Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam takie zapytanie do Was właścicieli i hodowców pudli. Na jednej z amerykańskich list dyskusyjnych wyszedł temat znaczenia terenu przez pudle (raczej samce), szczególnie w domu - w środku. Otóż okazuje się, że jest to częsty problem za oceanem, co ciekawe, częściej występuje u samców kastrowanych, niż tych "całych". Jakie Wy macie doświadczenia w tym względzie? Okrutnie mnie to ciekawi, bo sama planuję nabycie psiego faceta...

Posted

Ciekawe, zastanawiam się dlaczego tam jest to tak nagminne... Nawet wynaleźli sposób na to, zakladają psiastym taką jakby derkę na rzepy, nazywają to "bellyband" żeby nie obsikiwały mebli a żeby w to wsiąkało...

Posted

U lhasa zakładają ludziska po prostu pampersy.
Wiem że kastrat Pati chyba Axel znaczył jej dom. Może faktycznie w większości dotyczny to kastratów. Moi klienci którzy mają pudle też nie mają problemu z obsikiwaniem, ale tamte psy też są pełnojajeczne.

Posted

Pudlowi mojej Mamy się to niestety zdarza choć sporadycznie i całe szczęscie nie u siebie w domu. Ale jak kiedyś przyszedł do nas po dłuższej nieobecności to podsikał krzesło, ale to tylko raz. Natomiast nasz taras z pnączami najwyraźniej traktuje jak podwórko bo leje na roślinki... A i kiedyś też mu się zdarzyło na wyjeździe nasikać na taki stary dywan, ale po zabraniu dywanu już nie sikał nigdzie w tym mieszkaniu, może poprostu czymś mu śmierdział:roll:
Ale to chyba nie specyfika pudla, bo np. kundel znajomych zawsze obsikiwał im dom (raz nawet udało mu się zniszczyć komputer...) gdy ich suka miała cieczkę.

Posted

U nas też bez problemów pudle u nas w domu są już 20 lat gdzie były 2 średniaki no i teraz rodzynek belka i nie zdarzyło się żeby jakiś sikał w domu.

Posted

Czyli nie jest to problem... co mnie cieszy, bo jakby to tak, tu z jednej strony biały królewicz a z drugiej taki.... obszczymurek?? :diabloti:

Posted

Ehhh... to widać tylko mojemu się zdarzało, reszta to ideały pod każdym wzgledem. Cóż najwyraźniej te moje pudle jakieś takie wybrakowane na całej linii, choć niby rasowe. Następnym razem kupię bez papierów przynajmniej sporo zaoszczędzę:diabloti:

Posted

Ja myślę że poprostu ten typ tak ma lecz jakaś meoda istnieje na to żeby go oduczyć. A co do psiaków z ,,papierami,, wiadomo co się kupuje a nie kota w worku :D .

Posted

Equus napisał(a):
Ehhh... to widać tylko mojemu się zdarzało, reszta to ideały pod każdym wzgledem. Cóż najwyraźniej te moje pudle jakieś takie wybrakowane na całej linii, choć niby rasowe. Następnym razem kupię bez papierów przynajmniej sporo zaoszczędzę:diabloti:


Tak mi się nasunęło - to może od razu sprzedaj i kup bez papierów, ile kasy zostanie w kieszeni:diabloti:
I wg mnie to nie kwestia rasy tylko osobnicza to podsikiwanie, bo o tym tu mówimy o znaczeniu terenu, czyli o podniesieniu nogi przy kanapie, rogu, nodze od stoła i siknięcie.
Nieskromnie dodam że moje psy to ideały:multi:

Posted

Też uważam,że rasowy czy mieszaniec to bez znaczenia,mamy takiego rasowego ancymonka siurkacza,a drugi przychodzi w gości i komodę mi podsikuje,u siebie tego nie robi.:shake:

Posted

Zgadza sie , z tym różnie bywa.
Mam suczkę z hodowli która ZAWSZE musi wszystko obznaczyć :diabloti: u siebie regularnie podsikuje a u obcych zaznacza :diabloti:
Moje od czasu do czasu siurały, Carewicz tak do około 8 msc nie mógł zrozumieć że dywan na progu w Mamy pokoju to nie przedłużenie jego szmatki , ale w końcu mu dotarło .
Bałam się co zrobi teraz jak miał krycie, ale na szczęście jego charakter nic się nie zmienił, no może teraz jak wychodzą z wszystkimi czuje się panem stada i jak zbliża się jakiś czterołapy "chłop" to sie stawia :mad:

Posted

Tak czytam i czytam, i zastanawiam się dlaczego pies w ogóle znaczy... Czy suka... Moja dość dominująca Malamutka nigdy w życiu nie znaczyła w środku, na zewnątrz, jasne, podnosi łapę, ale ona po prostu tak ma. Zrozumiem jeszcze, że jak ma się 2 psy samce to jakaś rywalizacja może być między nimi (tak było u mojej sąsiadki dopóki były 2 psy) ale jak się ma 1 psa i on siura?? Nie pojmuję...

Posted

Gośka napisał(a):
Tak mi się nasunęło - to może od razu sprzedaj i kup bez papierów, ile kasy zostanie w kieszeni:diabloti:

Eee, no co Ty, nie umiesz robić interesów! W ten sposób nie odzyskam tego co już w niego włożyłam! Jak mam robić kasę to już tylko została mi produkcja bezpapierowców z cyklu: "reproduktor z rodowodem pokryje suczkę...";) A tak poważnie to w ogóle sobie nie wyobrażam oddania psa z jakiegokolwiek powodu, a już w szczególności z powodu niespełnionych oczekiwań.:shake:
A wracając do meritum to zgadzam się z Gośką, Alfą i Anetą, że to podsikiwanie to kwestia osobnicza.
A czemu to robią to pewnie różnie. Ten mojej Mamy jak u nas obsikał krzesło to przyszedł do domu, gdzie mieszkały dwie suki więc oznaczył, że "to jego" i potem już tego nie robił, potem raz nasikał w nowym mieszkaniu czyli też oznaczył i na tym koniec. Także nie jest to jakieś uciążliwe i nie wymaga oduczania.
Moja mała suka pudel nie znaczy w ogóle, ale za to duża (mix) na swoim terenie w ogóle nie sika, nawet na działce, a jak wyjdzie na spacer to normalnie jak pies się zachowuje i znaczy krzaczki, kamienie itp (choć jest sterylizowana)

Posted


Moje od czasu do czasu siurały, Carewicz tak do około 8 msc nie mógł zrozumieć że dywan na progu w Mamy pokoju to nie przedłużenie jego szmatki


Jożinowi do tej pory wszystko jedno gdzie sika a "bachor" ma już przecież ponad 10m-cy. Każde miejsce jest dobre, dwór, podłoga czy łóżko. :mad:To chyba jest rodzinne bo Kimi Patiszona też jest pudlem wyzwolonym pod tym względem fizjologicznym :cool1:

Posted

A czy to czasem nie coś innego?
Po prostu nie utrzymywanie czystości w domu? A temat jest o znaczeniu terenu, jeśli pies leje na dywan to raczej nie jest to oznaczenie terenu tylko zwykłe brudzenie. U mnie Mafia leje i robi koopę gdzie popadnie i nie ma to wg mnie nic wspólnego ze znaczeniem terenu, jest po prostu psią świnką;)
Psy nigdy mi nie sikały ani nie znaczyły niczego, ani w domu ani u obcych.
Chyba nie bardzo zrozumiały jest ten temat...

Posted

Gośka napisał(a):
Chyba nie bardzo zrozumiały jest ten temat...



Zakładając go miałam na myśli znaczenie terenu w domu, jak np podsikiwanie krzeseł czy sofy czy takich rzeczy, głównie przez psy samce.

Posted

No ja też to tak zrozumiałam. Dlatego nie pisałam o Mafinie co leje gdzie popadnie i wcale nie wiem czemu? I nie ma to nic wspólnego ze znaczeniem bo ona kuca i robi kałużę na dywanie:mad: A za 3 tyg skończy 4 lata:razz:

Posted

Irena niestety u samca szczególnie bialego jest to problem, ja nie znalazłam patentu, pompony zawsze żółte:placz: Trzeba często myć, a na wystawie mieć puder i zasypać.

Posted

Zapytałam o to na amerykańskiej liście dyskusyjnej, mówią, że można ubierać na spacer skarpetki takie zakrywające tylko pompony, można zostawiać trochę włosa na siuraku albo mocno naolejować pompony czy miejsca które się brudzą, żeby siuśki spływały po nich jak po kaczce. Nie mam żadnego doświadczenia z tym, ale na wystawie w Koszycach też widziałam białasy i nie widać było problemów a jeden chodził w takich skartepkach :)Tzn dziecinna skarpetka a pod tym worek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...