Neczka Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Niesamowite jak może się zmienić pies przy odrobinie chęci ze strony człowieka :loveu::loveu::loveu: ...co ja mówię, jakiej odrobinie... przy wielkim wysiłku i pracy włożonej w tą sunię, aby pokazać wszystkim, że chcieć, znaczy móc :loveu::multi: Wielkie dzięki dziewczyny jeszcze raz, to dzięki Wam Viki jest tym wspaniałym, wreszcie kochanym psem:multi::Rose: Quote
viki&pako Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 WITAMY Długo sie nie ozdywalismy nawet nie wiem czy jeszcze ktos to przeczyta? To my adoptowaliśmy Viki było bardzo ciężko i chcielibyśmy podziękować wszystkim że nas nie naciskaliście przy podjęciu decyzji.To była naprawde trudna ale dobra decyzja, od razu wiedziałam że to jest pies dla nas chociaż wylałam przez nią może łez.Pierwszy miesiąc był koszmarem Viki próbowała wprowadzać swoje rządy i nie obyło się bez pogryzienia. Byliśmy nieugięci co do zasad które są stosowane też wobec naszego drugiego psa.Ona na początku stawiała sie i to bardzo ale w pewnym momencie przestała walczyc i odpuściła. Teraz jest zupełnie innym psem stała się spokojniejsza już tak nie walczy o jedzenie całe dnie praktycznie przesypiają z Pako w nowym kojcu chodzą na długie spacery po których leża do góry kołami. nieraz chodzi własnymi drogami i nie słucha sie ale bedzie przyjeżdzać do nas pani na szkolenie .Co dzień jest lepiej ,kochamy ja mocno i zostaje już z nami do końca.Pewnie już wie że to jest w końcu jej prawdziwy dom.Dziekujemy Pani Agato Quote
masienka Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Witajcie Pozostaje mi tylko powiedziec DZIEKUJEMY ... za to, ze daliscie Viki szanse ... za to, ze dzieki Wam ma mozliwosc normalnego zycia ... za to, ze Wasz upor i konsekwencja pozwolily i pozwalaja ciagle nad nia pracowac a jak tam zdrowko Vikusi? Mam nadzieje, ze juz lepiej... Quote
SZPiLKA23 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Dziękujemy bardzo za serce dla Viki nie był to łatwy pies ale Wy sie nie poddaliście i nad nia pracujecie, napewno jest szczesliwa i odwdzieczy sie za kazda minute jej poświeconą. Moze sa jakieś zdjęcia z jej teraźniejszego zycia? Quote
Dakotka Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 to ja Wam serdecznie dziękuję :loveu::loveu::loveu: i zapraszam na nasze malamucie forum http://forum.alaskan.malamut.org Quote
masienka Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Agatka, w odpowiedzi musisz "odptaszkowac" Automatically retrieve titles from external links ;) Quote
Dakotka Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 masienka napisał(a):Agatka, w odpowiedzi musisz "odptaszkowac" Automatically retrieve titles from external links ;) masia co Ty do mnie piszesz ????? nie wiesz, żem down ..... Quote
SZPiLKA23 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Forum Rasy Alaskan Malamute :: Strona G��wna Quote
APPALACHIAN Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 CIESZYMY SIE BAAARDZO ;) Pozdrowienia z Polichna :) Quote
havana Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 pamiętacie cioteczki jeszcze tę panienkę? Kusia jest cudowna , każde nasze powitanie zaczyna od wycia . Chodzimy na spacery codziennie biegaja z Pako do utraty tchu dzis biegaliśmy po lesie , po powrocie leża do góry kołami. Przed domem mam poligon ponieważ kopia na zmiane doły i wyleguja sie na dworzu. Maja zrobiony kojec i kupione dwie duże budy z przesionkiem i sypialnia ale nie chca tam mieszkac oczywiscie sa w domu. Kusia gdy były najwieksze mrozy wylegiwała sie w dzień w domu przed piecem a na noc chodziła spać pod przyczepe. Nieraz sie nie słuchaja ale sie pilnuja i przybiegaja na zawołanie scigajac sie kto pierwszy. Pako jest po kastracji i troche nam przytył -kupiliśmy mu karme dla psow z znadwaga Kusia najpierw wyjada jego miske a pozniej pilnuje swojej i szczeka na niego w dość smieszny sposób ale już nie rzuca sie jak było dawniej .teraz moge przejsc normalnie obok niej czy zrobić krok nad nia jak leży wie ze niczego jej nie zabiore . jak ma za dużo do zjedzenia to zakopuje i pilnuje ale szłyczac jak biore szelki zostawiaja wszystko i pedza od razu do samochodu i czekaja na przejazdzke i spacer . Kusia jest kochana zawsze przyjdzie przytuli sie da łapke i od razu kładzie sie na plecy zeby ja głaskać wie ze znalazła swoj domek jest szcesliwa .Jackowi wszystko wynosi i drze na strzepy poczynajac od skarpetek po poscieli i kurtkach konczac moich rzeczy na szczescie nie rusza. wysyłam kilka zdjec Kuski , próbowałam wkleic je na adopcje ale nie udawało mi sie . pozdrawiamy i co jakis czes wyslemy kilka zdjec (jezeli można oczywiscie) Beata Jacek Kusia i Pako Quote
havana Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 no nie wiem, nie wiem dogomanskie ciotki o orzechowskiej Vikuni chyba zapomnialy..... Quote
MagdaH Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Nie zapomniały;) Vikulina rzutem na taśmę "przygarnęła" do wspólnego transportu mojego IroCzesia (również orzeszka) i przywiozła go na Śląsk :p. Quote
masiowa Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Viki zaginela!!!! Pomozcie nam ja znalezc! kochani potrzebna pomoc!!! Viki wczoraj uciekła, od jakiegoś czasu była poddenerwowana, a wczoraj mimo iż strasznie lało a ona nie lubi deszczu zniknęła z podwórka, ostatni raz była widziana 20.06.2011 roku około godz. 6:00 na ulicy Modrzewiowej w Bożej Woli koło Nowego Dworu Mazowieckiego. Każda informacja jest na wagę złota, jej właściciele odchodzą od zmysłów. ich nr tel. 604567445- Beata i 606686876- Jacek i stare Jest tez wydarzenie na fejsie, udostepniajcie dalej! http://www.facebook.com/p...609&sent=1&e=0#!/event.php?eid=138555179553361 wg najświeższych informacji istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że Viki została wywieziona, Beata rozmawiała z robotnikami na budowie jeden wspomniał coś o tym że ktoś zapakował Viki do czerwonego poloneza, drugi robotnik pokazał mu "że ma być cicho", sprawa chyba otrze się o policję Quote
masiowa Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 wiadomość z ostatniej chwili, Viki znalazła się, ale niezbędna była interwencja policji! Sunia była zamknięta w ciemnej komórce, bez wody, przywiązana na sznurze do sufitu tak że ledwo sięgała łapkami ziemi!!!! Quote
Neczka Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 ...:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Już miałam proponować ogłoszenie na orzechowskiej stronie. A jak suczka czuje się psychicznie ? Quote
havana Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Vikusia jest bardzo wystraszona mam nadzieję, że nie bedzie regresu w zachowaniu trzeba jej dać kilka dni Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.