Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,

Proszę o jakieś rady - co zrobić z psem, który niszczy - tzn. wygryza dziury w poszewkach, kocach, narzutach i poduszkach.

Robi to gdy nie ma nikogo w domu, a czasem nawet jak jesteśmy w domu, ale na chwilę stracimy ją (bo to suczka) z pola widzenia.

Jedyną metodą jaką wymyśliliśmy jest zostawianie jej w domu ( w czasie gdy jesteśmy poza domem) w kagańcu (takim materiałowym i dosyć luźnym- może napić się wody) i to skutkuje, ale przecież pies nie może całe życie siedzieć w kagańcu. Metody cielesne odpadają - jesteśmy przeciwnikami bicia psów.

Od razu podkreślę, że jest to suczka po przejściach, przygarnęlismy ją gdy miała kilka miesięcy, na początku mieszkała z moim mężem i jego rodzicami (zanim wzięliśmy ślub), na początku też niszczyła, ale tak samo nagle jak jej to wróciło tak samo zaprzestała niszczyć. Mieszka z 8-letnim goldenem, którego cały czas torturuje:lol: zabawami, każe się ganiać, podrzuca zabawki (ogólnie pełna harmonia mimo, że na początku chciała go dominować, ale już przestała). No i teraz znowy gryzie, niszczy wszystko co ma w zasięgu pyska. Co mamy robić, proszę o jakąś pomoc.

Posted

W rozkładzie dnia nie zaszły żadne zmiany (3 x dziennie spacer, popłudniowy dłuższy i wieczna zabawa lub spanie). Mieszka już rok (z nami obojgiem i drugim psem), na początku troszkę nabroiła, a później był już spokój. Wszystko zaczęło się od nowa zaraz po zdjęciu szwów, po sterylizacji. Czasami mam wrażenie, że ona ma ADHD - czy to wogóle możliwe?

Posted

Nie, po prostu normalny, zdrowy labek. Wymaga wysilku, rozladowania i fizycznego i psychicznego. Przejrzyj watki, bo taki temat pojawia sie kilka razy tygodniowo ;).

  • 1 month later...
Posted

Idź do behawiorysty. Poszukaj takiego, którego ludzie chwalą, że im pomógł!

Ten temat pojawia się często, ale :
1) każdy pies jest inny i na co innego może reagować, a przez net tego nie da się stwierdzić.
2) Nie spotkałem się niestety ze skuteczną radą przez net w tym temacie. Jeżeli jest sukces, to zwykle pies po prostu wyrósł, bez związku z wysiłkami właściciela lub został zamknięty w klatce na czas nieobecności... :shake:
3) Aby Ci ułatwić to podam w punktach głównie powtarzające się porady z dziesiątków tematów, które już przeszukałem...
- wstań godzinę-dwie wcześniej i "wybiegaj psa"
- zapewnij psu 5-6 godzin dziennie intensywnej zabawy połączonej ze szkoleniem
- zatrudnij kogoś, kto w ciągu dnia przyjdzie i wyprowadzi i zmęczy psa
- zostaw mu konga, kulę smakulę (zabawki w które wkładasz żarcie) i inne zabawki
- ogranicz psu dostęp do pomieszczeń w których może coś niszczyć
- kup psu dużą klatkę, włóż posłanie, miski, oswój przez jakiś czas aby sam tam lubił siedzieć i zamykaj na czas nieobecności
- daj psu (przepisane przez weta) środki, żeby go "zmulić" na czas nieobecności...
- załóż na czas nieobecności miękki kaganiec
[jak coś pominąłem to dopiszcie ;)]

Ale może ktoś coś nowego Ci poradzi! Z uwagą będę śledził ten wątek ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...