carotina Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 no i jest już łapka :lol: graty :lol: 8) a Anii... faktycznie chyba zagineła w akcji :wink: :lol: :lol: :wink: :P :P
anushka Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 Carotina śledziłam od 1.01.2005. post o zaginionym owczarku belgijskim w wawie,zaginął w noc sylwestrową i dzisiaj rano weszłam znowu na "psy w potrzebie" i nie znalazłam tego topicu... :-? pomyślałam,że akcja szukania się udała bo szukało go sporo ludzi z wawki...dopiero później znalazłam post w "tęczowym moście"-nic więcej ci pisać chyba nie muszę....???,kurde to normlanie nie możliwe,niewiem co się stało ale tego piecha już nie ma .... :cry: :cry: byłam pewna,że Wampir(tak miał na imię)się znajdzie....ehhhh smutno... :cry: :cry: :cry:
carotina Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 o kurcze :( biedny psiak :( :( :( "zaginał w noc sylwestrową" :-? :wallbash: ja tęczowy most staram się raczej nie wchodzić, bo to często nie na moje nerwy, że tak się wyraże :sadCyber: boshhe okropna sytuacja :shake: :smhair2: :( :( :( ....
anushka Posted January 3, 2005 Posted January 3, 2005 ja tam wogóle nie wchodziłam,nawet do głowy by mi nie przyszło,żeby tam szukać postu....ale jak weszłam na główną stronkę DGM to spojrzałam na "ostatnio napisany post" i tam był tytuł tego co szukałam od rana....gdyby nie to pewnie dalej bym szukała na forum ale napewno nie w tamtym miejscu....ehhh ,może kiedyś właściciel napisze co mu się stało... a odbiegając od tego tematu:czy ty będziesz na wystwie w Katowicach??ja się przejdę jako widz oczywiście :lol: poooglądać psie piękności,może się wybierasz akurat???Anii może się wybierze,ona chyba będzie miała blisko... :lol:
anii Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Anii gdzieś sie zapodziała,pewnie baluje jeszcze dalej 0X :lol: Jestem, jestem :lol: Ja lubie Lumpa przytulac, ale on nie lubi byc noszony, zreszta ciezki jak :evilbat: Wiec kucam, on sie opiera o moje kolana, a ja go przytulam:) Łapke nauczyla go podawac moja mama. Lump za chetnie tego nie robi, ale lapki poda. Dziewczyny Upieklam malemu ciastka watrobiane przepis z dogomanii. Daje mu kilka kawalkow codziennie. Czy to aby zdrowo?! Chodzi mi o te watrobe, mozna podawac z piec kawalakow ciastek tak 10 cm na 5 na dzien?! Pies je uwielbia i jak mu dam to pozniej spokojnie lezy :wink: A jakie ma ladne kupy po tych ciastkach i karmie, nie to co np. po suchej bulce.
anushka Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Anii ja ci powiem prosto z mostu:ja to się na takich cudach nie znam,myślę że mu nie zaszkodzi,jak będzie miał za dużo to pewnie nie tknie,mojemu jeszcze nie dawałam takich rzeczy,narazie wcina suchą karmę,czasem chude mięso i jest ok,jak narazie nie miał żadnej biegunki ani nie wymiotował :lol: :lol: myślę,że będzie oki jak mu nic nie ma :lol: ,będziesz w katowicach na wystawie???
carotina Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 hmmm... wiele razy słyszałam i przymierzałam się do zrobienia takich ciasteczek, jednak niestety na tym się skończyło :lol: 8) niestety w Katowicach w tym roku nie będe :( , to jednak kawałek z Gdańska :roll:... wogule nie mieliśmy jej w planie, ponieważ w marcu mieliśmy zamiar jechać do Wilna, jednak niestety nic z tego, ponieważ znajomi zmienili zdanie, a same nie pojedziemy... :roll: Co do wystaw na południu, to mieliśmy jechać do Opola, ale tydzień temu dowiedziałam się, że w piątek przed i w sobote (dzień klubówki) mam zawody taneczne no i nic z tego :-? :-? :-? Naszczęście co do Wawy narazie nic się nie zmienia :wink: (n :roll: a :roll: r :roll: a :roll: z :roll: i :roll: e :roll: )
anushka Posted January 5, 2005 Posted January 5, 2005 szkoda,myślałam,że wam pokibicuję :lol: :lol: ale mam nadzieję,że jak pojedziesz gdzieś na wystawę(np.wawa) to będziesz mieć fotki :lol: :lol: ,mój pies dostaje wariacji w domu,taka pogoda to on tylko sik i na górę,zero spacerów-to siedzi w domu tylko,mała w przedszkolu i nie ma kto z nim poszaleć-bo ja jeszcze się nie nadaje na jego szaleństwa(z powodu obecnej choroby),więc jak mu nie poświęcam swojej uwagi(np. tak jak teraz)to szaleje jak dzikus :x :evilbat: lata po domu z kocykiem,szczotką na kiju,buta jak dorwie :evilbat: 8) itd....chyba mu odbiło :lol: Najlepiej jak rano dzwoni budzik a nikt z pokoju nie wychodzi-to on chce się zaszczekać :evilbat: ,więc nie ma żadnej drzemki,chodźby z 5 min, bo pobudzi cały dom brutal :evilbat: ,wasze też są takie szalone??? :lol: :lol:
carotina Posted January 5, 2005 Posted January 5, 2005 przypomniało mi się właśnie, że jak Demi była w wieku Jędrka mniej więcej, to codziennie wieczorem dostawała takiej dziwnej fazy 8) i biegała po całym mieszkaniu z miską w mordce i co chwilie, wyrzucała ją za siebie, przy czym był zawsze okropny hałas :lol: :lol: :lol: Oczywiście wyrosła z tego :wink: Za to Chakie nie wyrósł, i pewnie nie wyrośnie już ze swoich dziwactw 8) , np. wchodzi do swojej budy (takiej z gąbki) kotłuje się tam i nagle buda co widze... nie biegającego pieska, a bude z gąbki :P która biega mi po mieszkaniu i przez to że ślepa :wink: to się o ściany wszystkie rozbija... powiem tyle - wariat :P :P :P
anushka Posted January 5, 2005 Posted January 5, 2005 te psy to chyba mają do siebie,czasem mi się wydaje jakby on fioła dostawał,i tak myślę jakbym go spuściła całkiem ze smyczy i chyba bym mogła zapomnieć,że mam aczkolwiek miałam psa... :lol: dlatego narazie trzymamy go na smyczy,bo nie uśmiecha mi się gonić go po deszczu :evilbat: ,teraz śpi-ale przeszedł się "zapłacić rachunki" to ledwo żyje,jęzor na wierzchu i smoka udaje 0X ,poza tym coś mi się wydeje,że się nie zdążył zaprzyjaźnić ze swoim ogonem jeszcze,co mu się przypomni że go ma to go ciągle atakuje :evilbat: :evilbat: no wariat :lol: wkleję fotkę jego któa była robiona tydzień temu,miał 14 tyg. te czarne włosy nad oczami ma "obcięte" bo mu się plastelina od małej przykleiła :lol: więc wygląda śmiesznie,mam nadzieję,że mu w krótce odrośnie :lol:
carotina Posted January 5, 2005 Posted January 5, 2005 no, no.... :D coraz większy przystojniak :D :D :lol: jeszcze ze dwa-trzy tyg. i malutką kiteczke będzie miał :lol: a co do spacerów, to ja praktycznie zawsze mam spouszczonego Cd i Demi, słuchają się i nie odddalają, za to Chakie jest supszczany tylko na plaży, bo nie mam ochoty za nim biegać po dzielnicy :-? ....
anushka Posted January 5, 2005 Posted January 5, 2005 czyli niektóym pieskom "coś" pozostaje :lol: ,ale taka dzikośc jest spuer,ile to musi mieć energii :evilbat: ,wiesz co nad oczami te jasne włosy nawet po "uczesaniu" już mu tak fajnie odstają,wogóle szaleję na punkcie jego wyglądu-taki mały zarośnięty potworek;-)znajdę gdzieś inną fotkę to wkleję,wy też coś dajnie dziewczyny,bo nie ma galerii takich piesków tutaj to sobie pooglądamy nasze;-) :lol: i proszę już mam fotkę
anii Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Carotina, a wieksze psy nie atakuja Twojego pieska?! Ja nie spuszczam Lumpa ze smyczy, bo boje sie wlasnie agresywnych osobnikow. Poza tym Lump jak widzi psa to głuchnie i puchnie, zeby do niego biec :evilbat: :evilbat: Najwazniejsze to jest przywitanie, potem juz nie jest tak ciekawie, ale przywitanie musi byc i biegnie na złamanie karku :evilbat: A ja za nim :D :D Chociaz w lato, to jak nie ma zadnego psa w poblizu, to spuszczam L:umpa i rzucam mu patyk, on te zabawe bardzo lubi. Jednak po tym jak spuszczone psy ze smyczy zaatakowaly Lumpa (ktory byl na smyczy) jestem coraz bardziej nieufna. Pies odwrotnie :roll: Podczas szczeniectwa socjalizacje z psami przeszedl znakomicie, wiec teraz nic mu nie jest straszne. :wink: A nie daj Boze idzie dziecko, Lump bardzo kocha małe dzieci. Nie mial z dziecmi nigdy dluzszego kontaktu, a sa one dla niego jakims nieziemskim cudem :-? Wtedy nie ma Pańci, Pańcia jest tylko dzieciak. Nic go nie odwoła.
anushka Posted January 7, 2005 Posted January 7, 2005 Ja też się obawiam,że jakiś większy psiak może sobie go potarmosić niechcący,jak ja znim idę to go nie spuszczam wystarczy mi jak widzę jak z mężem wychodzi :lol: :lol: bo często Jerry nie ma ochoty wracać do domu akurat w tym czasie co jego pan :lol: :evilbat: także ja wolę sobie pochodzić a potem grzecznie do domku :lol: Czy wy używacie szelek do waszych psów??jeśli tak to jakie?bo widziałam w sklepie ale pani była chyba nie bardzo zorientowana w "branży"(chyba ją po znajomości ktoś zatrudnił) bo jak zapytałam o papugę w jakim jest wieku-pani mi odpowiedziała,że ptak ma 3 miesiące-a ptak był już ładnie wybarwiony-więc miał rok albo i więcej :lol: :lol: także podziękowałam ślicznie i sobie poszłam... :wink:
anushka Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 witaj Barbara,właśnie niewiem co się dzieje,dziewczyny się straciły i cisza :cry: mam nadzieję,że wrócą niebawem :lol: ,pozdrawiam cieplutko,a ty też masz takiego psiaka??
madzia_11 Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Ania-k Jędruś słodziutki , widać po min że rozrabiaka :wink: te malutkie oczka go wyzdradziły :wink: :wink:
anii Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Oj Aniu-k rosnie Ci maly możnowładca :) Ja caly czas czytam forum grupy IX. Upieklam Lumpowi znowu ciacha watrabiane na punkcie ktorych ma FIOŁA!! Przepisow jest jednak tyle, ze teraz moze mu zrobie inne.
carotina Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Ja też jestem :D Co do pytania o większe psy, to gdy widze takie w pobliżu, to małe na smyczce lądują :wink: , tyle że z nimi to tak jest (zwłaszcza z chłopakami, Demi jak nie usypia, to się momentami "przyłącza" 8) ), że one wtedy dostają takiego swojego (naszczęście) małego "szału" :wink: i udają groźne :o 8) :P , z czego wszyscy na około niezły ubaw mają 8). Gdyby spuszczone były, to nawet na tego większego by nie spojarzało (łobuzy :wink: :P ) "Nowa" BarbaraO, to chyba nasza "stara" Basia78 :P :D :D :D ... Poza tym musze się wam pochwalić, że jak wszystko dobrze pójdzie, to za dwa- trzy miesiące rodzinka nam się powiększy o nowego członka :wink: . Nie pytajcie narazie o szczegóły, bo nie chcę zapeszać, dopuki nie będzie wszystko w 100 % pewne... :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel:
anushka Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 :modla: dzięki bogu wszyscy się znaleźli i nawet Madzia wyszła z "krzaczków"-Madzia jak tam brzuszek???-kiedy przybędzie nam jeszcze jedna osóbka na forum :baby: :B-fly: hehe Anii oczywiście okupuje kuchnię-narazie dla Lumpika-ciekawe czy nam też coś upiecze???malutka lekcja kulinarna by się przydała bo widzę,że jej się to spodobało!!!! :lol: Carotina o szczegóły nie pytam :beerchug: ale pępkowe mam nadzieję,że będzie :wink: :oops: ,już się nie mogę fotek doczekać :lol: ,a Basi to ja nie znam,myślałam,że jest nową osobą :oops: :wink: ,też masz shih tzu??bo ja tu do dziewczyn to się tak "wrzuciłam"-Jerrek nie ma niestety rod.,więc jest shih.. podobny,nawet u weta jak wpisywał nam w książeczkę to chciał pisać shih tzu-ale powiedziałam,że nie bo on nie ma rod,-więc mamy wpisane MIESZANIEC,a poza tym pędze do łazienki bo 15 min. temu miałam wyciągnąć małą z wanny :wink: :lol:
carotina Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 No właśnie Madzia, kciuki trzymamy :D :thumbs: :D Dziewczyny, kupcie sobie gazetke "psy rasowe", co prawda nie wiem, czy ten numer nowy już jest w sprzedaży, sama się dopiero wybiore, bo tylko w empiku jest z tego co wiem.... w każdym razie ma być artykuł o shih-tzu :D :D :D :D
madzia_11 Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 dziękujemy ,jak narazie moj mały forumowicz musi mi towarzyszyć na forum i dobrze niech sie przyucza, :D :D a co do większych psów no to Yoko poprostu szaleje i zachowuje sie jakby chciał je zjeść :oops: w lato miał manie i atakował autobusy ale tylko te stare gruchoty które robią duzo chałasu :wink: a to dzisiaj wybieramy sie na łowy po gazetke ,kurcze tak mało piszą o shih tzu ,dzięki carotino za info, carotina ale fajnie ale nic nie pisze więcej żeby nie zapeszać :oops:
anii Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Ania-k napisał(a)::podobny,nawet u weta jak wpisywał nam w książeczkę to chciał pisać shih tzu-ale powiedziałam,że nie bo on nie ma rod,-więc mamy wpisane MIESZANIEC,: Podziwiam!! :o :lol: :wink: Jestes bardzo otwarta, Twoj piesek jest sliczniusi, ale ma zbojecki charakterek, widac to po oczkach. Wiem co to znaczy, bo mam takiego maharadze u siebie i czasami ... :oops: :wink: Ogolnie ja lubie pichcic i mam zamiar cos tam znowu Lumpowi przyszykowac. Carotina, to mam nadzieje, ze niedlugo wkleisz zdjecia swojej ślicznotki. Lump jest ostatnio grzeczniejszy:) Moze tajemnica tkwi w tych ciastkach? :D :D :D Basia ciesze sie, ze wrocilas na Forum. Pochwal sie swoim suczkami:)!
anii Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Jeszcze nie przywitalam sie z Madzia. Madzia hej hej A oto przyklad jak Lump jest uparty i władczy. :evilbat: Jak jestem u mojej mamy, to Lump ma do dyspozycji spore podworko, moze na nim biegac i hasac do woli. Dla mojego :evil: to jednak za malo. On wymogl zeby go wyprowadzac na spacery poza dom. Wtedy tylko sie zalatwial. Potrafil nie zrobic kupy caly dzien, dopoki nie bylo spaceru. :fadein: Oczywiscie moi rodzice znalezli tysiace powodow by psa wyprowadzac i Lumpik nimi rzadzil. Jednak w ostatnie swieta powiedzialam dość i zaczely sie schody. Pies piszczy, macha łapami, czeka przy bramce wyjściowej i nie chce nawet sikać. Jednak tym razem ja zwyciezylam, chociaz przyznam sie, ze na pare chwil z nim wychodze, nie oddalajac sie zbytnio od domu. Wasze tez takie uparte?!
Becca Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 Jestem tu po raz pierwszy :) Może dostane przepis na ciastka wątrobkowe? :lol:
madzia_11 Posted January 14, 2005 Posted January 14, 2005 my już wócilismy ze spacerku ale pogoda błłłłeeee, Yoko budzi sie w nocy i liże w miejsca wstyliwe fuj a potem świnka wymiotuje ale cwaniak z niego bo idzie na taka odległość żebym widzieć czy sie nie zbliżam i żebym go nie mogła ręką dosiągność :evil: znowu sie zakochał chłopak więc nic nie poradze, wczoraj weszedł nawet pod łóżko jak go upominałam żeby m go nie widziała ale z niego głuptasek,chyba wszyscy śpią :roll: :roll: nie zwracajcie na moje błędy ort i interpunkcyjne gdyż jestem dysorto od dziecka
Recommended Posts