Rocki Posted December 22, 2004 Author Posted December 22, 2004 Prosze bardzo coztego druga strona Quote
Fuka Posted December 22, 2004 Posted December 22, 2004 Fajnie wygląda i blizn nie widac :D Zdrowie Paco :drinking: Quote
Patka Posted December 22, 2004 Posted December 22, 2004 pako coraz bardziej przystojny :D młody mężczyzna jak ten czas leci dopiero co był slodkim szczeniaczkiem :wink: Gorące pozdrowienia i kicać jedynie na wielkanoc :lol: Myslę ze na wiosnę juz nie będzie śladu operacji i Paco zakwitnie :D Quote
Rocki Posted December 23, 2004 Author Posted December 23, 2004 Paco dzisiaj lezy i placze :cry: cos go boli biedny psiak :cry: Quote
malawaszka Posted December 23, 2004 Posted December 23, 2004 ojej Rocki ale to jakiś punktowy ból w stawie?? może to coś innego?? Quote
Rocki Posted December 23, 2004 Author Posted December 23, 2004 niemam zadnej pewnosci co go boli ale poza kicaniem wszystko z nim wporzadku..... Quote
malawaszka Posted December 23, 2004 Posted December 23, 2004 mam nadzieję, że to nie jest związane z operacją i że jutro nie będzie płakał :kciuki: Quote
Fuka Posted December 24, 2004 Posted December 24, 2004 Rocki, Biedny Paco :( Tak jak Malawaszka mam nadzieję, że to nic związanego z operacja i nic poważnego tylko jakies głupstwo!!!!! Trzymam kciuki żeby mu ZARAZ przeszło! Napisz rano co i jak - mam nadzieje, że będzie wszystko w porządku! Trzymajcie się oboje! Zdrowie Paco :drinking: P.S. Ja natomiast dzisiaj bardzo żałowałam, że moja lakelandka nie okazuje bólu nawet jak ją coś bardzo boli. Dzisiaj odkryłam, że ma paskudnie przeciętą łapę. I niczym po sobie nie pokazała - chodzila i biegała normalnie, śladów krwi też nie było - a jak przyłapałam ją na lizaniu - miała to już tak rozognione - ze do szycia się nie nadaje. Ma przeciętą skórę pomiędzy palcami, jak jej to opatrywaliśmy - cała się trzęsła - a nawet nie pisneła. Goopi biedny Kawiszon, eh to już któryś raz kiedy ma rozciętą łapę i nic po sobie nie pokazuje - tylko lata jak wariatka - pieprzona adrenalina terrierow.... I pisze o tym, bo własnie pomyslałam sobie, ze przecięta łapa to głupstwo, ale boje się, ze gdyby jej sie stało coś poważniejszego - to tak samo mogłabym to zauważyć za poźno. Quote
coztego Posted December 24, 2004 Posted December 24, 2004 Prosze bardzo coztego druga strona No, muszę przyznać, że z tego profilu chyba jest przystojniejszy! ;) Niech się trzyma dzielnie i rośnie zdrowo!!! Wesołych Świąt! Quote
malawaszka Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 hahaha jaki uśmiech do kamery :angel: Quote
asher Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 przefajny :D a jak sie piecho czuje? mam nadzieje, ze lepiej? Quote
Rocki Posted December 29, 2004 Author Posted December 29, 2004 niestety czoje sie bardzo roznie... czesto dzien zaczynamy od placzow roch sie moze i troche poprawil ale.... :( on prawdopodobnie odczowa ciagle bol chociaz niewiem... ale miekki niejest Quote
Patka Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 Rocki chłopak piekniej z dnia na dzien :D mam nadzieję ze ból minie. dajesz mu jakies wspomagacze i cos lekko przciwbolowego moze powinien :D przeciez nie może psa tak ciagle boleć!!! Trzymamy nadal kciuki :wink: Quote
asher Posted December 29, 2004 Posted December 29, 2004 biedulek... :( Rocki, a kontaktowales sie z weterynarzem, ktory oerowal Paco? bo moze te bole sa norma po takim zabiegu? a jesli nie, to chyba jak najszybciej trzeba dalej dzialac? Quote
Fuka Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Fajne foty!!!! Asher dobrze mówi - może warto się dowiedziec czy nie trzeba go jakoś wspomóc? I żeby mu szybko minęły wszystkie dolegliwośći! :beerchug: Quote
tanita Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Witam, Dopiero teraz przeczytałam cały topik i moje odczucia zmieniały się wraz z wyświetlaniem kolejnych stron. Bardzo się cieszę, że znalazl się ktoś na tyle odważny, żeby opowiedzieć o swoich uczuciach i wątpliwościach. To co w takich trudnych chwilach czujemy jest bardzo intymne i dzielenie się tym z innymi osobami wymaga zaufania im i wzajemnego zrozumienia. Dlatego podziwiam Cię Rocki, że zechciałeś nam o tym opowiedzieć i mam napradwe wielką nadzieje ze będzie coraz lepiej z twoim psem, że mimo bólu stanie na nogi. Wydaje mi się że psy niezwykle szybko regenerują siły i może to, że nie rozumieją, że trzeba się oszczędzać czasem ma swoje plusy bo organizm wraca szybciej do normy. Ten topik wywołał masę wspomnień o moim Korku. Ja musiałam tą decyzję podjąc 2 miesiące temu przy zaawansowanej chorobie nowotworowej pluc i watroby, nie było innej możliwości, ja dalabym sobie wyciąć coś z siebie, żeby mu pomoc, ale przegrałam z chorobą. I codziennie o tym myśle.... Przepraszam za te wycieczki osobiste, życze jak najlepiej Twojemu pieskowi i wiem, że bedziesz walczył Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.