Peter Beny Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 fizia napisał(a): A ja też czekam na nowe info o pięknisiu :loveu::loveu::loveu: Quote
dusje Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Witaj Peter Beny:loveu: Nowe ploteczki o naszym Puszku/ Loeki beda niebawem:lol: Otrzymalam wiadomosc, ze mama opiekunki przebywa w szpitalu wiec nie bardzo wypada mi teraz dopytywac sie o naszego malca, jednak mysle ze nic zlego mu nie grozi;) Pod koniec przyszlego tygodnia zadzwonie i dowiem sie czegos wiecej. Obiecuje:lol: Peter, czy odczytales moja wiadomosc na pw? Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i jeszcze raz dziekuje:lol: Quote
dusje Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 U Puszka wszystko w porzadku:lol: szkoda tylko, ze w rodzinie okropne zmartwienie z powodu ciezkiej choroby:shake: Nie prosilam o nowe fotki bo wiem co w tej chwili wszyscy tam przezywaja:-( Nowy Rok nie jest dla nich pomyslny. Quote
fizia Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży! Trzymam kciuki!!! Quote
dusje Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Niestety, pierwsze tygodnie stycznia nie byly laskawe dla opiekunow Puszka, dzisiaj sie dowiedzialam o smierci mamy opiekunki naszego malucha. Mam jednak wspaniale wiesci o nim samym. Jak mowi opiekunka - Puszek/Loeki to maly ksiaze:loveu: Sypia na kanapie na grzbiecie i kanapa jest tylko jego w tym momencie, albo przy kominku, wiec drwa trzeba dorzucac:evil_lol: bo Puszek uwielbia ciepelko. Puszek okazuje sie byc przekomicznym psiakiem. Na spacerkach, jesli dopisuje pogoda i chce mu sie nieco dluzej pospacerowac, Puszek nasladuje swoja "siostre" ktora ma dziwny zwyczaj chodzenia na 3 lapach, podczas gdy na brak 4 nie moze narzekac. Loeki robi dokladnie tak samo, ba, nawet potrafia oboje w ten sposob biegac:crazyeye: Wspolnie tez poluja na wiewiorki z miernymi efektami :evil_lol: W zeszym tygodniu pani postawila torbe z zakupami w kuchni i wyszla na chwile do pokoju. Nagle dobiegl ja dziwny halas wiec poszla sprawdzic co sie dzieje........Okazalo sie, ze Loeki wytachal ogromna i ciezka torbe z karma dla ptaszkow i ciagnal ja za soba do wlasnego lozeczka:evil_lol: Bardzo byl z siebie dumny i dziwil sie dlaczego odebrano mu smakolyki :lol: Pani twierdzi, ze pod niewinnym spojrzeniem drzemie w nim figlarska dusza i tak naprawde nie mozna sie na niego gniewac. Loeki nauczyl sie zachowywac czystosc, jesli zimno lub jesli pada deszcz to szybciutko zalatwia co trzeba i zmyka do domu. Jest grzeczny i ladnie sie slucha, klopotow z nim nie ma. Jesli beda nowe fotki to natychmiast tutaj zamieszcze :lol: Quote
Zuza i Noddy Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 dusje napisał(a):Niestety, pierwsze tygodnie stycznia nie byly laskawe dla opiekunow Puszka, dzisiaj sie dowiedzialam o smierci mamy opiekunki naszego malucha. Mam jednak wspaniale wiesci o nim samym. Jak mowi opiekunka - Puszek/Loeki to maly ksiaze:loveu: Sypia na kanapie na grzbiecie i kanapa jest tylko jego w tym momencie, albo przy kominku, wiec drwa trzeba dorzucac:evil_lol: bo Puszek uwielbia ciepelko. Puszek okazuje sie byc przekomicznym psiakiem. Na spacerkach, jesli dopisuje pogoda i chce mu sie nieco dluzej pospacerowac, Puszek nasladuje swoja "siostre" ktora ma dziwny zwyczaj chodzenia na 3 lapach, podczas gdy na brak 4 nie moze narzekac. Loeki robi dokladnie tak samo, ba, nawet potrafia oboje w ten sposob biegac:crazyeye: Wspolnie tez poluja na wiewiorki z miernymi efektami :evil_lol: W zeszym tygodniu pani postawila torbe z zakupami w kuchni i wyszla na chwile do pokoju. Nagle dobiegl ja dziwny halas wiec poszla sprawdzic co sie dzieje........Okazalo sie, ze Loeki wytachal ogromna i ciezka torbe z karma dla ptaszkow i ciagnal ja za soba do wlasnego lozeczka:evil_lol: Bardzo byl z siebie dumny i dziwil sie dlaczego odebrano mu smakolyki :lol: Pani twierdzi, ze pod niewinnym spojrzeniem drzemie w nim figlarska dusza i tak naprawde nie mozna sie na niego gniewac. Loeki nauczyl sie zachowywac czystosc, jesli zimno lub jesli pada deszcz to szybciutko zalatwia co trzeba i zmyka do domu. Jest grzeczny i ladnie sie slucha, klopotow z nim nie ma. Jesli beda nowe fotki to natychmiast tutaj zamieszcze :lol: Bardzo nam przykro z powodu mamy:-( Ale za to ze strony Puszka mamy wspaniałe wieści:multi: Quote
fizia Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Ja również bardzo współczuję :-( Z postępów i wspaniałego życia Puszka natomiast bardzo, bardzo, bardzo się cieszę:multi: Śmieszna historia z tym chodzeniem na 3 łapach :evil_lol: Ale trochę podobnie było z moimi suniami. Kiedy przyjechała do nas Śrubi, siusiała podnosząc nogę do góry, jakby była chłopakiem:roll: po jakimś czasie Pestka tez tak zaczęła robić:evil_lol: Teraz jakoś się odzwyczaiły, ale czasem się zdarza. Quote
Zuza i Noddy Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 fizia napisał(a):Co słychać o Puszka? Ja tez chętnie usłyszę co u niego i może jakieś fotki:cool3: Quote
dusje Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Malo pomyslne wiesci :shake: Puszek zbyt czesto korzystal z 3 lap, by uznac to za jego komedianckie wyczyny,jak to sie wydawalo na poczatku. Wet zdecydowal o zrobieniu RTG i wyszlo szydlo z worka, a wlasciwie 2 naboje umiejscowione w jego biodrze. To nie srut.... to prawdziwe naboje, ktore spowodowaly katastrofe ...... Nasz Puszek/ Loeki radzi sobie, otrzymuje srodki przeciwbolowe,; Zeby zapobiec domyslom - owszem, mozna mu wszczepic proteze biodra , ale Loeki ma juz swoje lata i nie wiadomo jak zareagowalby jego organizm na tak powazny zabieg. Rehabilitacja tez trwa dlugo i nie jest pozbawiona bolu.... Czy Puszek dalby rade to wytrzymac? Srodki przeciwbolowe pozwalaja mu przetrwac , fizjoterapia - rowniez dziala wspomagajaco. Za chwile zalacze RTG...sami zobaczcie :-( Kto strzelal do Puszka i w jakim celu? Zwroccie uwage na prawa strone RTG. Tam widoczne sa wlasnie te 2 naboje. Puszek/ Loeki odzcuwa bol, ale nie zawsze. Jego opiekunowie robia wszystko, aby psiak nie cierpial. Puszek jest bardzo pogodnym i zgodnym psiakiem, kocha i ludzi i inne czworonogi, ale jak zauwazaja jego opiekunowie - wciaz ma w oczach smutek, choc cieszy sie najbardziej przyziemnymi dla psiakow - drobnostkami. Moze juz tak ma od urodzenia, moze tez nosi w pamieci zle wspomnienia i jego wrazliwa dusza nie pozwala mu o nich zapomniec..... i moze stad te odwiecznie smutne oczeta. Nasz smutek, zal, i bol jest zapewne nieporownywalny do tego Puszkowego. Ilez on sie wycierpial..........ile bolu zadalo mu zycie i ludzkie potwory, zanim trafil do kochajacych go calym sercem - ludzi. Osobiscie, chcialabym dorwac tego drania i przestrzelic mu to i owo......ku pamieci.....Puszkowa krzywda nie daje mi spokoju...Co za podlosc, gdzie do diabla ten katolicki narod , gdzie nasze morale???? Tysiace pytan bez odpowiedzi. Tak bardzo nam go zal, tak trudno nam sobie wyobrazic, ze padl kiedys ofiara ludzkiej bestii. Moj pierwszy psiak nosil w sobie 20 kawalkow srutu, w lapkach....tez pewnie padl ofiara "strzelca wyborowego"...dozyl jednak pieknego wieku i mysle sobie, ze i Puszek ma jeszcze przed soba wiele lat szczesliwego zycia. Quote
fizia Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 No nie :angryy: Co za zwyrodnialec Mu to zrobił... Biedactwo Quote
Zuza i Noddy Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 To jest okropne, zwłaszcza, ze to nie zwykły śrut, ktoś to zrobił celowo, jak tak można :angryy: Quote
truskawa144 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Biedny Puszek. Całe szczęście,że ma taki super dom i doskonałą opiekę. Quote
dusje Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Otrzymalam 2 fotki z tzw. `nocnej zmiany`:evil_lol: Pan i jego pies, zmeczeni po ciezkim dniu, zapadali w gleboki sen :lol: Kto tu kogo nasladuje, hehe :evil_lol: Puszek- Loeki nadal OK :multi: Bol jest, ale nie zawsze, Loeki lubi sobie poszczekac, kocha wszystkie inne psiaki, jest dla nich przemily, czasami ujawniaja sie cechu dominancyjne, ale i tak pozostale czworonogi maja to w nosie, bo juz poznaly Loeki i wiedza, jaki to z niego KOZAK, hehe. Trzymaj sie chlopcze :loveu: Radzisz sobie dobrze i oby tak dalej. Quote
fizia Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 O!! i to jest odpowiednie miejsce dla naszego przystojniaka!! a nie jakiś schroniskowy boks! Cudo!!:loveu::multi: Quote
Zuza i Noddy Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Cudowne zdjęcia, ale jest szczęśliwy :loveu: Quote
dusje Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Hehe, naprawde zadowolony z zycia :loveu: Tak podejdzie czlowieka, ze nie ma na niego "instrukcji" :evil_lol: Madry psiak :loveu: i kocha i chce byc kochanym :lol: w koncu nie na darmo wyruszyl w wielka podroz w nieznane ;) Puszku/ Loeki :loveu: W NL juz wiosna, ciesz sie wiec przyroda i nie zrywaj tulipanow...:evil_lol: Quote
Peter Beny Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Kocurek napisał(a)::loveu::loveu::loveu:Serducho sie raduje Oj tak bardzo :loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.