Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 269
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witaj Peter Beny:loveu:

Nowe ploteczki o naszym Puszku/ Loeki beda niebawem:lol: Otrzymalam wiadomosc, ze mama opiekunki przebywa w szpitalu wiec nie bardzo wypada mi teraz dopytywac sie o naszego malca, jednak mysle ze nic zlego mu nie grozi;) Pod koniec przyszlego tygodnia zadzwonie i dowiem sie czegos wiecej. Obiecuje:lol:

Peter, czy odczytales moja wiadomosc na pw?

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i jeszcze raz dziekuje:lol:

  • 2 weeks later...
Posted

U Puszka wszystko w porzadku:lol: szkoda tylko, ze w rodzinie okropne zmartwienie z powodu ciezkiej choroby:shake: Nie prosilam o nowe fotki bo wiem co w tej chwili wszyscy tam przezywaja:-( Nowy Rok nie jest dla nich pomyslny.

Posted

Niestety, pierwsze tygodnie stycznia nie byly laskawe dla opiekunow Puszka, dzisiaj sie dowiedzialam o smierci mamy opiekunki naszego malucha.

Mam jednak wspaniale wiesci o nim samym. Jak mowi opiekunka - Puszek/Loeki to maly ksiaze:loveu: Sypia na kanapie na grzbiecie i kanapa jest tylko jego w tym momencie, albo przy kominku, wiec drwa trzeba dorzucac:evil_lol: bo Puszek uwielbia ciepelko.

Puszek okazuje sie byc przekomicznym psiakiem. Na spacerkach, jesli dopisuje pogoda i chce mu sie nieco dluzej pospacerowac, Puszek nasladuje swoja "siostre" ktora ma dziwny zwyczaj chodzenia na 3 lapach, podczas gdy na brak 4 nie moze narzekac. Loeki robi dokladnie tak samo, ba, nawet potrafia oboje w ten sposob biegac:crazyeye:
Wspolnie tez poluja na wiewiorki z miernymi efektami :evil_lol:

W zeszym tygodniu pani postawila torbe z zakupami w kuchni i wyszla na chwile do pokoju. Nagle dobiegl ja dziwny halas wiec poszla sprawdzic co sie dzieje........Okazalo sie, ze Loeki wytachal ogromna i ciezka torbe z karma dla ptaszkow i ciagnal ja za soba do wlasnego lozeczka:evil_lol: Bardzo byl z siebie dumny i dziwil sie dlaczego odebrano mu smakolyki :lol:
Pani twierdzi, ze pod niewinnym spojrzeniem drzemie w nim figlarska dusza i tak naprawde nie mozna sie na niego gniewac.

Loeki nauczyl sie zachowywac czystosc, jesli zimno lub jesli pada deszcz to szybciutko zalatwia co trzeba i zmyka do domu. Jest grzeczny i ladnie sie slucha, klopotow z nim nie ma.

Jesli beda nowe fotki to natychmiast tutaj zamieszcze :lol:

Posted

dusje napisał(a):
Niestety, pierwsze tygodnie stycznia nie byly laskawe dla opiekunow Puszka, dzisiaj sie dowiedzialam o smierci mamy opiekunki naszego malucha.

Mam jednak wspaniale wiesci o nim samym. Jak mowi opiekunka - Puszek/Loeki to maly ksiaze:loveu: Sypia na kanapie na grzbiecie i kanapa jest tylko jego w tym momencie, albo przy kominku, wiec drwa trzeba dorzucac:evil_lol: bo Puszek uwielbia ciepelko.

Puszek okazuje sie byc przekomicznym psiakiem. Na spacerkach, jesli dopisuje pogoda i chce mu sie nieco dluzej pospacerowac, Puszek nasladuje swoja "siostre" ktora ma dziwny zwyczaj chodzenia na 3 lapach, podczas gdy na brak 4 nie moze narzekac. Loeki robi dokladnie tak samo, ba, nawet potrafia oboje w ten sposob biegac:crazyeye:
Wspolnie tez poluja na wiewiorki z miernymi efektami :evil_lol:

W zeszym tygodniu pani postawila torbe z zakupami w kuchni i wyszla na chwile do pokoju. Nagle dobiegl ja dziwny halas wiec poszla sprawdzic co sie dzieje........Okazalo sie, ze Loeki wytachal ogromna i ciezka torbe z karma dla ptaszkow i ciagnal ja za soba do wlasnego lozeczka:evil_lol: Bardzo byl z siebie dumny i dziwil sie dlaczego odebrano mu smakolyki :lol:
Pani twierdzi, ze pod niewinnym spojrzeniem drzemie w nim figlarska dusza i tak naprawde nie mozna sie na niego gniewac.

Loeki nauczyl sie zachowywac czystosc, jesli zimno lub jesli pada deszcz to szybciutko zalatwia co trzeba i zmyka do domu. Jest grzeczny i ladnie sie slucha, klopotow z nim nie ma.

Jesli beda nowe fotki to natychmiast tutaj zamieszcze :lol:

Bardzo nam przykro z powodu mamy:-(
Ale za to ze strony Puszka mamy wspaniałe wieści:multi:

Posted

Ja również bardzo współczuję :-(

Z postępów i wspaniałego życia Puszka natomiast bardzo, bardzo, bardzo się cieszę:multi:
Śmieszna historia z tym chodzeniem na 3 łapach :evil_lol:
Ale trochę podobnie było z moimi suniami. Kiedy przyjechała do nas Śrubi, siusiała podnosząc nogę do góry, jakby była chłopakiem:roll: po jakimś czasie Pestka tez tak zaczęła robić:evil_lol:
Teraz jakoś się odzwyczaiły, ale czasem się zdarza.

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Malo pomyslne wiesci :shake: Puszek zbyt czesto korzystal z 3 lap, by uznac to za jego komedianckie wyczyny,jak to sie wydawalo na poczatku.

Wet zdecydowal o zrobieniu RTG i wyszlo szydlo z worka, a wlasciwie 2 naboje umiejscowione w jego biodrze. To nie srut.... to prawdziwe naboje, ktore spowodowaly katastrofe ......

Nasz Puszek/ Loeki radzi sobie, otrzymuje srodki przeciwbolowe,; Zeby zapobiec domyslom - owszem, mozna mu wszczepic proteze biodra , ale Loeki ma juz swoje lata i nie wiadomo jak zareagowalby jego organizm na tak powazny zabieg. Rehabilitacja tez trwa dlugo i nie jest pozbawiona bolu....
Czy Puszek dalby rade to wytrzymac?

Srodki przeciwbolowe pozwalaja mu przetrwac , fizjoterapia - rowniez dziala wspomagajaco.

Za chwile zalacze RTG...sami zobaczcie :-( Kto strzelal do Puszka i w jakim celu?





Zwroccie uwage na prawa strone RTG. Tam widoczne sa wlasnie te 2 naboje.

Puszek/ Loeki odzcuwa bol, ale nie zawsze. Jego opiekunowie robia wszystko, aby psiak nie cierpial.

Puszek jest bardzo pogodnym i zgodnym psiakiem, kocha i ludzi i inne czworonogi, ale jak zauwazaja jego opiekunowie - wciaz ma w oczach smutek, choc cieszy sie najbardziej przyziemnymi dla psiakow - drobnostkami. Moze juz tak ma od urodzenia, moze tez nosi w pamieci zle wspomnienia i jego wrazliwa dusza nie pozwala mu o nich zapomniec..... i moze stad te odwiecznie smutne oczeta. Nasz smutek, zal, i bol jest zapewne nieporownywalny do tego Puszkowego. Ilez on sie wycierpial..........ile bolu zadalo mu zycie i ludzkie potwory, zanim trafil do kochajacych go calym sercem - ludzi.


Osobiscie, chcialabym dorwac tego drania i przestrzelic mu to i owo......ku pamieci.....Puszkowa krzywda nie daje mi spokoju...Co za podlosc, gdzie do diabla ten katolicki narod , gdzie nasze morale???? Tysiace pytan bez odpowiedzi.

Tak bardzo nam go zal, tak trudno nam sobie wyobrazic, ze padl kiedys ofiara ludzkiej bestii.

Moj pierwszy psiak nosil w sobie 20 kawalkow srutu, w lapkach....tez pewnie padl ofiara "strzelca wyborowego"...dozyl jednak pieknego wieku i mysle sobie, ze i Puszek ma jeszcze przed soba wiele lat szczesliwego zycia.

  • 2 weeks later...
Posted

Otrzymalam 2 fotki z tzw. `nocnej zmiany`:evil_lol: Pan i jego pies, zmeczeni po ciezkim dniu, zapadali w gleboki sen :lol: Kto tu kogo nasladuje, hehe :evil_lol:





Puszek- Loeki nadal OK :multi: Bol jest, ale nie zawsze, Loeki lubi sobie poszczekac, kocha wszystkie inne psiaki, jest dla nich przemily, czasami ujawniaja sie cechu dominancyjne, ale i tak pozostale czworonogi maja to w nosie, bo juz poznaly Loeki i wiedza, jaki to z niego KOZAK, hehe.

Trzymaj sie chlopcze :loveu: Radzisz sobie dobrze i oby tak dalej.

Posted

Hehe, naprawde zadowolony z zycia :loveu: Tak podejdzie czlowieka, ze nie ma na niego "instrukcji" :evil_lol:

Madry psiak :loveu: i kocha i chce byc kochanym :lol: w koncu nie na darmo wyruszyl w wielka podroz w nieznane ;)

Puszku/ Loeki :loveu: W NL juz wiosna, ciesz sie wiec przyroda i nie zrywaj tulipanow...:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...