MakeBelieve Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Mam pytanie. Czy dla swojej, 8-miesięcznej suńki york, mogę kupić taką kość wędzoną? W sumie byłby to prezent na święta :) Nie znalazłam co prawda mniejszej niz 16 cm ale ona i tak ma gryzaki takie po conajmniej 12 cm bo małych "nie toleruje" Quote
D&J Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Kupiłam kiedyś taką kość mojemu psiaczkowi (maltańczyk) i nie był specjalnie zachwycony, z tych wędzonych to już ogon albo łapka mu lepiej smakują. A tak najbardziej to się cieszy z surowych kości np z indyka. Quote
kata358 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 A ja nabyłam swojej psinie ostatnio kość wędzoną, dziś jej dałam i co się okazało? Cały dzień nie chciała jej ruszyć, co było dziwne bo wędzonki uwielbia. Na wieczór chciałam ją zachęcić, żeby sobie pogryzła, zaczęłam się bawić tą kością i nagle... wypadł robal. Najpierw myślałam, że to nie z kości, ale po przemyśleniu nie mógł pojawić się zniką na podłodze, na której cały czas bawiłam się z psem. No i zaświeciłam latarką w środek kości i zdawało mi się że tam siedzi taki sam. Popukałam kilka razy kością, świecę jeszcze raz a tam nie jeden a kilka takich robali!!! Nie mam pojęcia skąd mogły się tam wziąć, nie były to żadne larwy, tylko coś jak wije- ok 1cm długości, 4 pary odnóży, z góry czarne, brzuch biały... ktoś ma może pojęcie co to za robale i skąd mogły się wziąć w kości wędzonej dla psa??? ...ehh, no i całe szczęście, że psy mają jakiś instynkt zachowawczy i tej kości przez cały dzień nie ruszyła... Quote
sotie Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 mój pies uwielbia wędzone kości :cool3: pachną bardzo intensywnie, moze dlatego. w każdym razie znikają w trymiga kata358, moze to kwestia zbyt długiego przechowywania w cieplym? wedzone kości dosć szybko tracą świeżość jesli nie sa trzymane w lodówce. Quote
a_r_e_k Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Witam, czy dajecie swoim pisakom kości wędzone wieprzowe ale nie z zoologa tylko takie kupowane po 2 szt z rzeźnika. Uszy też są i się różnią od tych z zoologa są o wiele bardziej miękkie i maja datę przydatności do spożycia. Proszę o odpowiedzi. Quote
Martens Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Ja takich wynalazków nie daję. Surowe są tańsze i zdrowsze ;) Quote
Agnes Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Martens moze tu jeszcze wejdziesz ;) Chcialam kolejna partie kupic takich zwaczy uszu i innych wynalazkow wedzonych (z wielu powodow surowizny podawac nie moge). Nie wiesz jednak z kalorycznoscia tych rzeczy? Czy pies na diecie moze je jesc? Quote
Martens Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Wydaje mi się, że nie są bardziej kaloryczne niz surowizna - ale te z zoologika, typowo dla zwierząt są zazwyczaj "wędzone" chemicznie, i jesli pies z jakiegoś powodu nie może jeść surowizny to już chyba lepiej kupić takie wynalazki surowe i ugotować ;) Quote
Agnes Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Ugotowac kosci? to akurat przeciez kiepski pomysl, moja wymiotuje koscmi dlatego ich nie dostaje, a cos chrupac warto jednak czasami dac ;) Quote
a_r_e_k Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 ja wiem czy drogie 2 szt takich kości to koszt niecałych 3 zł, ale ogólnie pies może dostawać czy nie? Quote
Martens Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Agnes napisał(a):Ugotowac kosci? to akurat przeciez kiepski pomysl, moja wymiotuje koscmi dlatego ich nie dostaje, a cos chrupac warto jednak czasami dac ;) Kości nie, ale uszy czy żwacze można ugotować :) Można, z umiarem, ale surowe są o wiele lepsze. Quote
Agnes Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Martens nie mam gdzie kupic w okolicy takich pysznosci ;) i mi chodzi, zeby suka cos czasem pogryzla innego niz chrupki ktore jesc i tak musi Quote
Martens Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Raz na jakis czas jako smakołyk nie zaszkodzą ;) Quote
Middledream Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 A co z wędzonymi uszami kupowanymi w mięsnym? Można to na luzie psu podać raz na jakiś czas? Mój uwielbia :) Quote
Agnes Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Wedzone w miesnym ludzkim? Zdecydowanie nie!! Toz to sama sol Quote
Middledream Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Bo to chyba nie są takie uszy typowo na ludzką potrawę (widziałam, że gdzieś to potrawa regionalna - wędzone uszy) tylko sprzedawane na sztuki dla psów właśnie... Quote
Marta67 Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Martens a jak dajesz surowe kości to jakie? i kupujesz z mięsem i mięso odkrajasz? ;) może głupie pyanie ale wole dopytać niż potem żałować błędu. ;) Quote
Martens Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 JAk kość ma być do obgryzania, nie jedzenia, to polecam wołowe, cielece. Jak do jedzenia, to jakieś mniejsze cielece, szyje z indyka, korpusy z kurczaka, kurze łapki... Quote
Marta67 Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 dzięki ;) kość do obgryzania, bo potworek lubi sobie pogryźć różne kostki, ale takie w zoologach to w kawałkach zaraz są jak się do nich obierze tylko, ale to nawet kości nie są ;) Quote
pychotek0klopotek Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 stanowczo nie polecam podawaniu psu kosci z drobiu, a juz napewno nie takich przygotowanych samemu w domu do konsumpcji dla psa. Kosci drobiowe sa bardzo kruche i mozna psu nimi tylko zaszkodzic bo podczas gryzienia ich przez psa robia sie z nich drzazgi ktore z latwoscia moga wbic sie w blone sluzowa zoladka, jelita lub przelyku, lub tez przebic narzad. Jak juz chcecie podawac psu kosci kupione w miesnym to nie radzilabym wybierac nic innego poza wolowymi i wieprzowymi. Quote
Martens Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 pychotek0klopotek napisał(a):stanowczo nie polecam podawaniu psu kosci z drobiu, a juz napewno nie takich przygotowanych samemu w domu do konsumpcji dla psa. Kosci drobiowe sa bardzo kruche i mozna psu nimi tylko zaszkodzic bo podczas gryzienia ich przez psa robia sie z nich drzazgi ktore z latwoscia moga wbic sie w blone sluzowa zoladka, jelita lub przelyku, lub tez przebic narzad. Jak juz chcecie podawac psu kosci kupione w miesnym to nie radzilabym wybierac nic innego poza wolowymi i wieprzowymi. Nie sądziłam, że da się zmieścić tyle mitów w jednym poście :roll: Ostatni jest wręcz niebezpieczny - przecież pchając w psa same wołowe i wieprzowe kości można wyekspediować go na stół operacyjny z zaczopowaniem jelit. To jedne z najtwardszych, najciężej strawnych kości jakie można dać psu; trzeba naprawdę być analfabetą żywieniowym, żeby polecać takie beztroskie ich podawanie, jednocześnie demonizując kości z kurczaka, które na surowo są prawie jak guma - gną się w rękach i są lekkostrawne. Quote
gryf80 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 moje jedzą korpusy-gotowane-miękkie to to jak słony paluszek,ja bym te gnaty dała radę pogryżć. Quote
motylek1007 Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Martens napisał(a):Ja takich wynalazków nie daję. Surowe są tańsze i zdrowsze ;) na pewno, ale nie wszędzie są dostępne :( bylam u siebie w każdym sklepie i nie ma u mnie kosci innych poza surowymi wieprzowymi. Podaje czasem te z zoologa, wędzone - moj sie zajada a potrzebuję cos naparwde twardego, bo mu szybko schodzi na takie rzeczy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.