Dagula Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Aborcja to zabicie psa/psów i tyle. Nic dodać nic ująć. Nie wiem, czy niektózy z Was szukają intryg lub specjalnie zmieniają wypowiedzi poprzedników, żeby wyjść na swoje. Dlaczego trzeba się tłumaczyć, że się czegoś nie napisało, skoro się nie napisało. Posłuchaj. Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy zabicie młodego albo starego psa. Jednemu i drugiemu odbiera się szansę na lepsze życie. Czasem 12letni pies znajdzie dom - super, dlaczego on zasługuje na tą szansę bardziej niż szczeniak? nie wiem. 12letni pies już ma większość życia i tak za sobą, maluch też chce to poznać. Oba psy już żyją, więc czym się różnią. Bo starszy już poznał świat? Co za bzdura a mały nie może przeżyć tego samego bo co? Bo i tak nie wie co traci? - to jest przyczyna dla której stare są ok a młode do piachu? To żadna wymówka, tylko sobie na siłę znajdujesz coś, dzięki czemu uwierzysz, że tak jest dobrze. Upypiane powinny być tylko te szczeniaki, które są chore i będzie to dla ich dobra. Tak jak kobieta dowiadująca się, że jej dziecko będzie chore może wybrać tę opcję. W czym psy są gorsze. Chodziło mi o uśpienie psa, który już trafił do schroniska. Piszesz, że po ośmiu latach psy czasem zostają adoptowane. A czy wiesz, co ten pies musiał przeżyć przez te osiem lat? Skoro tak mnie zapraszasz do schroniska, to napewno sama/sam wiesz jak tam jest. Piszecie, że chcecie psy zabić, żeby nie trafiły do schronisk. A te, które już tam są to już mają pecha i tych nie chcecie już zabijać tylko skazujecie na dalszą głodówkę, marznięcie i życie w brudzie? Słucham, jaka jest różnica. Bo ja jej nie widzę. Może lepiej walczyć o poprawę w tych schroniskach. Quote
agata-air Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Zofia ale przecież jeszcze sterylki aborcyjne robiliście, to jest fee Quote
Zofia.Sasza Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Dagula, powiedziałabym Ci, co myślę o Twoich mądrościach, ale mnie rodzice nauczyli nie kląć :angryy: Jedna z suk w Krężelu właśnie się oszczeniła. 6 maluchów. Czyli mamy teraz 5 dni i już nie 29, a 35 psów do umieszczenia. DT są, z tego co wiem - dla 12-tu. Leć panna ratować życie narodzone! Quote
Dorota_Phoenix Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Dagula napisał(a):Aborcja to zabicie psa/psów i tyle. Nic dodać nic ująć. Nie wiem, czy niektózy z Was szukają intryg lub specjalnie zmieniają wypowiedzi poprzedników, żeby wyjść na swoje. Dlaczego trzeba się tłumaczyć, że się czegoś nie napisało, skoro się nie napisało. Posłuchaj. Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy zabicie młodego albo starego psa. Jednemu i drugiemu odbiera się szansę na lepsze życie. Czasem 12letni pies znajdzie dom - super, dlaczego on zasługuje na tą szansę bardziej niż szczeniak? nie wiem. 12letni pies już ma większość życia i tak za sobą, maluch też chce to poznać. Oba psy już żyją, więc czym się różnią. Bo starszy już poznał świat? Co za bzdura a mały nie może przeżyć tego samego bo co? Bo i tak nie wie co traci? - to jest przyczyna dla której stare są ok a młode do piachu? To żadna wymówka, tylko sobie na siłę znajdujesz coś, dzięki czemu uwierzysz, że tak jest dobrze. Upypiane powinny być tylko te szczeniaki, które są chore i będzie to dla ich dobra. Tak jak kobieta dowiadująca się, że jej dziecko będzie chore może wybrać tę opcję. W czym psy są gorsze. Chodziło mi o uśpienie psa, który już trafił do schroniska. Piszesz, że po ośmiu latach psy czasem zostają adoptowane. A czy wiesz, co ten pies musiał przeżyć przez te osiem lat? Skoro tak mnie zapraszasz do schroniska, to napewno sama/sam wiesz jak tam jest. Piszecie, że chcecie psy zabić, żeby nie trafiły do schronisk. A te, które już tam są to już mają pecha i tych nie chcecie już zabijać tylko skazujecie na dalszą głodówkę, marznięcie i życie w brudzie? Słucham, jaka jest różnica. Bo ja jej nie widzę. Może lepiej walczyć o poprawę w tych schroniskach. szczerze powiedziawszy, nie rozumiem Twojego rozumowania... Quote
Juliusz(ka) Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 [quote name='Rybka_39']Z odgórnymi sterylkami jest problem, bo taki nagły przepis trudno by wprowadzić w życie.(...) Gdyby wprowadzić przepis mowiący, że każdy szczeniak bez rodowodu, ur. w 2008 r musi zostać wysterylizowany- może Ci co ne chcą sterylizowaćna własny koszt, albo boją się zabiegu, czy mają jakieś ale- 5 razy zastanowiasie zanim wezną psa z pseudo- wtedy może będa brali psy ze schronisk?(...) Rybka - każdy nowy przepis wymaga okresu wdrożeniowego, bez dwóch zdań. Piszesz o obowiązkowej sterylizacji/kastracji każdego szczeniaka bez rodowodu - a skąd czerpać informację, że taki szczeniak się urodził? Będę powtarzać do znudzenia:diabloti: - absolutną podstawą dla jakichkolwiek dalszych działań jest trwałe oznakowanie WSZYSTKICH psów/suk. Dopiero możliwość przypisania konkretnego zwierzaka do konkretnego człowieka pozwoli na egzekwowanie stosowania się do ewentualnych dalszych nakazów/zakazów, a tym samym - pociągnięcia właściciela do jakiejkolwiek odpowiedzialności prawnej za niezastosowanie się do tychże. Dodatkowo, moim zdaniem, każde rozmnożenie zwierzęcia domowego powinno być traktowane jako działanie w celu uzyskania dochodu:mad: - i skarbówka powinna trzaskać po kieszeniach równo! I jeszcze, tak na marginesie - w Poznaniu jest obowiązek prowadzenia psów na uwięzi. Oczywiście mało kto się do tego stosuje:mad:. Wielokrotnie dzwoniłam na SM z prośbą o interwencję i ZAWSZE słyszałam to samo - jasne, możemy przyjechać, ale za jakąś godzinę, bo mamy jeden radiowóz na całą dzielnicę... Pytałam więc również za każdym razem - to co? Za dużo macie kasy, że mandatu nie chcecie wystawić? Odpowiedź - nie, za mało ludzi + propozycja, żebym pośledziła właściciela z psem i dała im znać, gdzie mieszka, to podjadą:angryy:. No luuudzie...!!! Nasz ustawodawca jest najwyraźniej za głupi, żeby zrozumieć, że najpierw trzeba kasę wyłożyć - ot, choćby na zatrudnienie większej liczby funkcjonariuszy SM, którzy w błyskawicznym tempie zarobiliby na mandatach na swoje pensje + dużo, dużo więcej... Jeśli społeczeństwo nie poczuje bata nad głową i nad kieszenią:mad:, NIEGDY, samo z siebie, nie zacznie się stosować do przepisów, o których WIE, że są MARTWE! Quote
saganka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Dagula napisał(a):Aborcja to zabicie psa/psów i tyle. Nic dodać nic ująć. Nie wiem, czy niektózy z Was szukają intryg lub specjalnie zmieniają wypowiedzi poprzedników, żeby wyjść na swoje. Dlaczego trzeba się tłumaczyć, że się czegoś nie napisało, skoro się nie napisało. Posłuchaj. Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy zabicie młodego albo starego psa. Jednemu i drugiemu odbiera się szansę na lepsze życie. Czasem 12letni pies znajdzie dom - super, dlaczego on zasługuje na tą szansę bardziej niż szczeniak? nie wiem. 12letni pies już ma większość życia i tak za sobą, maluch też chce to poznać. Oba psy już żyją, więc czym się różnią. Bo starszy już poznał świat? Co za bzdura a mały nie może przeżyć tego samego bo co? Bo i tak nie wie co traci? - to jest przyczyna dla której stare są ok a młode do piachu? To żadna wymówka, tylko sobie na siłę znajdujesz coś, dzięki czemu uwierzysz, że tak jest dobrze. Upypiane powinny być tylko te szczeniaki, które są chore i będzie to dla ich dobra. Tak jak kobieta dowiadująca się, że jej dziecko będzie chore może wybrać tę opcję. W czym psy są gorsze. Chodziło mi o uśpienie psa, który już trafił do schroniska. Piszesz, że po ośmiu latach psy czasem zostają adoptowane. A czy wiesz, co ten pies musiał przeżyć przez te osiem lat? Skoro tak mnie zapraszasz do schroniska, to napewno sama/sam wiesz jak tam jest. Piszecie, że chcecie psy zabić, żeby nie trafiły do schronisk. A te, które już tam są to już mają pecha i tych nie chcecie już zabijać tylko skazujecie na dalszą głodówkę, marznięcie i życie w brudzie? Słucham, jaka jest różnica. Bo ja jej nie widzę. Może lepiej walczyć o poprawę w tych schroniskach. Kurcze, mnie tez mama uczyla, zebym byla kulturalna, ale za chwile nie zdzierze!! :angryy::angryy: Dagula, zlituj sie i czytaj ze zrozumieniem, co? Tak, psy, ktore sa zbyt dlugo w schronisku, sa agresywne, nie maja szans na adopcje takze powinny byc usypiane, ale takie slepe, nowonarodzone, ktore, zanim pojda do adopcji trzeba odpowiednio odchowac, zaszczepic, zaopiekowac sie, a nie ma w schronie na to szans - tez!!! NIe masz pojecia o skali problemu, a Twoje wypowiedzi irytuja tylko osoby, ktore realnie, na codzien borykaja sie z tymi problemami! Quote
Yorija Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 I co wniesie taki temat i taka dyskusja? Chyba wszyscy tu obecni zdają sobie sprawę że będzie podział za i przeciw (+- jakieś ale). Quote
Juliusz(ka) Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Dagula - ja uderzę z innej strony, może to da Ci do myślenia :). Nie mogę sobie przypomnieć, gdzie to czytałam, więc linku niestety nie zamieszczę, ale pamiętam, że ta informacja mną wstrząsnęła i sprawiła, że zmieniłam zdanie w sprawie usypiania ślepych miotów - przynajmniej w naszych realiach. Otóż - pierwszych kilkanaście tygodni życia szczeniaka jest ogromnie ważne; to czego doświadczy, czego się nauczy, co pozna ma wpływ na całe jego przyszłe życie. W tym czasie kształtuje się jego 'jestestwo'. Jeśli w tym okresie pies/suka będzie pozostawiony/a sam/a sobie - a w schronisku nie ma mowy o prawidłowej socjalizacji - NIGDY nie będzie czuł się w świecie ludzi 'na swoim miejscu'. W obecnej sytuacji skrajnie przepełnionych schronisk niemożliwym jest prawidłowe przygotowanie malucha do życia w 'wielkim świecie'. Czy mamy więc prawo skazywać te zwierzęta na wieczne wyobcowanie? Quote
agata-air Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 A ja zrobię off ŁYSY, ślepy, STARY I NA łańcuchu- pomocy http://www.dogomania.pl/forum/f28/maluni-staruszek-czy-skonczy-na-lancuchu-125731/ Quote
ARKA Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 [quote name='Dagula']Skoro tak mnie zapraszasz do schroniska, to napewno sama/sam wiesz jak tam jest. Piszecie, że chcecie psy zabić, żeby nie trafiły do schronisk. A te, które już tam są to już mają pecha i tych nie chcecie już zabijać tylko skazujecie na dalszą głodówkę, marznięcie i życie w brudzie? Słucham, jaka jest różnica. Bo ja jej nie widzę. Może lepiej walczyć o poprawę w tych schroniskach. Jak nie bedzie przybywac atrakcyjnych, puchatych kulke, ktorymi i tak ludzie sie znudza bo wyrosna z nich dorosle psy, o innych potrzebach juz niz szczeczniaczek, to LUDZIE nie beda adoptowac psow ze schronisk, majc do wyboru: dorosly pies schroniskowy a puchata kulka! Ani to jednym nie sluzy ani drugim, w przyszlosci, wiec po co to?? I tak psow/kotow wiecej sie rodzi niz jest osob chetnych na wszystkie psy: dorosle i nowonarodzone. Quote
Rybka_39 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Diegula, a czy zabijanie psów, które mają już wyostrzone wszystkie zmysły po 5 latach ich bytu w schronisku to nie morderstwo? W dzisiejszych realiach wybieramy między mniejszym, a większym złem- niestety. Twój złoty środek mnie nie przekonuje, bo połowa naprawde super psów poszłą by pod igłę, by ich miejsca zajeły sweetaśne szczyle. :-( PS. moim marzeniem jest by każdy szczeniak miał równe szanse. Piszesz Diegula że wymuszam argumenty, ale za to Twoje zbyt konkretne nie są. Quote
taks Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 No dobrze, to może ten argument da do myślenia. Jak natura reguluje problem nadpopulacji? W sytuacji głodu czy innej powodującej, że całe stado nie ma szans na przeżycie kto w pierwszej kolejności jest eliminowany ( podkreslam eliminowany bo często jest to czynne działanie stada - cena którą płaci stado aby przetrwały choć te jednostki ,które mają największe szanse )? W pierwszej kolejności jest to większość szczeniąt ( te słabsze i mniejsze) i osobników starszych. Eliminacja odbywa sie np. poprzez niedopuszczenie do pokarmu ( suka dopuszcza do sutków tylko część szczeniat tych najdorodniejszych, wśród osobników dorosłych stare i chore są odpędzane od zdobyczy...) Oczywiście MY LUDZIE jesteśmy mądrzejsi od natury :mad:więc mieszając w niej ile wlezie a zarazem nie mogąc zapewnić normalnego życia wszystkim psom , kotom itd nie godzimy się na szybką , bezbolesną smierc "biednych szczeniaczków" (bo to takie okrutne:placz:) i w efekcie tej "wrażliwości" w przepełnionych schroniskach konają tysiące psów w ciasnocie, głodzie , chorobach i braku szans na adopcje.Sztuczna, niemożliwa w naturze sytuacja stworzona przez człowieka ku udręce zwierząt. Quote
Vectra Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Taks , opisałaś to tak doskonale , jak doskonałe są Twoje kubraczki :loveu: :loveu: kto nie ma kubraczka , to nie porówna :cool3: Quote
Dagula Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 To nie był złoty środek, to był pomysł na niego. Poprostu wszystko wszystkim ale będę przeciwna zabiciu piesków i tyle. Chyba tylko niektórzy Polacy ze względu na znieczulicę chcą tak postępować. W innych krajach też są psy usypiane ale ludzie chcą z tym walczyć i ich popieram całkowicie. Do krajów, do których brakuje Polsce wielu lat powinniśmy się zwracać o rady, bo Polacy zbyt bystrzy nie są, patrząc na nasze prawo oraz cały rząd. Nie trafiam tu do poszczególnych osób. Pewnie. [cenzura] To zróbcie masówkę, wybijcie milion psów i będzie świetnie.:multi: Serce z kamienia.:shake: Wspaniale. Tak na dobry początek. Potem się będzie wybijało psy co kilka lat i zawsze się nadgoni. Bo to rozwiązanie jest dobre na 3 lata, dopóki psy znowu się nie namnożą. A dużo czasu im to nie zajmie. Stwórzmy fundację, żeby zbierać pieniądze na tysiące zastrzyków dla szczeniaczków. Nazwijmy fundację CO 3 LATA ŚMIERĆ PSOM. Wspaniałe rozwiązanie. Już wolę pozbierać wolontariuszy z wszystkich miast, którzy będą chodzili po szkołach i firmach i rozmawiali z ludźmi o tym kłopocie. Otwórzmy jakieś konto, gdzie ludzie będą mogli pomagać finansowo i wydrukujmy ulotki. Święta się zbliżają, pewnie po nich wiele psów znowu trafi do schronisk. Oprócz uświadomienia ludzi nie wiele chyba nam pozostaje. Może nawet zaoferujmy na płytach odcinki z psiego psychologa, bo ludzie często wywalają psy bo nie wiedzą jak je powstrzymać od złych nawyków. Nauczmy ludzi miłości do zwierząt a będzie lepiej. ZERO PRZEMOCY. Może pozbierajmy pieniądze na jakieś szkolenia dla psa, jeśli ktoś go weźmie ze schroniska. Ludzie boją się brać psyl, bo mówi się, pewnie był bity i teraz go nie wezmę do domu z dzieckiem, bo może je ugryźć jak mu się coś przypomni. W UK jak się bierze psa ze schroniska, ten pies jest w perfekcyjnym stanie higienicznym ale najważniejsze i psychicznym. Nad każdą klatką wisi tabliczka, który pies się nadaje do dzieci, a który nie. Ludzie w PL biorący psa ze schroniska muszą nie tylko nie bać się o agresję ale także trzeba ich zachęcić, tym, że będziemy ofiarowali pomoc w pierwszych chwilach psa w domu oraz może jakieś szkolenie temu psu zorganizować. Będzie to dobre dla ludzi biorących psa jak i zarówno dla nas, bo będziemy mieli kontrolę nad dobrem tego psa. Czy kiedykolwiek po wzięciu psa ze schroniska ktoś przyjechał sprawdzić jakie są warunki i jak wygląda i czuje się pies? Niesądzę, a w UK jest kontrola. Może się dogadać z jakąś szkółką dla psów, żeby to szkolenie taniej przepowadzili a zarazem to będzie dla nich promocja. Tylko czy ktoś się w ogóle chce na to pisać i ruszyć tyłek do pomocy a nie tylko paluszkami po klawiaturze mądrości wypisywać. Weźmiecie się do roboty czy teraz się wszyscy wypną jak jest dobry i konkretny pomysł. Ludzie będą pomagali finansowo, bo mają dobre serca i chcą pomagać ale nie kosztem przygarnięcia czterdziestu psów do domu to chociaż finansowo. Ale się rozpisałam. Od razu zaznaczam zanim odpiszecie chcę dobrze. Quote
sunset Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Dagula - może zanim zaczniesz zabierać głos w sprawie zadaj sobie trochę trudu i przeczytaj wszystkie wątki o sytuacji w schroniskach w Polsce, o interwencjach w Krężelu, o Krzyczkach, obejrzyj zdjęcia - może zmienisz zdanie. Wygodnie jest teoretyzować z daleka, ale powiedz to tym wspaniałym dziewczynom, które nie śpią nocami odchowując na butelce kilkutygodniowe już szczenięta znalezione na śmietniku, bo może ktos myśląc Twoimi kategoriami nie chciał brać na swoje "sumienie" uśpienia ślepego miotu - "dam im szansę, może ktoś znajdzie i przeżyją". Jeżeli przeżywa i trafia do adopcji jakiś znikomy procent szczeniąt urodzonych w schroniskach, czy mamy prawo te pozostałe skazywać na konanie w męczarniach parwo, głodu i robactwa? W imię "życia" jednostki skazywać na pewną śmierć dziesiątki? Jeżeli masz tak wrażliwe sumienie to zamiast pisać z UK , że trzeba coś zmienić przyjedż do Polski i zacznij coś zmieniać., np. zamiast kupować buldożka francuskiego przeznacz te pieniadze na sczenięta w schronisku i zaadoptuj psa ze schroniska :evil_lol: Quote
Dagula Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Po pierwsze piszę z Polski. Po drugie mam już psa po trzecie wiem ile może taka kampania zdziałać, czyli psom ze schroniska pomagać chcecie tylko finansowo całe życie, bo do puki nie zmieni się podejścia ludzi i sytuacja się nie zmieni. Brawa:shake: Quote
sunset Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 "weżmiecie się do roboty" - a to dobre!!!:angryy: W ustach kogoś kto sam się jeszcze za żadną robotę nie wziął i nie ma pojęcia ile osób w Polsce ciężko pracuje w realu,aby pomóc psiej nędzy. Jeżeli chcesz pomóc finansowo, jest mnóstwo możliwości, organizacji- wystarczy skontaktowac się z wybraną organizacją. Takimi dobrymi chęciami jak Twoje, to piekło jest wybrukowane.:shake: Quote
saganka Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Dagula, przeginasz i to ostro jak dla mnie... Serio mowie. W sytuacji Krzyczek, Krazela i innych takich miejsc, w sytuacji ludzi z tych wszystkich fundacji w Polsce, ktore staja na uszach, zeby sytuacje zmienc, Twoje slowa sa jak dla mnie mocno niesmaczne, nie na miejscu, ni z gruszki ni z pietruszki. Hamuje sie, bo mam ochote ... :angryy::angryy::angryy: Quote
Saite Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 A ja mam do Daguli pytanie, na które odpowiedź być może ułatwi mi zrozumienie jej stanowiska. Z góry przepraszam Wszystkich za porównanie, mam nadzieję, że nikogo to nie urazi, choć Dagula dokonała już porównania do ludobójstwa i Hitlera. A mianowicie Dagula, czy gdybyś w skrajnej sytuacji miała wybierać, czy zostać uśmiercona tuż po przyjściu na świat (przy żadnej świadomości swojego istnienia, przy niewykształconych jeszcze w dostatecznym stopniu zmysłach, jednym słowem przy bardzo ograniczonym, porównując do przyszłości, rozwoju neurologicznym itp.) czy np. w wieku 25-30 lat, co byś wybrała? Quote
taks Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Dagula jeśli Twoje działanie zaczynasz od "wrzucania" innym do wiele nie zdziałasz zapewniam :roll: No a akurat powoływanie się na UK to jednak nieco ryzykowny przykład. Tam realia w wielu płaszczyznach są inne i porównywanie nie ma sensu. A np USA ? Nie trzeba tam jechać i ogladać tej idylli - wystarczy popatrzeć na parę programów Animal Planet - tam dopiero ostra selekcja - jedna próba na agresję ( wystraszony psiak kontra sztuczna ręka na kiju pchająca sie w miskę z żarciem - jedno warkniecie i wyrok). W Polsce jest właśnie problem bo sie nie usypia agresywnych, wypaczonych genetycznie , trwale spaczonych psychicznie po koszmarnych przejściach - nie robi sie tego.Tak jak nie usypia sie psów tylko dlatego że przypominają jakąś rasę... To co piszesz o ulotkach, zbiórkach itd ... Niestety prochu nie wymysliłaś:shake: Wielu to( i znacznie więcej ) robi ale to nie takie łatwe jak Ci sie wydaje zmienić świat, nastawienie społeczne, głeboko zakorzenione zwyczaje i poglady... Próbuj, brawo że Ci się chce ale przygotuj się że to znacznie trudniejsze niz Ci sie teraz zdaje. Quote
Dagula Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Może tak, kiedyś mi ktoś tak to przedstawił. http://allbreedsrescue.googlepages.com/litters.jpg/litters-full.jpg Jesteście w stanie wybić wszystkie psy? Bo wystarczą 2 aby po 6 latach było ich aż tyle. Hmmm zastanówmy sie. NIE. Tragiczna walka z wiatrakami. Wspaniale. Ja uważam, że możnaby było zmienić sytuację gdyby więcej ludzi brało zwierzęta ze schronisk i mniej ludzi rozmnażało bezmyślnie psy. Pewnie zaraz wiele ludzi się ze mną nie zgodzi ale wybijaniem psów się tego nie zmieni. Trzeba uderzyć do ludzi a nie wybić psy. Ciekawe co piszecie ale ja w życiu żadnej ulotki nie dostałam ani w życiu do szkoły nikt nie przyszedł aby mi uświadomić prawdę. A mieszkam w dużym mieście to pomimo tego znajomymy też się to nie przytrafiło. Dzieci łątwo jest na dobrą drogę zwrócić, bo dzieci mają duże serca. Coś marnie docierają do ludzi te fundacje. Pytam w takim razie jak długo chcecie bezmyślnie psy wybijać i kiedy wreszcie zrozumiecie, że dotrzeć trzeba do ludzi, dopiero wtedy coś się zmieni. Ale trzeba działać. Pięknie jest sobie gdybać kto ma rację a kto nie w cieplutkim domu jak tam gdzieś obok psy głodują? Quote
sunset Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Sorry - nie wiedzialam, że piszesz z Polski, bo powołujesz się ciągle na przykłady z UK. To znaczy, że masz możliwości pomocy w realu, działajac np. w którejś z organizacji chociażby w zakresie zmiany świadomości naszych obywateli . Łatwo jest robić porządki czyimiś rękami, pisać, co trzeba zmienić. Jesteś już w kraju - to działaj;). Quote
Rybka_39 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Chyba tylko niektórzy Polacy ze względu na znieczulicę chcą tak postępować. To ciekawe, Arka, Emir- wszystkie fundacje, wszyscy pomagający czynnie psom, sa chorymi na znieczulice ludźmi...przykre. Quote
Dagula Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 A tak, w związku z pytaniem. Oczywiście, że wolałabym przeżyć chociaż 25 lat życia jeśli byłoby mi to dane niż z góry zostać zabita. Matki chociaż wiedzą, że dzieci będą chore rodzą je a dzieci napewno są wdzięczne, że mogły poznać kawałek świata, bo mogłyby od razu do piachu trafić. Nawet fundacje spełniają życzenia dzieci zanim odejdą, bo to jest piękne, a dzieci są za to wdzięczne i nie boją się śmierci, bo wiedzą, że są kochane, wiedzą, że idą do Aniołków. Ale nie zrozumie tego ktoś, komu całe życie łatwo było. Po drugie, sama się na rynku nie podpalę z transparentem ratować życie psom. Trzeba do tego ludzi, ale łatwo jest się wypiąć i napisać, jak chcesz, to sobie rób. Ja tam wolę zabić i na krótko będzie dobrze. I chciej tu pomóc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.