kinia_w Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 Dzień dobry :) Po pierwsze, chciałam się przywitać na yorkowym forum. Sama mam od tygodnia mały huragan w domu (o imieniu Muszkieter), a tę stronkę poleciła mi znajoma. A po drugie mam pytanie: Muszki ma skończone 7 tygodni, po ostatnim szczepieniu kilkudniową kwarantannę już odbył, kiedy można zacząć go wyprowadzać na spacery i jakiej długości i częstotliwości powinny być one na samym początku? To mój pierwszy pies i wolę się spytać, zamiast palnąć w jego wychowaniu jakieś głupstwo i za długo albo za krótko go trzymać w domu. Pozdrawiam :) Quote
o2_ana Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 Witaj Kinia :) dobrze trafiłas.Sama jestem tu od kilku dni ale odczuwam bardzo sympatyczną atmosferę.A odnośnie twojego pytania wolę oddać głos bardziej wtajemniczonym :) ja juz prawie nie pamiętam jak to jest ze szczeniaczkiem:) Quote
Wind Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 kinia, Witam na Forum :-) Co do Twojego pytania dotyczacego kwarantanny to wszystko zalezy od tego jaka szczepionka byl zaszczepiony Twoj pies w wieku 6 tygodni. Jesli w wieku 6 tygodni otrzymal szczepionke Nobivac Puppy DP, nastepnie w wieku 8 tygodni otrzyma powtorke, to odczekujesz jeszcze tylko 5 dni na wytworzenie przeciwcial i spokojnie mozesz z psem wychodzic na specery. Kolejna (trzecia szczepionke) pies otrzymuje w wieku 12 tygodni, ale to juz nie jest problem, poniewaz Twoj szczeniak wychodzi juz na specerki i powolutku socjalizuje sie z calym swiatem. Niestety wsrod wielu psiarzy, a nawet weterynarzy pokutuje stary zwyczaj, ze pies moze wychodzic dopiero 14 dni po trzecim szczepieniu. Nie jest to jednak prawda. Nowoczesna szczepionka, daje absolutnie bezpieczna mozliwosc duzo wczesniejszego zakonczenia kwarantanny! pozdrawiam, Quote
Wind Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 A i jeszcze jedno. Co do dlugosci spacerow to nie polece Ci zlotego srodka. Z Majka zaczelam wychodzic w polowie czerwca, a wiec wtedy gdy dni byly cieple i suche, a moja sucz za nic w swiecie nie chciala pojac, ze spacerki sa m.in na zrobienie siusiu. Dlatego po parku czesto chadzalam 2 - 3 godziny, aby z jej pecherzyka uwolnilo sie to na co tak czekalam ;) Zdarzalo sie jednak, ze mimo iz byla pelna jak balonik, za nic w swiecie nie chciala popuscic ani kropelki, a wszystko sie z niej wylewalo po przekroczeniu progu domu :lol: Nie trwalo to jednak dlugo. Nagrodki i pochwaly zalatwily sprawe. Jednak, gdy dni beda bardzo zimne i mokre, stopniowo przyzwyczajaj szczeniaka do spacerow, a po przyjsciu do domku, gdyby byl zmokniety, wytrzyj w cieply recznik :-) pozdrawiam, Quote
elena Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 kinia_w, witam i ja na yorkowym forum! :D :D Fajnie, że coraz więcej jest yorkowych facetów :wink: . Kobietki będą miały duży wybór... :wink: :D Beato, teraz dopiero mówisz o tym że można wychodzić juz po drugiej szczepionce na spacery :wink: , a ja Bijou "przepisowo" trzymałam tak długo w domku i dopiero po 2 tyg. po 3 szczepieniu wyszłam z nią na pierwszy spacer. To nic i tak wiele nie straciłam, bo było wtedy zimno... Ale dobrze wiedzieć na przyszłość :D . Quote
kinia_w Posted September 22, 2004 Author Posted September 22, 2004 Dziękuję za miłe przyjęcie :) Zapomniałam jeszcze o jednym, jakże ważnym pytaniu ;) : do jakiego wieku szczeniaki budzą się w nocy? Muszki budzi mnie 2-3 razy w ciągu nocy, zasypia koło północy, a po 6 już wstaje, trochę się przez niego nie wysypiam :] Dzisiaj łaskawca dał mi pospać trochę dłużej, ale to tylko dlatego, że znalazła jakiś sposób na wdrapanie się do mojego łóżka i położenie się na mnie :D I czy to jest jedyny sposób, żeby piesek spał trochę dłużej? Moja matka coś tam marudzi na temat spania psa w łóżku (ja po dzisiejszej pobudce dopiero o 7:30 nie mam takich obiekcji :]) Quote
Wind Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 elena, Ja Majke tez trzymalam za dlugo ... Jednak teraz sie wyedukowalam i wiem, ze szczeniak nie musi siedziec w domu do 14 dni po 3 szczepionce :-) Warto wiec z tego korzystac i szczepic takimi szczepionkami, ktore umozliwiaja szybsze korzystanie z urokow swiata ;) kinia, Szczeniak bedzie sie budzil bardzo wczesnie, poniewaz jego uklad moczowy nie jest przystosowany do zbyt dlugiego trzymania moczu. Te 6 godzin, ktore wytrzymuje to doprawdy bardzo, bardzo duzo. Stopniowo czas snu bedzie sie wydluzal, bo i pecherzyk bedzie bardziej odporny na zapelnianie ;) Poki co musisz sie jednak przyzwyczaic do krotszych nocy i wiekszej porannej aktywnosci ;) pozdrawiam, Quote
kinia_w Posted September 22, 2004 Author Posted September 22, 2004 O północy Muszkieter idzie spać, a o 6 wstaje i rozrabia, ale w nocy budzi się jeszcze kilka razy :] Zobaczymy, jak będzie dzisiaj, aktualnie wdrapał się na kolana i dobrze mu tutaj, zaraz pewnie zacznie ziewać i utnie sobie małą drzemkę :) Quote
isabelle Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 Ja również + Fleur, witamy na forum! :lol: :lol: Odnośnie szczepień, to Fleur miała 3 w odstępach 3-tygodniowych. I dopiero 10 dni po ostatnim szczepieniu normalnie wychodziła. Ale wcześniej, w okresie kwarantanny cały czas również przebywała na słoneczku, :P na tarasie bądź w zamkniętym ogródku (chodzi o to, żeby pies nie kontaktował się z innymi zwierzętami). Teraz co prawda pogoda jest do 4-liter, :-? ale czasami trochę słoneczka się pokazuje. Słońce jest b. ważne w rozwoju szczeniaka i dobrze, kiedy ma on sposobność z niego korzystać. :) Odnośnie wczesnego wstawania to u nas nie było tak źle. :wink: Pierwsze 2-3 noce szczeniak budził się koło 3-3.30 nad ranem na siusiu, a potem spał dalej. Stopniowo te godziny wydłużały się do 5-6 rano (ale potem zawsze spała dalej :wink: ). Kiedy była b. zmęczona (harcami w ogródku) to potrafiła przespać całą noc do 7-8 rano bez budzenia. A teraz (ma prawie 5 mies.) to rano w ogóle nie chce wstawać! :-? (rano =9-10). Najpierw rozbudzam ją przez pół godziny, a potem brutalnie zdejmuję z łóżka na podłogę, na jej podusię. A niekiedy nie chce dalej wstać, nawet z tej podusi. :wink: Wtedy budzę ją dalej i czekam, aż łaskawie wstanie i podrepta do kuwetki. :lol: Quote
Wind Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 isabelle, Z moja sucz mam to samo :-? Godzina 9 rano to dla niej srodek nocy. Gdy natomiast wychodze na basen o 6.20 rano, to nawet glowy nie podnosi tylko zakopana w koldre i wtulona w Marka spi w najlepsze :lol: Jesli jednak musze ja zwlec z lozka tak w okolicach 8 - 9 rano, to idzie jak niezywa, potykajac sie o wlasne lapy ;) Straszny zniej spioch :D pozdrawiam, Quote
bazylia Posted September 22, 2004 Posted September 22, 2004 Godzina 9 rano to dla niej srodek nocy. To tak, jak dla mnie... :lol: Quote
kinia_w Posted September 30, 2004 Author Posted September 30, 2004 Takie pytanko mi się nasunęło: Muszki obecnie karmiony jest albo jedzeniem domowej roboty (pierś kurczaka + marchewka + ryż) albo zmieloną karmą Royala dla szczeniaków zmieszaną z wodą i z małą ilością całych chrupek. Chciałabym go nauczyć jedzenie suchej karmy bez konieczności jej mielenia i przygotowywania papki, tylko wolałabym najpierw zasięgnąć porady doświadczonych yorkoposiadaczy ;) kiedy takie proces zacząć, jak to najlepiej zrobić i ile coś takiego powinno trwać, żeby piesio bez problemu przestawił się na nową postać karmy i jadł ją równie chętnie, co taką zmieloną? Na razie wcina pojedyncze chrupki tylko jeśli są podane z ręki i zajmuje mu to dosyć dużo czasu. Z góry dziękuję za odpowiedź :) Quote
samanta Posted September 30, 2004 Posted September 30, 2004 Kinia witaj na forum :P Niestety co do karmienia Royalem to ja Ci nie pomogę. Moja Rapsodia była od małego nauczona jeść suchą karmę i nie miałam z nią problemu. Quote
Wind Posted September 30, 2004 Posted September 30, 2004 kinia, Przystosowanie do calkowicie suchej karmy trwa ok 14 dni. Po prostu kazdego dnia podajesz karme coraz mniej rozmoczona. I nie miel juz tych chrupek. Wrzucaj do miseczki okreslona ilosc granulek i zalewaj chlodna woda. Kazdego dnia odczekaj krocej na rozmokniecie. Najlepiej, aby juz podawac psiakowi jedzenie mniej papkowate. :-) pozdrawiam, Quote
kinia_w Posted October 1, 2004 Author Posted October 1, 2004 Też bym wolała, bo i kłopot mniejszy, i nie trzeba przygotowywać tej ciapki. Dzisiaj wsunął na drugie śniadanie rozmoczone chrupki, nawet poprosił o dokładkę, chyba jakaś siła perswazji forumowej, bo wczoraj nie chciał tego tknąć :] Quote
o2_ana Posted October 1, 2004 Posted October 1, 2004 Jesli jednak musze ja zwlec z lozka tak w okolicach 8 - 9 rano, to idzie jak niezywa, potykajac sie o wlasne lapy ;) Straszny zniej spioch :D Ale ci Wind zazdroszcze,ja tylko oczy otworze to moj juz stoi pod drzwiami.A ze wsaje o 6.45 to on juz gotowy.Tak wiec pedem jakis makijaz tak zeby sie sasiedzi nie wystraszyli i lece,bez kawy koszmar:) i tak codziennie mam[oprocz soboty :D ] Ale ty jestes niezla.6.20 na basen??o kurcze :) podziwiam Quote
misti_agatka Posted October 1, 2004 Posted October 1, 2004 :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Hejka Kinia Ogladalam sobie zdjecia Muszkiego w Galerii i mam pytanko :lol: Ile dokladnie Muszki ma tygodni i ile gramków wazy??? Jesli nie sprawi Ci to klopotu to napisz troche o swoim yoreczku. Czy np. wychodzisz z nim zalatwiac sie na dwor czy robi to w domu, kiedy stanely mu uszka itp. sprawy :fadein: Quote
kinia_w Posted October 1, 2004 Author Posted October 1, 2004 Muszkieter dzisiaj skończył dokładnie 2 miesięce - ma więc 8,5 tygodnia. Ważony był w poniedziałek i było tego już 1100 gram (dwa tygodnie wcześniej 800), zastanawiam się, czy nie jest zbyt dużym żarłokiem ;) Na długość urósł i troszkę zmężniał :) Na dworze był kilka razy przed drugimi szczepieniami, załatwianie się tam mu nie wychodziło, bo był zafascynowany, ale też przestraszony troszkę otaczającym go nowym światem, no i też zbyt długie te spacery nie były, bo sie trząsł trochę z zimna. Na spacery to wychodzi sobie na balkon, gdzie buszuje do woli wśród różnych rzeczy (w końcu 18 metrów kwadratowych to dla niego ogromny teren :D) Na dwór teraz z nim nie wychodzimy (załatwia się albo na podłogę :/ albo na takie gąbki obszyte, które normalnie kładzie się np. na taborety). Weterynarz powiedział, że jeżeli to, że jego WC na razie będzie w domu nie będzie nam za bardzo przeszkadzało, to lepiej z nim teraz nie wychodzić, bo przy takiej pogodzie i zaraz po szczepieniach może jakieś paskudztwo złapać. Uszka stanęły mu tak jakoś same, nawet nie zauważyliśmy dokładnie kiedy ;) na pewno pomiędzy tym, kiedy do nas trafił (6 tygodni i kilka dni), a wizytą u weterynarza (tydzień później), który stwierdził, że Muszki ma wybitnie mocne dobre geny i że piękny jest :) (tak, chwalę się swoim maleństwem :D ) To chyba tyle, więcej grzechów nie pamiętam, a jak sobie przypomnę, to napiszę :) Quote
misti_agatka Posted October 1, 2004 Posted October 1, 2004 Ja musze powiedzec ze wprowadzalm mojego Cole na dwor jeszcze przed drugim szczepieniem. Byla taka ladna pogoda ze zal bylo siedziec w domu. Ale musze zaznaczyc ze wyprowadzalam go do ogrodka ktory jest przed domem i jest on osloniety calkowicie przed "niechcianymi goscmi" :lol: Teraz troszke mi jest zal wyprowadzac go na dwor bo pogoda jest do kitu, ale z tego co wiem to moze mu tez dobrze zrobic bo sie troche "zahartuje" i pozniej nie bedzie mial problemow z przeziebieniem. Co do jedzenia to mam taki sam problem. Cola jak tylko zobaczy swoja miseczke to tak sie trzesie, ze nie idzie go utrzymac na rekach. Roznica jest tylko taka, ze Cola jest troszeke mniejszy. Ma 3 miesiace, a wazy 800 gram. Wszyscy mi mowia, zebym dawala mu wiecej do jedzonka, ale on wiecej nie zje. Po jedzonku ma taki wielki brzuszek ze ledwo chodzi :lol: :lol: :lol: Quote
misti_agatka Posted October 1, 2004 Posted October 1, 2004 A co do uszek to mialm maly problem :roll: Musialam najpierw przycinac Coli wloski na uszkach, a pozniej chodzil z podklejonymi uszkami. Jak to zabawnie wygadalo :lol: W sumie to przestraszylam sie bo siostra mojego chlopaka tez ma Yorka. Nazywa sie TOBI :lol: . To wlasnie on... i jemu uszka stanely same. A u Coli nie bylo na to szans bo mial za ciezkie. Tobi to kuzynek Coli. Sa w podobnym wieku (Tobi jest mlodszy o tydzien), ale maja calkowicie odmienne charakterki. Cola jest bardziej zwariowany i to rodzaj psotnika, a Tobi jest spokojniutki i cichy Na tym zdjeciu sa razem. Tobi spi na Coli. Zawsze sie tak przytulaj Quote
kinia_w Posted October 2, 2004 Author Posted October 2, 2004 Dzisiaj wielki sukces :D Muszkieter poza momentami, kiedy dostaje posiłki, w miseczke ma nasypane trochę Royala, że gdyby mu się odwidziało, to żeby sobie pochrupał chrupek. Wchodzę sobie właśnie do kuchni, a Muszki wcina chrupki, aż mu się uszy trzęsą i prosi o dokładkę :D Jak to się utrzyma, to będzie po prostu cudownie :) Quote
Gofi Posted October 2, 2004 Posted October 2, 2004 Ja też gorąco witam, i znowu powtórze to co wiele razy mówiłam, że zazdroszcze wam tych małych Yorczków. Mój Gofer to już dorosły York i jak oglądam zdjęcia jak był taki mały to aż się wierzyć nie chce że on już taki duży Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.