ab-agnieszka Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Fotki super :loveu: Psiaki cudne :loveu: Oby tak dalej. Mam nadzieje ze u Fiodorka sie poprawi i bedzie zdrowy. Quote
agnieszka32 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Witajcie. Dzisiaj byliśmy z Fiodorkiem u weta i mamy nowe wiadomości. Otóż, Fiodorek znów przytył, waży już 32,2 kg :cool3::multi:(czyli przez 2,5 tyg. przytył 4,2 kg, więc chyba nieźle:evil_lol:), i chociaż nadal jest chudziutki, to przynajmniej prawie nie widać mu już żeber, no i myślę, że już dużo nie przytyje, chociaż nie wiadomo, Fiodek jest bardzo duży jak na pitka :p. Miał też dzisiaj robione badania krwi – morfologię i biochemię – jest ogromna poprawa w stosunku do poprzednich wyników sprzed 1,5 tyg – kreatynina w normie, mocznik niewiele ponad normę (i spadł o połowę :multi:), reszta idealna. Wet zbadał także cholesterol, po podejrzewał nas o za dobre karmienie psiaka (no wiecie co ...:mad::diabloti:), ale jest po prostu idealny :lol:. Ze skórą też jest już znacznie lepiej, kąpiele pomagają, włoski odrastają, znacznie mniej drapie się też po oczkach. Ma jeszcze problemy z uszkami, no ale to już jest do opanowania, tak jak i oczka. Dostaje dobrą karmę (a właściwie kilka – Hill’sa Z/D, Orijen 6 Fish i Eukanuba Dermatosis) i staramy się wykluczyć ew. alergię, chociaż wet myśli, że wszystkie jego dolegliwości są związane z chorobami skóry – jeśli one znikną, znikną też świąd uszu i oczu, trzeba tylko cierpliwie czekać, ale i tak jest już SUPER :multi::loveu: Tak bardzo sie ciesze :multi: [FONT=Times New Roman] [/FONT] Quote
agnieszka32 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='Megi3']Oglądając zdjęcia odnosiłam wrażenie,że miejsce jakieś znajome (miejsce zamieszkania), intuicja mnie nie zawiodła :evil_lol:. Pozdrawiam[/quote] Megi3, a co, mieszasz gdzieś blisko mnie??? :crazyeye: No przyznaj się :evil_lol: Quote
andzia69 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='agaga21'] one na tych fotach posłankowych to jak małżeństwo normalnie wyglądają:evil_lol:[/quote] to samo miałam napisać:evil_lol: stare dobre małżeństwo!:diabloti: Quote
agnieszka32 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='agaga21']wspaniałe wieści! oby tak dalej!:lol: a gdzie zdjęcia?:mad:[/quote] Zdjęcia będą w sobotę (dopiero :roll:), bo jak wracam to jest ciemno, a psiaki nic tylko śpią, więc mogę im tylko fotki łóżkowe robić, a tych to już chyba dosyć już tu jest :evil_lol::evil_lol::evil_lol: P.S. I nie stare dobre małżeństwo :eviltong:, tylko młoda para obchodząca miesiąc miodowy :cool3: :lol:. Sara to się tak w rolę wczuła i tak się Fiodkiem opiekuje :loveu:, że go prawie zalizała na śmierć :diabloti:. A poważnie, to liże jego chora uszka i główkę, a wet nie pozwolił, bo mówi, że zarazki roznosi i się gorzej goi. Tylko jak to wytłumaczyć zakochanej kundlicy ??? :roll: (ups, przepraszam :oops: – suni w typie amstaffa :evil_lol:). Quote
agaga21 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 wspaniałe wieści! oby tak dalej!:lol: a gdzie zdjęcia?:mad: Quote
JaMajka Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Suuuuuuuper wieści, oby tylko było lepiej ;):loveu: No i na fotki czekamy :cool3: Quote
rufusowa Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 wspaniałe wieści :) bardzo się cieszę ze wyniki znacznie lepsze :loveu: i co też ten wet sobei myslał..ze niby za dobrze go karmicie :mad: :evil_lol: [quote name='agnieszka32']P.S. I nie stare dobre małżeństwo :eviltong:, tylko młoda para obchodząca miesiąc miodowy :cool3: :lol:. Sara to się tak w rolę wczuła i tak się Fiodkiem opiekuje :loveu:, że go prawie zalizała na śmierć :diabloti:. A poważnie, to liże jego chora uszka i główkę, a wet nie pozwolił, bo mówi, że zarazki roznosi i się gorzej goi. Tylko jak to wytłumaczyć zakochanej kundlicy ??? :roll: (ups, przepraszam :oops: – suni w typie amstaffa :evil_lol:). mozesz jej założyć kołnierz :diabloti: przy sterylce nie nosiła to teraz moze :evil_lol: Quote
Megi3 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 nie, nie mieszkam w tych okolicach, ale swojego czasu często tam bywałam ;). Pozdrawiam i przesyłam moc buziaków dla uroczej pary:evil_lol:. Quote
Megi3 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Agnieszko, jakie dojrzałe decyzje:lol:, stworki nie będą z panią lulkać i nie będą wylegiwać się na wypoczynku, trudno mi w to uwierzyć:eviltong:. Quote
agnieszka32 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Witamy wszystkich sympatyków naszej ludzko-psiej rodzinki, rodzinki której psia część doprowadziła mnie dzisiaj do szewskiej pasji :angryy:. Najpierw sobie psiaki spały do południa i nijak nie mogłam ich zgonić z wypoczynku w salonie, a chciałam posprzątać i założyć nowe narzuty. W końcu, udając kota :diabloti:, udało mi się ich wygonić do ogrodu :evil_lol:. Posprzątałam sobie wszyściutko, psiaki położyły się grzecznie na swoich posłankach i było super, dopóki mąż nie wziął potworów na spacer. Ja korzystając z ich nieobecności wymyłam podłogi i cieszyłam się, że w końcu po całym tygodniu udało mi się doprowadzić dom do jako takiej używalności :lol: ... aż tu nagle wpadły wprost do salonu, przez cały dom, poprzez świeżo wymytą podłogę, dwa stwory oblepione od czubka nosa do końca błotem wymieszanym ze świeżo padającym deszczem i walnęły mi się wprost na wypoczynek ... :mad::angryy: Na nic się zdały moje krzyki i próby zapędzenia ich do łazienki, celem dokładnego wymycia, bo dwa zadowolone z siebie straszydła ani myślały stać się czyścioszkami. Tak więc ganiałam za nimi z nawilżającymi chusteczkami dla niemowląt i mokrymi szmatami usiłując zebrać błoto chociaż z grubsza :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. A mój mąż, po cichutku, z dziwnym uśmiechem na twarzy, zawinął się i pojechał do moich rodziców ... :mad: :lol: Myślałam, że krew mnie zaleje, przez godzinę czyściłam psiaki, a dwa razy dłużej dom ... No i się małe potwory doigrały :cool3: – od dzisiaj nie wolno im leżeć na kanapie w salonie, mają swoje posłania przed kominkiem, a jeszcze dwa dodatkowo zamówiłam i lada dzień dojdą (dwa śliczne identyczne puszyste beżowe posłanka :loveu:, co by mi pasowały do reszty kolorów w domu :evil_lol:). Tak więc nareszcie zapanował względny porządek, w końcu w domu rządzą ludzie, a nie psy :multi: (ciekawe tylko, jak długo:evil_lol:) – psiaki nie tylko nie śpią z nami w łóżku, ale też koniec z wylegiwaniem się na kanapie, wiecznym brudem, piachem, błotek i resztami niedojedzonych wędzonych świńskich uszu, koniec z gapieniem się na nas, jak jemy i żebrania błagalnym wzrokiem choćby o kęs jedzenia :shake: :lol:. No i masz – Fiodorek się obraził :roll:, wyszedł z salonu i od kilku godzin leży w „psim pokoiku” na kanapie, karmy nawet nie tknął (wybredny się zrobił, tylko gotowany kurczaczek mu w głowie :mad:, zgłodnieje, to zje i Hills’a ... :diabloti:), a Sara chrapie przed kominkiem (ta karmą nie pogardziła, wciągnęła całą miskę i już chciała się do Fiodorkowej porcji dobrać :evil_lol:). P.S. I zeżarły mi jedynego rododendrona, jakiego miałam :mad::angryy: (a miał takie piękne ogromne fioletowe kwiaty i na wiosnę znów by zakwitnął, a tak został po nim tylko sterczący z ziemi kikut, a dookoła wszędzie leżą rozszarpane na strzępy liście :placz:). Quote
agnieszka32 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 A teraz kilka zdjęć z dzisiejszego dnia, niestety, prawie wszystkie łóżkowe, bo psiaki nie chciały pozować w ogrodzie, może jutro je namówię na małą sesyjkę ? :cool3: Quote
agaga21 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 aguś kochana, nie chcę byc okrutna ale powiem tylko tyle: :shiny: :megagrin: :evillaug: :grins: :megagrin: :shiny: :evilbat: :-D :evil_lol: :diabloti: .....a kto mnie chciał z dogo wypisać za to że mój pies na pościel nie włazi?:mad: masz za swoje!;) :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
agaga21 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 co ty robisz z tymi biednymi psiakami że one takie zmęczone??? ale w sumie to dobrze, bo amstaff zmęczony to amstaff szczęśliwy! :loveu: Quote
ab-agnieszka Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Agus buziaki dla Saruni i Fiodorka Quote
agnieszka32 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Agaga21, ja Cie z dogo wyganialam ???????? :crazyeye: :evil_lol: Nic nie pamiętam :eviltong:;):loveu: Mnie też pewnie stąd wyrzucą, i zapewne wizytę poadopcyjną będę w domku miała :cool3:, bo dręczę psy :diabloti: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ab-agnieszka – psiaki wycałowane, jak się należy :loveu: Quote
doddy Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [quote name='agnieszka32']Mnie też pewnie stąd wyrzucą, i zapewne wizytę poadopcyjną będę w domku miała :cool3:, bo dręczę psy :diabloti:[/quote] Chyba będziemy musieli... bo są podejrzenia że czymś szprycujesz te psy, że ciągle tylko leżą. :diabloti: Quote
agnieszka32 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [quote name='doddy']Chyba będziemy musieli... bo są podejrzenia że czymś szprycujesz te psy, że ciągle tylko leżą. :diabloti: Po 8 godzinach "psich walk" chyba nie byłoby psa, który by nie padł :eviltong::evil_lol:. Fiodor jest taki śmieszny :lol: - jak się bawi i cieszy to powarkuje, ale mowa ciała jest OK., widać, że zachęca do zabawy, ale te powarkiwania Sarę dziwią i odstraszają :roll:. I kiedy on chce się bawić i warczy, to Sara odchodzi i Fiodek musi za nią gonić, a kiedy ona go zaczepia i podgryza, to Fiodek zwiewa, gdzie pieprz rośnie :diabloti: – Czapla i Żuraw :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. I tak prawie cały dzień ... Dobrze że w tym czasie jesteśmy w pracy, bo jak przychodzimy do domu, to one padnięte są i taaaakie zadowolone pychole mają :loveu:. [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]A najbardziej zabawne jest to, jak jedzą jeden przysmak równocześnie z dwóch stron, a na końcu stykają się ich dwa pyszczki i sobie z gardła resztki nawzajem wyciągają :evil_lol:. Np. dzisiaj dostały takie coś zielonego w kształcie szczoteczki do zębów, i chociaż każde dostałą swoją, to i tak najpierw zjadły jedną, a potem drugą. Wyglądało to, jak na tej bajce – zakochany kundel, gdzie psiaki jadły spagetti :evil_lol:. [/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Moje dwa słoneczka.:loveu::loveu::loveu:[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] Quote
ab-agnieszka Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 No widzisz Agus:eviltong: To jak moje bialasy:loveu: Quote
JaMajka Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 No Ty to masz dobrze :D nie dośc że zostawiasz dwa psiaki w domu na 8 godzin i nic Ci z domem nie robią ( no oprócz biednego Rododendrona :D ) to jeszcze wyganiane są i masz spokój na jakiś czas. A co do tego ze je na kanapy nie wpuszczacie, to właśnie - zobaczymy jak długo :D Myśle że jeszcze toche czasu i zatesknicie za futerkiem w nocy :D :cool3::lol::evil_lol: Buziaki dla maluchów:loveu::loveu: Quote
rufusowa Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 moja to sie w koncu nauczyła tego powarkiwania przy zabawie :evil_lol: ale to by było dziwne gdyby tak bez zadnego dzwieku sie bawiły :lol: strasznie sie ciesze ze one są w takiej komitywie ze nawet przysmaki tak zgodnie jedzą :loveu: Quote
JaMajka Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 halo halo :lol:prosze pisac, nie krepować sie, nawet codziennie :) i jakieś zdjęcia smrodów wrzucić. My czekamy ;):loveu: Quote
ab-agnieszka Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Agus czekamy na fotki Twoich slicznosci.:loveu: Quote
agaga21 Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 agnieszko, jak zdróweczko fiodorka?jest poprawa?jak jego oczęta? Quote
agnieszka32 Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Nie piszę, nie piszę :lol:, bo też nic nowego u nas się nie dzieje – Fiodorek jest super-grzeczny :loveu: (z jednym małym wyjątkiem :mad:– to killer krzaczków i drzewek – wczoraj zeżarł wierzbę płaczącą:placz:). Psiaczki świetnie się bawią, skaczą, biegają i szaleją – ale tylko w ogrodzie, bo jak wchodzą do domu, to mają być grzeczne i spokojne, bo inaczej pańcia znów je do ogrodu wygania :evil_lol: – a tam mrozik i śnieżek, więc jak chcą doopki ogrzać przed kominkiem, to innego wyjścia nie mają – leżą sobie grzecznie, jak zwykle wtulone w siebie :diabloti:. W poniedziałek jedziemy z dwójką psiaków do weta – Fiodorek z oczkami i skóra (jest duża poprawa) i z uszkami (a tu poprawy ni ma:shake:), a Sara – z łapką, na lewą przednią bardzo kuleje, nie ma spuchniętej, nie boli ją jak na nią naciskam, ale nie może na niej stawać – podejrzewam że sobie coś naciągnęła, ale lepiej jak wet to zobaczy :roll:. P.S. Foteczki będą jutro, jeśli wspaniale i niezawodnie działające dogo pozwoli :shake: :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.