majku33krakow Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Jagoda1 napisał(a):Farcik był wczoraj na spacerze... jak sie czuje? Quote
Ania_i_Kropka Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Gacuś powoli godzi się z życiem za kratami. Cieszy się z każdego zainteresowania. Quote
phase Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Ania_i_Kropka napisał(a):Gacuś powoli godzi się z życiem za kratami. Cieszy się z każdego zainteresowania. Aniu Farcik a nie Gacuś :cool3::cool3: . Na górę Farcik ! Quote
Ania_i_Kropka Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Ciągle myślę o transporcie Gacusia:oops:. Quote
phase Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Ania_i_Kropka napisał(a):Ciągle myślę o transporcie Gacusia:oops:. `. Wierzę miejmy nadzieję, że się uda. Dzień dobry Farcik ;) Quote
phase Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 majku33krakow napisał(a):podnosze sunie Chyba psa ... xD Quote
Himena007 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Weszłam na strone olsztyńskiego schroniska i przeczytałam tam cos z czym absolutnie sie nie zgadzam ,,Przy adopcji doradzamy tak, aby dopasować zwierzę do oczekiwań i potrzeb nowego właściciela" To niby dlaczego jak przyjechaliśmy do was adoptowac psa i moja mama powiedziała dla pracownicy schroniska, że chcemy adoptowac jakiegoś spokojnego pieska, który dogadałby sie z naszą starszą jamniczką. I ta pani powiedziała ,,to idźcie sobie wybierzcie" przeciez schronisko nie jest sklepem samoobsługowym. Ja dobrze wiem że nigdy na 100% pracownicy schroniska nie ocenią jak zachowywać sie będzie dany pies, ale chyba mieliscie kilka psiaków o których charakterze wiadomo było więcej. Nikt nam nic nie doradził, więć wybrałyśmy psa który spodobał nam się z wyglądu i skutki tego są takie, że Fart wrócił do schroniska. Przy oddawaniu go moja mama zapytała się czemu nikt mimo naszej prośby o spokojnego psa nie doradził nam żadnego, to pani, która przyjmowała od nas Farcika powiedziała, że oni nic nikomu nie mogą sugerować. No a teraz pretensje, że oddaliśmy psa skoro nie było można sobie dac z nim rady. Próbowałam Fartowi znaleźć nowy dom, ale nikt nie chciał takiego psa, byli tylko jedni chętni, którym bym nigdy nie oddała Farta, bo nie zapewniają swoim zwierzętom opieki weterynaryjnej. Mieliśmy nadzieje, że jak psiak wróci do schroniska to znajdzie szybko nowy dom, bo jest naprawdę śliczny. Farcik był moim pierwszym psem ze schroniska, tyle osób mówi, że schroniskowe psy są naprawde wspaniałe i wszystkie zasługują na dom, ja w to wierze. Mi niestety się z Fartem nie udało. Przykro mi, bo kocham psy, teraz mam w domu nowego szczeniaczka, też w sumie uratowałam go bo ludzie których suczka go urodziła chcieli się pozbyć szczeniąt za wszelką cene więc ciekawe co by się z tym pieskiem stało. Teraz szczeniaczek ma bardzo dobrze i zostanie u nas na zawsze, szkoda tylko że kosztem Farta. Quote
majku33krakow Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Himena007 napisał(a):Weszłam na strone olsztyńskiego schroniska i przeczytałam tam cos z czym absolutnie sie nie zgadzam ,,Przy adopcji doradzamy tak, aby dopasować zwierzę do oczekiwań i potrzeb nowego właściciela" To niby dlaczego jak przyjechaliśmy do was adoptowac psa i moja mama powiedziała dla pracownicy schroniska, że chcemy adoptowac jakiegoś spokojnego pieska, który dogadałby sie z naszą starszą jamniczką. I ta pani powiedziała ,,to idźcie sobie wybierzcie" przeciez schronisko nie jest sklepem samoobsługowym. Ja dobrze wiem że nigdy na 100% pracownicy schroniska nie ocenią jak zachowywać sie będzie dany pies, ale chyba mieliscie kilka psiaków o których charakterze wiadomo było więcej. Nikt nam nic nie doradził, więć wybrałyśmy psa który spodobał nam się z wyglądu i skutki tego są takie, że Fart wrócił do schroniska. Przy oddawaniu go moja mama zapytała się czemu nikt mimo naszej prośby o spokojnego psa nie doradził nam żadnego, to pani, która przyjmowała od nas Farcika powiedziała, że oni nic nikomu nie mogą sugerować. No a teraz pretensje, że oddaliśmy psa skoro nie było można sobie dac z nim rady. Próbowałam Fartowi znaleźć nowy dom, ale nikt nie chciał takiego psa, byli tylko jedni chętni, którym bym nigdy nie oddała Farta, bo nie zapewniają swoim zwierzętom opieki weterynaryjnej. Mieliśmy nadzieje, że jak psiak wróci do schroniska to znajdzie szybko nowy dom, bo jest naprawdę śliczny. Farcik był moim pierwszym psem ze schroniska, tyle osób mówi, że schroniskowe psy są naprawde wspaniałe i wszystkie zasługują na dom, ja w to wierze. Mi niestety się z Fartem nie udało. Przykro mi, bo kocham psy, teraz mam w domu nowego szczeniaczka, też w sumie uratowałam go bo ludzie których suczka go urodziła chcieli się pozbyć szczeniąt za wszelką cene więc ciekawe co by się z tym pieskiem stało. Teraz szczeniaczek ma bardzo dobrze i zostanie u nas na zawsze, szkoda tylko że kosztem Farta. To czemu az po 3 mies. go oddaliscie?to ogromnie długi czas. zamiast pisac wkolko swoje zale zrob farcikowi ogloszenia! Quote
phase Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 majku33krakow napisał(a): zamiast pisac wkolko swoje zale zrob frankowi ogloszenia! Jeśli jesteś taki mądry to czemu ty nie możesz mu zrobić ogłoszeń ?! Same podnoszenie nic nie da. I chyba Farcik a Franek to różnica jest ... xD hehe Quote
majku33krakow Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 AguusS__x33 napisał(a):Jeśli jesteś taki mądry to czemu ty nie możesz mu zrobić ogłoszeń ?! Same podnoszenie nic nie da. I chyba Farcik a Franek to różnica jest ... xD hehe nie umie,czemu jak jestem taki madry?:angryy: co z tego ze napisałem franek skoro jestesmy na watku farta, pomyliłem sie. Quote
Himena007 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Robiłam Farcikowi ogłoszenia!!! I oddaliśmy go dopiero po trzech miesiącach, bo myśleliśmy że Farcik się zmieni, przeciez trzeba dac psu troche czasu żeby sie zaaklimatyzował w nowej rodzinie. Co mieliśmy go za pierwsze rzucenie sie na Kore od razu oddac spowrotem, mieliśmy nadzieje, że sie jakos dogadają i próbowałam troche popracowac nad jego zachowaniem. Prosze bardzo jego ogłoszenia Malutki Farcik czeka w schronisku na dom / Psy > Pozostałe - Olsztyn Animalia.pl :: Ogłoszenia :: mieszaniec pies czarny z białymi znaczen Olsztyn http://www.mojpupil.pl/oddam_psa/s8 http://dogs.pl/ogloszenia/oddam.php3 Ogłoszenia Sprzedam - Śliczny Farcik czeka na dom Teraz w ferie kiedy mam troche więcej czasu to jeszcze mu postaram się zrobic kilka ogłoszonek. Quote
Himena007 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 I jeszcze tu http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1777021_sliczny_farcik_czeka_na_dom.html Quote
majku33krakow Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 dzieki za ogłoszenia podnosze farta Quote
Ania_i_Kropka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Himena007 napisał(a):Weszłam na strone olsztyńskiego schroniska i przeczytałam tam cos z czym absolutnie sie nie zgadzam ,,Przy adopcji doradzamy tak, aby dopasować zwierzę do oczekiwań i potrzeb nowego właściciela" To niby dlaczego jak przyjechaliśmy do was adoptowac psa i moja mama powiedziała dla pracownicy schroniska, że chcemy adoptowac jakiegoś spokojnego pieska, który dogadałby sie z naszą starszą jamniczką. I ta pani powiedziała ,,to idźcie sobie wybierzcie" przeciez schronisko nie jest sklepem samoobsługowym. Ja dobrze wiem że nigdy na 100% pracownicy schroniska nie ocenią jak zachowywać sie będzie dany pies, ale chyba mieliscie kilka psiaków o których charakterze wiadomo było więcej. Nikt nam nic nie doradził, więć wybrałyśmy psa który spodobał nam się z wyglądu i skutki tego są takie, że Fart wrócił do schroniska. Przy oddawaniu go moja mama zapytała się czemu nikt mimo naszej prośby o spokojnego psa nie doradził nam żadnego, to pani, która przyjmowała od nas Farcika powiedziała, że oni nic nikomu nie mogą sugerować. No a teraz pretensje, że oddaliśmy psa skoro nie było można sobie dac z nim rady. Próbowałam Fartowi znaleźć nowy dom, ale nikt nie chciał takiego psa, byli tylko jedni chętni, którym bym nigdy nie oddała Farta, bo nie zapewniają swoim zwierzętom opieki weterynaryjnej. Mieliśmy nadzieje, że jak psiak wróci do schroniska to znajdzie szybko nowy dom, bo jest naprawdę śliczny. Farcik był moim pierwszym psem ze schroniska, tyle osób mówi, że schroniskowe psy są naprawde wspaniałe i wszystkie zasługują na dom, ja w to wierze. Mi niestety się z Fartem nie udało. Przykro mi, bo kocham psy, teraz mam w domu nowego szczeniaczka, też w sumie uratowałam go bo ludzie których suczka go urodziła chcieli się pozbyć szczeniąt za wszelką cene więc ciekawe co by się z tym pieskiem stało. Teraz szczeniaczek ma bardzo dobrze i zostanie u nas na zawsze, szkoda tylko że kosztem Farta. Hiemna byłam w schronisku jak adoptowałyście Farta. Gdy przyszłyście do biura twoja mama powiedziała, że przyszłyście po Bayera. Gdy usłyszałyście, że Bayera już nie ma. Padło pyt czy są jakieś inne jamniki. Pracownik zaproponował Wam Karata ( jamnika szorstkowłosego), na pytanie czy dogada się z Wasża sunia padła twierdzaca odpowiedź. Karat był psem zrównoważonym i bardzo spokojnym. Miałyscie iść zobaczyć Karata i inne psiaki. Karat Wam się nie podobal. Wyszłyście ze schroniska po czym wróciłyście pytajać o Farta. Pracownik powiedział Wam o nim tyle ile wiedział czyli to, że Fart jest młodym, sympatycznym, łagodnem i energicznym psem. Znów padło pytanie czy dogada się z jamniczka. Otrzymałyscie odpowiedź, że u nas nie było problemów, Fart siedział z drugim psem w boksie i dogadywał się bardzo dobrze. W warunkach schroniskowych psy czesto zachowują się inaczej niż w domu. Nigdy nie można być w 100% pewnym jak dany pies zachowa się w domu, gdy się zadomowi. Sama na poczatku pisałaś, że Fart jest super psem, nie macie z nim żadnych problemów, że dogadal się z Korą. Dopiero po jakimś czasie zaczeły się problemy. Fart się zadomowil, poczuł się Panem domu i zaczął wszystkich ustawiać. Miałam i mam wiele psów ze schroniska zarówno moich własnym jak i tych tymczasowych i wiem, że psiaki po przejsciach w domu potrafia się zachjowywać zupełnie inaczej niż w schronisku. Adoptujac psa ze schroniska trzeba sie z tym liczyć. Gdy napisałaś, że zaczeły się problemy z Fartem dostałaś wiele rad jak sobie radzić z takim psiakiem, nie wiem czy z nich skozystałaś czy nie. Teraz Fart mieszka w klatce z 4 psami i wszystkie żyją w zgodzie. W każdą sobotę wychodzi na spacery z dziecmi, które wraz ze swoimi mopiekunkami przyjeżdżają omagać naszym psiakjom. Na spacerach nie było z nim, żadnych problemów. Teraz najważniejsze jest to, żeby Fart znalazł nowy dom. Quote
majku33krakow Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 himena ,moze daj spokoj juz,wałkujesz wkółko ten sam temat. szukamy fartowi domu.3 mies to jest 90 dni.psu zrobiłas przykrosc, on na ta chwile zeby miec dom ciepły czekał długo. tu wszyscy traktuja psy jak członkow rodziny. podnosze farta Quote
Himena007 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 A myślisz, że mi nie było przykro, że musiałam go oddać?!? Farcik na początku był grzeczny pewnie dlatego, że poświęcałam mu praktycznie cały dzień, a potem, gdy zaczeła się szkoła to zaczeły się problemy i z Fartem. Miałam dla niego mniej czasu, zostawali z Korą sami w domu nawet 7 godzin. Fart był moim pierwszym adoptowanym psem, z Korą nie mieliśmy żadnych problemów, pewnie dlatego, że trafiła do nas jako szczenie. Mojej mamy nie ma większość dnia w domu, bo pracuje, zajmowanie się Fartem praktycznie cały czas było na mojej głowie, poprostu sobie z nim nie poradziłam, ale starałam się jak mogłam, niczego mu nie brakowało.Poczuł się panem, nie traktował mnie jak swojego przewodnika, tylko jak kumpla do zabawy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.