uwielbia wszelkie kontakty i taki psiak może ją zgnieść poprostu.
Nie mam za to nic przeciwko obwąchaniu się zwierzaczków, bo przecież mała musi wiedzieć, że nie istnieją tylko rude kundelki (Diker, mojej koleżanki), czy kremowe, długonogie psiaki (Majka).
Jedynym większym psem, a własciwie suczka (cocer spaniel ang) z którą pozwalam się bawić jest ruda Gabi. Nie mam nic przeciwko, gdyż ich zabawa polega na ganianiu się, nie przygniataniu.

Ale idąc tokiem myślenia większości właścicieli "jorków", czy yorków - miniaturek :angryy: - wszystkie kundle są śmierdzące, chore, bezpańskie i zapchlone. Nawet Rexio, mój drugi pies, 18-to letni kundelek :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...