SZPiLKA23 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Viki co u Ciebie? U orzeszkow klolejne haszczakowato- malamutowate 2 cuda jedno juz adoptowane drugie czeka Quote
havana Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 tylko ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, zeby nie zapeszyc ;) Quote
albiemu Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 to ja tak po cichu dodam, że też czekam :) i kciuki trzymam :) Quote
SZPiLKA23 Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ???????? Quote
masienka Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 Iiiiii cicho ;) wytrzymajcie jeszcze kilka dni Quote
masienka Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Sprawa sie nadal rozwija ale mam nadzieje, ze w dobrym kierunku :p Quote
albiemu Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Wiadomo cos?? ja też zaglądam więc i dopytuje ... z nadzieją na dobre wieści :p Quote
APPALACHIAN Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 VIKI W NOWYM DOMU !!!!!!! Ja juz pierwsza fale lez mam za soba :placz: Druga pewnie bedzie jak obejrze zdjecia z wyjazdu. Ale pewnie wielu z Was sie tez rozklei :-P Dzis naocznie przekonalam sie co to znaczy dac psu druga szanse. Pomimo, ze to nie byl "moj" pies, ale w jakis sposob czulam sie z nia zwiazana. Pewnie to ckliwe i sentymentalne, ale kiedy Viki odjezdzala i widzialam jej usmiechnietego pychola w szybie jakos same nasunely mi sie obrazy sprzed 3 miesiecy kiedy to pakowalam gotowanego fileta do woreczka i jechalam "oblaskawic potwora", ktory jak sie okazalo juz pierwszego dnia potworem wcale nie byl. Na moich oczach Viki dochodzila do siebie. Dzis wyglada pieknie i do tego jest szczesliwa. Czy moze byc cos bardziej budujacego??? Tymczasem czekamy na fotki szczesliwej Viktorii, ktora wygrala swoja druga szanse. Quote
masienka Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 :multi::multi::multi::multi::multi: To ja tylko dodam kilka slow o samym domku bo na pewno wszyscy beda ciekawi sprawa wprawdzie rzeczywiscie sie troszke slimaczyla ale ludzie po prostu chcieli byc pewni tego na co sie decyduja Historie Viki sledzili prawie od poczatku. Ze wzgledu na swojego psa wyprowadzili sie na wiec bo sasiadom przeszkadzalo wycie ;) w domku jest juz jeden mamucik, z ktorym Pani pracuje kilkerowo :loveu: wczoraj przyjechali do Viki z chlopcem, dzieci sie zapoznaly, Panstwo z Viki rowniez, przespali sie jeszcze z decyzja a dzisiaj pojechali juz we czworke hen, hen az pod Warszawe :multi: Dziekuje slicznie Ewie Appalachian za opieke nad Viki w czasie pobytu w hoteliku, Agacie Dakotce za sprawowanie nad sunia wirtualnej opieki, wplaty na hotelik, uzeranie sie z roznymi ciekawymi typami i cale serducho, ktore wlozyla w ta adopcje! JESTESCIE WIELKIE DZIEWCZYNY:multi::loveu: I oczywiscie wielkie dzieki wszystkim, ktorym los suni lezal na watrobie, ktorzy sie o nia martwili i sciskali kciuki Quote
SZPiLKA23 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 CUDOWNIE!!!!!:multi: Dziekuje dziewczyny:*:*:*:* Quote
albiemu Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 bardzo się cieszę !!!!!! :loveu::loveu::loveu: Quote
havana Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 mam nadzieje, ze mnie Dakotka nie pogoni za te zdjecia :cool1: ale takie piekne, ze trzeba je swiatu pokazac :cool3: nie ma to jak reka Pana Calus na dowidzenia :loveu: Viki w drodze do domu I juz w domu, czuje sie jak u siebie, co nie?? :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.