Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gosiu, znalazłaś jej dobry kochający domek, dałaś jej nowe lepsze życie. Nie możesz tak pisać o sobie, jest zupełnie odwrotnie.

:calus:

Czekamy na wieści z nowego domku.

Będzie można liczyć na wiadomości i fotki z nowego domku Norci?

  • Replies 374
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Widzisz, ja to wszystko niby wiem, ale to nie zmienia faktu że jest mi źle.

Wieści będą, co do zdjęć - nie wiem. Mam nadzieję. Bo ja nie pojadę z wizytą, Aga też nie.
Ale wierzę, że bęzie dobrze. Tyle że tymczas u nas na razie odpadl - Agula już nie chce. Mówi że już nie da rady. Rozumiem.

Posted

supergoga napisał(a):
Widzisz, ja to wszystko niby wiem, ale to nie zmienia faktu że jest mi źle.

Ale wierzę, że bęzie dobrze. Tyle że tymczas u nas na razie odpadl - Agula już nie chce. Mówi że już nie da rady. Rozumiem.


Nie dziwię się :shake:

Rozum to jedno, a uczucia i serce to zupełnie inna bajka.

Posted

W nowym domu panuje radość z przybycia nowego członka rodziny a u Was żałoba.:-(Takie rozstania są bardzo przykre i musicie niestety kilka dni pocierpieć.Norka skoro trafiła do domu ,który da jej dużo miłości szybko zapomni o pobycie u Ciebie i zacznie swoje nowe piękne życie.Jesteś osobą bardzo wrażliwą dlatego czujesz się rozdarta ale nie możesz się obwiniać że ją zdradziłaś,bo to dzięki Tobie ma nowe życie.Zanim zdecydowałaś się ją oddać rozważyłaś wszystko dokładnie.Nie mogłaś skazywać swojej rodziny i suczek na ciągłe stresy i izolację.Ja absolutnie nie nadaję się na osobę,która mogłaby dawać psom dom tymczasowy,bo ciężko odchorowałabym każde oddanie psa do DS.Jedna z moich adoptowanych suczek ze schroniska jak się okazało była w bardzo późnej ciąży i bojąc się ją narażać zgodziliśmy się aby urodziła.Miały być cztery a urodziło się siedem szczeniąt:evil_lol:.Wszystkie odchowałam a potem był okropny dylemat z DS.Chciałam żeby były dobre ale skąd człowiek może wiedzieć na 100% jak nie zna ludzi?:shake:Jak je wydałam to czułam się okropnie,oczywiście dwoje dzieci zostawiłam.No niestety w stosunku do pozostałych czułam się nie w porządku,miałam takie odczucie że ich zawiodłam i przuciłam.Ale przecież nie mogłam ich wszystkich zatrzymać.Ponieważ mam na to warunki świadomie adoptowałam 9 psów.Niestety pierwsza adopcja była absolutnie nieudana,bo dwa jamniki które wzięłam ze schroniska tak się nienawidzą ,że przy najbliższym spotkaniu zagryzłyby się.Niestety 3 lata już są izolowane dlatego wiem co to znaczy i jak jest tylko możliwość szybkiego rozwiązania problemu to odradzam pozostawianie psów które się nie godzą..Na pozostawienie naszych jamników zgodziliśmy się tylko dlatego,że jeden jest już wiekowy a młodemu żal było odbierać nadziei na ten pierwszy ,własny dom zwłaszcza że do pierwszego konfliktu doszło po 3 miesiącach pobytu.Po długim leczeniu i zamienieniu dwóch szkieletów w psy poczuły się tak pewne siebie, że doszło między nimi do wojny na śmierć i życie.Oczywiście one wyszły prawie bez szwanku a ja omal palca nie straciłam. Nawet kastracja nic nie zmieniła w ich przypadku.Na szczęście pozostałe towarzystwo żyje w idealnej zgodzie ale bardzo dużo zdrowia kosztowało mnie przywożenie każdego nowego psa,bo bałam się czy się zaakceptują.Pisałaś że masz 3 nowe psy do wstawienia co to za pieski?I co z suczką Wegą?Na pewno ogrom psich nieszczęść szybko pozwoli Ci dojść do równowagi a Córka z czasem też przestanie mieć żal i zrozumie że to była słuszna decyzja.Życzę Ci aby w Nowym Roku wszystkie adopcje przebiegały tak szybko i sprawnie jak w przypadku ostatnich dwóch suczek:loveu:,ale bez takich emocji jak przy Norce:shake:.
__________________

Posted

Dzięki - za dobre słowo. Dzisiaj rano zerwałam się i chciałam iść do Agi żeby wyjść z małą - stałam koło drzwi, kiedy do mnie dotarło, że nie mam po co.
Wieczorem późnym wczoraj - to samo - zabierałam się do wyjścia i...nie ma Norki.
Czekam teraz na wieści po pierwszej nocy i tak się boję sama zadzwonić. Więc czekam.
Wiem, karawana idzie dalej - kolejne psy czekają na domy. Ale Norka była tylko jedna. Jedyna i niepowtarzalna.
Jutro jadę do Buku - pogadać co tam najpilniejszego jest.
I wiem, że pilna jest Wega, zanim malizna zamarznie, ale póki co - do mnie nie może przyjść. Adze tego nie zrobię.
Szukam jej domku choćby na tymczas - i na odpoczynek po kastracji. Podobnie dla młodej Soni.

Nowe psiaki - zwłaszcza Sonia - roczna trikolorka i Kumpel - cudny kolorowy kudłatek o przeurokliwym charakterze - czekają na domy.

Noruś - mam nadzieję, że jesteś szczęśliwa a czas pobytu w naszych ramionach odchodzi w niepamięć.
Zapowiedziałam jedynie że gdyby wynkło coś co nie pozwoli jej zostać - wraca do nas. Pewnie tak nie bęzie bo Norka jest psim ideałem, ale uspokoiłam się po tym zapewnieniu.

To kilka ostatnich fotek sunieczki z naszego domku.











Norkus - duzo szczęścia w nowym domku. Już na zawsze.

A to wątki naszych nowych psiaków

http://www.dogomania.pl/forum/f28/misza-juz-niemlody-taki-zwykly-gdzie-dopadnie-go-jego-final-128196/#post11521843

http://www.dogomania.pl/forum/f28/kumpel-sliczny-kudlatek-schronisko-dostal-na-swieta-128193/#post11521724

http://www.dogomania.pl/forum/f28/sonia-mloda-trikolorka-tak-jej-zimno-128184/#post11521341

No i Wega

http://www.dogomania.pl/forum/f28/wega-ma-5-m-cy-zamarznie-zima-w-budzie-125357/#post11283026


Zajrzyjcie proszę, prawie nikt im nie kibicuje.:-(

Posted

Mam juz wieści. Norka jest nieufna i osowiała. Załatwiła się nawet kilka razy w domu i nie bardzo chce spacerować. Ale Pani wie, że to stres. Powoli zaczyna sie układać do głaskania, najchętniej jednak śpi na tapczanie zwinięta. Bardzo cicha i spokojna.
Ja wiem, że ona tęskni, nic nie rozumie. Nie wie co robiła źle że straciła dom. Ale z czasem będzie dobrze. ma tam dużo miłości.

Posted

Noreczka powoli dochodzi do siebie. Powoli staje sie ufniejsza - biega po mieszkaniu, cieszy się na swopich opiekunów. Najbardziej lubi gdy rano wszyscy wstają z łóżek - wtedy jest radość wielka.
Zdarzyło się jej nawet zaszczekać - na odkurzacz.

Odetchnęłam z ulgą - ale tak bardzo za nią tęsknimy, tak jej brakuje.
Dobrze, że mała wraca do normy. Jak pokocha, to juz teraz na zawsze.

Posted

supergoga napisał(a):
Noreczka powoli dochodzi do siebie. Powoli staje sie ufniejsza - biega po mieszkaniu, cieszy się na swopich opiekunów. Najbardziej lubi gdy rano wszyscy wstają z łóżek - wtedy jest radość wielka.
Zdarzyło się jej nawet zaszczekać - na odkurzacz.


Wspaniałe wieści :loveu: To będzie piękna miłość...

Posted

A teraz specjalnie dla miłośników Norki - sesja zdjęciowa z nowego domku (nie wiem czy powinnam ale sie przyznam - beczymy z Agą jako bobry)









I moje ulubione Norka z kolegą



Śliczna jest nasza Noreczka.

Posted

Jak zobaczyłam te fotki to też zrobiło mi się lżej, choć Norka zapadłą nam w serca i już tak powoli rodziła się nadzieja, że zostanie.Tyle że wówczas już żadnej innej pomocy u nas nie można by udzielić. A teraz za jakiś czas - kto wie.

Posted

jak oglądam te zdjęcia to aż serce ściska. nie dziwię Ci się Goga, że przeżywacie. Spędziła u Was trochę czasu, człowiek się przywiązuje. Ale Norka ma dobrze a w razie co jest domek tymczas dla innej biedy. Czasem trzeba podjąć taką decyzję chociaż ja w duchu kibicowałam, żeby mała u Was została. ja wiem, że jest Wam przykro ale to co zrobiłaś świadczy o duże odpowiedzialności i dojrzałości i myśleniu perspektywicznym, że jeszcze jest wiele potrzebujących psiaków..a domek pierwsza klasa...i to łóżko księżniczki z falbaneczką:crazyeye::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...