agata-air Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Martens napisał(a)::scream_3: Wiesz ile osoby pomagające na dogo dałyby żeby ktoś te szczeniaki wziął nawet z dopłatą...? ja bym dała wiele bo dla takiego jednego szczeniaczka od 4 miesiecy szukam odpowiedzialnego domu...odpowiedzialnych jednak brak, albo sunia nie ma szczęścia po prostu W każdym razie nie zostanie uśpiona by mogli sie rodzić kolejni co by ludzie brali kuleczke 1kg- ona tez kiedyś taka była, niestety w wieku 3 miesięcy widac było, że rośnie więc fruu na ulice. ps. w tym czasie oddałam kilka dorosłych psów do adopcji. Naprawde nie ma regóły. Quote
Martens Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula napisał(a):Oczywiście małych piesków nie zabijamy tylko sprzedajemy/oddajemy do nowych domów. Jeśli któryś z nich znajdzie dobry dom, to wspaniale, bo na to zasługuje. Jeśli nie - trafia do schroniska. :scream_3: Wiesz ile osoby pomagające na dogo dałyby żeby ktoś te szczeniaki wziął nawet z dopłatą...? Quote
Rut Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 dagula, 1.sytuacja od dawna jest beznadziejna 2.rodza sie setki miotow na starcie bez szans 3.pies ktory spedzil cale zycie w schornie nie bedzie normalnym domowym psem 4.i skad ta magiczna granica 4lat?czemu nie rok,pol,10lat? Quote
Dagula Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Jak napisałam POWIEDZMY 5 LAT, nie jestem najmądrzejszym człowiekiem na świecie, więc nie ja bym to miała ustalić. Jak piszesz, pies spędzający życie nie jest już potem dobry do domu - więc długo by nie był, po jakimś czasie byłyby usypiane. A nóż a widelec ktoś by go zabrał. Dobrze byłoby wiedzieć jaki procent ludzi zabiera psy w mierę młode, a ile ludzi te starsze i ta tej podstawie określono by ten górny wiek. Ale na rozum biorąc pewnie więcej tych młodych jest zabieranych niż tych starych psów. Quote
Rut Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula,chyba dawno nie bylas w schronisku. W tym temacie pre razy ktos opisal jak wygladaja schroniskowe realia. Quote
Juliusz(ka) Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Vectra napisał(a):Juliuszka , zatem jak to wypośrodkujesz ? bo ja może widzę taki kompromis oznakowanie psa , każdego , suki kontrole u weta .. czy aby nie zaszła ... jesli zaszła , to ma odgórną sterylizacje aborcyjną ... Jak najbardziej. Pies nawieje , trafia do schroniska .... zostaje zwrócony właścicielowi już wykastrowany ... nie ważne czy kundelek czy wybitny rep .... Jak najbardziej. to nie ugodzi w odpowiedzialnych ... odpowiedzialny będzie 10 razy bardziej uważał na swojego psa 100xTAK! aha dodam , na koszt właściciela oczywiście te kastracje - za kare ... nawet jak psa już nie chce , to powinien podwójnie zapłacić .... może nawet inaczej .. do końca jego dni .. Zabiegi na koszt właściciela, a jak się komuś piesek znudził - trza mu pobyt w nowym miejscu rezydowania opłacić. kasę da się ściągnąć :diabloti: ja chętnie się zatrudnię w takiej firmie - charytatywnie nawet :diabloti: doświadczenie mam :evilbat: plus do tego , żeby nie było , że nagle psy znikają bezpowrotnie ... wyspowiadanie się GDZIE jest pies , jeśli odszedł , został uśpiony - akt zgonu od weta ... na pewno się to da zrobić ... tylko to muszą być mega surowe przestrzegane przepisy , żadnych taryf ulgowych ...... Vectra - wybacz, tego postu nie wychwyciłam. Generalnie jest ma TAK; w cytacie wytłuszczam poszczególne komentarze. Ale wracamy do podstawowej kwestii - możliwości przypisania psa do człowieka. A to jest możliwe tylko po uprzednim oznakowaniu zwierzaka przecież... Ja bym jeszcze odrobinkę zamieszała:evil_lol:, jak już idziemy w marzenia - odłowią takiego 'zgubionego' psa i ta kastracja/sterylizacja odgórna - TAK, ale żeby właściciel mógł sobie wybrać, czy zrobi u swojego weta, czy ma iść pod schroniskowy 'nóż'. Wet wetowi nierówny, niestety. Mi generalnie biega o to znakowanie! A co dalej - jak właściciel psa/suki nie upilnuje? Jestem otwarta na propozycje :D Quote
Dagula Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Jaki egoizm? To ja tu chcę dać szansę maluchom, a nie je zabijać. Okazać serce trzeba psom, bo NIW SZYSTKIE TRAFIAJĄ DO SCHRONISK. POza tym przecież napisałam, chyba dość wyraźnie. PSY MIAŁYBY BYĆ USYPIANE PO POWIEDZMY PÓŁ ROKU. Tak czy owak chcecie je uśpić, to chociaż dajcie im szansę, może znadą dobry dom. Quote
Rybka_39 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Juliuzka, Martens Nie nadążam czytać. Mam pytanie do tych przeciw odgornej kastracji. Dlaczego uważacie, że kstracja psów schroniskowych jest dobra, a tych donych nie? Czy ryzyko powikłań tych schroniskowych nie dotyczy? Oczywiście, że tak, ale zapewne zaraz powiecie, że dobro ogołu jest ważniejsze i, że to dla ich dobra- oczywiście. Ale z drugiej strony uważacie, że kastracja psów domnych jest niesprawiedliwa, bo dotyka waszych psow- Wam na waszych psach zależy, a na tych shroniskowych nikomu- bo sa niczyje, więc czy to nie Wasz egoizm? Boicie się o własne psy o te schroniskow enie. Jesli wiec zgadzacie się, że dobro ogólu jest ważne, bo zgadzacie sie z sterylka psów bezdomnych, to dlaczego by dla dobra ogółu nie dac nakazu sterylki domnych psow- bo to dla dobra ogółu- bo wtedy pseudo nie będą zarabiać na sukach. Quote
Rybka_39 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula napisał(a):Jaki egoizm? To ja tu chcę dać szansę maluchom, a nie je zabijać. Okazać serce trzeba psom, bo NIW SZYSTKIE TRAFIAJĄ DO SCHRONISK. POza tym przecież napisałam, chyba dość wyraźnie. PSY MIAŁYBY BYĆ USYPIANE PO POWIEDZMY PÓŁ ROKU. Tak czy owak chcecie je uśpić, to chociaż dajcie im szansę, może znadą dobry dom. O no to z tej miłości, może znajdziesz domy wszystkim nie uspionym miotom! Quote
Vectra Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Juliusz(ka) napisał(a): Mi generalnie biega o to znakowanie! A co dalej - jak właściciel psa/suki nie upilnuje? Jestem otwarta na propozycje :D Znakowanie ? przecież to chyba żadna filozofia ? samochody , skutery , przyczepki i inne maszyny rejestrujemy , są przypisane do danej osoby/firmy płacimy obowiązkowo składkę OC to na serio nie trzeba dużo wymyślać , prawda ? a sorki , jak ci policja odstawia samochód , to nie pyta na jaki chcesz parking :evil_lol: drogi mają , oj drogi ... a w jakim stanie samochód odzyskasz , to też lotteria - było pilnować :diabloti: ale to żart , tą kwestie też da się jakoś ogarnąć - kto ma sterylizować. Co dalej ? no już pisałam , kara , mandat , kastracja z urzędu na koszt właściciela ... oczywiście jeśli dojdzie do narodzin , eutanazja .. bo takie szczenięta nie zostaną zarejestrowane , co za tym idzie przyszłego właściciela zbyt drogo by kosztowało trzymanie takiego psa .... Można wiele i fajnie na pewno to zorganizować .... tylko teraz kto nam w tym pomoże :p Quote
Zofia.Sasza Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula napisał(a):Jaki egoizm? To ja tu chcę dać szansę maluchom, a nie je zabijać. Okazać serce trzeba psom, bo NIW SZYSTKIE TRAFIAJĄ DO SCHRONISK. POza tym przecież napisałam, chyba dość wyraźnie. PSY MIAŁYBY BYĆ USYPIANE PO POWIEDZMY PÓŁ ROKU. Tak czy owak chcecie je uśpić, to chociaż dajcie im szansę, może znadą dobry dom. Pisałam już. Kilka dni temu załatwiłam sterylkę aborcyjną suce z Krężela. Jak masz takie miękkie serce Dagula, wal do Krężela jak w dym. Tam 30 psów zamarza i zagryza się nawzajem. Brać i wybierać :angryy: Quote
agata-air Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Ktoś się zastanawiał jak wyglądają schroniska. Więc prosze bardzo: Krzyczki YouTube - KRZYCZKI-slajdy-"schronisko" dla zwierząt Krężęl Quote
Martens Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Rybka39, to jest wybór mniejszego zła dla konkretnego psa. Dla domowej suki, której ktoś starannie pilnuje i jest zdrowa moim zdaniem mniejszym złem jest pozostawienie jej tak jak jest. Dla suki schroniskowej, która co pół roku rodziłaby kolejne biedy, mniejszym złem jest sterylka. To takie skomplikowane? Quote
Vectra Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dla Daguli , obrazkowo , staffikowo suka w typie staffika/pita w schronisku obecnie mieszka u mnie .... jej się udało ... ale innym ... nie więc nie mamy moralnego prawa , bawić się z psami , raz dwa trzy dziś pod igłe idziesz ty ..... albo ... trzy lata głodny posiedzisz ty Quote
Juliusz(ka) Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Rybka_39 napisał(a):Juliuzka, Martens Nie nadążam czytać. Mam pytanie do tych przeciw odgornej kastracji. Dlaczego uważacie, że kstracja psów schroniskowych jest dobra, a tych donych nie? Czy ryzyko powikłań tych schroniskowych nie dotyczy? Oczywiście, że tak, ale zapewne zaraz powiecie, że dobro ogołu jest ważniejsze i, że to dla ich dobra- oczywiście. Ale z drugiej strony uważacie, że kastracja psów domnych jest niesprawiedliwa, bo dotyka waszych psow- Wam na waszych psach zależy, a na tych shroniskowych nikomu- bo sa niczyje, więc czy to nie Wasz egoizm? Boicie się o własne psy o te schroniskow enie. Jesli wiec zgadzacie się, że dobro ogólu jest ważne, bo zgadzacie sie z sterylka psów bezdomnych, to dlaczego by dla dobra ogółu nie dac nakazu sterylki domnych psow- bo to dla dobra ogółu- bo wtedy pseudo nie będą zarabiać na sukach. Też nie daję rady;). Pies mi znosi wszystkie znalezione w domu rękawiczki, czapki i szaliki - chyba chce wyjść:evil_lol:. Rybka - schroniskowe tak, bo ze strony swoich dotychczasowych 'opiekunów' nie doświadczyły niczego dobrego, a ufność w szczere intencje potencjalnych nowych włascicieli uważam za galopujący optymizm... 'Domnych' odgórnym nakazem traktować się nie zgadzam - mają opiekunów, którzy o nie dbają. A jak je oznakujemy=przpiszemy konkrentego psa do konkretnego człowieka to i odpowiedzialność wzrośnie - do ludzi trzepanie po kieszni przemawia jedynie... Quote
Vectra Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Juliusz(ka) napisał(a): 'Domnych' odgórnym nakazem traktować się nie zgadzam - mają opiekunów, którzy o nie dbają. A jak je oznakujemy=przpiszemy konkrentego psa do konkretnego człowieka to i odpowiedzialność wzrośnie - do ludzi trzepanie po kieszni przemawia jedynie... ale to z tym domnych szczeniaki trafiają do schronisk ... więc ? o te dbają , to ja bym polemizowała .... skąd tyle interwencji odbierania psów zatem ? skąd tyle psów w schroniskach ? przeciez one tam się AŻ tak nie mnożą :cool3: ale się mnożą TAK TAK TAK , to dopiero nóż się w kieszeni otwiera :angryy: Dagula , moja prośba - wpisz sobie w zaawansowaną wyszukiwarkę SZCZENIAKI , wybierz - szukaj tylko w tytułach .... zobacz ILE jest szczeniaków do adopcji ... i ilu chętnych na nie - zupełnie za darmo są te psy .. większa większość tych psów , żyje na koszt dogomaniaków .... Quote
Juliusz(ka) Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Vectra napisał(a):Znakowanie ? przecież to chyba żadna filozofia ? samochody , skutery , przyczepki i inne maszyny rejestrujemy , są przypisane do danej osoby/firmy płacimy obowiązkowo składkę OC to na serio nie trzeba dużo wymyślać , prawda ? a sorki , jak ci policja odstawia samochód , to nie pyta na jaki chcesz parking :evil_lol: drogi mają , oj drogi ... a w jakim stanie samochód odzyskasz , to też lotteria - było pilnować :diabloti: ale to żart , tą kwestie też da się jakoś ogarnąć - kto ma sterylizować. Co dalej ? no już pisałam , kara , mandat , kastracja z urzędu na koszt właściciela ... oczywiście jeśli dojdzie do narodzin , eutanazja .. bo takie szczenięta nie zostaną zarejestrowane , co za tym idzie przyszłego właściciela zbyt drogo by kosztowało trzymanie takiego psa .... Można wiele i fajnie na pewno to zorganizować .... tylko teraz kto nam w tym pomoże :p Vectra - jak mi Jago ze zniecierpliwienia buty wpiep*zy, to będzie twoja wina:mad::evil_lol:. Wiem, że nie trzeba! Ale od myślenia do zrobienia w tym kraju jest dłuuuga droga... A jeśli nawet dogomaniacy kwitują to - 'nie da się', to czego się chwytać? Już pomijam namierzanie właściciela psa, który coś 'przeskrobał', ale z drugiej strony - jakiemuś nieodpowiedzialnemu, ale jednak kochającemu właścicielowi zginie pies - szukaj wiatru w polu najczęściej. A tak? Psa już bardziej opłaca się odłowić, bo oznakowany ląduje w schronie - zostaje 'prześwietlony' - właściciel zlokalizowany z pocałowaniem ręki ponosi koszty pobytu psa w schronisku i wariuje ze szczęścia. W znakowaniu nie widzę ŻADNYCH minusów! Odnośnie przymusowj kastarcji/sterylizacji - tak, ale boję się, że w schronach o dobrych wetów ciężko... Rozumiem ideę ciachania w tym wypadku - wymknął się spod kontroli = jest prawdopodobieństwo, że właściciel ma swojego psa w 4literach. Ale to, że zwiał nie powinno go narażać na spaprany zabieg... edit: Qrczę... i przytargał mi te buty za sznurówki, łobuz kudłaty :D idę. Quote
Dagula Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Albo ja Was nie rozumiem albo Wy mnie nie chcecie. Jak byk piszę, że psy w schronisku po np.pół roku byłyby usypiane. I żaden nie chodziłby trzech lat głodny. Oczywiste jest, że nie wezme stu psów do domu, więc po co te dziwne komentarze. Ja uważam, że uśpienie psa trafiającego do schroniska nie różni się uśpieniem psa zanim do niego trafi. Natomiast uśpienie psa, który nigdyby nie trafił do schroniska tylko by miał kochający dom jest tragedią dla mnie. Skoro psom jest źle to nie znaczy, że mam je wszystkie zabrać do domu jak tu śmiesznie niektórzy RADZĄ tylko w takim razie powinno się je uśpić. Ale kim ludzie jesteście, żeby zabić psa przewidując jego okropną przyszłość? Jasnowidzami czy co? Bo w te bajki nie wierzę. Nie mówię, że żaden pies nie trafi już do schroniska, ale nie wierzę, że każdy tam trafi i według mnie nie jesteście uprawnieni, żeby zgadywać, że tak się trafi i zabić z tego powodu. To może zabijcie wszystkie Pity, bo część z nich będzie źle traktowanych i wystawianych na walki. NIE! Bo część z nich da się uratować i dobrzy ludzie je biorą do domów, chociaż częściej widzę Pita u gówniarza dowartościowującego się tym psem niż u dobrych rodzinnych ludzi. Każdy pies zasługuje na szansę. Jeśli człowiek mu jej nie da, wtedy rozumiem uśpienie. Ale nie na starcie zakładanie, że będzie źle. A kto Wam daje taką gwarancję? Przyznajcie szczerze. Czy faktycznie chodzi Wam o dobro psa czy o eliminację kundelków z powierzchni ziemi a pozostawienie rasowych. Czasem czytając wypowiedzi widzę tylko i wyłącznie to drugie.:-( Quote
evel Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula napisał(a):Oczywiście jestem przeciwna zabijaniem maluszków. [...] W schronisku zostaje jakiś określony czas - powiedzmy pół roku lub do jakiegoś wieku, powiedzmy do 5tego roku życia (w przypadku gdy trafia pies do 4 i pół roku życia. Wszystkie psy starsze niż 5 lat trafiające do schronisk zazwyczaj już nie znajdują nowego domu. Więc wszystkie psy powyżej 5tego roku życia bądź przebywające dłużej niż pół roku zostają uśpione. jasne. miałam się w tym temacie nie wypowiadać, ale jak czytam takie posty to mi ciśnienie skacze. jakim prawem tak lekką ręką chcesz usypiać psy, które już żyją, kochają, tęsknią i czują? nie lepiej uśpić zaraz po porodzie nieświadome szczeniaki? moim zdaniem tak, bo oszczędzasz im marnego losu... Dagula napisał(a):Uważam, że NIE WOLNO zabijać wszystkich psów z miotu, nawet, jeśli pół trafi do schronisk, to pozostałe pół, nawet gdyby chodziło o jednego szczeniaka z miotu trafi do kochającego domu. Dlaczego człowiek ma od razu zabijać. Jakie ma do tego prawo, skoro sytuacja nie jest beznadziejna? Sama sobie przeczysz. A to wszystko wygląda różowo, gdy mamy do czynienia z jednym, sześcioma czy dziesięcioma miotami szczeniąt. Ale tych miotów są grube setki o ile nie tysiące! NIE MA SPOSOBU aby znaleźć im wszystkim nowe kochające domy. Dagula napisał(a):Co innego, gdy pies jest już w schronisku, lub na ulicę trafi - lepiej złapać psa i zawieźć do schroniska, tak podjeliby działanie zależne od wieku i zdrowia psa. Niż z góry skazywać psa na śmierć, bo BYĆ MOŻE jego żyycie będzie okrutne. Ja rozumiem, że czasem ludzie potrafią dać psom popalić, ale jesteście najlepszym przykładem, że są ludzie kochający swoje psy. ale są miliony ludzi, którzy nigdy nie powinni byli mieć psów, a je mają, ba, rozmnażają, głodzą, biją, wieszają, podpalają, kopią, topią... wymieniać dalej? Dagula napisał(a):Takie jest moje zdanie, i jestem stanowczo na nie aby był nakaz usypiania szczeniąt niehodowlanych. Jestem za wówczas, gdy sytuacja, w której znajdzie się pies jest beznadziejna. Ale nie zaraz cały miot!!! Ludzie, okażcie serce i chociaż dajcie szansę uratować jednego na sto! fajnie. a komu oceniać czy sytuacja jest beznadziejna? dla jednego będzie beznadziejna, drugi zawsze będzie upatrywał iskierki nadziei. dlatego jestem na TAK za sterylką aborcyjną, usypianiem ślepych miotów i kastracją psów, które nie powinny się rozmnażać bez opamiętania. i jeszcze słowo do tych, którzy tak panicznie boją się, że wyginą kundelki - ludzie, jest ich tak cholernie dużo, że trzeba by poczekać naprawdę niewiadomo ile czasu po wprowadzeniu przepisów dot. obowiązkowej sterylizacji aby taka sytuacja nastąpiła. kundli i mieszańców nigdy nie zabraknie. naprawdę. Quote
bonsai_88 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 A dla mnie pasuje rozwiązanie Vectry :p. Odgórnie można na są dużo wymusić - każdy człowiek w Polsce jest odgórnie zarejestrowany [da się? da :cool3:], każde dziecko odgórnie chodzi do szkoły, każdy samochód odgórnie jest przypisany do właściciela... dlatego, jeśli państwo by się uparło to mogłoby odgórnie nakazać rejestrację psów, kontrole itp :razz: Quote
Dagula Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Evl - przeczysz sobie Ty. Co za głupota!!! Krew mnie zaleje chyba. Jakim cudem zabijać psy, które już żyją - a szczeniaki nieżyją? Quote
Rybka_39 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Juliusz(ka) napisał(a):Też nie daję rady;). Pies mi znosi wszystkie znalezione w domu rękawiczki, czapki i szaliki - chyba chce wyjść:evil_lol:. Rybka - schroniskowe tak, bo ze strony swoich dotychczasowych 'opiekunów' nie doświadczyły niczego dobrego, a ufność w szczere intencje potencjalnych nowych włascicieli uważam za galopujący optymizm... 'Domnych' odgórnym nakazem traktować się nie zgadzam - mają opiekunów, którzy o nie dbają. A jak je oznakujemy=przpiszemy konkrentego psa do konkretnego człowieka to i odpowiedzialność wzrośnie - do ludzi trzepanie po kieszni przemawia jedynie... No dobrze, założmy, że zgodze się z tym co mówisz. Hipotetycznie załózmy jest bezdomna suka, widzę sytuację gdzie Reksio Kowalskiego na niej kopuluje, do Reksia dolącza się Burek Nowaka- co mam zrobić? Jak udowodnić, że to one kopulowały? JAk udowodnić, że to oni są ojcami szczeniąt? Z sukami sprawa prosta, co z psami? Mam kręcić filmik z za krzaków? Wezwać SM? A co jak mają ważniejsze rzeczy do roboty? :cool3: Quote
evel Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula napisał(a):Ja uważam, że uśpienie psa trafiającego do schroniska nie różni się uśpieniem psa zanim do niego trafi. Dziwne, w poprzednim poście jeszcze to rozróżniałaś. Dagula napisał(a):Ale kim ludzie jesteście, żeby zabić psa przewidując jego okropną przyszłość? Jasnowidzami czy co? Bo w te bajki nie wierzę. Nie mówię, że żaden pies nie trafi już do schroniska, ale nie wierzę, że każdy tam trafi i według mnie nie jesteście uprawnieni, żeby zgadywać, że tak się trafi i zabić z tego powodu. Dagula, ja Cię proszę - wejdź na dział PwP i poczytaj. Po prostu poczytaj. Zaczniesz wierzyć w takie rzeczy o jakich Ci się do tej pory nie śniło. Dagula napisał(a):Każdy pies zasługuje na szansę. Owszem, ale jest już za dużo psów na świecie, żeby produkować sobie swobodnie kolejne, bo może znajdą dobre domy. To jest IMO świństwo względem tych psów, które już gdzieś sobie żyją i warunki ich egzystencji pozostawiają wiele do życzenia. Dagula napisał(a):Czy faktycznie chodzi Wam o dobro psa czy o eliminację kundelków z powierzchni ziemi a pozostawienie rasowych. Czasem czytając wypowiedzi widzę tylko i wyłącznie to drugie.:-( A to jest po prostu śmieszne. Albo nie wiem jakie. Quote
evel Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Dagula napisał(a):Evl - przeczysz sobie Ty. Co za głupota!!! Krew mnie zaleje chyba. Jakim cudem zabijać psy, które już żyją - a szczeniaki nieżyją? Żyją, ale są jak biała karta, że tak zacytuję kogoś, kto już tu pisał. Gdy usypiasz zaraz po porodzie ślepe, nieświadome szczenięta to jest mniejsze zło niż usypianie w pełni wykształconego psa w kwiecie wieku! Nie napisałam, że szczeniaki nie żyją i proszę czytać ze zrozumieniem. Ja nie rozumiem Ciebie - dla Ciebie lepsze jest usypianie psów np. 3- czy 5-letnich niż szczeniąt? Bzdura. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.