orasek Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Kilkaset złotych ?? :crazyeye: chyba kilkadziesiąt :roll: poza tym przepuklina nie jest wada ani zaletą , boshhhe przecież to jest normalne w tej rasie :roll: co do narkozy ... hmmmm lepiej żeby nie było takich konieczności to racja ale czasem sie nie ma wyboru.Są cięcia cesarskie i nowotwory... jeśli trzeba to sie leczy i w takim wypadku nie ma wyboru, a przepuklina nie musi być operowana jeśli jest maleńka.
SuperGosia Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 300 zl z zaintubowaniem psa (podobno tak bezpieczniej - narkoza nie obciaza watroby i nerek) w Warszawie. Normalna narokoza + zabieg ok. 200 zl wcale w nie najdrozszej klinice. Spotkalam sie z rowniez z cena 80 zl w malej miejscowosci. A interesowalam sie tym, bo mam wlasnie tego szczeniaka (wybierany rowniez pod katem wystaw) z przepuklina pepkowa. I tu dylemat - hodowcy mowia (nie tylko "moi" hodowcy, konsultowalam sie z kilkoma postronnymi osobami) - zostawic, weci - zoperowac (chocby profilaktycznie). Poniewaz przepuklina sie nie powieksza, na razie zostawiam ja w spokoju, ale mam co do tego mieszane uczucia :shake:
orasek Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Heh ale mają ceny... ja płace za przepuklinki 60 zł za zabieg i nie boje sie o nic, bo wet do którego chodze ma pod opieką wszystkie moje psy od kilku sporych lat i wiem że jest facio spoko. Weterynarze leczą a hodowcy hodują i na danej rasie znają sie lepiej.Weterynarz zawsze kasuje, jak cos jest do zrobienia to robi, bo to jego chleb,niekiedy weterynarze uczą sie od hodowców.
Draczyn Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 orasek napisał(a):Heh ale mają ceny... ja płace za przepuklinki 60 zł za zabieg i nie boje sie o nic, bo wet do którego chodze ma pod opieką wszystkie moje psy od kilku sporych lat i wiem że jest facio spoko. Weterynarze leczą a hodowcy hodują i na danej rasie znają sie lepiej.Weterynarz zawsze kasuje, jak cos jest do zrobienia to robi, bo to jego chleb,niekiedy weterynarze uczą sie od hodowców.Oj tu się z Tob nie zgodzę. Są dobrzy weterynarze od których hodowcy powinni sie uczyć. To trudne i długie studia. Weterynarze tez mówia, że najbardziej nie lubia leczyc u hodowcow, bo oni dobrze chcą wyleczyć, a hodowcy robia po swojemu i często efektów leczenia nie ma
orasek Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Oczywiście że są super specjaliści. Nie mam na myśli że nagminnie są takie sytuacje że wet sie czegoś uczy od hodowcy.Może źle to napisałam ale takie wypadki też mają miejsce choć może nie nagminnie. Miałam raz taką sytuacje że moja sunia była w ciąży. Wg krycia już powinna sie szczenić a tu nic. Okazało sie że urodziła w 68 dniu ciąży, w tym samym dniu wet ją badał i powiedział mi że źle była kryta, no ludzie jak suka może źle być kryta? Mu sie nie zgadzało że to 68 dzień ciąży. Był już widoczny pokarm w sutkach.Chwilke później powiedział mi że ona wcale nie jest w ciąży :roll: Poszłam do innego weta zbadał, powiedział że wszystko gra i że w nocy sie powinna oszczenić.Zmierzył jej temp, dał mi termometr do domu (bo to były moje początki w hodowaniu więc nie miałam jeszcze) i nocy sie oszczeniła i miała dwa młode.Od tej pory weta już nie zmienie, bardzo dba o moje psiaki, jestem zadowolona. Jak kiedys sunia musiała mieć cesarke to powiedział: "właśnie dlatego zostałem weterynarzem" i przyniósł mi szczenię na stół :lol:
lonka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Supergosia skad takie ceny?!W mojej miejscowosci (i nie tylko w mojej)zabieg taki kosztuje do 150zl ,zrobiony fachowo,pod dobra narkozą.Nie wiem skad ty masz takie informacji na temat rasy shih-tzu ale naprzyklad moj wet powiedział że bardzo żadko sie spotyka shih-zy bez przepukliliny.Powtorze że to jest normalne u shih-tzakow ze sie rodza z przepykliną taka jusz jest ich urodą.Weci przeprowodzaja takie operacji szbko i fachowo i nie slyszalam aby w trakcie takiego zabiegu albo po coś się pieskowi stało.
anushka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 [quote name='Skubek']Prosze o jakas strony hodowcow ktorzy sprzedaja Shih, nie musi byc w okolicach Rzeszowa bo chce poczytac i dowiedziec sie chce o jaka cene chodzi :> Skubek moja koleżanka kupiła shih bez rodowodu z jakiejś tam "X" hodowli,jechała po nią 250km w jedną stronę,"widziała rodowód" rodziców :roll: i zapłaciła za psa 800zł (oczywiście bez rodowodu),teraz psinka ma ponad roczek i wyrosła na ..pół pekińczyka pół shih..na głowie nie ma wogóle włosów,tzn. główkę ma jak własnie pekińczyk-czyli gładka,no wogóle,jakbyś zobaczył to byś nie uwierzył,że to wogóle shih...jest kochaniutka owszem,bardzo przywiązana...ale jak dla mnie oszustwo pewnej pani...i nie kupuj bez rodowodu jesli chcesz wymarzonego psiaka(jesli chodzi o charakter,wygląd,zdrowie,pochodzenie-tylko nie czepiajcie się kolejności w jakiej podaję:lol: ) a jak nie zalezy ci na tych cechach to zobacz na schroniska one pękają w szfach a są pełne tkaich psów... u naszej forumowej Carotinki niebawem będa takie maluszki:multi: ja to już nie mogę się fotek doczekać :cool3:
SuperGosia Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Co masz na mysli piszac: "dobra narkoza"? To znaczy jaka? A ceny, jak juz napisalam, sa warszawskie. Powtarzam, zabieg + zwykla narkoza - ok. 200 zl, narkoza bezpieczniejsza (opisana wczesniej przeze mnie) 100 zl drozej. Pisze tu o zabiegach przeprowadzanych przez chirurga wet. I, blagam Cie, nie wmawiaj mi, ze pies z przepuklina, a pies bez przepukliny to jedno i to samo. To, iz u tych psiakow tej rasy przepukliny wystepuja - powiedzmy u 50% szczeniat, nie znaczy, ze jest OK. To, ze polowie tych szczeniat nie trzeba operowac przepuklin, tez mnie nie przekonuje, ani fakt, ze suki z ww. rodza naturalnie szczenieta (tak jest i z tym polemizowac nie bede). Jednak nie polecilabym z czystym sumieniem komus - jesli ma wybor pomiedzy szczeniakiem z przepuklina, a tym bez - psa, ktorego byc moze trzeba bedzie zoperowac. Ryzyko niewybudzenia sie zwierzecia spod narkozy istnieje zawsze; czy operuje sie nowotwor, czy przepukline. O szkodliwosci samej narkozy tu pisac nie bede, bo to sie troche mija z celem. Kazdy powinien to wiedziec.
bognik Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 [quote name='anii']Skubku Poszukaj hodowcow, ktorzy sprzedaja taniej szczenieta, a mimo to z rodowodem. Ja jak sie po raz pierwszy spotkalam z szczeniaczkami shih tzu,to kosztowaly 850 zlotych. Nie kupuj psa bez rodowodu, mozesz niezle sie naciac i do ceny 500 zlotych za szczeniaka dolozyc kilka stow za leczenie, lub co gorsza operacje... :shake: Może dorzucę moje 2 grosze - moja znajoma kupiła pieska shih - tzu z rodowodem za 300 zł (o ile się nie mylę), ogłoszenie znalazła na allegro, nieraz naprawdę można taniej kupić rasowego. Z psiakiem jak narazie problemów nie ma, żyje, ma się dobrze :lol: Natomiast moja 2 znajoma kupiła za 500 zł psa ,,lhasa apso" z którym cały czas ma problemy zdrowotne - kupę kasy wydała na różnych weterynarzy i jeszcze piesek powinien mieć operację - licząc to mniej by zapłaciła za rasowego i nie zapłaciłaby pseudohodwocy ... Dlatego naprawdę nie warto kupować psiaków bez rodowodu - moim zdaniem to niszczenie pracy hodowców i płacenie pseudohowocom którzy zarabiają na psach !!! Pozdrawiam :)
lonka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 anii napisał(a):Skubku Poszukaj hodowcow, ktorzy sprzedaja taniej szczenieta, a mimo to z rodowodem. Ja jak sie po raz pierwszy spotkalam z szczeniaczkami shih tzu,to kosztowaly 850 zlotych. Nie kupuj psa bez rodowodu, mozesz niezle sie naciac i do ceny 500 zlotych za szczeniaka dolozyc kilka stow za leczenie, lub co gorsza operacje... :shake: Orasku:fadein: Shih tzu bylo male, takze noski im sie wybrawiaja?! A jak sie nie wybarwi?! :look3: I tu nie chodzi o jedna mala plamke, ale doslownie, nos w plamki.Anii może z tego wyrośnie niech ta osoba zacznie dawać specjalistyczne preparaty na kolor.
lonka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 [quote name='Ania-k']Skubek moja koleżanka kupiła shih bez rodowodu z jakiejś tam "X" hodowli,jechała po nią 250km w jedną stronę,"widziała rodowód" rodziców :roll: i zapłaciła za psa 800zł (oczywiście bez rodowodu),teraz psinka ma ponad roczek i wyrosła na ..pół pekińczyka pół shih..na głowie nie ma wogóle włosów,tzn. główkę ma jak własnie pekińczyk-czyli gładka,no wogóle,jakbyś zobaczył to byś nie uwierzył,że to wogóle shih...jest kochaniutka owszem,bardzo przywiązana...ale jak dla mnie oszustwo pewnej pani...i nie kupuj bez rodowodu jesli chcesz wymarzonego psiaka(jesli chodzi o charakter,wygląd,zdrowie,pochodzenie-tylko nie czepiajcie się kolejności w jakiej podaję:lol: ) a jak nie zalezy ci na tych cechach to zobacz na schroniska one pękają w szfach a są pełne tkaich psów... u naszej forumowej Carotinki niebawem będa takie maluszki:multi: ja to już nie mogę się fotek doczekać :cool3: Ania-k calkowicie się z toba zgadzam;) Jeszcze dodam że na wystawach bardzo często podchodzą właścicieli takich piesków bo są kompletnie bezradni jeżeli chodzi o pielegnację.A jak się kupuje od hodocy(a nie od pseudohodowcy)to masz cały czas kontakt i możesz o wszystko się pytać.Ania ale to ta dziewczyna miała jeszcze szczeście że piesek był podobny do piekinczyka.Bo był taki pseudohodowca ktory sprzedawał szczeniaki ale jak sie pytało o shih-tzu to mowił że to shih-tzu a jak się chciało kupić ihaso do Ihaso.Paranoja.:diabloti:
aneta21 Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 czesc wlasnie wróciłam z pieskiem od weta był na wyrwaniu siekacza bo nowy rosnie a mleczak jeszcze siedział:( mam pytanko czy wy tezspotkaliscie sie z takim problemem??? wszystkie pozostałe zabki sa oki pozdrawiam
Amelia23 Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Ja słyszałam, że niekiedy, takie problemy występują " w kłach". Co do siekaczy nie wiem... Chociaż mnie jak na razie ten problem nie dotyczy. Pewnie zaraz odpowie ktoś bardziej kompetentny.
pumilo Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Tutaj można przeczytać trochę o przetrwałych zębach mlecznych, http://www.vetserwis.pl/zeby_mleczne.html Ale mam zaległości :roll: Amelia widzę, ze Twoje baby nieźle się dogadały :lol:
anushka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 aneta21 napisał(a):czesc wlasnie wróciłam z pieskiem od weta był na wyrwaniu siekacza bo nowy rosnie a mleczak jeszcze siedział:( mam pytanko czy wy tezspotkaliscie sie z takim problemem??? wszystkie pozostałe zabki sa oki pozdrawiam mojemu w 8 miesiącu chyba wyleciał,ale też się bałam rwania..:shake: naszczęście wszystko się samo "poukładało";)
anii Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 lonka napisał(a):Anii może z tego wyrośnie niech ta osoba zacznie dawać specjalistyczne preparaty na kolor. Zastanawia mnie ta pigmentacja nosa, stad moje pytanie. A zdjecia takich maluchow ostatnio widzialam w sieci. I widzialam, kiedys na zywo takie shih tzu, mialo okolo trzech miesiecy?! Kiedy nos staje sie jednolity, jak szczeniak ma ile miesiecy?! Tak przecietnie!?
Yaki Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Anii ja nie mam duzego doswiadczenia ,bo odchowalam tylko 2 szczeniatka shih tzu ,ale im juz po paru dniach noski robily sie czarne.Jak otwieraly oczka to juz mialy i noski czarne.Myslalam ,ze piszesz o parotygodniowym szczeniaczku ,chyba moga byc problemy z mala iloscia barwnika.Widzialam kiedys shitzaka paromiesiecznego na ringu z mala iloscia pigmentu ,ale chyba za rada sedziego przestal byc wystawiany.Ta pani sedzia powiedziala wlascicielom ,ze nie ma szans na poprawe tej wady.
lonka Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 anii napisał(a):Zastanawia mnie ta pigmentacja nosa, stad moje pytanie. A zdjecia takich maluchow ostatnio widzialam w sieci. I widzialam, kiedys na zywo takie shih tzu, mialo okolo trzech miesiecy?! Kiedy nos staje sie jednolity, jak szczeniak ma ile miesiecy?! Tak przecietnie!?w wieku 3 miesiecy jusz szczeniaka ma nosek czarny.zgodze się z Jaki że chyba szczeniaki maja problem z pigmentem i mozna bylo by sprobować podawać npr.algi.Ja sie z tym też nie spotkałam;)
marynia Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Pigment na nosku zazwyczaj pojawia się kilka dni po urodzeniu, wtedy nos wygląda jak by był umazany węglem, miesięczne szczeniaki zazwyczaj mają już zupełnie czarne noski. U niektórych psów zdarza się że nos wybarwia się dłużej, nawet do kilku miesięcy. Taki piesek często ma mniej pigmentu na kufie, jasne paznokcie. Jeśli dorosły pies jest niedopigmentowany to jest to wadą. Tylko trzeba pamiętać że pigment to nie tylko sprawa genetyczna - bardzo duży wpływ ma także dieta.
lonka Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Marynia witaj!!!Dawno ciebie nie było.A tak z ciekawosci się spytam jeżeli sa takie szczeniaki to zmiana karmy plus nprz.algi to jest szansa że nosek bedzie czarny?Naprz. w tym przypadku?
marynia Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Witam Lonka, witam wszystkich po długiej przerwie! Niestety nie znam dokładnie tego przypadku Niewiem jaki pigment mają rodzice tych szczeniąt, ale jeśli maluchy mają 2-3 miesiące to małe plamki nie są powodem do rozpaczy (no, do dumy też nie). Zmiana diety z pewnością mogłaby pomóc, o algach słyszałam wiele dobrego - przecież można spróbować. To jak długo dany pies się pigmentuje zależy też od koloru szaty.
Cockerek Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 marynia napisał(a):Tylko trzeba pamiętać że pigment to nie tylko sprawa genetyczna - bardzo duży wpływ ma także dieta. Tzn jaka dieta np.? I czy brak słońca ma tu również jakieś znaczenie. Bo ja co roku obserwuję jak Toffiemu wybarwia się nos na zimę, a na lato znów jest czarny. No i gdyby taki pies zimą pojawił się na ringu to sędzia może go odesłać z niczym? Tylko z powodu braku słońca? :roll:
marynia Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Nie zagłębiałam się aż tak bardzo w tym temacie, wiem tylko że dieta ma na to duży wpływ. Jeśli nosek odbarwia sie okresowo to nic poważnego, a poza tym to coś zupełnie innego niż niedopigmentowanie, takie "od zawsze". Cocerek, regularnie podawaj Toffiemu pietruszkę i wszystko wróci do normy:)
Cockerek Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Ale takie niedopigmentowanie od okresowego wybariwenia da się jakoś odróżnić?
lonka Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Marynii jak możesz to napisz mi na emejla jaka jest róznica (czy wogole jest) między szczotka KW a tą co ty masz.I czy jest taka trwała jak KW?
Recommended Posts