Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak mam byc naprawde szczera, to psa trzeba zabrac do innej lecznicy, albo kategorycznie zapowiedzieć że zadne usypianie nie wchodzi w gre. I nie słuchać, gdyby ktos zaczął mówic że to bez sensu...

Pies potrzebuje w tej chwili leków i porządnego zajęcia się nim. Porządnego, to znaczy takiego z masazami, ćwiczeniami itp.
Spokojnie na poczatek to może być chocby 15 minut dziennie, ważne żeby nie pozwolić łapkom sie zastać na amen. Spróbujcie zorganizowac pomoc, wystarczy jesli kilka osób zadeklaruje przychodzenie i pomoc w ćwiczeniach.

Jacy specjaliści mają sie wypowiedzieć? Tzn, kto? ;)

Dałoby się zeskanowac RTG i wysłac mailem?

Jego stan może się jeszcze bardzo zmienić, więc nie wiadomo, jak będzie niesprawny/sprawny. W ostateczności zawsze wchodzi w grę wózek i pampersy ;)

  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Jak mam byc naprawde szczera, to psa trzeba zabrac do innej lecznicy, albo kategorycznie zapowiedzieć że zadne usypianie nie wchodzi w gre. I nie słuchać, gdyby ktos zaczął mówic że to bez sensu...

Pies potrzebuje w tej chwili leków i porządnego zajęcia się nim. Porządnego, to znaczy takiego z masazami, ćwiczeniami itp.
Spokojnie na poczatek to może być chocby 15 minut dziennie, ważne żeby nie pozwolić łapkom sie zastać na amen. Spróbujcie zorganizowac pomoc, wystarczy jesli kilka osób zadeklaruje przychodzenie i pomoc w ćwiczeniach.

Jacy specjaliści mają sie wypowiedzieć? Tzn, kto? ;)

Dałoby się zeskanowac RTG i wysłac mailem?

Jego stan może się jeszcze bardzo zmienić, więc nie wiadomo, jak będzie niesprawny/sprawny. W ostateczności zawsze wchodzi w grę wózek i pampersy ;)

Ulv...
Każda inna lecznica zażąda opłat za diagnostykę i leczenie:placz:
Na Książęcej płaci TOZ. RTG mogę zeskanować, a tym specjalistą, o którym pisałam jest ortopeda-neurolog. Nazwiska nie znam:shake:

Posted

Cały właśnie problem polega w kosztach leczenia, hospitalizowania i całej reszty. Póki co finansuje TOnZ, ale uwierzcie, że uzyskanie tego łatwe nie było. Też mamy negatywne odczucia względem tej kliniki, ale zabranie psiaka do innej wiąże się z kosztami, których nikt z nas nie jest w stanie opłacić. Liczyć na pomoc dogo w stałych opłatach też nie można, bo wiadomo jak jest, większości z nas się nie przelewa, idą święta, wszystko drożeje. A i co chwila jakieś mocne, dramatyczne akcje typu Stara Wieś, Krężel itp.

Zabranie psiaka do innej kliniki to przyjęcie na siebie wszystkich zobowiązań finansowych i odpowiedzialności :shake:

Posted

[quote name='Abrakadabra
JoSi? Gdzie przyjmuje doktor Degórska?[/QUOTE']

W Warszawie na SGGW.
Ruchy robaczkowe wspomagam jabłami, Frotka dostaje codziennie teraz ok. 1.5 jabłka pokrojonego na 1/4 razem ze skórką, bez gniazda nasiennego.
Takiemu maluchowi trzeba pokroić drobno i bez skórki.

Posted

JoSi napisał(a):
W Warszawie na SGGW.
Ruchy robaczkowe wspomagam jabłami, Frotka dostaje codziennie teraz ok. 1.5 jabłka pokrojonego na 1/4 razem ze skórką, bez gniazda nasiennego.
Takiemu maluchowi trzeba pokroić drobno i bez skórki.


A ile kosztuje wizyta?

Posted

kasia_r napisał(a):
Myślę, że dogo pomoże w sterylce aborcyjnej (bazarki, zbiórka, transport itd). Wolę, żeby już żadne szczeniaki się nie rodziły, Ani u tej baby ani nigdzie więcej - dopóki nie poprawimy losu już żyjących zwierząt!


Rozmawiałam z panią, która zna właścicieli maluszka i jego mamusi.
Najtrudniej będzie przebrnąć przez coś zupełnie innego niż kwestie finansowe - z góry założyłam, że z tym sobie poradzimy ;).

Ci ludzie cieszą się, że mała będzie miała szczeniaki!!!! Nie mam pojęcia dlaczego :shake:. Nie jestem w stanie myśleć ich kategoriami.
Nie mam pojęcia co ich tak cieszy w fakcie, że sunia rodziła w maju i teraz będzie znowu!
Najprawdopodobniej nie zgodzą się na sterylkę - a tym bardziej aborcyjną.
Nie przychodzi mi również do głowy żaden pomysł, mogący dać odpowiedź na pytanie: po co im te psy?
Teren wokół domu jest ogrodzony, ale brama cały czas otwarta. Sunia (malutka, widoczna w oddali na zdjęciu maluszka z podwórka) przywiązana na łańcuchu. Obok 5 razy większy od niej pies. Za chwilę zima. I poród za moment.
A właściciel ze stoickim spokojem opowiada mi, że tygodniowo pod kołami samochodów ginie średnio 5-10 kotów lub psów :angryy:.

Podsuńcie mi proszę jakieś sensowne rozwiązanie jak przekonać go do sterylizacji.


Kto ma jakiś pomysł jak trafić do tego człowieka?

Posted

Konsultacja została przełożona na środę wieczorem.
Niestety - piesek nie ma ochoty wstawać. Leży i praktycznie się nie przemieszcza. Trochę kłóci mi się to z obrazkiem, który zaobserwowałam na podwórku. Wtedy dziarsko "przymaszerował" do mnie, podpierając się przednimi łapkami.:-(

Teraz w lecznicy twierdzą, że są przednie łapki są za słabe, żeby pies mógł poruszać się na wózku ...
Nawet jeśli rokowania diagnosty wypadną pomyślnie - rehabilitacji nie można przeprowadzać w lecznicy. :placz:

Posted

Kurcze, niedobrze :shake:
Może na tej wsi poprostu musiał pełzać do miski, do kogoś kto pogłaszcze... pewnie to była jego walka o życie. Teraz opadł z sił, może poddał się? Jest w nowym, obcym miejscu. nie wie co się dzieje...
Kochany wytrzymaj!!!

Posted

kasia_r napisał(a):
Kurcze, niedobrze :shake:
Może na tej wsi poprostu musiał pełzać do miski, do kogoś kto pogłaszcze... pewnie to była jego walka o życie. Teraz opadł z sił, może poddał się? Jest w nowym, obcym miejscu. nie wie co się dzieje...
Kochany wytrzymaj!!!


Kasia - też tak myślę. Tam musiał walczyć o życie! Mam wrażenie, że się poddał. Chociaż cały czas jest radosny i cieszy się z każdych odwiedzin.
Dzisiaj jedną łapką targał sobie sierść na głowie. Słodko to wyglądało..

Posted

Abrakadabra napisał(a):
Kasia - też tak myślę. Tam musiał walczyć o życie! Mam wrażenie, że się poddał. Chociaż cały czas jest radosny i cieszy się z każdych odwiedzin.
Dzisiaj jedną łapką targał sobie sierść na głowie. Słodko to wyglądało..


Abra, czy coś szczególnego potrzeba dla psiaka? tzn jeśli coś potrzeba, to wal śmiało. Myślę, że dogo pomoże!

Wiem, że w środę będzie badanie i wtedy będzie wiadomo, co potrzeba ale może już teraz coś wiadomo?
Jeśli zgodzą się w lecznicy, można ustalić grafik odwiedzin. Może ktoś zechce od czasu do czasu zajrzeć do psiaka, poćwiczyć, poprostu z nim pobyć.

Serce mam już w kawałkach, jak myślę o tym biedaku... Jak można nie udzielić pomocy i codziennie przyglądać się męce??????????????

Czy coś wiadomo co z sunią? Moze można ją poprostu pożyczyć na "badanie" i zrobi się sterylkę aborcyjną. Właścicelom się powie, że było ropomacicze i albo śmierć albo operacja? (nie wiem, gdybam, myślę głośno, bo żal kolejnych szczeniaków i tej suni rodzicielki)

Trzymam kciuki.

Posted

Margo05 napisał(a):
Nic nie umiem pomóc więc tylko czytam :-(


Margo kochana! Wcale się nie gniewamy!

Na razie nic nie zrobimy. Piesek ma opiekę, jedzonko, panie w lecznicy bardzo go polubiły, chociaż pierwszego dnia szczekał na kotki :evil_lol:
Mimo całej sytuacji jest bardzo radosny - jak to szczeniaczek...
Musimy poczekać do jutra, ale nie wiem co dalej, nawet jeśli jest jakieś światełko na rehabilitację i jej zbawienne skutki :-(

Posted

Margo05 napisał(a):
No to czekamy :cool3:


Nowe wiadomości: jest cień szansy dla psiaka. Ma czucie w łapkach, jutro wieczorem konsulacja ortopedyczno-neurologiczna, a w czwartek badanie kontrastowe rdzenia kręgowego. Trzymajcie kciuki, please....

Macie jakiś pomysł na imię? Nazwijmy go jakoś. Liczęna Waszą inwencję :lol:

Posted

Abrakadabra napisał(a):
Nowe wiadomości: jest cień szansy dla psiaka. Ma czucie w łapkach, jutro wieczorem konsulacja ortopedyczno-neurologiczna, a w czwartek badanie kontrastowe rdzenia kręgowego. Trzymajcie kciuki, please....

Macie jakiś pomysł na imię? Nazwijmy go jakoś. Liczęna Waszą inwencję :lol:


Trzymamy kciuki z całych sił!!!!!!! Bidak mały.

Posted

agusiazet napisał(a):
Nie wiem, czy mogę, ale do małego pasuje mi Fart...:)


Fart? :razz:
Super! Oby było strzałem przysłowiową 10-tkę! I ciągnęło się za nim jeszcze kilka, kilkanaście latek...

Ja jestem "za" a nawet "przeciw", że pozwolę sobie zacytować pewnego słynnego Polaka!

No więc mamy Farcika! Dzięki Agusiazet!

Posted

auraa napisał(a):
czy juz coś wiadomo?


Jestem już po rozmowie z p.doktor :-(.
Specjalista w swojej opini napisał:
cytuję z pamieci: porażenie kończyn miednicowych, brak czucia skórnego i mieśniowego, paraliż konczyn tylnych i odcinka kręgosłupa az do 8-go kręgu piersiowego, porażenie pęcherza moczowego, uszkodzenie rdzenia kręgowego. Stan ogólny - nie rokuje poprawy.

Innymi słowy: żadna rehabilitacja nie przyniesie Farcikowi jakiejkolwiek nadziei na poprawę zdrowia.

Ponieważ paraliż dotknął tak długiego odcinka ciała (aż do kręgów piersiowych) pojawiły się problemy z wypróżnianiem.
Zakładając najbardziej optymistyczną wersję:
Znajduje sie osoba, dysponująca odpowiednią ilością czasu i pieniędzy - scenariusz codziennego życia z Farcikiem wygląda następujaco:
1. Co 4 godziny - "wyciskanie moczu" - najlepiej we dwójkę. Jedna osoba nie da rady. W każdej chwili pęcherz może pęknąć.
2. Co 8 godzin lewatywa.
3. Ponieważ paraliż dotknął odcinka piersiowego - nie wiadomo co za "chwilę" będzie działo się z serduszkiem.
4. Gdyby w grę miał wchodzić wózek - konieczne byłoby łamanie tylnych łapek, aby go w ten wózek "wcisnąć"!
5.W każdej chwili - w zwiazku z paraliżem mogą "stanąć" jelita, pęcherz i serce.
Tak jak wspomniałam rehabilitacja nie da nic. Poprawa nie nastąpi.
Farcik może wegetować tak miesiąc, rok, 2 lata ... Nawet 10 lat...:placz:
Tylko czy jest sens? Jestem załamana.
Wszyscy w lecznicy są nim zachwyceni. Jest śliczny, pocieszny i prze-kochany! Żyje tylko 1/3 ciałka - bo miesiąc temu jakiś prosty rolnik nie zawiózł go do weterynarza!!!!
Nawet nie jestem w stanie myśleć jak przeżył ten okres. W jego pęcherzu - który sam nie jest w stanie się opróżniać dziennie gromadzi się 0,5l płynu!
Ostateczną decyzję podejmie TOZ.
Czy jakaś z doświadczonych osob mógłaby jeszcze przedstawić swoją opinię?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...