Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Gosiu bardzo prosze o wklejenie.Wlascicielka bardzo rozpacza.
Gośka Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Już wkleiłam http://free4web.pl/3/2,113422,313722,4717595,Thread.html;jsessionid=E69C61809DF9FE67704622355C8E3B58 Gdzie są te Barwice? I jeśli masz djęcia to podeślij do mnie to przykleję. Nikt nie widział jak kradli pieska? U mnie świetnie sprawdziły się reklamy rozwieszane wszędzie i zadyma koło tematu.
Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Nikt nie widzial jak to sie stalo.Bylo duszno ,wlascicielka uchylila drzwi balkonowe i piesek wybiegl do ogrodu.Za chwile wyszla po niego, ale juz go nie bylo.Ogrod szczelnie ogrodzony ,ale bramka nie byla zamknieta na klucz tylko na klamke.Barwice sa kolo Szczecinka w zachodniopomorskim(dawne koszalinskie) Mam zdjecie ,ale nie mam Twojego adresu.
Gośka Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 To na pewno ktoś kto przechodził i mu się piesek spodobał. Oby tylko nie jakiś wczasowicz. Właściciele muszą zrobić ostrą akcję, my przez ponad tydzień jeździliśmy prawie dom po domu. Mój adres: pudle@tlen.pl
Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Zdjecia Tolka juz Ci wyslalam.Tej samej nocy w Barwicach skradziono i drugiego pieska.
carotina Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 To okropne :evil: :evil: :evil: normalnie się wściekłam :evil: biedne maleństwo :( :cry: fotki doszły o to one: i trzecia jak link, bo duża, a nie chciała mi się zmniejszyć :-? http://img77.imageshack.us/img77/4636/hpim02787lf.jpg wieczorem wstawie info. na swoją stronke.... no i roześle po forach :roll:
Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Dziekuje Carotino,to jest ten piesek co nas odwiedzil na wystawie koszalinskiej.
carotina Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Yaki napisał(a):Dziekuje Carotino,to jest ten piesek co nas odwiedzil na wystawie koszalinskiej. naprawde :puppydog: ....? :( bosheeee ja to bym takie złodzieja wzieła i :chainsaw: :evilbat:
orasek Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 A ja sie cieszyłam że dom kupiliśmy z dużym ogrodem żeby psy biegały i na co mi to jak psy kradną :niedowia:
Gośka Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Aha, konieczny jest jakiś namiar na właściciela tego szicaka. Orasek, moim marzeniem był dom, dla psów oczywiście, nasze marzenie spełniło się w zeszłym roku, kupiliśmy dom też z działką, ogrodzony super, wszystko pozamykane na kłódkę i miesiąc temu ukradli mi z podwórka moją pudliczkę, złodziej rozerwał ogrodzenie. Po 9 dniach poszukiwań, ogłoszeń i w wielkiej mierze dzięki forumowiczom Mafi znalazła się. Niech w właściciele nie poddają się. Ja dlatego założyłam takie forum "adopcyjno-zagubieniowe" na moich stronach.
Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Gosiu i Carotino bardzo dziekuje za pomoc ,przed chwila dzwonila wlascicielka Tolka ZNALAZL SIE. Podobno u tej drugiej pani ,ktorej zginal piesek.Zostal rozpoznany przez lek. wet. JESZCZE RAZ SERDECZNIE DZIEKUJE.
lonka Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Jaki Tolka miał szczęście,napisz dokłdnie jak sie znalazł.Plaga jakaś z tymi kradzieżami :evilbat: co to za ludzi?! :evilbat: :evilbat: :evil: Najgorsze jest to że nic nie można im zrobić aby tego więcej nie robili :evil: :evil: :evil: Carotinka nie zdawałam relacji bo po ocenie pojechałam z mężęm i synkiem na wycieczkę :lol: (zwiedzaliśmy w tam tych okolicach zamki :wink: )Przyjechalam pózno a od poniedzialku koniec urlopu a tylko praca,niestety :evil: :evil:
lonka Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Gośka napisał(a):Aha, konieczny jest jakiś namiar na właściciela tego szicaka. Orasek, moim marzeniem był dom, dla psów oczywiście, nasze marzenie spełniło się w zeszłym roku, kupiliśmy dom też z działką, ogrodzony super, wszystko pozamykane na kłódkę i miesiąc temu ukradli mi z podwórka moją pudliczkę, złodziej rozerwał ogrodzenie. Po 9 dniach poszukiwań, ogłoszeń i w wielkiej mierze dzięki forumowiczom Mafi znalazła się. Niech w właściciele nie poddają się. Ja dlatego założyłam takie forum "adopcyjno-zagubieniowe" na moich stronach.Myśle że jak by była w internecie strona "Uwaga złodzieje psiaczków,uważajcie na tych ludzi" i umieszczone byly fotki takich złodzieji to może tacy ludzie następnym razem zastanowiali sie czy to zrobić ale to nie realne,niestety :evilbat: :evilbat:
Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Wieczorem dowiem sie dokladnie jak sie Tolek odnalazl i napisze.
aneta Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Jak dobrze zrozumiałąm ukradziono 2 shih tzu , to co jest z drugim ????
Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Nie Aneto ten drugi piesek nie byl shitzakiem ,nie byl pieskiem rasowym ,tylko byl bardzo malutki. Dokladnie opisze jak sie dowiem wieczorem.
Gośka Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 lonka napisał(a):Myśle że jak by była w internecie strona "Uwaga złodzieje psiaczków,uważajcie na tych ludzi" i umieszczone byly fotki takich złodzieji to może tacy ludzie następnym razem zastanowiali sie czy to zrobić ale to nie realne,niestety :evilbat: :evilbat: Teoretyzując, nawet gdyby prawo tego nie zabraniało, to raczej złodzieja nikt nie widzi. Tak jak było u mnie, czy u tego szicaka, u mnie chociaż ludzie widzieli że złodziej zapakował psa do zielonego malucha, a tu kompletnie nic i w większości przypadków złodzieja po prostu nikt nie widzi.
aneta Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Może też się znajdzie, uwazam, że nie ważne czy to "rasowy" czy nie, pies = pies. Może ta Pani da jego opis ? Zdjęcie ?
Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Tak Gosia ma racje ,zlodziej jest zwykle niewidoczny.
lonka Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Tak,zgodze się z wami że zlodziej nie jest widoczny ale po złapaniu jak by się cykneło fotkę i się umieściło i kadży mógł by zobaczyć.Złodzieje tez gdzieś mieszkają i obracają się w jakimś kręgu i czasami nawet w towarzystwie uchodzą niby za porządnych ludzi :evilbat: :evilbat: Wiecie co wkurza mnie taka bezkarność :evil: :evil: :evil:
Yaki Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Lonka,ale ten ktos od kogo odbierasz psa niekoniecznie byl sprawca porwania. Przed chwila rozmawialam z pania Majka i juz wiem jak bylo z odnalezieniem Tolka.Podobno przyblakal sie do sasiadki pani ktorej zginal kundelek,ale ona go nie chciala i oddala sasiadce. Ogloszenia o zaginieciu wisialy w sklepach ,zawiadomiony byl listonosz ,smieciarze straz miejska ,weterynarze i wlasnie weterynarz poznal pieska. Wrocil zapchlony z odparzona skora na udzie,krwiakiem na bialkowce oczka ,ale poduszeczki na lapkach ma czyste ,zdrowe ,nie poranione??? Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziekuje w imieniu pani Majki i Tolka.
lonka Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Jaki ja to wszystko wiem,różne są przypadki.Był przypadek że sąsiad ukradł pieska :evil: ciekawe na co liczył ten zlodziej i jak pózniej ma odwage patrzyc w oczy?! :roll: Złodzieje czuja sie bezkarni :evil: Brak słów.Najwazniejsze że Tolka jest ze swoja Panią,która jego kocha :lol: :lol: Biedulka,tyle wycierpiał :cry: Ucałuj odemnie maluszka :P :P
carotina Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 ufff.... no to całe szczęście, że Tolek już w domku :)
Recommended Posts