Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='JoSi']Nie da się przewidzieć wszystkiego, mojej Tusi mało nie rozdeptała jakaś tłusta blondi. W biały dzień na chodniku, suczka ciemna, widoczna, myślałam że babie brzuch zasłania horyzont ale nie, później chłopak przeskoczył na drugi chodnik, ten z Tusią i też mało brakowało. Dzisiaj samochód jechał chodnikiem po którym szłam z trzema psami, obok nie ma jezdni, chodnik spacerowy. Miałam szczęście, byłam szybsza, stanęłam babie przed maską, kiedyś mnie zamkną, chciałam jej wybić szybę.
Stale się boję, że szczęście mnie opuści, mnie, bo będę sobie miała za złe chociaż wiem jakie to nie do ogarnięcia. Jak wiatr, który otwiera znienacka drzwi.
SBD, jestem z Tobą.

to jest okropne. dokladnie tak jest. Też tak mialam juz raz. gdyby maly byl na dluzszej smyczy auto by go najechalo.

  • Replies 178
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

SBD dopiero przeczytałam... tak mi przykro :-(

Nie trzeba sie winic :shake:
trzeba tylko uczyc sie na błedach cudzych też i dla mnie osobiscie to tez pewna nauka i cala soba przychylam sie kennel klatki w przypadku niewidomych psiaków pozostawionych samych w domu...

Posted

ulvhedinn napisał(a):

To co, kto by mi pomógł stworzyć takie ABC zagrożeń? :cool3: Mogłyby sie tam znaleźć np. lista popularnych, a niebezpiecznych roślin, zagrozenia i jak sie przed nimi bronić i może podpięte (tak jak w miau) linki do tragicznych, albo "o mały włos tragicznych" historii....


Lista trujących roślin z alkaloidami już jest w internecie. Prawie wszystkie ozdobne, doniczkowe domowe.
A lista nieodpowiedzialnych ludzi, np. spuszczających psy ze smyczy bez kagańca, nie tylko amstaffy. Moją Ryfkę pogryzła nieco większa suczka, goiło się przez miesiąc. Znajomego paroletni jamnik na smyczy nagle wskoczył na jezdnię prosto pod samochód. Nie cierpiał na szczęście, zginął na miejscu, wystarczyła długość zwyczajnej, krótkiej smyczy.
Wyobraźni nie wystarczy nawet jak się ma w nadmiarze.

Posted

matko, z ta pościela to jeszcze gorzej, niz z drzwiami balkonowymi. horror! dobrze, ze z dobrym zakończeniem. kwalifikowałoby sie to nawet do nagrody darwina. moge to powiedziec, bo dobrze sie skończyło, ale zdarzaja sie takie absurdalne śmierci
lista to bardzo fajny pomysł, mozna zacząc od przykrojenia tej z miau do psów, zeby nie wyważać otwartych drzwi (pozwolenie autora, pamiętajcie).
naprawde większość kwiatków doniczkówych jest trująca??

Posted

[QUOTE=sleepingbyday;113660
naprawde większość kwiatków doniczkówych jest trująca??

Naprawdę. Penetrowałam ten temat gdy mój kot zatruł się ciężko anturium, z którym mieszkał parę lat bez komplikacji i nagle zjadł 3 liście. Musiałam oddać większość kwiatów, z 80 doniczek zostało ok. 20, szkodliwe wysoko, nieosiągalne dla kotów. A miały trawę wysiewaną, potrzebną kotom.

Posted

To że istnieje lista trucizn w necie to niestety nic nie znaczy, ludziom trzeba walić po oczach. Sami niekoniecznie poszukają....

Poza tym, a nóż ktos się dowie akurat tego, co może uratowac życie jego zwierzęciu? Np. w watku otrutych psów wet-siostry ze zgroza przeczytałam (kiedy zasugerowałam, że zatrucie było spowodowane trucizną na ślimaki) wypowiedź kogoś, że "jej rodzice od paru lat sypią trutke na ślimaki w ogródku, chodzą psy i koty i żaden się nie zatruł". :shake:
Nie wszyscy tez wiedzą że płyn do chłodnic (glikol etylenowy) niektórym kotom bardzo smakuje, a jest trujący, albo, że głupia aspiryna zeżarta przez psa może spowodować krwotok.....
Mysle że lepiej [powtórzyć nawet sto razy, niż o raz za mało.

Co do podduszenia, mi kiedyś bassetka Matylda wygryzła dziurę w zasłonie, wsadziła w nią głowę, a potem spanikowana, miotając się, skręciła tą zasłonę wokół szyi :shake: Dobrze że nie było mnie w domu krótko....

Posted

JoSi napisał(a):
Naprawdę. Penetrowałam ten temat gdy mój kot zatruł się ciężko anturium, z którym mieszkał parę lat bez komplikacji i nagle zjadł 3 liście. Musiałam oddać większość kwiatów, z 80 doniczek zostało ok. 20, szkodliwe wysoko, nieosiągalne dla kotów. A miały trawę wysiewaną, potrzebną kotom.


koty słyszałam, a psy??

ulvhedinn napisał(a):
To że istnieje lista trucizn w necie to niestety nic nie znaczy, ludziom trzeba walić po oczach. Sami niekoniecznie poszukają....


ale chodzi o to, że wystarczy przekleić 9zgoda autora oczywiście, lub podanie źródła).

Posted

SBD, każdy kto chciał by się mądrzyć, niech lepiej pomyśli, czy sam jest jasnowidzem i jest w stanie własnego psa w 100% upilnować ...

To tragiczny wypadek, ale NIKT z nas nie jest w stanie WSZYSTKIEGO przewidzieć!


Współczuję Łokietkowi i Tobie, bo wiem, że nawet bez winy, ciężko Ci się z tym pogodzić...

Robisz tak wiele dla psów, doceniamy to, nie myli się tylko ten, który nic nie robi!!!!

Posted

Trujący jest cis. Na pewno. I tzw. sumak (mój pies wymiotował bo, durna, rzucałam mu patyk z tego krzewu odłamany). Co do roślin doniczkowych - nie wiem. Chyba gwiazda betlejemska jest trująca i dla psów i dla kotów (to przecież wilczomlecz).
Co do leków - collie nie wolno podawać niczego, co zawiera ivermektynę.

Posted

[quote name='M@d']SBD, każdy kto chciał by się mądrzyć, niech lepiej pomyśli, czy sam jest jasnowidzem i jest w stanie własnego psa w 100% upilnować ...

To tragiczny wypadek, ale NIKT z nas nie jest w stanie WSZYSTKIEGO przewidzieć!


Współczuję Łokietkowi i Tobie, bo wiem, że nawet bez winy, ciężko Ci się z tym pogodzić...

Robisz tak wiele dla psów, doceniamy to, nie myli się tylko ten, który nic nie robi!!!!

m@d (robi z ciebie adres uparcie), dziękuję za słowa pocieszenia. to fakt, że najbardziej współczucie należy sie martwemu psu.
patrze na zdjęcia i wymiękam z żalu.




zofia (i inni), to jeszcze w takim razie trzeba by pomysleć nad specyficznymi cechami różnych ras w kontekście zagrożeń.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
m@d (robi z ciebie adres uparcie), dziękuję za słowa pocieszenia. to fakt, że najbardziej współczucie należy sie martwemu psu.
patrze na zdjęcia i wymiękam z żalu.




zofia (i inni), to jeszcze w takim razie trzeba by pomysleć nad specyficznymi cechami różnych ras w kontekście zagrożeń.


dokladnie. czyli potrzeba 3 wątków: 1) pies niewidomy, 2) poszczegolne rasy 3) toksyczne rosliny

Posted

Charly napisał(a):
dokladnie. czyli potrzeba 3 wątków: 1) pies niewidomy, 2) poszczegolne rasy 3) toksyczne rosliny


A ja myślę, że lepiej jeden, a podział w pierwszych postach. I dodałabym "psa po przejściach" - zauważcie ile ich ucieka nowym właścicielom (wiem coś o tym, niestety :-(). I chyba głuche psy też trzeba by uwzględnić...

Posted

zofia&sasza napisał(a):
I chyba głuche psy też trzeba by uwzględnić...

Oj tak...mam głuchego,to wiem coś o tym.
Łokietku,mimo całego bólu...jednak Twoja śmierć nie była bezcelowa.Zobacz,jak wiele istnień będzie można uratować dzięki Tobie i dziewczynom,które stworzą wątek ostrzegawczo-pomocniczy.
Dla Ciebie malutki

  • Dla dziewczyn :Rose:

  • Posted

    Ja wiedziałam o wypadku Misia u Magdy. Byłam zaangażowana emocjonalnie
    tak samo jak w tym przypadku. Współczuję Wam dziewczyny i wiem co przeżywacie. Po przeczytaniu teraz zaległości widzę ile i jak różne niebezpieczeństwa czyhają na te nasze najbiedniejsze. Cieszę się, że mój pomysł opracowania takiego vademecum Was zainteresował. Może niech już ten wątek temu posłuży (ku pamięci tym, które odeszły). Zmieniłabym tytuł wątku, aby przyciągnął tych, którzy coś na ten temat mogą powiedzieć.

    Martwi mnie tylko jedna myśl. Vademecum powstanie, ale jak sprawić, aby każdy dogomaniak z nim się zapoznał (dotyczy to także innych ważnych opracowanych materiałów? Powstają one przecież po to, aby lepiej pomagać psom. To powinno być obowiązkowe, jakby terminowanie zanim otrzyma się tytuł dogomaniaka .

    Ileż błędów jest popełnianych przy przeprowadzaniu adopcji i tragedii z tym związanych

    Idąc tym tematem, takie Vademekum powinien przestudiować, każdy człowiek adoptujący ślepoczka zanim zostanie podpisana umowa adopcyjna.
    Potrzeba w niej jak najwięcej przykładów niebezpieczeństw tak jak tu pisałyście, to najlepiej pozostanie w pamięci

    Posted

    Lepiej może założyc nowy wątek, a potem poprosimy moda o przyklejenie, co?
    Chyba, żeby faktycznie trzy wątki, psy niewidome, zagrożenia ogólne, rośliny/substancje trujące? Czy jeden i w kilku pierwszych postach dokładać?

    Posted

    zofia&sasza napisał(a):
    Ja myślę, że powinien być jednak osobny wątek. Przecież biedny dziadzio musi mieć swój własny :-( Można część tego wyciąć i zrobić nowy...



    ten pies wylecial przez balkon. rozmowa o toksycznych roslinach zasluguje na swoj osobny wątek.

    RIP maleńki

    Posted

    ulvhedinn napisał(a):
    Zakładam w takim razie.


    Zastanawiam się, czy w jednym jak będzie o wszystkim nie wyjdzie groch z kapustą. A może oddzielne i potem umieścić jakby w jednym folderze.
    I druga sprawa. W pierwszym poście wpisać, że w postach piszemy tylko o konkretach na temat. Taki wątek nie potrzebuje podnoszenia. Czysta teoria i praktyka, aby potem to zebrać i opracować w postaci broszury "Pies specjalnej troski - poradnik dla adoptującego"

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...