agnieszka32 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Musiałam to Wam pokazać (mam nadzieję, że mój mąż się nie obrazi :p). Kiedy Fiodorek za bardzo się drapie i nie można go powstrzymać innymi sposobami, mój mąż kładzie się koło niego i go głaszcze ... Fiodorek jest wtedy ogromnie szczęśliwy, tuli się do niego i momentalnie zasypia ... To jest niezwykłe, rozczulam się wtedy momentalnie :oops: :loveu: Quote
agnieszka32 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 A tutaj Fiodorek już sam, jak wygoniłam męża do sypialni ... :evil_lol: Czyż on nie jest słodki ...? :loveu::loveu::loveu: Quote
Tengusia Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 moj tez psa nie chcial, prosilam, robilam podchody i nic ... przyszedl jeden dzien, majowy weekend a ja stwierdzilam ze chce psa i juz :diabloti: i tak pojawila sie Faza, a potem podstepem pojawil sie Bolek :diabloti: teraz to pozostaje mi zazdrosc ze TZ wiecej uczuc okazuje psom niz mi :roflt: Quote
agnieszka32 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Agaga21, mój mąż, zanim wzięliśmy Fiodorka, mówił tak: „ja nie będę z dwoma psami wychodził na spacery ...”, „nie będę się nim zajmował ...”, „to będzie twój pies ...”, itp :p. A teraz mówi tak: „To jest mój psiak, mój Fiodorek ...”, „on mnie kocha ...”, „nikomu nie pozwolę go więcej skrzywdzić ...” :lol:. To jest naprawdę niezwykłe – jak pies potrafi zmienić czyjeś życie ;). Mój mąż nigdy nie miał psa, bał się ich, a psy go atakowały, wyczuwając jego strach (jeszcze dwa lata temu został bardzo pogryziony przez psa ... miał zszywaną łydkę ...), psy go obchodziły tyle, co nic, ot po prostu pyłek na wietrze .... :shake: A od kiedy mamy Sarunię, a teraz i Fiodorka – mój mąż kocha psy, lituje się nad każdym napotkanym biednym kundelkiem, płacze nad uwiązanym do budy na krótkim łańcuchu psem ... :-( i cieszy się, że żaden psiak nawet na niego nie warknie i jest po prostu szczęśliwy :loveu:, że tak bardzo jego życie i sposób patrzenia na świat, zmieniły dwie niepozorne istotki – Sarunia i Fiodorek :loveu::loveu: Quote
agaga21 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 ale mnie wkurzają te skaczące posty!!!:angryy: ciekawe jak to u mnie będzie bo mój tz raz mówi że nie chce drugiego psa, potem mówi ze na razie nie chce drugiego psa:diabloti:, jak mu pokazuję różne suczki i pytam czy taką by chciał to różnie odpowiada ale ogląda:diabloti: a dziś mu pokazałam buldożkę angielską i pytam czy taką by chciał a on mówi że by chciał jakby się tak nie śliniła:evil_lol: eh, ci faceci:shake::evil_lol: muszę jeszcze nad nim popracować:cool3: po przeprowadzce od razu zmięknie-jak już nie będzie musiał chodzić z psem na smyczy po osiedlu wśród innych psów i kup na chodnikach tylko wypuści psy na ogródek. Quote
rufusowa Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Agnieszko az sie wzruszyłam przemianą Twojego męża :loveu: to wspaniałe, ze przeszedł taką terapię i teraz kocha pieski a najbardziej swoje :loveu: agaga tymczas jest najlepszym na świecie rozwiązaniem takiego problemu :evil_lol: jak będziecie mieszkać w domku, to raczej na dwoch sie nie skonczy :evil_lol: Quote
agaga21 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 rufusowa napisał(a):Agnieszko az sie wzruszyłam przemianą Twojego męża :loveu: to wspaniałe, ze przeszedł taką terapię i teraz kocha pieski a najbardziej swoje :loveu: agaga tymczas jest najlepszym na świecie rozwiązaniem takiego problemu :evil_lol: jak będziecie mieszkać w domku, to raczej na dwoch sie nie skonczy :evil_lol: hehe, no niestety...u nas chyba tymczas odpada, bo serce by mi pękło gdybym musiała oddać psiaka ktorego pokochałam...a to pewnie nie uniknione jak się jakąś bidę do siebie weźmie...no chyba że to taka strategia ma być...niby na tymczas a zostanie już na zawsze;):evil_lol: Quote
rufusowa Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 agaga21 napisał(a):no chyba że to taka strategia ma być...niby na tymczas a zostanie już na zawsze;):evil_lol: no jasne, ze to miałam na myśli :lol: ew. przetymczasować kilka suczek i wybrac taką, ktorą pokochacie najbardziej i ktora najlepiej dogada sie z Waszym psem :p (ja tego nie zrobiłam - pierwsza tymczasowiczka została:evil_lol: i teraz mogę radzic lepsze wyjscie z sytuacji :eviltong:) Quote
agaga21 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 sposoby sprawdzone na własnej skórze są podobno najlepsze;) dzięki rufusowa, zobaczymy jak to będzie.w razie czego będziemy kombinować z tymczasowiczkami:diabloti: ale myślę że nie będzxie potrzeby, bo mój mąż jak mówi że " żadnego psa!" to się śmieje;) Quote
agnieszka32 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Byliśmy dzisiaj z Fiodorkiem u weta. I niestety, potwierdziły się moje obawy – Fiodorek schudł o 2,5 kg :shake:, waży teraz 30 kg, i to pomimo bardzo dobrego żywienia. Na razie wet przepisał lek zwiększający apetyt, zalecił inną suchą karmę, i za 2 tygodnie ponowne ważenie. Jeśli Fiodek nie przytyje, to będziemy szukać przyczyn ... Sarunia przez cały czas, kiedy mnie i Fiodka nie było, przesiedziała w budzie, czekając na nasz powrót ... Kiedy wróciliśmy od weta z Fiodorkiem, radości psiaków nie było końca :multi: – lizały sobie pyszczki, ocierały się o siebie i nie odstępują się od tej pory na krok :evil_lol:. Fiodorek latał jak głupi po całym ogródku, podbiegał do męża, do mnie, lizał nas po rękach :oops: – tak się cieszył, że znów jest w domku :loveu: Biedaczek, za każdym razem, kiedy go zabieram do weta, to mam wrażenie, że Fiodorek przeżywa ogromny stres – jakby obawiał się tego, że gdzieś go wywożę, znów będzie się gdzieś tułał, całą drogę do miasta cichutko piskunia ... :-( A kiedy wracamy już do domku – Fiodorek jest rozluźniony i śpi sobie słodko na tylnym siedzeniu :lol:, a jak już dojeżdżamy i zbliżamy się do naszego ogrodzenia, to bije z niego taka radość, że jest to aż trudne do opisania :loveu: Moje najsłodsze maleństwo :loveu::loveu::loveu: Quote
agaga21 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 ojej, aga, leki na zwiększenie apetytu???:crazyeye: przecież on ma ogromny apetyt...nie może przecież jeść jak niedźwiedź....a badania krwi ma dobre?ja bym od razu innych przyczyn szukała, bo przecież on już zjada chyba co naj mniej 2 x tyle co "normalny" astek/pitek. pewnie za każdym razem jak gdzieś go zabierasz, myśli że byliście tylko kolejnym miejscem na przeczekanie-jeszcze nie wierzy do końca że zostaje u was na zawsze.aż się wzruszyłam jak czytałam jak piszesz o tej jego radości, wdzięczności gdy wraca do domu.:oops: Quote
agnieszka32 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 [quote name='agaga21']ojej, aga, leki na zwiększenie apetytu???:crazyeye: przecież on ma ogromny apetyt...nie może przecież jeść jak niedźwiedź....a badania krwi ma dobre?ja bym od razu innych przyczyn szukała, bo przecież on już zjada chyba co naj mniej 2 x tyle co "normalny" astek/pitek. pewnie za każdym razem jak gdzieś go zabierasz, myśli że byliście tylko kolejnym miejscem na przeczekanie-jeszcze nie wierzy do końca że zostaje u was na zawsze.aż się wzruszyłam jak czytałam jak piszesz o tej jego radości, wdzięczności gdy wraca do domu.:oops: Wet chyba nie wierzy, że on tyle je, bo jak tu w to uwierzyć, kiedy się widzi taką chudzinę? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Więc myślę, że te 2 tygodnie zwiększonego karmienia to bardziej dla weta i jego upewnienia się co do prawidłowego karmienia przeze mnie psiaka, niż z jakichś innych powodów ... :diabloti: A wyniki krwi ma bardzo dobre, żadnych robaków również nie wykryto ... Za 2 tygodnie będzie miał USG trzustki i jeszcze raz zrobione badania krwi ... No zobaczymy, bo wet to po prostu podejrzewa, że on już taki szczupły będzie i że ma w sobie domieszkę jakiejś rasy „richback”, czy coś takiego :evil_lol:, a one są psami myśliwskimi i są bardzo szczupłe same w sobie. Muszę sobie poszukać tej rasy w internecie, żeby zobaczyć czy faktycznie Fiodek jest do tego „richbacka” podobny :eviltong: Quote
agaga21 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 to jest rhodesian ridgeback.ja nie sądzę żeby fioder kiedykolwiek nawet stał obok jakiegoś rhodesiana a co dopiero był spokrewniony. moim zdaniem fiodor to normalny pit bull;) Quote
agaga21 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 ridgeback-richback....pewnie nie wiedział jak się pisze ale na pewno mu o tego chodziło.;):evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 [quote name='agaga21']to jest rhodesian ridgeback.ja nie sądzę żeby fioder kiedykolwiek nawet stał obok jakiegoś rhodesiana a co dopiero był spokrewniony. moim zdaniem fiodor to normalny pit bull;) Ha ha ha, nie tylko wygląd psa się nie zgadza (no może wzrostem jest zbliżony, bo Fiodorek jest naprawdę wysoki :cool3:, no i maść podobna :eviltong:), ale wet mi nawet nazwę inną podał, bo mi zapisał na kartce "richback" :evil_lol: Quote
rufusowa Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 ja tez o rodezjanie pomyślałam :evil_lol: co do chudnięcia to dzisiaj wyczytałam na forum niebieskim ze od karmy rybnej ktora nie zawiera zborza psy chudną....owszem mięsnie sie pieknie zarysowują ale zeby przytyły na tej karmie (taka miałam nadzieje) to nic z tego :shake: kiedy Fiodek będzie miał robione testy? jak juz bedzie wiadomo na co jest uczulony to mozna potestować inne karmy... ew. szukac wersji dla sportowców Quote
fioneczka Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 moja lalunia na suchym schudła 3 kg ... ale na gotowanym odzyskała wagę teraz pomimo tego że wcina jak chory koń - znaczy pół wiaderka dziennie :evil_lol: to i tak nie tyje :shake: tylko jak mozna utyć jak spala się wszystko co się zje :evil_lol: dodam że lalunia je po spacerkach - trzy razy dziennie - a jak spacerków wiecej to i tak wpada prosto do michy a jeszcze na bazarek cioteczki zaprosić chciałam ... tak niesmiało :oops: http://www.dogomania.pl/forum/f99/duzo-muzyki-roznej-na-hotelik-dla-astkow-zeuska-rokiego-nuki-do-10-kwietnia-133893/#post11989150 Quote
ab-agnieszka Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Aga u mnie podobnie. Chico wazy wiecej niz Biala ale u niego sa same miesnie i kosci U Bialej same sadelko:evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Witamy :lol:. Dzisiaj mieliśmy piękną pogodę, cały dzień świeciło słoneczko :loveu:, więc psiaki łapały każdy promyk słońca i kładły się wszędzie tam, gdzie tylko zobaczyły, że świeci :evil_lol: Tutaj na swojej kanapie ... Quote
agnieszka32 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Tu w salonie, nie bardzo zadowolone, że mają stare posłanka, ale nowe się piorą :evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 A tu zobaczcie jakie śliczne Fiodorek ma szeleczki :cool3: – pierwszy raz udało mi się mu je założyć i to bez żadnego protestu (pewnie słońce mu przygrzało za mocno :diabloti:) Quote
agnieszka32 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Kto umie spać w takiej pozycji, no kto????? :eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol: A tutaj psiaki wykorzystują, że ich pan (tymczasowo również ogrodnik :evil_lol:) sadził nowe krzaczki, tuje i bez, i wyganiały się na trawniku za wszystkie czasy ... Quote
agnieszka32 Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 [SIZE=2]A to ogrodzenie, jakim musieliśmy odgrodzić trawnik – tego Sara nie przeskoczy, a Fiodek nie zrobi pod nim podkopu ......... chyba :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.