mamakubusia Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Proszę poradźcie mi co ja mam zrobić. Mam sunie która ma teraz 1,7 i jest po prostu nadzwyczajna. Ona tak mocno kocha ludzi że staje się to dla mnie problemem. Ona dosłownie wariuje jak ktoś przychodzi do domu- wszystkich kocha, wszystkich chce całować...dosłownie prawie nie odleci z radości. Na spacerach to już ją chyba całe osiedle poznaje bo jak tylko ktoś ją pogłaszcze to ona już sobie zapamiętuje i dosłownie z daleka dostrzega znajomka. Kładzie się na grzbiecie (na spacerkach ) na widok ludzi i innych psów. W domu z kolei od razu ładuje się na kolanka lub na ręce. Nie mam do niej juz siły. Strasznie potrzebuje kontaktu z człowiekiem bo w domu ciągle musi być przy nas. To nie jest nasza pierwsza sunia tej rasy. Jej poprzedniczka też lubiła ludzi i pieszczoty ale miała umiar. Ta jest po prostu niemożliwa. Co mam zrobić żeby troche okiełznać jej miłość. Prosze o porady bo zwariować z nią można. Aż strach drzwi otwierać jak ktoś dzwoni. Quote
Kori Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 mów napotkanym ludziom, nawet krzycz z daleka, aby nie głaskali. Odzwyczai się - wywróci sie na grzbiecik, a ktoś ją minie obojętnie wiele razy, to przestanie kojarzyć każdego człowieka z pieszczotami. Nie pozwalaj ludziom jej gałskać. Możesz "zatrudnić" znajomych, a także osiedlowe dzieci do tego. Dodatkowo naucz, ze jest głaskana wtedy i tylko wtedy kiedy się nie wywraca do głaskania na grzbiecik (przyjdzie jesienne błoto, a ty nawet po krótkim spacerze będziesz mieć ubrudzonego psa). Kiedy wskakuje na kolana, za każdym razem stanowczo, spokojnie, konsekwentnie, wielokrotnie ją zdejmuj i stawiaj na podłodze. Naucz ją wskakiwać na twoje przyzwolenie albo w nagrodę za wykonanie jakiegoś polecenia. Ucz warowania - takiego, aby pies umiał w nim wytrzymać kiedy przychodzą goście. Ogólnie posłuszeństwo zdziała cuda. Pieszczoty będą nagrodą - pies będzie na nie pracował (no ale bez przesady, żebyś nie doprowadziła do jakiejś depresji). W ten sposób nie będzie sie sam ich nachalnie domagał, a kiedy ty będziesz ją głaskać będzie ci to sprawiać przyjemność - będziesz to robić z dumy, ze twój pies cię słucha. Będziesz mogła to w każdej chwili przerwać. Ignoruj ją po wejściu do domu. Dopiero, kiedy zrezygnuje z domagania się zawołaj ją i pogłaszcz. To samo przykaż gościom i domownikom. Życzę powodzenia ;) Ech.. a jeden z moich psów wogóle nie tolerował pieszczot i głaskania :roll: Quote
olekg89 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Kaja robiła dokładnie tak samo ze skowytem biegała do znajomych,skakała lizała ,szczała z radości.Obojetnie kogo mijaliśmy musiała chociaż dotknąć.Teraz nie skacze wcale na nikogo ,mija obojętnie ludzi,jak ją ktoś zawoła owszem poleci ,ale nie skacze. Sposób leczenia: 0 głaskania ,wołania bla bla przez obcych karcenie za próby witania sie zamykanie jak ktoś przychodzi do domu nauka bezwzględnego pozostawania na legowisku 100% stój I przede wszystkim Wy musicie zacząć ją troche olewać ,głaskać kiedy WY chcecie nie pozwalać jej latać po domu i skakać.Spacer=wybieganie dom=leżenie. Quote
mamakubusia Posted November 19, 2008 Author Posted November 19, 2008 Dziękuję bardzo. Oczywiście staramy się postępowac dokładnie tak jak opisujecie. Samba jednak jest wyjątkowo impregnowana na nasze wysiłki. Wiem, że nie ma złotego środka który pomógłby od ręki...mam jednak nadzieje że kiedyś to się wkońcu zmieni, bo przy obecnym stanie oszalec można. Quote
olekg89 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 A jest łakoma?Jak tak to nie daj jej żreć i łaź na spacery z karmą w kieszeni.Idzie człowiek/ktoś ją woła a ty "a pitu pitu masz tutaj amciu amciu i idziecie sobie dalej".Będzie skupiona na tobie i zacznie reagować na twoje polecenia.Po pewnym czasie daj na "mijanie ludzi" jakąś komende np. "Patrz" ,żeby patrzyła na ciebie i olewała obcych:) Quote
Kori Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 olekg89 napisał(a):A jest łakoma?Jak tak to nie daj jej żreć i łaź na spacery z karmą w kieszeni.Idzie człowiek/ktoś ją woła a ty "a pitu pitu masz tutaj amciu amciu i idziecie sobie dalej".Będzie skupiona na tobie i zacznie reagować na twoje polecenia.Po pewnym czasie daj na "mijanie ludzi" jakąś komende np. "Patrz" ,żeby patrzyła na ciebie i olewała obcych:) dobry pomysł ;) w ten sposób ty będziesz ciekawsza od obcych i staną sie oni rzeczywiście obcy - jak na razie dla suni oni są bardziej atrakcyjni, to właśnie trzeba zmienić. Quote
olekg89 Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Kori-bo ja jestem genialny:evil_lol:I moje biedne psy muszą znosić moje nowe pomysły szkoleniowe:lol: Quote
joanika Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 olekg89 napisał(a):A jest łakoma?Jak tak to nie daj jej żreć i łaź na spacery z karmą w kieszeni.Idzie człowiek/ktoś ją woła a ty "a pitu pitu masz tutaj amciu amciu i idziecie sobie dalej".Będzie skupiona na tobie i zacznie reagować na twoje polecenia.Po pewnym czasie daj na "mijanie ludzi" jakąś komende np. "Patrz" ,żeby patrzyła na ciebie i olewała obcych:) A co jeśli pies jest na Barfie?? Wtedy surowe mięcho i papka warzywna w kieszeń :eviltong::evil_lol::evil_lol: Quote
WŁADCZYNI Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 trochę mięsa mielonego w kieszeń, albo jakieś ciacha własnej roboty czy coś z zoologika albo paróweczka:diabloti: Quote
olekg89 Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Nawet jak jest na barfie można ją na spacerze karmić jak napisała władczyni parówką czy gotowanym mięskiem.Nie popadajmy w paranoje z tymi psiki dietami.Moje zeżrą i rosół i kawałek kotleta.I żyją :diabloti: Quote
M@d Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Jak sa na barfie, to tym bardziej trochę "zwykłego" żarcia im nie zaszkodzi ;) A może BARF nawet WZMOCNI efekt szkoleniowy :evil_lol: Moje za nagrodę dostają zwykłą chrupkę suchej karmy i są szczęśliwe :eviltong: Quote
Visenna Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Hehe, moj mały jest identyczny jak pies autorki watku, a moze jeszcze gorszy, bo moj potrafi leciec do człowieka którego nawet nie zna i który go nawet nie zauważył :D I leci na łeb na szyję, głuchnie wtedy - dopada człowieka i dawaj skakac w góre, zeby głaskali. A jak człowiek nie głaszcze, to szczeka, mała cholera :cool1: Z tym że u nas to jest mptywowane tym, ze domownicy już się uodpornili na uroki Goofiaczka i już nie są tacy skłonni do głaskania, a obcy ludzie wpadają w zachwyt nad nim i jego zachowaniem, o czym mały gnojek doskonale wie :evil_lol: On sie zachowuje dokładnie jak kot Nermal z Garfield'a kreskówki, kiedy chciał dostac obiad od obcych - fik na plecki i zgrywamy rozkoszniaczka :evil_lol: Z wiekiem na szczęście (ma 13 miesięcy) mu to zaczyna mijać, w tej chwili zaczyna już być odwoływalny, tj jak zaczyna pędzić do kogoś to da się go wrócić. Gorzej, jak ktoś go zawoła, wtedy bywa ciezko, ale ja zazwyczaj chodzę z tak posępną miną, że ludzie się boja wołać moje psy :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.