masienka Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Krok w krok za Viki kroczy zly los... czy kiedys i ona dostanie prawdziwa szanse? Najpierw dom, swoj czlowiek i kanapa, potem kolejny dom, kolejny czlowiek...i kolejny... a na koncu schronisko... Viki zostala oddana do Orzechowcow kiedy trzeci wlasciciel przestal sobie z nia radzic. Dziewczynka nauczyla sie wykorzystywac slabosc i niezdecydowanie opiekunow i zaczela rzadzic w domu. A po co pracowac z psem skoro mozna pozbyc sie problemu?? W maju Viki trafila do schroniska w Orzechowcach... w ciasnych klatkach, stresie i glodzie dostala etykietke "agresywna"... tylko jeden pracownik mogl wchodzic do boksu, reszte trzymala zabkami na dystans W czerwcu opieke nad Viktoria przejal serwis www.AdopcjeMalamutow.pl i panienka pojechala do hoteliku u Wiosny kolo Kluczborka. http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotelik-dom-tymczasowy-u-wiosny-111378/ "Ze wszystkimi psami w miarę możliwości pracujemy. Uczymy ogólnego posłuszeństwa, przede wszystkim tego, co spowoduje, że szansa na adopcję wzrasta. Możemy przyjąć do siebie psy wymagające leczenia, podejmujemy się też opieki nad psami trudnymi, zdziczałymi, bojaźliwymi, agresywnymi." Wydawalo sie, ze to prawie jak los wygrany na loterii - ludzie znajacy specyfike zaprzegowcow i pracujacy z trudnymi przypadkami. Poczatkowe wiesci powalaly optymizmem. Okazalo sie, ze wcale nie taki wilk straszny jak go maluja. Suka nie atakowala sama z siebie... Owszem: zdarzaly sie konflikty ale z uplywem czasu coraz rzadziej. Z opisow zachowan Viki stawala sie cywilizowanym psem, bardzo nastawionym na kontakt z czlowiekiem, reagujacym na spacerze na kazde slowo (co u zaprzegowcow nie jest zbyt czeste :cool1:) Viki u Wiosny w poczatkowej fazie pobytu a potem wszystko peklo jak banka mydlana... nagle okazalo sie, ze z Viktoria nie mozna juz wytrzymac... w opisach przeplataly sie ze soba okreslenia "nieufna", "w depresji", "wycofana", "nieadopcyjna", "chora psychicznie" i "agresywna"... zniknely wszelkie piekne slowa opisujace jej postepy... zastapione zostaly zajmowaniem miejsca dla innych psow, kosztami jakie poniesiemy zatrudniajac do pracy z sunia szkoleniowca a ostatecznie nawet wielokrotonym sugerowaniem eutanazji... mielismy uspic zdrowego psa?? :shake: Probowalismy znalezc przyczyne zmiany w zachowaniu Viki. Podejrzewalismy m.in ciaze urojona, ktora jednak wet Wiosny wykluczyl. Wedlug niego suce od strony fizycznej nic nie dolegalo... byla po prostu "chora psychicznie"... Nie wiedzielismy jakie sa powody takiej sytuacji a raczej takiej postawy Wiosny. Wiedzielismy tylko jedno: nic nie dzieje sie bez przyczyny i zdrowy pies nie zasluguje na eutanazje... http://www.dogomania.pl/forum/11134374-post143.html "Viki po początkowej poprawie z powrotem zrobiła się agresywna. Być może za sprawą ciąży urojonej, być może coś jej się przypominało, nie wiadomo. Mimo starań z mojej strony bywały dni, kiedy nie dała do siebie podejść. Przez długi czas nie było żadnej poprawy, a Viki ewidentnie nie chciała współpracować, zapadła decyzja, że Viki należy umieścić gdzieś indziej, ja nie byłam w stanie jej pomóc." Viki od 23.10 przebywa w innym hotelu. To zdjecia tej "wycofanej i nieufnej" suki z drugiego dnia pobytu... widac na nich doskonale jak bardzo ucieka od kontaktu w czlowiekiem, jak wyglada jej depresja i jak zachowuje sie do praktycznie calkowicie obcej osoby... Viktoria w nowym hoteliku nie sprawia praktycznie zadnych problemow. Wszyscy sa zachwyceni jej urokiem i zapatrzeniem w czlowieka. Z miejsca reaguje na kazde wolanie nawet jesli jest aktualnie zajeta np. obwachiwaniem czegos i utrzymuje kontakt wzrokowy z przewodnikiem. Jedynie podczas szczepienia zdarzyla jej sie mala wpadka i wystartowala z zebami ale nie po to zeby ugryzc ale zeby przegonic. Pozniej z jednej strony miziana a z drugiej ukluta nie zauwazyla zupelnie zadnego problemu. ;) Na razie jest zaszczepiona i odrobaczona, na 25.11 planowana jest sterylka. Najpierw jednak trzeba ja troche podpasc bo najwyrazniej karmienie w poprzednim hoteliku jej nie sluzylo i wyjechala z niego jeszcze chudsza niz przyjechala... Ta suczka jest bardzo pozytywnie nastawiona do czlowieka. Oczywiscie szuka tylko doswiadczonego opiekuna ale w odpowiednich rekach bedzie wspanialym, towarzyskim psem. Jesli tylko znajdzie sie ktos kto bedzie chcial z nia popracowac to z pewnoscia otrzyma w zamian wiernosc do grobowej deski. Wystarczy spojrzec jak patrzy w oczy czlowiekowi, ktory poswieci jej chwile uwagi... Polecam filmiki. Warto zobaczyc jak sie zachowuje :loveu: YouTube - viki YouTube - Viki 3 YouTube - Viki 2 Quote
SZPiLKA23 Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Viki nawet nie wiesz ile zawdzieczasz ludziom ktorzy sie toba opiekowali... Dziekuje Quote
masienka Posted November 17, 2008 Author Posted November 17, 2008 Czy jakas dobra dusza moglaby zrobic dla Viki banerek? Ona po tym wszystkim zasluguje na najlepszy domek... Quote
masienka Posted November 17, 2008 Author Posted November 17, 2008 super :multi: dziekuje slicznie jeszcze tylko musze pomyslec nad miejscem zeby go wstawic :evil_lol: Quote
Neczka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Masienko, dzięki za Vikusiowy wąteczek :loveu: Piękna ta nasza Orzeszka... tylko dlaczego taka chudziutka ? :hmmmm: Mam nadzieję, że wreszcie znajdzie się odpowiedzialny, dobry człowiek, który pokocha sunię...:roll: Quote
masienka Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 Neczka napisał(a):... tylko dlaczego taka chudziutka ? :hmmmm: bo u Wiosny byla w depresji, nie wychodzila z budy i nie jadla... :cool1: ale dziwnym trafem przeszlo jej wszystko natychmiast po zmianie miejsca i jeszcze w ten sam dzien oproznila pelna miche a i teraz wsuwa jedzonko az milo przez pierwsze dwa tygodnie balismy sie jej nawet odrobaczyc... Filmiki zrobione 8.11 i juz widac, ze troche lepiej wyglada :roll: Quote
havana Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Viktorio, zapraszam na spacerek :cool3: Quote
Dakotka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 wygląda lepiej i zachowuje się zupełnie inaczej niz cały czas slyszałam od Wiosny... coś bardzo dziwnego - stało sie z psem :razz: Quote
li1 Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Gdyby karmiono Viki u Wiosny, suczka nie bylaby agresywna i zdeprymowana. U nich powstalo bledne kolo ; agresywny pies, bo nie je. Nie je , bo ma depresje. Absurd. Przeciez to skora i kosci, jak pies w takim stanie ma byc pogodny i ufny ? Trzeba psa najpierw nakarmic, a potem latwiej z psem pracowac. Tak samo jak z czlowiekiem, nawet halucynacji mozna dostac z glody, powstaja zmiany w mozgu z powodu niedoboru w organizmie witamin , mineralow, itp. A jak podhalan Bacek odmienil sie, gdy ma zarla pod dostatkiem ? Wolontariuszki "pracuja" z sytym psem. I sa rezultaty. Quote
Kasieńka86 Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Viki ja też zapraszam - na spacerek na pierwszą stronę :loveu: Quote
masienka Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 jeszcze bedzie, bedzie :p nie sadze zeby to o samo karmienie chodzilo... tylko jesli bylyby z panienka jakies problemy to jakim cudem skonczyly sie jak reka odjal jeszcze w dzien przyjazdu do innego hotelu? :cool1: Raczej z powodu stresu powinny sie nasilic, nie? tak czy inaczej skora mi cierpnie na sama mysl, ze naprawde nie bylo daleko i tylko dzieki zdrowemu rozsadkowi i blyskawicznej reakcji Dakotki i Havany Viki nadal zyje... dziewczyny dostaly kilka minut na decyzje czy wybudzac Viki z narkozy, ktora miala podana do zrobienia badan... Quote
masienka Posted November 19, 2008 Author Posted November 19, 2008 Chodz malutka :razz: przeciez spacerki uwielbiasz Quote
MagdaH Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Nic nie rozumiem:shake:...Wiosna sprawiała wrażenie fachowca, który wie co robi i poradzi sobie z socjalizacją Viki. Czym można wytłumaczyć taką zmianę zachowania Viki? Na początku drobne, ale konsekwentne sukcesy wychowawcze, ochy i achy nad postępami suńki, wszystko szło ku lepszemu i teraz nagle taka klapa???!!!:crazyeye: Quote
Dakotka Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 swoją drogą to uważam, że tzw. klapa miała swój prolog w jakimś wydarzeniu, w czymś o czymś nie zostałam poinformowana telefonicznie w rozmowie z Wiosną tylko jeszcze w ten sposób mogę to racjonalnie wytłumaczyć - jeśli tak nie jest............... :mad::mad::angryy::angryy::angryy: Quote
masienka Posted November 19, 2008 Author Posted November 19, 2008 na spacerek Vikusia, na spacerek Quote
havana Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 nie, nie trzeba ;) Viki non stop wisi na allegro i jakos efektow nie widac:shake: Quote
wiosna Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Nawet nie chcę tego komentować. Jest to przykre, że kiedy cokolwiek jest nie tak, osoby, które do niedawna traktowały mnie jak przyjaciela teraz piszą takie coś.. :crazyeye: Insynuowanie, że 'coś się wydarzyło', że nie karmimy psów czy cokolwiek takiego jest dla mnie naprawdę przykre. Na forach jest jednak modne cytowanie wyrwanych z kontekstu zdań, a tutaj, na DGM dobrze jest, gdy pies ma 'tragiczną przeszłość' - to przyciąga uwagę.. Szkoda tylko, że odbywa się to kosztem kogoś, kto robi co może, aby pomagać. Ocenę mnie i mojego hotelu pozostawiam każdemu kto tylko ma ochotę oceniać. Bardzo proszę jednak - opierajcie się na faktach, nie na urywkach wyrwanych z kontekstu.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.