AleksandraJ Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Bylam u piesia!!! Podszedl do krat!!! :multi:i jadl a wczesniej uciekal na moj widok!!! Quote
sloneczko76 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 AleksandraJ napisał(a):Bylam u piesia!!! Podszedl do krat!!! :multi:i jadl a wczesniej uciekal na moj widok!!! OLA TO NAJLEPSZA WIADOMOSC JAKA MOGŁAM DOSTAC:multi::multi::multi: Quote
Dorothy Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 hehe, mowie Wam on juz wie ze ktos na niego czeka :-) Quote
sloneczko76 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 dorothy napisał(a):hehe, mowie wam on juz wie ze ktos na niego czeka :-) ;) ja tez tak mysle Quote
Peter Beny Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 No to jutro Niunio jedzie do wspaniałego Dt do Czarodziejki ;) Może by tak mu jakieś imię nadać ?? Są jakieś propozycję ?? No i trzeba zbierać na jego leczenie ;) Jutro z Czarodziejką uzgodnię co i jak :razz: Quote
Zbójini Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Może Szejk bo takie szaty ma długie:) Quote
Czarodziejka Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Właściwie, to jak długo Don u mnie zostanie? Bo w sumie to nic nie wiem :lol: Quote
Zbójini Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 a tutaj jego druga tożsamość jako suczki o imieniu Fleur :evil_lol: [BYTOM] Fleur, ok 4lat, suka ON-pilnie dom! - Owczarek w Potrzebie - Owczarki Niemieckie - Forum Quote
AleksandraJ Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 hahaha Zbójini, Po pierwsze p. ze schroniska powiedziala, ze mysleli ze to chlopak i ja brali na sterylke, uspali do operacji i okazalo sie za ma... no!:diabloti: po drugie nawet Peter pytal mnie czy jestem pewna, ze to nie dziewczynka bo ma taka urodę, no i jest troche nizszy, co moze jest jego urodą lub wynikiem zlego zywienia... a po trzecie jak on sie nie zbliżal do krat, ba! on uciekal do buy to jak mialam dojrzec czy ma... :oops: i go zle oglosilam ;/ Ale zapomnialam hasła i za Chiny nie umiem tego odkręcić :mad: Quote
Zbójini Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 AleksandraJ napisał(a): ze mysleli ze to chlopak i ja brali na sterylke, chłopaka na sterylkę?:) skup się bo bieda kiedyś z tego będzie:diabloti: Quote
AleksandraJ Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Zbójini wiem co mowię... :diabloti: Powiedziano mi tak "myslelismy, ze to suczka i braliśmy ja na sterylkę i wtedy okazalo się, że to chlop" wiec jak juz byl 'uśpiony' (tu nie wiem jak sie mowi) to go wykastrowali... Az taki dekiel :mad:ze mnie nie jest :shake: Quote
Zbójini Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 no wierze że nie jesteś ale napisalas że mysleli ze chłopak i dlatego wzieli na sterylkę na początku:). Mysleli że dziwczyna dlatego wzięli na sterylke chyba:) P.S. w topicu o benku napisałem Ci żebys przekazała mu te stówkę co Ci wysłałem na tego poparzonego co go nie wzięłas na DT Quote
AleksandraJ Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 aaaaaaaaaa dobra, teraz dojrzalam swoj błąd :oops: Peter juz zabral DON-ka Lucky'ego, ktory bardzo sie bał ale wsadzili go do auta i siuuuuuuu pojechali do Czarodziejki :) Za to ja nie wiem jak mam dalej szukać domów tym psiakom, bo "zrobilam stodołe i spraszam sobie ludzi".... eh! po raz kolejny zostałam publicznie znieważona. pozostawie to bez komentarza, jak to ktoś powiedział powinni się cieszyć i podziękować, że znalazłam już 3 psom dom, które miałyby nikłe szanse na adopcje z racji starości, 'problemów' a nie traktować mnie jak intruza. Quote
Dorothy Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Jezu takich ludzi to po prostu strzelac a dopiero potem pytac o nazwisko:angryy: ciesze sie ze psiak w drodze:multi: Quote
Zbójini Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 AleksandraJ napisał(a): Za to ja nie wiem jak mam dalej szukać domów tym psiakom, bo "zrobilam stodołe i spraszam sobie ludzi".... eh! po raz kolejny zostałam publicznie znieważona. pozostawie to bez komentarza, jak to ktoś powiedział powinni się cieszyć i podziękować, że znalazłam już 3 psom dom, które miałyby nikłe szanse na adopcje z racji starości, 'problemów' a nie traktować mnie jak intruza. hmmm. miałem tego nie pisać ale skoro sama zaczęłaś... Więc ktos chyba stracił misję pomocy zwierzakom, lub nigdy jej nie miał, na rzecz spraw finansowych... Pytanie tylko na jakim szczeblu... Proponuję, jeśli chcesz drążyć ten temat i pomagać nadal zwierzakom w tym schornisku porozmawiać pierw z włascicielem, a jak to nie pomoże to wybierz się do UM do odpowiednije komórki i tak po kolei aż do samego Prezydenta Miasta. Wtedy moze dowiemy się o co kaman i dlaczego osoba która pomaga zwierzakom bezinteresownie i odciąża miasto przez to finansowo, jest niemile widziana w tej instytucji... A byc może uda się coś zmienić. W razie czego chętnie pomogę i podpowiem co i jak. Quote
sloneczko76 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 OLA NIE ZAŁAMUJ SIE TO JACYS DEBILE,BO ZAMIAST CIESZYC SIE ZE KTOS BEZSTRONNIE POMAGA,TO JESZCZE UTRUDNIAJĄ:angryy:, A TY SIE NIE PODDAWAJ ,CHODZ TAM DALEJ I OLEWAJ ICH ,TY TAM JESTES DLA TYCH BID,ONE MAJA TYLKO CIEBIE A TYMI TAM SIE NIE PRZEJMUJ DZIEWCZYNO;).CIESZE SIE ZE UDAŁO SIE WYCIĄGNĄC LUCKEGO :multi::multi::multi:DZIEKI I NIE PODDAWAJ SIE ,TRZYMAM KCIUKI ZA CIEBIE:loveu: Quote
AleksandraJ Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Lucky potwornie się bał, zapieral nogami, Peter 'gonił" go po kojcu :diabloti: a następnie niósł... ale w autku siedzial spokojnie, wrecz schował się ;) eh! są jeszcze dobrzy i mądrzy ludzie... Dziekuje! Ja sie nie poddam bo zalezy mi na psach,a czlowiek zazwyczaj sie chowa w obliczu takiego traktowania i odpuszcza. Jezeli mnie wyrzucą z tej STODOŁY (tak dobrze to nazwała to jest stodoła-chyba w tym jednym sie zgadazamy) :evil_lol:to wystąpie do Władz Miasta o pisemną zgodę na wpuszczanie na teren Miejskiego Schroniska oplacanego z podatków, chyba że (jezeli nie wolno mi tam wchodzić ani innym ludziom, których 'ściągam' by adoptowali psy - dodam, ze w godz. adopcyjnych) to jest Teren Zamknięty?! Quote
sloneczko76 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 BRAWO OLA TAK TRZYMAC,NIE PODDAWAJ SIE;),A PETEROWI DUZA BUŻKA :loveu: Quote
Zbójini Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 a jeszcze lepiej, ale to już będzie pewnie duży dym, przelac to na papier i wysłac do UM. na pismo muszą odpowiedzieć i zostaje to w łapie czarno na białym. W razie czego pomogę napisać. Quote
epe Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Olu! Trzymaj się kochana!:lol: Dla zdrowia psychicznego mamrocz sobie pod nosem brzydkie wyrazy- mnie np.to pomaga,gdy ktoś mnie wkurzy lub obrazi!:evil_lol: Można napisać - z kim Ty musisz współpracować?:angryy: Podobno denerwują się,że o nich źle mówią - no powioedzieć komuś prawdę,to się zaraz obraża! Sami pracują na taką opinię- niestety! Quote
Czarodziejka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 No więc chłopaki już wracają. Lucky dostarczony w całości i wniesiony do kojca na rękach Tadeusza, bo pazurami się w ziemię wbił - na znak protestu. Łagodny jak baranek. Na razie ;) Kiedy otworzyliśmy bagażnik Lucky ze strachu odwrócił głowę, żeby na nas nie patrzeć, a moje towarzyskie psy z zainteresowaniem go obejrzały. Rex - dominator, samiec alfa (bez dwóch yay) przyjął nowy nabytek z wyrozumiałością i bardzo przyjaźnie. Oddał mu nawet swoje miejsce w kojcu :razz: Lucky jest wystraszony i nie ma z nim kontaktu, szuka miejsca, żeby się skryć. Kiedy został zaniesiony do kojca wskoczył tam z entuzjazmem i zaraz wlazł do budy. Wywalił pyszczek przez okienko i miałam wrażenie, że dopiero teraz poczuł się bezpiecznie. Peter zrobił zdjęcia, ja jutro też pstryknę, bo ciemno się zrobiło. Mam taki plan: Foczka będzie spała w kojcu z Luckym, a Rex zaadoptuje budę obok kojca. Mam nadzieję, że codzienne spacerki i moja socjalizująca córeczka udomowią biedaka. Jest kochany :loveu: Dziwny dzień dziś - przyjazd Luckiego, reanimowałam też moją złotą rybkę, bo zaczęła bokiem pływać i wcale się nie ruszała, nawet pyszczka nie otwierała. Na szczęście żyje i dycha, ma nawet apetyt ;) Poza tym rano ktoś mi podrzucił dwa młode koty, albo same przyszły, bo są dzikie. Były tak głodne, że nie reagowały na głaskanie podczas picia mleka, które im na dwór wyniosłam. Całe się trzęsły ze strachu, a tak przeraźliwie się darły. Kiedy chciałam jednego wziąć na ręce podrapał mnie i pogryzł do krwi. Potem znów miałczały pod oknem, a kiedy przyjechał Peter, zaczęły biec za samochodem do nas - do ludzi - po drzewach, płotach i wciąż się darły. Tak więc w pakiecie z Luckim dostałam 2 dzikie kocury :evil_lol: Quote
Dorothy Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 no co, w koncu Lucky, jak szczescie to szczescie, nie moze byc wieloosobowe ?? :cool3: Quote
sloneczko76 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Dorothy napisał(a):no co, w koncu Lucky, jak szczescie to szczescie, nie moze byc wieloosobowe ?? :cool3: masz racje Dorotko ,jak szczescie to tylko chodzace parami:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
AleksandraJ Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 hehe super! Tadek dzwonił do mojej mamy i mówił, że Czarodziejka jest bardzo piękną kobietą:diabloti: i jej córeczka też :loveu: i że Lucky będzie miał się tam jak w raju!Dobrze, że Lucky wreszcie będzie mógł się socjalizować!!!:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.