Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Baster nie miał lekkiego życia.
Miał wprawdzie swój dom, ale cały czas był zamykany w łazience i głodzony:-(.
Czy taki dom można jeszcze nazywać domem?
Losem Bastera zainteresowała się osoba która odwiedzała ten "dom" i zabrała stamtąd Bastera.
Ale Baster jest w hotelu na Łużyckiej.
Fatalnie znosi zamknięcie w kojcu.
Bardzo proszę o pomoc w Jego adopcji.
Może i dla Bastera w końcu nastaną dobre dni.
Kontakt w sprawie adopcji do Beaty:

Telefon:[SIZE=2] 504 470 635

Mail:porebska_beata@o2.pl

Posted

Basters siedzi w hotelu juz ponad 3 miesiace.Wyciagnela go kobieta z bardzo złych warunkow.
Baster by zabrany ze schroniska ,a jak wyrosł wlascicielka go nie karmila i zamykala w łazience.Pani Marta ktora sie nim opiekuje , bardzo rozpacza nad jego dola tym bardziej że w tym hotelu staje sie coraz bardziej nerwowy.Tam zostaly tylko psy agresywnw ktorych nikt nie chce przyjac do hotelu.Pani Marta nie ma samochodu zeby dojezdzac do innego hotelu, nie ma tez juz pienidzy na jego utrzymanie poniewaz 600 zł dla niej jednej jest ogomnym obciązeniem w budżecie.
Dotego wszystkiego basters zostal pogryziony przez amstafa i jest w trakcie leczenie .
Prosze wszystkich o pomoc w szukaniu mu domku,

Posted

Bastera ciągle ogłaszam, nie było niestety żadnego odzewu.
Jakim cudem został pogryziony ??????
Chociaż tego mona się było spodziewać po hotelu na Łużyckiej.

Jaki on jest w stosunku do dzieci, psów i kotów ???
Może Pani Marta wie .....

ile ma lat?

Posted

Ank@2 napisał(a):
Bastera ciągle ogłaszam, nie było niestety żadnego odzewu.
Jakim cudem został pogryziony ??????
Chociaż tego mona się było spodziewać po hotelu na Łużyckiej.

Jaki on jest w stosunku do dzieci, psów i kotów ???
Może Pani Marta wie .....

ile ma lat?


Aniu on ma kolo 4 lat ,niestety pobyt na łuzyckiej mu nie słuzy podobno bardzo nerwowy sie stal i nawet probuje ugrysc ludzi naulicy.Musimy jak najszybcej go stamtad wyciagnac tylko ze na razie jeżdzi na kontrole na sanocka ,a ta pani nie ma samochodu.:shake:

Niestety dopoki pies jest tam gdzie jest nie moge napisac nic wiecej.Baster jezeli dopisze mu zdrowie bedzie w czwartek aw kundlu

Posted

Ank@2 napisał(a):
Jak Baster po programie ?
Znalazł dom ?

nie nalazl domu ale najgorsze jest to ze wrocila na Luzycka bo do dzisiaj ma kontrole na sanockiej i wyciaganie szwow.
pani Marta miala w sobote jechac do wieliczki i zobaczyc jak tam jest i zarezerowoac boks i mam nadzije ze to zaltwila .Bo psa nalezy oglaszac ale dopoki siedzi tam gdzie sidzi musze milczec i nie moge powiedzic prawdy ze pies zostal pogryziony z winy wlasciciela hotelu ,ktory nie pilnuje psow tylko puszcza je samopas :angryy:

  • 2 weeks later...
Posted

Cześć wam.Basterek jest od soboty 13.12 w Wieliczce.Niestety bardzo żle znosi przeprowadzkę.Nie toleruje nowego gospodarza,no i jest z tym trochę kłopot,mam nadzieję że to tylko na chwilę.Obecnie przebywa w pomieszczeniu ,dopóki jego boks nie będzie dobrze zabezpieczony,aby sobie nie zrobił krzywdy.Jest to duży kłopot dla Marty która się nim opiekuje,musi teraz codziennie jeździć do niego żeby mógł się załatwiać,no i żeby tak się nie stresował,nie ma samochodu,a od busa jest jakieś 3km na nogach,jest to wszystko dla niej dodatkowo kłopotliwe.

  • 2 weeks later...
Posted

Witam.Basterkowi nadal jest ciężko się pogodzić z nową sytuacją.Ma zmienne humory,czasami tylko jest grzeczny.Najgorzej przechodził czas sylwestrowy no i dzisiaj ze względu na huk petard.Okrutnie się tego boi.Martę która się nim opiekuje wręcz można by rzec błagalnie czołgając prosił aby go samego nie zostawiała.Nadal Marta jeździ do niego codziennie aby mógł wyjść trochę na spacer,oprócz niej nikt go nie wyprowadza.Za nie długo Marta nie da rady tak codziennie do niego jeździć i boję się że znów Basterek popadnie w jeszcze głębszą depresję.Ja niestety z przyczyn ode mnie nie zależnych nie mogę go odwiedzać,co jest dla mnie bardzo smutne

  • 3 weeks later...
Posted

Jaki piekny piesio sie z niego zrobil,widac ze pani Marta bardzo dba o niego ,jak trafil na luzycka to sama skora i kosci wystawaly.
Biedny Baster nie ma szczescia do domku. Ani z ogloszen w kundlu ,ani z wyborczej ,krakowskiej i echa nie bylo zadnego odzewu.ostatno mialam jeden telefon chyba z ogloszen Ani ,ktora caly czas go reklamuje ale nie oddzwonili do pani Marty i pani Marta obawia sie ze moze to byla ta dziewczyna ,od ktorej go zabrali .
Mowilam pani Marcie zeby ostrzegla pana Tomka zeby nie wpuszczal bez niej nikogo obcego do bastera.
:shake:

Posted

Patrycjo.
Baster jest wykastrowany.
czy szsczepiony?
Chyba tak.
Do psów agresywny.
Do kotów??? Nie wiedomo.
Ale ten pies w obecnym stanei nei nadaje się do adopcji.
Oczywiście, moim zdaniem.

  • 1 month later...
Posted

Ank@2 napisał(a):
Co z Basterem ?
On dalej czeka na dom ?

No wlasnie czy ktos moze wie czy on nadal jest w hotelu i jaka jest jego sytuacja.Niestety jak sie mi zepsula jakis czas temu komorka utracilam wszystkie nr telefonu ,a pani Marta do mnie nie dzwoni:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...