Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dokładnie tak! Nie dla sterylizacji aborcyjnej u suk za to TAK jeśli chodzi o sterylizację zwierząt niehodowlanych. Jeśli chodzi o aborcję o ludzi-to każdy decyduje o sobie - ma świadomośc, sumienie, wiedzę i możliwośc dyskusji :diabloti:
Myślałam, że moje poglądy są jasne ale okazuje się, że niekoniecznie. A więc postaram się "najjaśniej" jak mogę:
- aborcja u zwierząt - NIE,
- aborcja u ludzi - TAK,
- sterylizacja zwierząt (i niektórych ludzi) - TAK,
- sterylizacja u ludzi - TAK,
- sterylizacja aborcyjna czy aborcja sterylizacyjna - u zwierząt - NIE,
- sterylizacja aborcyjna czy aborcja sterylizacyjna - u ludzi- TAK.

  • Replies 930
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gopo,a dlaczego ludzkim "fasolkom" zabierac szanse na zycie,a psim ja dawac?
"przeciez kazde stworzenie zasluguje na szanse" to chyba Twoje slowa

z reszta dla mnie porownanie aborcji u kobiety do sterylki aborcyjnej bezdomnej suki jest nie na miejscu

Posted

Ania! napisał(a):
No dobrze, sterylizacja aborcyjna - nie. W takim razie co ze szczeniakami, które przyszły na świat w wyniku nieodpowiedzialnych poczynań ich właścicieli? Psiaki trafiają do schroniska, a tam jedna choroba, druga, są gryzione przez inne silniejsze psy. Żyją w strachu i bólu. Tak spędzają całe życie a potem umierają, często w cierpieniu. Czy to jest bardziej humanitarne rozwiązanie? :shake:


jak to co? do wora i do jeziora.
to jest bardziej humanitarne?
dziwne poglądy masz gopo nt sterylizacji i aborcji zwierzęcej i ludzkiej. nie wiem co tym kieruje, bo ani ochrona życia jakiegokolwiek, ani dbałość o los żyjąjych już zwierząt.. no nie wiem.. :roll:

Posted

GoPo napisał(a):
Chodzi o to, że właśnie Ty dostałaś mózg i możliwość myślenia i rozwoju a również edukacji ab nabywać pewną śwaidomość i kształtować swoje sumienie. Jeśli już narobisz tych dzieciaców, to bierzesz za nie odpowiedzialność. Twoją sprawą jest ile ich "naprodukujesz" i jak im zapewnisz byt. Zwierzę kieruje się instynktem prokreacji(a sumie człowiek chyba też :razz:- lubimy w końcu dobry seks) a my powinniśmy regulować ten poped (zwierzęcy - mam na myśli :)- UPS!!! całe moje myślenie szlak trafił)


no właśnie - my jako ludzie mamy świadomość i zdolność przewidywania, ponadto przydałby się pewien humanitaryzm - o wiele bardizej humanitarnym DLA MNIE jest uśpienie ślepego miotu czy sterylka aborcyjna niż dopychanie kolanem do przepełnionych schronisk kolejnych psów - pod hasłem "one nie są niczemu winne".

Posted

No dobrze, sterylizacja aborcyjna - nie. W takim razie co ze szczeniakami, które przyszły na świat w wyniku nieodpowiedzialnych poczynań ich właścicieli? Psiaki trafiają do schroniska, a tam jedna choroba, druga, są gryzione przez inne silniejsze psy. Żyją w strachu i bólu. Tak spędzają całe życie a potem umierają, często w cierpieniu. Czy to jest bardziej humanitarne rozwiązanie? :shake:

Posted

pauli_lodz napisał(a):
ja też tego kompletnie nie rozumiem :roll: może chodzi o to że dzieci to głośno płaczą i trzeba się dzieciakiem zajmować a szczeniaczki są takie titutitu słiiiiiit puchate kuleczki?
to się przysłowiowej kupy nie trzyma, że ludzkie fasolki to można [choć to człowiek jako istota świadoma i podobno czasami yntelygentna powinien wiedzieć jak się robi dzieci i co zrobić, żeby ich nie narobić ;)] a psich fasolek [co by zaoszczędzić im schroniska czy wora i do rzeki] to już nie wolno.

Chodzi o to, że właśnie Ty dostałaś mózg i możliwość myślenia i rozwoju a również edukacji ab nabywać pewną śwaidomość i kształtować swoje sumienie. Jeśli już narobisz tych dzieciaców, to bierzesz za nie odpowiedzialność. Twoją sprawą jest ile ich "naprodukujesz" i jak im zapewnisz byt. Zwierzę kieruje się instynktem prokreacji(a sumie człowiek chyba też :razz:- lubimy w końcu dobry seks) a my powinniśmy regulować ten poped (zwierzęcy - mam na myśli :)- UPS!!! całe moje myślenie szlak trafił)

Posted

GoPo przyznam się, że mnie szokujesz... sterylizacja aborcyjna kobiet - TAK [bo kobieta kieruje się nie tylko popędem seksualnym ale i rozumem], sterylizacja suki - NIE [bo suka kieruje się tylko popędem]... nic z tego nie umiem zrozumieć :roll:

Posted

GoPo napisał(a):
Jeśli chodzi o aborcję o ludzi-to każdy decyduje o sobie - ma świadomośc, sumienie, wiedzę i możliwośc dyskusji :diabloti:


A kto decyduje o życiu dziecka w łonie matki?? Bo chyba nie ono samo? A przecież też jest człowiekiem. Matka podejmując decyzję o aborcji decyduje o życiu nie swoim, a drugiego człowieka :cool1:
Zakładając że płód jest pełnoprawnym człowiekiem (skoro psi ma prawo żyć, to ludzki chyba też..?), to dlaczego ktoś decyduje za tego małego człowieczka , że ma isć do kanalizacji i to jest ok? :razz: Z kolei psi płód jak najbardziej żyć ma prawo, niezależnie od tego, czy wyraził pogląd na ten temat, czy nie?

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego promujesz prawo do życia dla psich płodów, a ludzkie według Ciebie można potraktować jak rzeczy, przedmiot należący do matki, który nie ma prawa się urodzić, jeśli ktoś tak zdecyduje za niego?

GoPo napisał(a):
- sterylizacja zwierząt (i niektórych ludzi) - TAK,
- sterylizacja u ludzi - TAK,


Wiesz, zastanawiałam się kiedyś, czemu nie stosuje się powszechnej sterylizacji kobiet, w takim kształcie jak sterylizacja suk (usunięcie jajników i macicy). I dlaczego? Bo taki zabieg skutkuje bardzo negatywnie na równowagę hormonalną i zdrowie kobiety. Zapytaj zresztą ginekologa czy endokrynologa. Gdy taki zabieg jest konieczny ze względów zdrowotnych, podaje się preparaty hormonozastępcze. Bo hormony płciowe nie są potrzebne tylko do rozmnażania, ale dla zachowania równowagi zdrowego organizmu.
Nie inaczej jest u suk, co prawda u nich ze względu na nieco odmienny cykl płciowy zmiany chorobowe nie są tak częste jak u kobiet, jednak występują i nie są rzadkością. Można o tym poczytać zarówno w temacie o wadach i zaletach sterylizacji, jak i w bardziej "politycznym" wątku o pomyśle obowiązkowej sterylizacji. Stąd pomysł "profilaktycznego" sterylizowania wszystkiego co żyje i nie ma uprawnień hodowlanych jest nieco hmm.. niewłaściwy. Schroniska, suki bezdomne, niepilnowane - tak, ale nie wszystkie suki w Polsce jak leci "bo tak lepiej".

Posted

saJo ja kiedyś słyszałam podobną historię - z miłości do słonie część stada nie została odstrzelona, mimo odgórnego nakazu... po pewnym czasie trzeba było odstrzelić słonie, ponieważ... stado było zbyt duże i te przepiękne zwierzęta zaczęły zdychać z głodu... historię słyszałam 10 lat temu, więc nie pytajcie mnie o szczegóły - pamiętam tylko sens historii i zdjęcie, na którym szedł taki wygłodniały, słaniający się wręcz na nogach dorosły słoń :roll:

Posted

Ja przepraszam, ale mala fasolka, z ktorej wyrosnie pieseczek ma prawo do zycia, ale mala fasolka, z ktorej wyrosnie czlowieczek juz nie ma prawa do zycia :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Jakie decydowanie o sobie, tu jest decyzja o poczetym zyciu! O sobie kobieta decyduje w momencie pojscia do luzka.
Znam konsekwencje, dlatego sie zabezpieczam. Pies nie zna konsekwencji, dlatego to MY musimy kontrolowac populacje psow. Niestety przy takiej liczebnosci, rozwiazania nie sa mile.

PS. kiedys czytalam o pewnej babce, zajmujacej sie sloniami w Afryce. Z milosci i dla ochrony tych zwierzat, wystrzelala czesc stada, zeby zbyt duza populacja tych zwierzat nie niszczyla upraw i mieszkancy tych terenow sami nie usmiercili sloni. Mogla dzieki temu odstrzelic te sztuki, ktore byly najmniej wartosciowe dla stada.

Posted

GoPo napisał(a):
no właśnie Aniu!!! Tu kluczowe pytanie!!!! Czy zło może być mniejsze lub większe? Nigdy nie chciałabym być zmuszona do podejmowania takich decyzji. Czy mniejszym złem jest aborcja poczętego miotu - który ma szanse być może przeżycie w ciepłym domku reszty egzystencji kontra stary pies który i tak nie ma szans na adopcje? Nie rozwiązemy tego dylematu. Natomiast możemy się zdystansować do pewnych teorii. Psy które widzimy - budzą w nas litość. te które są poczęte - niestety trudno nam sobie wyobrazić - dlatego są "fasolką"


GoPo - ten stary pies bez szans na adopcję - kiedyś też był słodką puchatą kuleczką w wieku kilku tygodni, a jakoś nie przeżył swojego życia w ciepłym domku tylko trafił do schroniska.
im mniej psów w schroniskach tym lepiej. wątpię by groził nam niedobór psiaków czekających na domy i nadmiar chętnych domów, więc może lepiej martwić się psami, które są już na tym świecie i nawet jak są "stare i brzydkie" to szukać im domu, zamiast machnąć na nie ręką i czekać aż słynne już fasolki się urodzą i one znajdą domki.

Posted

Ania! napisał(a):
No dobrze, sterylizacja aborcyjna - nie. W takim razie co ze szczeniakami, które przyszły na świat w wyniku nieodpowiedzialnych poczynań ich właścicieli? Psiaki trafiają do schroniska, a tam jedna choroba, druga, są gryzione przez inne silniejsze psy. Żyją w strachu i bólu. Tak spędzają całe życie a potem umierają, często w cierpieniu. Czy to jest bardziej humanitarne rozwiązanie? :shake:


no właśnie Aniu!!! Tu kluczowe pytanie!!!! Czy zło może być mniejsze lub większe? Nigdy nie chciałabym być zmuszona do podejmowania takich decyzji. Czy mniejszym złem jest aborcja poczętego miotu - który ma szanse być może przeżycie w ciepłym domku reszty egzystencji kontra stary pies który i tak nie ma szans na adopcje? Nie rozwiązemy tego dylematu. Natomiast możemy się zdystansować do pewnych teorii. Psy które widzimy - budzą w nas litość. te które są poczęte - niestety trudno nam sobie wyobrazić - dlatego są "fasolką"

Posted

[quote name='bonsai_88']saJo ja kiedyś słyszałam podobną historię - z miłości do słonie część stada nie została odstrzelona, mimo odgórnego nakazu... po pewnym czasie trzeba było odstrzelić słonie, ponieważ... stado było zbyt duże i te przepiękne zwierzęta zaczęły zdychać z głodu... historię słyszałam 10 lat temu, więc nie pytajcie mnie o szczegóły - pamiętam tylko sens historii i zdjęcie, na którym szedł taki wygłodniały, słaniający się wręcz na nogach dorosły słoń :roll:

Cóż, niektórzy inaczej pojmują miłość do zwierząt. Grunt żeby żyły, JAK to już inna sprawa. A schroniska to przecież z gumy są, i nie mogą się opędzić od wspaniałych chętnych do adopcji.

[quote name='GoPo']Czy zło może być mniejsze lub większe? Nigdy nie chciałabym być zmuszona do podejmowania takich decyzji. Czy mniejszym złem jest aborcja poczętego miotu - który ma szanse być może przeżycie w ciepłym domku reszty egzystencji kontra stary pies który i tak nie ma szans na adopcje?

Tylko taki pech, że osoby pomagające stale psom, są zmuszone do podejmowania takich decyzji na okrągło...
Czy Tobie decydować, że stary pies nie ma szans na adopcje? Podobno każdy ma równe prawo do życia :roll: Więc co byś zrobiła będąc zmuszona wybierac? Wszystkich nie uda się uratować ani zapewnić im godnego życia. Załóżmy że wybierzesz te nienarodzone jeszcze szczeniaki. Co zrobisz z tym starszym psem? Powiesz mu, że fajny z niego piesek, że cierpliwie czeka na pana, ale trzeba zrobić miejsce dla tych, których jeszcze nie ma naświecie, i zaprowadzisz pod igłę? To nie jest takie proste.
Owszem, każdy ma prawo do życia, ba do GODNEGO życia, ale gorzej z warunkami na to godne życie.

Posted

Tu kierowała bym się zdrowym rozsądkiem Oczywiście, że względem nadrzędnym jest zdrowie i życie suki.

Czyli, że co...że czasem jednak można dokonać takiej sterylki aborcyjnej??

Posted

gagata napisał(a):
GoPo, a jak tyrafi się taki związek psi: jamniczka z ON-kiem? A bywają...Jak wyobrażasz sobie taki poród?

Tu kierowała bym się zdrowym rozsądkiem:mad: Oczywiście, że względem nadrzędnym jest zdrowie i życie suki.

Posted

saJo napisał(a):
Ja przepraszam, ale mala fasolka, z ktorej wyrosnie pieseczek ma prawo do zycia, ale mala fasolka, z ktorej wyrosnie czlowieczek juz nie ma prawa do zycia :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Jakie decydowanie o sobie, tu jest decyzja o poczetym zyciu! O sobie kobieta decyduje w momencie pojscia do luzka.
Znam konsekwencje, dlatego sie zabezpieczam. Pies nie zna konsekwencji, dlatego to MY musimy kontrolowac populacje psow. Niestety przy takiej liczebnosci, rozwiazania nie sa mile.

PS. kiedys czytalam o pewnej babce, zajmujacej sie sloniami w Afryce. Z milosci i dla ochrony tych zwierzat, wystrzelala czesc stada, zeby zbyt duza populacja tych zwierzat nie niszczyla upraw i mieszkancy tych terenow sami nie usmiercili sloni. Mogla dzieki temu odstrzelic te sztuki, ktore byly najmniej wartosciowe dla stada.

-według mnie kobieta która pójdzie do łóżka i zajdzie w ciąże - jest świadoma swoich decyzji i ma do nich pełne prawo - zwierzę nie do końca jest świadome tego co wynika z faktu kopulacji :D kieruje się instynktem. Fakt jest jeden - Ci którzy poczynają(życie) nie zawsze mają świadome prawo decydowania o poczętych:placz:

Posted

GoPo napisał(a):
Tu kierowała bym się zdrowym rozsądkiem:mad: Oczywiście, że względem nadrzędnym jest zdrowie i życie suki.


Kurczę, nie mogę się powstrzymać :evil_lol: Niby dlaczego ważniejsze jest życie suki?? Ona ma swoje lata, ma małe szanse na adopcję, a szczeniaczki na pewno będą śliczne, odchowa się na buteleczce i znajdą cudowne domki :diabloti:

Nie mogę się nadziwić niekonsekwencji w twoich poglądach. Niby wszyscy mają takie same prawa (oprócz ludzkich płodów, może w myśl zasady "dzieci i ryby.." - bo te według Ciebie mają mniej więcej takie prawa jak ogórek czy parasolka) a jednak są równi i równiejsi, psia fasolka ma większe prawa do życia niż kilkuletni pies...

Posted

We mnie litość budzą wszystkie psy, którym dzieje się krzywda, te fasolki też. Ale uważam, że aborcje to wybór mniejszego zła. W obecnej sytuacji, kiedy adopcji jest dużo mniej niż przybywających psów to rozwiązanie wydaje mi się najbardziej humanitarne. Niestety najczęściej takie szczeniaki nie trafiają do ciepłego domu tylko do brudnego boksu.
Cierpią, umierają w wyniku chorób i zagryzień. Jeżeli możemy pomóc im uniknąć takiego losu to należy to zrobić.

Posted

Cytat:Napisał Goś
Czyli, że co...że czasem jednak można dokonać takiej sterylki aborcyjnej??

kieruj się swoim sumieniem


Ale ja jestem ciekawa co Ty byś zrobiłam. Podziel się ze mną swoją opinią. Jak Ty byś się zachowała w takiej sytuacji, jakie widzisz rozwiązanie, jaką decyzję byś podjęła...?

Posted

GoPo,a moze kobiety niech maja zakaz aborcji?Przeciez idac Twoim tokiem myslenia,kobieta moze urodzic dziecko i oddac je do adopcji,przeciez tyle bezplodnych par jest...dajmy kazdemu szanse!jesli ma ją szczeniak bezdomnej suki to niech dziecko tez ma.Badz konsekwetna

Posted

przeciez skoro jestem odpowiedzialna za siebie,to za swojego psa tym bardziej.za niczyje psy tez w jakis sposob jestem odpowiedzialna,moge zrobic cos,zeby nie bylo ich wiecej a tym samym pomoc tym psom,ktore juz na swiecie są i potrzebują opieki.


zwierze(pies) nie moze o sobie decydowac.a jesli decyduje,zazwyczaj konczy sie to jakims dramatem.

Posted

Pewnie pójdę 'troszku' pod prąd, ale cóż - moje poglądy w kwestii aborcji są mooocno liberalne:diabloti:.

GoPo - piszesz, że człowiek kieruje się rozumem - powiedzmy, że się zgodzę:evil_lol:. Skoro tak - jest odpowiedzialny za siebie i za swoje czyny, tak moralnie, jak i w świetle obowiązujących przepisów.
W świetle powyższych pies NIE jest odpowiedzialny sam za siebie - to właściciel jest odpowiedzialny za swojego psa.

Skoro więc - z czym się zgadzam - pozostawiasz decyzję o dokonaniu aborcji kobiecie(jako istocie rozumnej i odpowiedzialnej), to dlaczego niby odbierasz właścicielowi(tysh rozumny i odpowiedzialny:evil_lol:) prawo do dokonania sterylki aborcyjnej u jego/jej suki?:crazyeye:
Zero konsekwencji w rozumowaniu...
Rozwinę - jeśli sprawa się tyczy zwierzęcia bezdomnego, w prawa właściciela wchodzi schronisko/jakaś organizacja, więc w jej gestii winno pozostać decydowanie o ewentualnym zabiegu.

Pomijam kwestię, że aborcja u nas tak do końca legalna nie jest ;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...