dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 truskawa, do wyjazdu szczepienia przeciwko zakaznym byly konieczne, tak sobie zyczy NL i odwrotnie PL wiec nie masz racji,przepraszam. Moje psy nie wyjada do PL bez tych szczepien i nie maja prawa wyjazdo z PL do NL bez nich.Jezdzew koncu te 15 lat i wiem jakie sa przepisy. Podobno do Niemiec nie jest to wymagane, jedynie szczepienie przeciwko wsciekliznie. Abstrahujac juz od wymogow, w domu Puszka sa inne psy i chocby nawet z tego wzgledu rozsadne jest zaszczepienia na zakazne psa schroniskowego stad tez rowniez okres 3-4 tygodni od szcsepienia do wyjazdu. Nie zrozum mnie zle, ale jesli nie adnotacja o szczepieniu w paszporcie to chocby na papierze potwierdzenie z nazwa szcepionki i piecztka weta. Quote
maksiorek Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Wyszło, jak wyszło - i tak jak Dusje napisała i p.Łukasz mi potwierdził przy przekazaniu Puszka: szczepienia muszą być wbite w paszporcie. Niemcy mają brzydki zwyczaj tzw. lotnych kontroli na autostradzie i sprawdzania ludzików, ich dokumentów i bagaży, zwłaszcza jeśli jest to samochód z niektórych państw;) - p.Łukasz opowiadał, jak mu parę razy kazali na autostradzie wyładować wszystkich ludzików i ich bagaże, po czym drobiazgowo wszystko sprawdzali. Nie było więc sensu narażać go na ewentualne nieprzyjemności związane z brakiem wpisu tych szczepień do paszportu. A tak na marginesie dziewczyny - w paszportach moich psów są wpisy od trzech różnych wetów i przy przekraczaniu granicy nigdy nie miałam żadnych problemów. Ale najważniejsze, że Puszek już cały i zdrowy na miejscu:loveu:. Jeszcze uzupełnię odnośnie szczepień - przedstawiłam wetowi całą historię szczepień Puszka i powiedział, że nie ma przeciwwskazań a sam bałby się jechac z psem za granicę bez takowych, a tym bardziej wprowadzac psa do domu, gdzie są inne psiaki. Quote
dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Fiziu, pisze co wiem odnosnie przepisow i co praktykuja inni wlasciciele psow. Malo tego, musisz miec zaswiadczenie weta o braku przeciwskazan do wywozu psa na obce terytorium i przez nie i to wazne jest bodajze przez okreslony czas, ot taka czysta formalnosc po zaszczepieniu psa na wszelkie itd. W NL nie ma obowiazku szczepienia psow na zakazne, a jedynie na wscieklizne, o ile nie wyjezdzaja do obcych krajow. Foty postaram sie zaraz przeslac, prawie padam, bo niedawno wrocilam do domu. Byly korki itd. Najpierw musze je skopiowac na compa. Dziekuje za pomoc Quote
fizia Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Kochani - myślę, że najgorsze co moglibyśmy zrobić to spowodować jakąś nieprzyjemną sytuację. Wszyscy chcieli dobrze, wszystkim nam zależało na Puszku i Jego szczęściu. Widocznie w tym całym stresie i załatwianiu jakieś informacje nie dotarły, może jakieś błędy wynikają z niezrozumienia. Skoro Pan Kierownik i Truskawa mówią, że Puszek był zaszczepiony na choroby zakaźne - to jestem pewna, że tak właśnie było. Quote
dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 fiziu, nie ma juz o czym gadac:lol: Pusi zdrow, sympatyczny i kochany a przy ewentualnej adopcji z kolei, bedzie wiadomo jak dzialac, pierwsze koty za ploty:lol: Nie chodzi o denerwowanie sie nawzajem, idzie o szczescie psiakow:multi:A ja juz skopiowalam foty i wysylam do Ciebie, mam pozwolenie na opublikowanie na forum nie tylko fot Puszka;) Quote
maksiorek Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 dusje napisał(a):fiziu, nie ma juz o czym gadac:lol: Pusi zdrow, sympatyczny i kochany a przy ewentualnej adopcji z kolei, bedzie wiadomo jak dzialac, pierwsze koty za ploty:lol: Nie chodzi o denerwowanie sie nawzajem, idzie o szczescie psiakow:multi:A ja juz skopiowalam foty i wysylam do Ciebie, mam pozwolenie na opublikowanie na forum nie tylko fot Puszka;) Mądrze prawisz, kobieto. A teraz czekamy na zdjęcia. Quote
dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Foty juz wyslane do Fizi i czekamy na wstawienie, dzieki fiziu:multi:a ja sobie pomykam z moja czereda do lasu:lol: Quote
dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Ale jednak zanim udam sie w knieje:evil_lol: to dodam, ze zbiorka byla w centrum miasta Endhoven, gdzie o trawniku mozna pomarzyc:oops::roll: zatem Puszek mial do dyspozycji drzewko i to musialo wystarczyc:eviltong: A dzisiaj czeka go wielka wyprawa do lasu z rodzinka futrzasta, skora do figielkow i zdecydowanie bardzo opiekuncza, wiec szybko zapomni to paskudne miejsce w miescie w samym centrum "przeuroczego "miasta.:mad:Juz babeczki futrzaste poprowadza go w sobie znane zakamarki:lol: Lada chwila, Puszek sie rozkreci i bedzie pewnie podrywal babki. Lone podobno bardzo zalotne i natretne:evil_lol: Musi sobie jakos poradzic- innego wyjscia nie ma . maksiorek z pewnoscia chetnie napisze o Puszkowych wyczynach w Jej domku:loveu: Pisz maksiorek, pisz, nie zaluj klawiatury:evil_lol::lol::loveu: Quote
fizia Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Coś nie chciały do mnie te zdjęcia dotrzeć, ale są - zaraz wklejam Quote
dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Dziekuje fiziu:loveu: za wstawienie foteczek. Spojrzcie na ta fotke z pania:multi:Puszek w siodmym niebie:loveu::multi: Glaszcz mnie, glaszcz...eh.... szybko wkreci sie w towarzystwo, jest wyjatkowo zsocjalizowanym psiakiem, mimo tak dlugiego zywota w samotnosci bez swojego ludzia:-( Jest K A P I T A L N Y:loveu::multi: Quote
truskawa144 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 dusje napisał(a): Jesli Peter wspomina ze jednak musial czekac to chyba wie co mowi, dorosly jest:lol: Ja natomiast wiem co mi mówił kierownik który tez jest dorosły. Z tego co szukałam w internecie i pytałam wetów do wyjazdu do UE potrzebował tylko szczepienia na wściekliznę a takie ma. Kierownik jest wetem i chyba też wie co wystarcza. Dlatego do głowy mu nie przyszło,że będzie problem. Fakt ze mógł przynajmniej dać zaświadczenie o tym szczepieniu. Teraz to już i tak czasu nikt nie cofnie. maksiorek napisał(a):A tak na marginesie dziewczyny - w paszportach moich psów są wpisy od trzech różnych wetów i przy przekraczaniu granicy nigdy nie miałam żadnych problemów. Tak ale u nas to szczepienie było zrobione najpierw a potem z późniejsza datą była wyrobiona książeczka. Puszek wygląda ślicznie:loveu: Oby tylko szybko nauczył się holenderskiego:evil_lol: Quote
Zuza i Noddy Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Wspaniale, że Puszkowi się udało i już jest w domu. Jeszcze pamiętam jak go wyprowadzałam i głaskałam:loveu: Quote
maksiorek Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 dusje napisał(a):Ale jednak zanim udam sie w knieje:evil_lol: to dodam, ze zbiorka byla w centrum miasta Endhoven, gdzie o trawniku mozna pomarzyc:oops::roll: zatem Puszek mial do dyspozycji drzewko i to musialo wystarczyc:eviltong: A dzisiaj czeka go wielka wyprawa do lasu z rodzinka futrzasta, skora do figielkow i zdecydowanie bardzo opiekuncza, wiec szybko zapomni to paskudne miejsce w miescie w samym centrum "przeuroczego "miasta.:mad:Juz babeczki futrzaste poprowadza go w sobie znane zakamarki:lol: Lada chwila, Puszek sie rozkreci i bedzie pewnie podrywal babki. Lone podobno bardzo zalotne i natretne:evil_lol: Musi sobie jakos poradzic- innego wyjscia nie ma . maksiorek z pewnoscia chetnie napisze o Puszkowych wyczynach w Jej domku:loveu: Pisz maksiorek, pisz, nie zaluj klawiatury:evil_lol::lol::loveu: Napiszę cuś, napiszę; łobuziak jest chyba kochliwy - przy spotkaniu z moją Glorisią (40 kilogramów żywej wagi) ożywił się bardzo, od razu przyjął postawę już nie stuprocentowego:evil_lol: samca, uszka do góry, merdający ogonik, bez żenady zaczął wpychać nosek pod ogon suni, za co został "nagrodzony" zabójczym wzrokiem zdegustowanej Glorisi:evil_lol:. Przy wejściu do mieszkania przywitał go mój Kocurek - rozmiar nieco większy od Puszka - piesio odwrócił łepek i udawał, że go nie ma. Pomimo tego niespodziewanego domownika, Puszek wszedł jak do siebie, pospacerował, pozwiedzał, bez pudła trafił do kuchni i oczywiście do kosza na śmieci. Zaczął się rozglądać, więc dostał odrobinę suchej karmy (od razu sprawdziłam - pozwolił sobie miseczkę odebrać i grzebać w niej). Później bezczelnie stał i patrzył dalej, co robię - wiedział doskonale, że na stole jest cuś pysznego i czekał cierpliwie, no więc w nagrodę załapał się na kawałek surowego schaboszczaka. Pojadł, popił, no więc pora na sikanie - niestety zrobił to na posłaniu mojej osobistej Glorisi:mad:. Jak przyszła Magda, to reszta kołtunów poszła pod nożyczki, piesio został wyczesany i był gotowy do dalszej drogi. Pojechał do Brzegu w towarzystwie Magdy, moim i Glorisi - i tu znowu niespodzianka: w samochodzie zachowywał się jak w dobrze znanym miejscu, koniecznie chciał sie przecisnąć do przdu i kierować. W Brzegu Puszek wraz z dokumentami został przekazany p.Łukaszowi i pojechał... Aha, zapomniałam - Puszek wie, że na łóżeczko się wskakuje i odpoczywa na nim. Quote
maksiorek Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 truskawa144 napisał(a): Tak ale u nas to szczepienie było zrobione najpierw a potem z późniejsza datą była wyrobiona książeczka. U mnie też to było w takiej kolejności: najpierw książeczka zdrowia, potem za jakiś czas paszport, znowu za jakiś czas czipowanie - wet po prostu przepisał do paszportu szczepienia z książeczki zdrowia. I żeby zakończyć już ten temat - w każdym miejscu mogą stosować po prostu inne procedury, ot i całe wyjaśnienie. Quote
dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Postaram sie jak najszybciej wkleic tutaj wymogi odnosnie wyjazdu psiaka do NL i moze one to pogodza nas w rozbieznych opiniach. Naprawde, nie juz sensu walkowac tematu, ale jesli juz - to prosze zapytajcie Elze Milicz- jak przygotowane sa od niej psiaki do wyjazdu do NL bo akurat aktualne:lol: Patrzcie na fote Puszeczka i zobaczcie jaki naprawde szczesliwy:multi:Dwie cieple raczki glaszcza malucha a jego sliczne oczka nie moga oderwac wzroku.......na prawde piekny widok i jak raduje serce:multi: Pewnie wieczorkiem dowiem sie juz czegos wiecej o naszym malym podrozniku i oczywiscie napisze tutaj. Trzymaj sie dzielny Puszku:loveu: Babom sie nie dawaj....one tez juz dawno cos tam;) stracily i nie zaimponuja ci tym i owym: nie da ci siostra, nie da ci matka- tego co moze dac ci sasiadka...:oops::roll::evil_lol::shake: hmmm jakos tak to sie mowilo za moich mlodzienczych czasow:oops: Domek ma opanowane polskie komendy i czule slowka;) Sprawdzalam!!! nie bylo dyktanda, byl test z wymowy i intonacji;) Daje jednak glowe, ze Puszek bedzie chcial sie zintegrowac i lada moment poprosi nie o ciasteczko, ale o koekje czyt. kukje:lol: Nie pozostaje nam nic innego jak pogodzic sie z faktem, ze mlodziez emigruje:evil_lol: Quote
fizia Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Hehe a właśnie chciałam napisać, że jestem ciekawa, jak tam sprawy językowe Quote
dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Puszek wabi sie Loeki:lol: Pospal z pania na kanapce ramie w ramie. Foteczki wklei Fizia:lol: Troche sie drapie, zostal potraktowany``frontlinem i odrobaczony bo dalo sie zauwazyc jakies robalstwo Wszystkim jeszcze raz bardzo dziekuje. Tamb - szeleczki sa przesliczne, dziekujemy Quote
dusje Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Fiziu:lol:, dostalas fotki? Sprobuje tez wkleic choc jedna;) Udalo sie Quote
fizia Posted December 23, 2008 Author Posted December 23, 2008 Kanapowiec :loveu::multi: Dostałam zdjęcia, ale dopiero wróciłam do domu i mogłam je zobaczyć Quote
Zuza i Noddy Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Prześlicznie wygląda na kanapie, o wiele lepiej niż w boksie, pasuje do niej. Quote
dusje Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 Puszek/Loeki przespal noc bardzo dobrze, ale jest potwornie zmeczony. Chlopak chyba nadal meskosc czuje bo nasikal gdzie mogl i ile mogl:evil_lol: Dzisiaj idzie do weta na ogolne badania Quote
truskawa144 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 dusje napisał(a):Puszek wabi sie Loeki:lol: A co to znaczy? dusje napisał(a):Troche sie drapie, zostal potraktowany``frontlinem i odrobaczony bo dalo sie zauwazyc jakies robalstwo No,po 2 latach w schronisku to mnie to wcale nie dziwi,jedno odrobaczenie i odpchlenie to mało. Nawet nie było po nim kapania widać a co dopiero tego. Myślę,że po jeszcze jednej serii będzie dobrze, przestanie się drapać i "pachnieć":evil_lol: dusje napisał(a):Chlopak chyba nadal meskosc czuje bo nasikal gdzie mogl i ile mogl:evil_lol: Dzisiaj idzie do weta na ogolne badania Hormony pewnie nadal krążą w organizmie. Za jakiś czas powinno mu całkiem przejść "psie" zachowanie:loveu: Fotki prześliczne:loveu: W końcu jest tam gdzie jego miejsce - na kanapie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.