Vectra Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Bonsai , przez takie podejście , są te psy w schroniskach ... a przepraszam , JA jestem winna ? że Twoja suka uciekła i się puściła ? No wybacz ... ja też mam psy , suki ... Nie wiem skąd miałaś wiedzieć , że obroża nie wytrzyma - przewidzieć ? przewidywać ? nie iść na pewniaka ? OK zdarzyło się .. to może się zdarzyć , a kto ma być za to odpowiedzialny jak nie Ty ? Czy ten pies pokrył Twoją sukę na smyczy którą trzymasz ? Uciekła do samca ..... opiekun samca , tym bardziej nie jest wróżką .. Więc to Twoja wina , Twoja odpowiedzialność i ponosisz za to koszty ... Dlaczego się upierasz , że nie ? Już śmiać mi sie chciało , przy tym jak napisałaś , że szczur klatkę otworzył i akurat inne szczurzyce biegały luzem i masz ci los , co za pech , czyja to wina że pokrył którąś ... nie zdążyłaś złapać ? czy musiałam przez ten czas inne szczury pochować do klatek ? To chyba logiczne , że jak samiec czuje samice w rui , zrobi wszystko by się do niej dostać ? takie dziwne ma natura prawo ... zrobisz sterylkę aborcyjną i po kłopocie ... więcej nie dojdzie do tego ... Ja mam sukę i psa , suka za niedługo dostanie cieczki , samiec jest jajeczny. Ale ja wiem co mam i dlaczego i co mam zrobić by nie doszło do zbliżenia .. Gdyby jednak do czegoś doszło , to kogo mam winić ? budowniczego domu ? tego co drzwi wyprodukował ? klatkę ? czy siebie ? Quote
Dorota_Phoenix Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Vectra napisał(a): Piszę Ci to z pełną świadomością , miałam sukę z cieczką , wyprowadzałam dwa psy , mieszkałam w bloku pełnym amantów .... nie zaszła w ciążę ... bo ja zrobiłam WSZYSTKO by do tego nie doszło i zrobiłam , Ty nie ... ja wychodziłam z suką i z obstawą :diabloti:, która w dłoni dzierżyła jakiś badyl :evil_lol: bo naprawdę były momenty, gdy sama nie dałabym sobie rady z pięcioma napalonymi psami sąsiadów, którzy mają głęboko w poważaniu włóczęgostwo swoich psów. a teraz pytanie: mam psa i sukę. suka miała cieczkę. udało mi się je rozdzielić, no ale: pies wył dniami i nocami (bez przesady- w ciagu doby może były ze dwie, trzy godziny bez wycia, gdybym mieszkała w bloku, to pewnie miałabym jakieś niemiłe niespodzianki pod drzwami od sąsiadów), psy nie jadły przez całą ruję. pies chciał mnie "pokryć"- nie mogłam stac do niego tyłem, nie mogłam sie z nim jakoś pobawić, bo po chwili wskakiwał na mnie. nie wspominam już o schylaniu się:evil_lol: więc co zrobić? wykastorwać psa i sukę, któreś z nich czy pozostawić tak, jak jest? tak pytam z ciekawości jakie macie zdanie w tym konkretnym przypadku. za usypianiem slepych miotów jestem za, pewnie byłoby mi cholernie ciężko, gdybym miała osobiście zanieść miot. za sterylkami aborcyjnymi też. Quote
bonsai_88 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Vectra ale ja nie byłabym zła na właściciela psa, gdyby przypadkiem Jaga uciekła, zaczęła machać tyłkiem przed psem i z tego powodu pies wyrwałby się właścicielowi. Ja jestem wściekła, ponieważ dzień wcześniej zrobiłam gościowi awanturę [przypadkiem na niego trafiłam, poznałam go po tym, że zawołał psa :evil_lol:], że jego pies bez przerwy siedzi pod moją klatką. W sumie to nocował pod moją klatką, właściciel wiedział, o którą klatkę chodzi i miał to w nosie.. dlatego teraz na niego poluję [:diabloti:] i chcę, żeby poniósł jakieś konsekwencje puszczania pieska luzem na dwór [na policji dowiedziałam się, że zajmą się tym... jak podam dane osobowe owego pana]:mad:. W waszym "projekcie" tacy ludzie jak ten pan nadal byliby bezkarni :shake: A swoją drogą czytałaś fragment, w którym pisałam, że już tego samego dnia rozmawiałam z weterynarzem jakie będzie najlepsze rozwiązanie, żeby szczeniaki się nie urodziły? Akurat w tym wypadku weterynarz doszedł do wniosku ,ze lepsza będzie ew. sterylizacja aborcyjna niż zastrzyk :razz:. Tak więc popełniłam błąd, mea culpa. Mimo to staram się go naprawić. Dorota sama musisz wiedzieć, czy chcesz wykastrować zwierzaki :razz:. Ja cięłabym jedno i drugie, akurat jestem zwolennikiem kastracji. Swoja drogą nie wytrzymałabym z ciekącą suką i psem w domu... miałam tylko 1 noc z 2 psami i ciekącą Jagą - całą noc nie spałam, tylko pilnowałam, żeby któryś kudłaty drzwi nie wyważył [to były naprawdę duże psy :mad:] i modliłam się, żeby samochód ze schroniska pojawił się u mnie już o 6 rano :evil_lol: Quote
Vectra Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dorota_Phoenix napisał(a):jwięc co zrobić? wykastorwać psa i sukę, któreś z nich czy pozostawić tak, jak jest? a psy hodowlane ? Bonsai , ja Ci napisałam już jedno zdanie .. zrobisz sterylkę aborcyjną i po kłopocie ... więcej nie dojdzie do tego ... a policja gwarantuje ci , że nic nie zrobi , musisz sama złożyć pozew do sądu .. ciekawe co sąd powie , jak przeczyta - moja suka wypięła się z obroży i poleciała sobie ...... a ja musiałam drugiego psa do domu zaprowadzić tym bardziej , że mamy obowiązek prowadzić psa na smyczy .. WSZYSCY .. Będę się upierać , to jest Twoja wina !!! i nikt nie musi ponosić odpowiedzialności za to , no chyba że z własnej woli ..... Quote
evel Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dorota_Phoenix napisał(a): więc co zrobić? wykastorwać psa i sukę, któreś z nich czy pozostawić tak, jak jest? tak pytam z ciekawości jakie macie zdanie w tym konkretnym przypadku. serio pytasz? jeśli psy nie są hodowlane, to chyba cięłabym sukę u dobrego, sprawdzonego weta. ale to tylko moje zdanie ;) natomiast jeśli pies tak przeżywa każdą ciekającą sukę w okolicy to zastanowiłabym się też nad nim, bo chyba bym oszalała w krótkim terminie :evil_lol: Quote
an1a Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 bonsai_88 napisał(a):Vectra na osiedlu bałabym się zostawić Birmę samą... nie bałabym się o nią, tylko o innych, zawsze może się trafik ktoś myślący inaczej, kto będzie chciał pogłaskać pieseczka :razz:. Wtedy znowu JA miałabym problemy bo zostawiłam niebezpiecznego psa bez opieki. Na samym początku, jak Jaga jeszcze nie odbiegła daleko to przywiązałam Birmę do słupka, ale cały czas byłam w zasięgu wzroku i jakby ktoś próbował ją pogłaskać to byłabym w stanie zapanować [głosem] nad psem. I mimo wszystko nadal uparcie chcę wiedzieć, czemu tylko ja mam ponosić odpowiedzialność za szczeniaki. Swoją drogą rozumiesz słowa "zrobiłam wszystko co byłam w stanie"? Nie byłam w stanie przewidzieć, że Jaga zrzuci dobrze dopasowaną obrożę :razz:. Teraz chodzi w obroży dla chartów [od Birmy], której się nie da tak zrzucić :razz:. Na spacery chodzę z obiema sukami, bo inaczej druga suka [ta, która zostaje w domu] atakuje pierwszą [wyprowadzoną] :mad:. Wolę ich nie prowokować do walk, taka dziwna jestem :razz: 1. Birmie kaganiec, żeby ktoś nie stracił palców jak pogłaszcze, a Ty będziesz miała psa zabezpieczonego. W końcu nie jest bezpieczna dla otoczenia, tu nie ma się co oszukiwać... 2. Każdy pies może wysunąć się z obroży jeśli głowę ma zbliżoną obwodem do szyi. Mój pies ma wiadro na węższej szyi i z nim mogę sobie na obroży wychodzić, chociaż i tak rzadko jej używam. 3. Wbić do łbów, że atakować nie można. Ja swojemu to wbiłam i każdy szczeniak, czy ważył 11kg czy 1,5 wychodził ode mnie z domu w 1 kawałku. Quote
bonsai_88 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Vectra ja chcę zgłosić latanie psa luzem :diabloti:... I to policja MUSI mi przyjąć :evil_lol:... Bo jak już pisałam - nie umiałabym udowodnić, że ew. szczeniaki są od tego psa. Ania 1. Birma nosi halter, nie wiem jak ubrać jednocześnie halter i kaganiec :razz: 2. Właśnie dlatego Birma posiada obrożę dla chartów... kurczę, zapomniałam jak one się nazywają... zaciskowe? Jak ją kupowałam, to nawet nie wiedziałam, że są używane przy chartach :lol:. Szelki u mnie są używane do ciągnięcia, więc na spacery odpadają. 3. Potrafię zapanować nad Birmą, ale bałabym zostawić się ją kompletnie samą. Wiem, że nawet jak będę x metrów dalej, to mogę ją opanować głosem [tyle wypracowałyśmy], a miałam już raz sytuację, jak młoda w lesie zaatakowała, a ja ją bez problemu odwołałam :loveu:. Quote
Dorota_Phoenix Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 evl napisał(a):serio pytasz? jeśli psy nie są hodowlane, to chyba cięłabym sukę u dobrego, sprawdzonego weta. ale to tylko moje zdanie ;) natomiast jeśli pies tak przeżywa każdą ciekającą sukę w okolicy to zastanowiłabym się też nad nim, bo chyba bym oszalała w krótkim terminie :evil_lol: pytam się "serio"- z ciekawości, jakie są zdania na ten temat. niektórzy chcieli tutaj rozpatrywać indywidualnie, więc korzystam z okazji, żeby zasięgnąć opinii u bardziej doświadczonych :cool3: w okolicy jest bardzo mało suk..ja "osobiście" znam jedną ;) Bonsai ja się bałam, że w końcu któryś z sąsiadów zadzwoni na policję, że znęcam się nad psem, który ciągle wyje :razz: i o te psy, które koczowały pod bramą w deszczu i zimnie :shake: swoją drogą, tak już nawiązując do tej odgornej kastracji wszystkeigo co się rusza i nie ucieka na drzewo: nie sprawdzi się, bo ludzie nienawidzą nakazów... pomijając "wady" kastracji- niektórzy nie będą ciąć dla zasady- ktoś mi każe, ale ja nie będę, bo nie lubię nakazów. z drugiej strony: ja odpowiedzialnych właścicieli, którzy mając sukę potrafią zabezpieczyc ją, znam niewielu. a jeszcze mniej znam włascicieli psów, którzy wiedząc, że jakaś suka w okolicy ma cieczkę, będą starac się trzymac psa na smyczy. więc na odpowiedzialnych "psiarzy" też nie ma co liczyć..a psiarze to nie tylko ci, którzy są zalogowani na dogomanii..niestety Vectra, psy nie są hodowlane. Quote
Vectra Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 bonsai_88 napisał(a):Vectra ja chcę zgłosić latanie psa luzem :diabloti:... I to policja MUSI mi przyjąć :evil_lol:... Bo jak już pisałam - nie umiałabym udowodnić, że ew. szczeniaki są od tego psa. . To czekam na efekty i życzę powodzenia :cool3: w tych realiach w których przyszło mi żyć ... a swoją drogą , to za małą masz siłę przebicia na policji , podpowiem Ci Oni mają OBOWIĄZEK przyjąć Twoje zgłoszenie .... nie musisz podawać żadnych danych ... widzisz luzem latającego psa , wykręcasz 997 lub 986 i zgłaszasz , że lata luzem pies , jego pan ma w zadzie - muszą to przyjąć !!! zbywają Cię , ale widzę , że nie jesteś tego świadoma :cool3: Dorota_Phoenix , kastruj oboje , jak wszyscy to wszyscy - nie ma równych i równiejszych ... Bo podpowiem Ci , że kastracja samca niewiele da , będzie molestował sukę w czasie cieczki , bo tak mu we łbie się zakodowało .. ten zapach ... Jak on się tak na nią nakręca i nie konsumuje - może mu grozić , przyrost prostaty - to nie jest fajne .... I suka będzie miała 365 dni w roku , wakacje bez ograniczeń ... Quote
Saite Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 evl napisał(a):kurczę, może ja jakoś nie po polsku piszę, że Dagula nie rozumie? może po chińsku? po duńsku? w staroangielskim? :niewiem::hmmmm: czy to tylko dla mnie jest oczywiste dbanie o życie, które już jest a nie dosypywanie do puli niechcianych nowych osobników, bo są słit? :roll: No, gdybyś bardzo chciała w różnych językach odbetonowywać, to ja służę greką i łaciną, coś mi jeszcze chyba w głowie zostało.;) A tak poważniej, to jak dla mnie pachnie to prowokacją. Tu zostały osiągnięte wszelkie "szczyty". Quote
Dagula Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Evl szkoda ale jest jedna prawda. Jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia to się trzeba zejść do poziomu gówniarzy i przezywać. To nie mnie ośmieszyłeś/łaś tą wypowiedzią, ale siebie i zrozumiałam Twój poziom. Jestem człowiekiem, który rozumie, że gusta są różne i piszę, że osoby chcące usypiać szczeniaki są głupie, czy inne. Wyrosłam dawno z tego gówniarskiego zachowania i nie wróżę Ci wielu prawdziwych przyjaciół w życiu, chyba, że tych, którzy będą Cię popierali. Najpierw dorośnij do wyrozumiałości i niech Twój rozum pojmie, że ludzie różnie podchodzą do sprawy. To tak ogólnie. Nie uważam się za betonowy umysł tylko dlatego, że mam inne podejście do sprawy niż Ty. Powiem więcej, unosisz nos za wysoko ale nie myśl, że każdy się będzie zgadzał z Twoimi poglądami poza tym chamuj się z komentarzami. Podnieś poziom kultury. Jak się nie ma nic mądrego do powiedzenie to się nic nie mówi. Koniec, więcej się nie zniżę i nie będę dyskutowała z tak małorozumną osobą. Quote
Dagula Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Jak napisałam wcześniej usypianie nie jest środkiem. Bazuję na krajach, które nie mają tego problemu czyli znalazły rozwiązanie, wręcz przeciwni są usypianiu. Czyli ten pomysł nie jest dobry. Według mnie także mało humanitarny. Quote
Dagula Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 OK wiecie co, popatrzę jeszcze trochę i dowiem się gdzie zadzwonić i porozmawiać w tej sprawie. Dlaczego nie. Dajcie mi trochę czasu, ale zobowiązuję się do końca tygodnia jakoś się tego dowiedzieć. Chcę dobrze. Ale mam swoje zdanie. Zobaczymy jak UK do tego podchodzi. W UK ludzie naprawdę mają wspaniały kontakt z psami, większość chodzi bez smyczy i są świetnie wychowane. Naprawdę dołożę starań aby coś wyjaśnić. Quote
Vectra Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula napisał(a):Jak napisałam wcześniej usypianie nie jest środkiem. Bazuję na krajach, które nie mają tego problemu czyli znalazły rozwiązanie, wręcz przeciwni są usypianiu. Czyli ten pomysł nie jest dobry. Według mnie także mało humanitarny. Dagula , skoro mówisz NIE , zaproponuj inne rozwiązanie. Pisanie NIE NIE NIE , niczego nie zmieni ... może masz lepszy pomysł ? na który do tej pory nikt nie wpadł ? podziel się Quote
karjo2 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula, a przeczytalas co pisalam. Akurat i w UK usypiane sa slepe mioty i psy zbyt dlugo oczekujace w schronie, wiec niestety i ta metoda jest stosowana. Mozna sie z tym niezgadzac, ale co w zamian? Zwlaszcza przy takiej ilosci psow w kraju.. Zreszta to, ze schronisko jest czyste, boksy schludne, to nie oznacza braku problemow z przepelnieniem, brakiem finansow, ludzi... Pare minut wizyty, to za malo by oceniac... Quote
Vectra Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula napisał(a):OK wiecie co, popatrzę jeszcze trochę i dowiem się gdzie zadzwonić i porozmawiać w tej sprawie. Dlaczego nie. Dajcie mi trochę czasu, ale zobowiązuję się do końca tygodnia jakoś się tego dowiedzieć. Chcę dobrze. Ale mam swoje zdanie. Zobaczymy jak UK do tego podchodzi. W UK ludzie naprawdę mają wspaniały kontakt z psami, większość chodzi bez smyczy i są świetnie wychowane. Naprawdę dołożę starań aby coś wyjaśnić. I o to chodzi !!! każdy pomysł , wskazówka - CENNA ja zatem czekam spokojnie , wiem że można Ci zaufać ;) Quote
Dagula Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Wiem, że w UK też się usypia - nawet wcześniej liczbę podałam. Jestem ciekawa jaka liczba w Polsce widnieje. Quote
karjo2 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Nie sadze, by ktos takie statystyki robil. Zreszta co porownywac ilosc psow w UK do Polski. I w UK rozne cuda sie dzialy, jednak finansami udalo sie dotrzec do ludzi... Quote
Weronia Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Piękna biżuteria na psiaki z Przyborówka k.Poznania. (sory za offa) http://www.dogomania.pl/forum/f99/piekna-bizuteria-kazdy-znajdzie-cos-dla-siebie-na-przyborowko-125347/ Quote
Rybka_39 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Vectra napisał(a):a psy hodowlane ? Bonsai , ja Ci napisałam już jedno zdanie .. a policja gwarantuje ci , że nic nie zrobi , musisz sama złożyć pozew do sądu .. ciekawe co sąd powie , jak przeczyta - moja suka wypięła się z obroży i poleciała sobie ...... a ja musiałam drugiego psa do domu zaprowadzić tym bardziej , że mamy obowiązek prowadzić psa na smyczy .. WSZYSCY .. Będę się upierać , to jest Twoja wina !!! i nikt nie musi ponosić odpowiedzialności za to , no chyba że z własnej woli ..... Ale z drugiej strony gdzie był właściciel gdy błąkał się bez smyczy? To działa w obie strony. Quote
Rybka_39 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Z odgórnymi sterylkami jest problem, bo taki nagły przepis trudno by wprowadzić w życie. Tak jak butnowali się własciciele kopiowanych psów- na myśl, że ma byc wprowadzony przepis mowiący o zakazie wystawianaia psów kopiowanych- no bo co maja zrobić psom o dobrej puli genowej? Dokleić uszy? Tak samo jest z sterylkami, co ma zrobić osoba której pies jest chory na serce? To za duży szok. Ale z drugiej strony, gdyby wprowadzono przepis mowiący o zakazie wystawiania kopiowanych psów urodzonych np. w 2008 roku, wielu hodowców 3 razy by się zastanowiło zanim skopiuje uszy. No, ale do czego dąże. Gdyby wprowadzić przepis mowiący, że każdy szczeniak bez rodowodu, ur. w 2008 r musi zostać wysterylizowany- może Ci co ne chcą sterylizowaćna własny koszt, albo boją się zabiegu, czy mają jakieś ale- 5 razy zastanowiasie zanim wezną psa z pseudo- wtedy może będa brali psy ze schronisk? Nie wiem, ale wydaje mi sie to wiekszym kompromisem niż sterylki narzucone z góry- dla mnie OK, ale dla niezapsionych będzie to jak nawrót komuny. Dagula, zapraszam do Orzeszków, spojrzysz w oczy 5 letniemu psy i uśpisz go, mowiąc jesteś nieadopcyjny, bo jesteś za stary? w Wrocku są dziadki, boks zdrowych, ale starszych psów, sa usypiane z powodu przepełnienia, ryczymy nad kazdym, którego nie udało się uratować. Ostatnio Rudzik 12letni pies znalazł dom, Ty byś go uśpiła, z góry nie dając mu szansy. Tak naprawdę, psy znajdują domy, czasem nawet po 8 latach spedzonych w schronie. A szczeniaki? Wiesz ile szczyli "produkuja pseudohodowcy"? Wystarczy chyba! Wiesz ile szczyli rodzi się w schronach? Wiesz ile umiera na choroby? Oczywiscie niektóre z uśpionych szczyli może by znalazły dom, ale odbierały by szanse psom, które już są, zdążyły poznac świat. Jak miałam gówniarskie poglądy, też wydawało mi się to takie niesprawiedliwe, że złowiek bawi się w boga i usypia szczeniaki. Ale czy człowiek nie bawi się w pana świata, gdy rozmnaża psy i produkuje masowo szczyle? Gdy decyduje ten szczyl pojdzie do domu, a jak dla tego dom sie nie znajdzie pojdzie pod igłe. Dagula, może jak tak kochasz zwierzaki pomożesz mi? POmożesz w szukaniu domów, nie tylko psom starym, ale i szczeniakom. POmożesz w pobliskich schroniskach? I wtedy, jak już zobaczysz jaka to ciężka harówa, zmienisz zdanie, lub nie będziesz posądzać osob dokonujacych aborci o morderstwa dla własnego EGO. Quote
bonsai_88 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 [quote name='Rybka_39']Ale z drugiej strony gdzie był właściciel gdy błąkał się bez smyczy? To działa w obie strony. No i w końcu ktoś zrozumiał :multi:... Możecie myśleć, że też jestem winna [bo sama winną się czuję :roll:], ale... TO NIE JEST TYLKO MOJA WINA. I właśnie o to mi chodzi :razz:. Gdyby nie czepiający się mnie pies to mogłabym spokojnie poczekać te 3 miesiące aż będzie najlepszy czas na sterylizację. Bo nawet jakby Jadze spadła obroża [co raczej by się nie zdarzyło - ona ładnie chodzi na smyczy, tylko wtedy zaczęła się szarpać we wszystkie możliwe strony do psa, który JUŻ WTEDY próbował ją pokryć], to aż tyle psów się nie błąka u mnie po osiedlu żebym musiała się bać o jej pokrycie. Ba, nie uciekłaby mi z psem [ona mnie olała, bo miała coś ciekawszego pod nosem - psa], pewnie dałaby się odwołać i nie byłoby żadnego problemu :mad:. Quote
Rybka_39 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Bonsai ja wiem jak to jest. Mieszkam w nienormalnym bloku, gdzie ludzie puszczają psy wolno. Mojej suki nie wysterylizuję, bo ma chore serce. Kazda cieczka to dla mnie zgroza- nie dlatego, że wloką sie za mna bezdomne psy- nie, tylko dlatego, że domne psy latają gwałcą mi nogę i gryzą się, jednego kiedyś tak skopałam:-( i co i nic, dalej za mną łaził. Myślicie, że jak wezwe SM to oni cos zrobią? Musieli by ukarać pół bloku, a moi sasiedzi i tak sie wyprą. Własciciele suk sobie radzą, puszczaja sukę, suka sie wylata, szczeniaki do kibla i co- życie. Moja suka pootrafi się z szelek wypiąć. Żeby było śmiesznie był u nas mix doga i ONka, bezdomny. SM nie potrafiła go złapać. Przez 2 lata! Pogryzł mnie gdy wyczuł moją drugą sukę w cieczce:angryy:. Nic nie zrobili NIC!! Pogryzł dzieci, był postrachem w bloku. W końcu raz go dorwali i co zrobili? Prawie by go udusili, tak się z nim szamotali, że poleciała krew, krew psa. I tak zwiał, przed samym samochodem. Ten pies nie radził sobie z hormonami, łaził nabuzowany. W końcu znajomi zwiazali mu łapy i pysk i zawieźli do schroniska. I co jest warta SM- gów>>> Quote
Martens Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Rybka_39 napisał(a): Gdyby wprowadzić przepis mowiący, że każdy szczeniak bez rodowodu, ur. w 2008 r musi zostać wysterylizowany- może Ci co ne chcą sterylizowaćna własny koszt, albo boją się zabiegu, czy mają jakieś ale- 5 razy zastanowiasie zanim wezną psa z pseudo- wtedy może będa brali psy ze schronisk? I ktokolwiek z was wierzy że taki przepis ma szansę wejść w życie?? Quote
agata-air Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 W sejmie nikt się nie będzie zastanawiał czy pies ma chore serce czy problemy z hormonami. Do nich przemawia kasa. Dlatego też aktualnie przepisy są nie do wprowadzenia, za dużo musieliby wydać- a nie opanowali jeszcze myślenia przyszłościowego. Dla mnie przymusowa sterylka znaczy tylko tyle, że za 8 lat potrzebowalibyśmy zaledwie jednego, nie zbyt dużego schroniska na województwo- i ten argument do mnie przemawia. Do tego niezbędne chipowanie oczywiście musiałoby być- choć nie oszukujmy się sam obowiązek rejestracji spowodowałby masowe wywalanie psów na ulice, jak dodamy sterylke mamy tysiące bezdomnych psów- to są główne zagrożenia tych przepisów. Jednak po przejściowym rocznym kryzysie nie musiałabym wyciągać suki z 10 szczeniakami z nory, patrzeć jak maluchy w schronach umierają na parwo. Skończyłaby się masowa potrzeba interwencji. Po kilku latach schroniska zaczęłyby się likwidować- w końcu mogło by powstać jedno wysokich standardów dla 200psów na województwo. Mieli byśmy rozwiązany problem bezdomności choć przyznaje ofiar byłoby sporo. Jednak wybaczcie ale to co dzieje się w Polsce w tej chwili jest porażające, koszmarne i musi się skończyć- a tylko radykalne zamiany mogą pomóc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.