Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witamy.
Wczoraj Fiodorek był u weta, innego niż poprzedni i okazało się, że ma bardzo chore uszka (tylko dlaczego inni szczecinscy weci tego nie widzieli :shake:) -grzybica już dość zaawansowana, ale do łatwego wyleczenia, wczoraj zaczęliśmy kurację, za tydzień kontrola stanu uszek.
Zrobiliśmy też kolejne badania zeskrobin skóry, które nie wykazały obecności nużeńca:multi:, ale leczenie trwa za krótko jeszcze, więc mamy kontynuować kąpiele, ale „na oko” widać ogromną zmianę w wyglądzie Fiodka:loveu:.
Niestety, wciąż się bardzo drapie po całym pyszczku, oczkach, uszkach i wszystko wskazuje na to, że to jest alergia, on w ogóle jest bardzo wrażliwy na wszystko, nawet jak zmieniłam płyn do prania i wyprałam w nim ich kocyki, Fiodek dostał wyprysków na pyszczku, więc zarówno posłania, kocyki, jak i wszelkie inne rzeczy, z którymi psiak ma kontakt, piorę w płynie do prania ubranek niemowlęcych :cool3: i wysypka już mu przechodzi ... Cały czas dostaje też Hills’a Z/D, więc alergię pokarmową ma wykluczoną.
Dostał też od weta jakiś supernowoczesny :roll: lek w sprayu, którzy działa przeciwświądowo, jest to wprawdzie steryd, ale stosuje się go tylko miejscowo i w bardzo niewielkich ilościach, nie wywołuje więc żadnych skutków ubocznych .... zobaczymy czy pomoże, bo co rusz biedaczek rozdrapuje sobie swój słodki pysio... :-(
Fiodorek jest cały czas pod ścisłą kontrolą wetów, jeszcze chwilę i przestaną mnie wpuszczać do prawie wszystkich lecznic w Szczecinie :diabloti:, ale wciąż konsultuję się z różnymi lekarzami, bo co pominą jedni, inni może zauważą ... :evil_lol:
Dzisiaj mój mąż przeżył chwile grozy, bo Fiodek zerwał się na spacerze ze smyczy (tzn takiej długiej linki, która po prostu nie wytrzymała już jego harców) i pobiegł daleko w pole za ptakami. Nie pomogły żadne nawoływania, pobiegł i już :angryy:. Ale na szczęście Sara pobiegła za nim i go za chwilę przyprowadziła do biegnącego za nimi co tchu męża....
Jutro kupimy nową mocniejszą linkę spacerową, bo chociaż chudzina z niego wciąż, to siłę ma ogromną ... :p Na całe szczęście, skończyło się na kilku minutach strachu, bo wprawdzie Fiodek jest zachipowanu (a chipu, notabene, nie odczytuje żaden czytnik w Szczecinie :shake:, próbowałam już z kilkoma, będę go musiała zachipować tutaj jeszcze raz :razz:), i adresówkę przy każdej obróżce, ale znając jego historię, trzeba na Fiodka podwójnie uważać :mad: :loveu:.
[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Jutro będą zdjęcia ze spaceru, mąż obiecał je zrobić, aparat już mu przygotowałam :evil_lol:, więc będzie można Fiodka zobaczyć w innych pozach niż łóżkowe :cool3: :eviltong:[/FONT][/FONT]

Posted

kurcze, co z tymi jego oczami się dzieje że nikt nic nie potrafi poradzić:shake:

agnieszko dajesz mu karmę dla alergików ale czy nie zdarza mu się skubnąć czegoś od sary?albo jakieś psie ciasteczka, przysmaki? też mogą uczulać nawet podobno w małych ilościach.

a sarunia dzielna! przyprowadziła swojego fiodorka z powrotem!:loveu: no bo jakby jej się zgubił to by się pewnie dziewczynka załamała-więc musi go pilnować:evil_lol:
aguś, przygotuj tez mężowi zapasowe akumulatorki do aparatu ;):evil_lol: czekam z niecierpliwością na duuuuuuużo fotek!

Posted

agaga21 napisał(a):
kurcze, co z tymi jego oczami się dzieje że nikt nic nie potrafi poradzić:shake:

agnieszko dajesz mu karmę dla alergików ale czy nie zdarza mu się skubnąć czegoś od sary?albo jakieś psie ciasteczka, przysmaki? też mogą uczulać nawet podobno w małych ilościach.

a sarunia dzielna! przyprowadziła swojego fiodorka z powrotem!:loveu: no bo jakby jej się zgubił to by się pewnie dziewczynka załamała-więc musi go pilnować:evil_lol:
aguś, przygotuj tez mężowi zapasowe akumulatorki do aparatu ;):evil_lol: czekam z niecierpliwością na duuuuuuużo fotek!


Sara je tą samą karmę co Fiodek, bo nie ma innej możliwości – jedząc zamieniają się miskami, bo pewnie drugie ma w swojej coś lepszego :eviltong: :evil_lol: A z przysmaków dostają kilka malutkich kosteczek żółtego serka (do codziennego „domowego” szkolenia) oraz ciasteczka z Acany dla alergików. Ale weci zgodnie raczej wykluczyli alergię pokarmową (a karmę je dla alergików tak na wszelki wypadek, no i najbardziej ją polubił :evil_lol:), podejrzewają uczulenie na odchody roztoczy, czy jakąś „atopię”??? :shake: o ile dobrze pamiętam ... :roll:, bo nurzyca świądu nie powoduje, swierzb wyleczony, grzyba nie ma .... Jak mu długo nie będzie przechodziło, to na wiosnę zrobimy serię testów i zobaczymy na co dokładnie jest uczulony ...

A co do oczek, to w Szczecinie ma być dr. Garncarz, podobno świetnej klasy okulista, to postaram się umówić Fiodka na wizytę, może on coś zaradzi .... Na razie, jak dostaje kropelki do oczek, to jest duuuuużo dużo lepiej, ale przecież do końca życia nie może ich brać ...:shake:

P.S. Zapasowe akumulatorki już się ładują :diabloti:

Posted

[quote name='ab-agnieszka']Oj zgroza powialo
Dobrze sie tak skonczylo i Sarunia przyprowadzila uciekiniera.
Agus u mnie bylo podobne moj TZ powiedzial ze nigdy przenigdy nie pusci Bialki:evil_lol:

[FONT=Times New Roman]Mój tez tak powiedzial :evil_lol:. Sara biega swobodnie, ona nigdy nie uciekała, a co do Fiodka, to może za rok dostanie trochę swobody :mad::diabloti:. Od jutra będzie chodził na spacerek w szeleczkach, bo pomimo długiej linki zdarza się mu zagalopować i linka na końcu go ściąga, a obroża podrażnia mu skórę na szyjce ... Już mu pańcia kupiła, śliczne, eleganckie czarne szeleczki :cool3:. Jak mu dzisiaj je przymierzaliśmy, to się bardzo zestresował, tak się trząsł ze strachu, że nie mógł na nóżkach ustać ... :shake: dziwne ...[/FONT]

Posted

Agnieszko, może zrób Fiodorowi testy alergiczne. Testy można robić po 6 tyg od podania jakiegokolwiek sterydu. W fundacji Fiodek nie dostawał sterydów. Więc jeśli i u Was nie dostał, najlepiej zrobić testy.
Niestety najczęściej psy są uczulone na roztocza.

Testy nie dają gwarancji... ale przynajmniej będziesz dla siebie wiedzieć i a nóż widelec dzięki nim uda się Fiodkowi coś pomóc.

Czy Fiodor ma ropne wypryski na skórze? Bo to jest taka pierwsza oznaka atopii.


Dr Garcarz rzeczywiście jest bardzo dobrym okulistą. Jutro Lolek akurat do niego maszeruje z podejrzeniem entropium.

Posted

doddy napisał(a):
Agnieszko, może zrób Fiodorowi testy alergiczne. Testy można robić po 6 tyg od podania jakiegokolwiek sterydu. W fundacji Fiodek nie dostawał sterydów. Więc jeśli i u Was nie dostał, najlepiej zrobić testy.
Niestety najczęściej psy są uczulone na roztocza.

Testy nie dają gwarancji... ale przynajmniej będziesz dla siebie wiedzieć i a nóż widelec dzięki nim uda się Fiodkowi coś pomóc.

Czy Fiodor ma ropne wypryski na skórze? Bo to jest taka pierwsza oznaka atopii.


Dr Garcarz rzeczywiście jest bardzo dobrym okulistą. Jutro Lolek akurat do niego maszeruje z podejrzeniem entropium.


Doddy, testy zrobimy na pewno, tylko weci radzą je zrobić dopiero na wiosnę, mówili coś o większej ilości alergenów :roll:, bo tak w ciemno go leczyć, to jest przecież głupota.
U mnie dostał steryd jeden, taki działający przez dwa dni (pierwszego dnia po przyjeździe do Szczecina, bo drapal sie do krwi, więc za tydzień minie 6 tyg.), ale nie wiem czy u Was nie dostał, bo Marta mi mówiła, że jak była z nim u weta, bo właśnie się drapał i miał zaczerwienione oczka, to dostał jakiś zastrzyk, po którym przestał się drapać, więc może to był steryd (ale w książeczce nic nie miał wpisane), ale moze mi sie cos pomylilo, ale tak dawno to już było, że nawet gdyby to był steryd, to nie ma to już żadnego znaczenia.
Fiodek ma w kilku miejscach ropne wypryski, ale jest ich dosłownie kilka na wewn. stronie ud, nikt na razie nie wie co to, ale zauważyłam, że po kąpielach zrobiły się dużo mniejsze i powoli znikają.
Ja na razie bardzo ostrożnie i spokojnie podchodzę do tych wszystkich „wetowskich” rewelacji, bo widzę, że tak naprawdę to działają oni prawie „na ślepo”, i nie wiedzą, co mu jest. Nie jest tragicznie, Fiodka mamy cały czas na oku, nie pozwalamy mu się rozdrapywać za bardzo (gorzej, jak nas nie ma), ale i tak jest to bardzo niepokojące. Mam nadzieję, że te testy wiele wyjaśnią. Teraz i tak jest już dużo lepiej niż na początku. Przez pierwsze 2 tyg. trzeba było go non stop trzymać i opatulać kocykami, żeby się nie drapał, teraz zdarza mu się takie intensywne drapanko co najwyżej 2 razy dziennie. Może więc leczenie jest jednak skuteczne:razz:.

Ja to czasami jestem w gorącej wodzie kąpana i wkurzam się, kiedy kolejny wet drapie się po głowie i zastanawia, co też psiakowi jest, zamiast od razu trafnie go zdiagnozować i wdrożyć prawidłowe leczenie:mad:
Ale teraz widzę, że to niestety nic nie daje, nerwy mnie tylko ponoszą, a to psiakowi nie pomaga.
Leczymy go cały czas i szukamy rozwiązań. Ważne jest, że jest duża poprawa, a Fiodek to taki kochany psiak, że aż trudno uwierzyć, że takie psiaki są na świecie:loveu:.
Tylko cholera mała, pewnie się poczuł ostatnio i zaczyna pokazywać swój prawdziwy charakterek :diabloti: – obszczekuje wszystkich przechodzących i przejeżdżających pod naszym ogrodzeniem, a i do innych psiaków zaczął się rzucać, tylko suczki zostawia w spokoju, ale wczoraj np. w lecznicy chciał zjeść kotka i o mało co nie pogryzł się z innym psem – taka mała niedobrota z niego :p ;). Ale co tam, najważniejsze, że nas (chyba:cool3:) kocha (a Sarunię to już na pewno i to nad życie, a ona to w dwójnasób odwzajemnia:loveu:), a my jego OGROMNIE :loveu::loveu::loveu:.
Żebyście widziały jak on się strasznie cieszy, jak wracamy do domku:lol:, jak mu ogonek lata, a z nim jego dupinka, jak nadstawia pyszczek do całowania i robi taką słonką „świnkę”, a później wywala się kołami do góry i nadstawia słodki brzuchol – no nic tylko całować :loveu:

Posted

doddy napisał(a):
Agnieszko, zawód weterynarza to w ogromnej mierze intuicja. Czasami już skaczemy z radości, że udało nam się znaleźć super weta, który świetnie diagnozuje... a przychodzi taki przypadek, że źle on trafia z diagnozą.
I odwrotnie.

Ja się przekonałam dopiero na Lagunie i już wiem na czym polega leczenie weterynarzy - od ogółu do szczegółu.


Taaak ..... czytałam nowe wiadomości na wątku Lagunki ... :-( Biedna sunia, tyle złego na jednego małego kochanego psiaczka .... :placz:
Cały czas trzymam za nią kciuki i śledzę jej losy od początku. Oby się okazało, że nie jest aż tak źle ... :shake:
Pozdrawiam

Posted

Agnieszko, zawód weterynarza to w ogromnej mierze intuicja. Czasami już skaczemy z radości, że udało nam się znaleźć super weta, który świetnie diagnozuje... a przychodzi taki przypadek, że źle on trafia z diagnozą.
I odwrotnie.

Ja się przekonałam dopiero na Lagunie i już wiem na czym polega leczenie weterynarzy - od ogółu do szczegółu.

Posted

Mam zdjęcia Fiodorka i Saruni :cool3:.
Dzisiaj wróciłam wcześniej do domku i udało mi się jeszcze załapać na światło dzienne :evil_lol:, więc uwieczniłam, jak Fiodek rozrywa na strzępy klapka mojego męża :diabloti:, a potem jak psiaki bawią się liną (to ich ulubiona zabawa, potrafią tak godzinami ją przeciągać :roll::loveu:).
Zaraz je zacznę wrzucać, a jest ich naprawdę duuuuużo :diabloti:









Posted

[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]

Posted

[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]

Posted

[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]

Posted

I ostatnie, ufff :eviltong:

[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
Dogomanko, ten ogródeczek to prawie 1200 m2 :roll:, wypielić do dziadostwo latem to makabra :angryy:, ale fakt, jest SUPER :loveu: A dla piesków na wiosnę szykujemy wraz z mężem zamknięty „plac zabaw” – będą tam miały wiszące oponki, tor przeszkód i wiele jeszcze innych atrakcji :cool3:. I będą mogły tam szaleć do woli i pańciostwo nie będzie krzyczeć za zniszczenie kolejnego krzaczka :mad::evil_lol: (Fiodorek od paru dni ma przezwisko „KILLIM” – baaardzo do niego pasuje :diabloti:)

Posted

[FONT=Arial]:multi::multi:plac zabaw ...super .... a bawiące dziecka na fotach rewelka


może marudze ale wypróbuj do mycia Manusan ... dostępny w sklepach medycznych ...ok 18zł za 1/2 l.
[/FONT]

Posted

Agaga21, Sarunia nigdy nie była taka szczęśliwa :loveu:, ona uwielbia Fiodorka, cały czas jest przy nim, obserwuje go, pięknie naśladuje :lol:. A Fiodorek robi ogromne sukcesy :multi:, bo na początku w ogóle prawie Sary nie zauważał, wolał własne towarzystwo, a teraz pięknie się razem bawią, zabawa jest „interakcyjna”, a on często sam do niej zachęca :cool3:, biega, szaleje i jest po prostu radosnym zadowolonym szczęśliwym psiakiem :loveu:. I o to chyba chodzi :evil_lol:

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]:multi::multi:plac zabaw ...super .... a bawiące dziecka na fotach rewelka [/FONT]


[FONT=Arial]może marudze ale wypróbuj do mycia Manusan ... dostępny w sklepach medycznych ...ok 18zł za 1/2 l. [/FONT]

Alicja, bardzo dziękuję Ci za radę :loveu:, ale ja używam Hexodermu (jest REWELACYJNY :multi:) oraz sekretnej i strzeżonej z narażeniem życia przez wetów :diabloti: tajemniczej białej jak mleko substancji, która niesamowicie śmierdzi, ale „czyni cuda” – sierść Fiodorka jest aksamitna, piękna, nabiera ciemnoczekoladowego kolorytu, a łyse miejsca zarastają :lol:.
Niestety, Fiodorek ma liczne blizny – ślad niewiadomej smutnej przeszłości :-( – które być może, nigdy sierścią nie zarosną.... Ale jakie to ma znaczenie? – to wspaniały, piękny, cudowny psiak ...
Każdemu życzę takiego towarzysza – ufnego, posłusznego, mądrego, wpatrzonego w człowieka, kochającego nas całym sercem – taki jest Fiodorek :loveu::loveu::loveu:

Posted

agaga21 napisał(a):
a ja ci zazdroszczę dwóch kochanych mordek:loveu:

ja mam tylko jedną:sad:


Ojjj, Agaga :p, poczekaj trochę i Ty będziesz miała dwie śliczne cudowne mordki do kochania :loveu: (i rozrabiania :diabloti:). Jja już się tego doczekać nie mogę :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...