Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś odstałam info od koleżanki o bezdomnym psie w Halinowie :angryy:. Jest to spory, czarny, z lekkimi, białymi znaczeniami pies. Chudy, ale nie do przesady. Dokarmiają go okoliczni mieszkańcy. Tylko tyle wiem... Jutro przejadę się tam i zobaczę, co i jak... :shake:

Posted

Nie no, ja nie mogę.....!! :angryy:
Wynoszę się stąd, byle dalej......

Cekinka! Który to nasz piesek od początku roku??!! Liczysz, bo ja już straciłam rachubę....
"Moje": Jantar, Bary, Krówcia, Sonia, Bao, Fliper. Z "Twoich" pamiętam ON-kę Sabę i czarną Iskiereczkę.
Na domy czekają: Tereska, Norka i jamnisiowa Sonia ze szczeniaczkiem! Chyba, że Ty masz jeszcze jakieś psiaki pod opieką o których nie wiem...

Sami powiedzcie!? Czy nie wstyd tu mieszkać! :placz:

Czekamy na info, co z psiakiem.....

Posted

DIF, dolicz jeszcze koteczkę, ktora opiekowala sie Cekinka, a ktora jest w dt u EVA...
No rzeczywiscie, ten Halinów to zagłębie bezdomnosci :shake:

Posted

Niestety nie mogłam dziś wybrać się do psiaka... :-( Jutro pójdę na 100%.

DIF napisał(a):
Sami powiedzcie!? Czy nie wstyd tu mieszkać! :placz:

Jasne, że wstyd... :-( :angryy: :shake:

Posted

Słuchajcie!!! Jestem w szoku!!! :crazyeye: Pozytywnym!!! :p :loveu:

Psiak jest już w nowym domu!!! :crazyeye: :thumbs: :smilecol::multi::multi::multi:

Poszłam z koleżanką, od której dowiedziałam się o bezdomnym psiaku poszukać go. Znaleźliśmy go... Leżał biedaczek pod furtką pani, która go dokramiała... cały zmarznięty... brudny, niezwykle śmierdzący, jego sierść to był po prostu jeden wielki kołtun. Do tego miał pchły i milion kleczy. Kulał na przednią łapkę. Przerośnięte pazury, zaropiałe oczy, zęby w fatalnym stanie... chudy niemiłosiernie... po prostu bida z nędzą... Te oczy mówiły wszystko: "Proszę, pokochaj mnie... weź mnie do siebie... proszę...".
Koleżanka bodajże w następną sobotę miała jechać po swojego nawego psa, rodowodowego ONka. Czekał na nią zarezerwowany. Ale kiedy zobaczyła tamtego biedaka... spojrzała mu głęboko w oczy... postanowiła go przygarnąć!!! :loveu: (normalnie ją kocham!!! :loveu:) Za pomocą mojej szkolnej kanapki z aromatyczną wedlinką udało się nam "przyciagnąć" go do jej domu. Psiak wszedł na podwórko. Rodzice wyszli z domu... Myślę sobie: "Eh, to koniec...". I co się okazało?! Zgodzili się... normalnie się zgodzili! :p Psiak został nazywany Borys ;). Kocha towarzystwo ludzi, kocha pieszczoty i mizianie. U koleżanki napewno będzie szczęśliwy. Będzie mieszkał w domciu, codziennie będzie chodził na długie spacery, będzie jadł dobrą karmę - acanę :p. Będzie tam kochanym psem. I już nigdy, nigdy więcej nikt go nie porzuci! :angryy: Są z nim pewne kłopoty na tle behawioralnym, lecz z racji tego, że znam się trochę na tym, napewno zostaną zniwelowane ;). Psiak był już u weta. Jego wiek ocenił na ok. 6-7 lat. Borys niedługo będzie kastrowany, przy okazji tej nakrozy wet zajmie się jego łapką z drobnym urazem oraz wyrwie kilka ząbków w fatalnym stanie. Boruś został ostrzyżony, wykąpany, zaszczepiony, odrobaczony, odpcholny i odkleszczony! Wet wyczyścił mu oczy i przyciął stanowczo za długie pazury.
Niedługo dam fotki Boryska z nowego domku! :cool1:

:ghost_2::ghost_2::ghost_2:

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...