Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 months later...
Posted

Mój Gus lubi łapki kurze.
Odwiedziliśmy parę dni temu sklep zoologiczny. Na podłodze stały skrzynki z takimi różnymi uszami, kośćmi, łapkami... No i wybrał łapkę wędzoną. Dziś też zajrzeliśmy do sklepu - wybrał sobie łapkę całą białą - podobno z wapniem ona jest. Całą drogę do domu niósł sobie ją w pyszczku. Wszyscy ludzie uśmiechali się na jego widok - musiał komicznie wyglądać /taki Gus - zdobywca kości/.
Żeby je zjadać - nie od razu.... Raczej ich pilnuje... Napawa się zapachem... Lubi na nich spać.

Posted

Hmmm... Pani w sklepie zapewniała, że są z wapniem i dlatego są droższe o 20gr od tych ciemnych, wędzonych.
Gus już zjadł dwie takie białe i jedną wędzoną. Mniej więcej jedna łapka starcza mu na dwa, trzy dni.
Czemu o tym piszę?
Bo zbierając kupiszony do torebki mam okazję widzieć i czuć pod palcami konsystencję tego,co z Gusa wypada. No i o ile po wędzonej raczej się rozrzedza, to po tej białej jest bardziej zwarta. Więc być może jest tam wapń.
Może dla kogoś ta informacja okaże się ważna. Zamiast podawać pastylki wapnia, ktoś zdecyduje się dać pieskowi łapkę białą.

Posted

Czyli każdy pies reaguje inaczej...tak jak na karmy... Jedną zje ze smakiem - innej nie tknie...
Gus zna już drogę do sklepu - jak ma chęć na kość ciągnie tam.
Kupuję to, co wyciągnie ze skrzynki.
Czyli to, na co ma aktualnie ochotę.
Ale kość to zawsze kość. Trzeba uważać, żeby drzazgi mu nie zrobiły krzywdy.

  • 10 months later...
Posted

Ja swoim psiakom często na targu kupuję wędzone łapki z kurczaka. W paczce jest 50 szt. kosztują około 20 zł.One to uwielbiają ale "zapach" rozchodzący w pomieszczeniu jest niesamowity.

  • 4 months later...
Posted

[quote name='Pinesk@']Kupiłam kilka dni temu kość w zoologu, taka jak wędzona tylko biała. Efekt? Wymiotowanie na drugi dzień kawałkami kości. Nigdy wiecej![/QUOTE]

Właśnie tej informacji szukałam... Wczoraj kupiłam psu taką kość wędzoną z zoologika, na początku się nią za bardzo nie interesował, ale w nocy zjadł ją prawie całą. Rano było wszystko ok, a przed chwilą mama wróciła z pracy, i mówi że pies się źle czuje i że mu taka gęsta ślina leci z pyska. Ktoś spotkał się z czymś takim? Jedno jest pewne- kością wędzonym mówimy stanowcze NIE!

Posted

ja ostatnio moim kupiłam bardzo fajne kości z zooplusa, one nie są do jedzenia, tylko do ciamkania. Nic im po tym nie bylo. Z wędzonymi moim zdaniem też chodzi o ciamkanie, nie o jedzenie ich.

  • 1 month later...
Posted

gryf80 napisał(a):
moje jedzą korpusy-gotowane-miękkie to to jak słony paluszek,ja bym te gnaty dała radę pogryżć.

hehehe Gryf patrząc na Twoje psinki to by i połowę wołu zjadły na raz :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...