Ulka18 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Murka napisał(a):Postęp jest taki, że Kasia niemal wychodzi do mnie, żeby ją zapiąć na smycz. Na smyczy ciągnie niemiłosiernie, ale zniknął prawie zupełnie problem wyrywania się, gryzienia smyczy, szarpania itp. No to wyrazna poprawa. Kasia na poczatku przeciez ze zlosci gryzla smycz, szarpala sie. Mam nadzieje, ze i z czystoscia tez bedzie coraz lepiej tak jak ze spacerkami. Quote
agusiazet Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Kasia jest takim mądrym psem i szybko się uczy, a przecież to schroniskowy piesek. jeszcze będą z niej "ludzie"!! Quote
kaskadaffik Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 OOO lepiej żeby Kasieńka się nie zamieniała w "ludzia";) Kasiczka zostań ślicznym Pieskiem jakim jesteś lepiej, bo ludzie to taka średnio fajna rasa:roll: Buziaczki, miziaczki, drapako i na polko bo cieplutko:loveu: Quote
Murka Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Kasi coś się popsuł apetyt. Od dwóch dni też przestała koopkać :roll: W boksie czysto, na spacerkach nic... Dzisiaj podałam jej trochę psiej konserwy, z ręki zjadła, zlizała... Włożyłam do miseczki, coś tam podjadła, ale resztę zostawiła. Humorek też jej oklapł. Przynajmniej pije i siusia. Mam nadzieję że to jakieś przejściowe dolegliwości :roll: Quote
Ulka18 Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Ja tez mam nadzieje, ze Kasiulce szybko to przejdzie. Zeby tylko nie byla to jakas choroba. A moze zajrzyj jej Murko do gardla czy ma czerwone? Quote
kaskadaffik Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Może pogoda się zmieniła, bo u nas jest patelnia normalnie, moje zwierza też w takim cieple nie jedzą, oby Kasi nic nie dolegało jak Zojce:shake: Quote
Murka Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Kasia jest szczepiona, więc ma zabezpieczenie ;) Poza tym TZ mi doniósł, że wczoraj wieczorem sprzątnął z jej boksu świeżutką koopkę, więc nie jest źle :lol: Wsunęła całą porcję konserwy co jej zapodałam, zrobiła wielką kałużę (dobrze, że mamy spadek na podłodze i wszystko wypływa na zewnątrz :evil_lol: ). Na spacerkach była trzy razy i nic. Może teraz faktycznie mniej je i mniej koopka :roll: Poza tym nie ma innych objawów. Tylko jakaś taka speszona jest, na spacerach spokojniejsza, nie ciągnie tak bardzo, ale też mniej jest podatna na moje zachęty do spacerowania, wciąż zawraca do boksu. Może to dlatego, że się jej sąsiedztwo zmieniło :roll: Może ja przewrażliwiona jestem :razz: Nic, będzie obserwować :cool3: Quote
Ulka18 Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Moze rzeczywiscie to z powodu zmiany sąsiadztwa :???: Kasia poczula sie mnie pewnie, a moze boi sie, ze wroci do schroniska i stad jej chec zawracania do boksu. Wg mnie Kasia moze sie bac i byc w stresie. Quote
Ra_dunia Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Mam nadzieję, że to "tylko" stres i szybko jej minie... Quote
halcia Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Kasiula,nie rób niespodzianek,......cały czas do przodu..... Quote
Murka Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Z Kasią już wszystko ok :multi: Rano były w boksie dwie koopki :cool3: na spacerku jeszcze jedna ;) miska z jedzonkiem pusta. Kasię znów słychać gdy się podchodzi do boksów :lol: Na spacerach znów ciągnie jak tur :placz: Także cokolwiek to było już za nami :multi: Quote
Ra_dunia Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Bardzo dobre wieści :multi: (oprócz tego ciągnięcia jak tur ;) - skąd w takiej maliźnie tyle siły :roll: ) Quote
Ulka18 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Murka napisał(a):Także cokolwiek to było już za nami :multi: No i do przodu. Oby tylko jeszcze ta czystosc w Kasi zaskoczyla :kciuki: Quote
Murka Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Z czystością jest już lepiej, ale głównie z tego względu, że Kasia zmniejszyła częstotliwość robienia koopek :evil_lol: Ona na smyczy już się nauczyła chodzić i potrafi iść spokojnie (są takie momenty), ale praktycznie cały spacer polega na tym jak tu ciocię Murkę nakierować z powrotem do boksu? :nonono2: I tylko w tamtym kierunku ciągnie. Ona się tam czuje bezpiecznie, a przestrzeń ją przeraża :roll: Chodzi przykulona, ogonek pod siebie, nie zwraca uwagi na psy... w boksie momentalnie normalna postawa, ogonek w ruch i wsio ok :roll: Dostaliśmy w darach bardzo dobry preparat (dwie buteleczki) na poprawę sierści i skóry - Omegan. Podaję go Kasi, bo ma straszny łupież. Quote
Sabina02 Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 No to niech Kasienka sie przyzwyczaja do przestrzeni, bo jesli to ja ja wezme, to beda codzienne godzinne spacery po lesie.... no, a boksu wogole niet! :lol: Quote
Ulka18 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Murka napisał(a):Ona na smyczy już się nauczyła chodzić i potrafi iść spokojnie (są takie momenty), ale praktycznie cały spacer polega na tym jak tu ciocię Murkę nakierować z powrotem do boksu? :nonono2: I tylko w tamtym kierunku ciągnie. Ona się tam czuje bezpiecznie, a przestrzeń ją przeraża :roll: Chodzi przykulona, ogonek pod siebie, nie zwraca uwagi na psy... w boksie momentalnie normalna postawa, ogonek w ruch i wsio ok :roll: Dostaliśmy w darach bardzo dobry preparat (dwie buteleczki) na poprawę sierści i skóry - Omegan. Podaję go Kasi, bo ma straszny łupież. Czyli Sabinko bedziesz miala suczke raczej domowa, ktora bedzie oblegiwala kanape lub swoje łozeczko. Moze z czasem sie nauczy, ze spacer to przyjemnosc. Kasia z pewnoscia kiedys byla bezdomna i musiala sie chowac, a otwarta przestrzen oznaczala dla niebezpieczenstwo. Lupiez - wiele psów z Mielca go ma, za duzo bialka w pokarmie, stad lupiez z przebialczenia. Trzeba by troche podkurowac watrobe, Omegan bedzie w sam raz. Quote
Ra_dunia Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Łupież to chyba ogólnie większość schroniskowych biedactw ma. W końcu nikt nie ma możliwości dbać o odpowiednią dietę dla nich ani o ich futerka... Quote
Sabina02 Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Ulka18 napisał(a):Czyli Sabinko bedziesz miala suczke raczej domowa, ktora bedzie oblegiwala kanape lub swoje łozeczko. Moze z czasem sie nauczy, ze spacer to przyjemnosc. Kasia z pewnoscia kiedys byla bezdomna i musiala sie chowac, a otwarta przestrzen oznaczala dla niebezpieczenstwo. Tak, sunia bedzie w domu... :lol: Bedzie miala dwie kolezanki (z mojego avatarku). Bedzie miala do wyboru dwie kanapy i moje lozko (w styczniu kupilam na ten cel wieksze lozko, bo ja, TZ i 3 psy nie wiem jakbysmy sie pomiescili :evil_lol::roll:). Ponadto, jak juz wspomanialm beda spacery godzinne po lesie raz dziennie i dostep do podworka "na zyczenie" podczas gdy jestesmy w domu. :lol: Niestety nie bedzie dostepu do podwora przez 8 godzin od pon do piatku w brzydka pogode, bo nikogo nie ma w domu (ale jak jest ladnie na polu to drzwi na podworko zostaja uczylone podczas naszej nieobecnosci). Quote
Ulka18 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Sabinko, niejeden pies marzy o takim domu :p Kasia na pewno i tak bedzie wolala siedziec w swoim poslanku czy blisko Was niz na podworku. Quote
Sabina02 Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Ulka18 napisał(a):Sabinko, niejeden pies marzy o takim domu :p Kasia na pewno i tak bedzie wolala siedziec w swoim poslanku czy blisko Was niz na podworku. Ja tez tak wole... :evil_lol: Aha! :splat:Zapomnialam przeciez, ze moja mama "wpada" bardzo czesto do mnie do domu gdy nikogo nie ma (zrobic nam obiad :cool3:), wiec moje psiaczki nie sa same tak dlugo. Mama je tez wypuszcza na zewnatrz. Zazwyczaj mamy juz nie ma gdy wracam, wiec wylecialo mi to z glowy... :oops: Quote
Murka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 U Kasi na końcówkach uszu (na krawędziach) pojawił się chyba grzybek (nawrót?): maciupkie kępki kłaczków wychodzą pod byle skubnięciem i skóra jest łuszcząca. Na razie przemywam do imaverolem, ale przy okazji pokażemy to wetowi. Quote
Reno2001 Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 yyyyyyyyyyyyy, no zawsze kurczę coś wyskakuje :razz:. Quote
Murka Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Żeby nie było, że tylko złe wieści u Kasi, to powiem Wam, że na smyczy jest zdecydowanie lepiej. Kasia ma swoje dobre i złe dni, czasem chodzi na smyczy prawie bez problemu, czasem (jak ostatnio gdy nie chciała jeść) jest zupełnie fatalnie. Ale te lepsze dni są coraz częściej :cool3: Kasia ciągnie jeszcze, ale ogólnie nie jest źle, można przynajmniej z nią iść, bo przedtem było to bardzo trudne. Kiedy Kasia robi zwrot w przeciwną stronę, to ja obracam się wokół osi i znów idę w swoją stronę. Na Kasię ta metoda działa, bo żadne smakołyki nie wchodzą w grę. Aha, Kasia dzisiaj po raz pierwszy zrobiła siusiu na trawce :razz: A teraz filmiki, aby zobrazować to o czym mówiłam ;) YouTube - MVI 0471 YouTube - MVI 0472 A tu już Kasia zwęszyła zbliżanie się do boksów YouTube - MVI 0473 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.