Kibaa Posted December 27, 2009 Author Posted December 27, 2009 Bananowa Leja. :D Tosiowata. po ilu Ci przyszła koszulka z MP? :) Quote
Illusion Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Nie pamiętam, ale szybko jakoś ;). Myślałam, że będę czekać dłużej, bo słyszałam, że niektórzy nawet kilka miesięcy czekali. Leja lubi owoce? :cool3: Quote
Kibaa Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 Leja jeść owoce? broń Cię boże. 8D Quote
Marta_Ares Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [url]http://www.fothost.pl/upload/09/52/3bb4388c.jpg[/url] sliczne:loveu: :loveu: Quote
Avaloth Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 tei, co tu tak cicho ? miesiąc mnie nie było a wszystkie fotki widziałam. wiesz co :D Quote
Kibaa Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 Zaginęłyśmy w akcji. : o A więc mam foty z pierwszego wyjścia na śnieg z dwóch tygodni przed: [IMG]http://wd10.photoblog.pl/np5/201012/5A/81141179.jpg[/IMG] [IMG]http://hyy.pl/images/94dgo.jpg[/IMG] [IMG]http://hyy.pl/images/43dogo.jpg[/IMG] [IMG]http://wd10.photoblog.pl/np5/201012/2A/81269629.jpg[/IMG] [IMG]http://wd8.photoblog.pl/np4/201012/3F/81221837.jpg[/IMG] :loveu: U nas było po staremu do ostatniego Czwartku/Piątku, gdy Leja zaczęła być osowiała, nie chciała jeść, nie reagowała, nie chciała iść na dwór. W piątek nie mogła chodzić, leżała i leżała. Myśleliśmy, że to przez stawy bo nic innego nie przyszło nam do głowy. W Sobotę chodziła normalnie, chociaż momentami zataczała się tyłkiem a jak potem zauważyłam to siedziała - owszem ale miała problemy z kładzeniem się. Latałam za nią z kocem i okrywałam ją. Chodziła tylko się napić. Popołudniu w sobotę zauważyłam, że coś sobie liże w jednym z tych 'boczków' co mają psy, okazało się, że nie ma tam sierści i ma jakąś ranę z której się sączyło, ropa? krew? nie da się tego opisać. Pokazałam mamie, która stwierdziła, że to może jakiś wrzód był czy coś. W Niedziele dalej się sączyło, pojechali do weterynarza którego nie było. W poniedziałek mama była u bratowej w szpitalu ale że nie rodziła wcześnie (jak sadze na całe szczęście...) to wróciła na trochę do domu i pojechałyśmy do weterynarza. Pani weterynarz powiedziała, że ktoś ją postrzelił śrutem z wiatrówki, dała zastrzyki i płyn żebyśmy jej przemywały oraz powiedziała, że gdybyśmy trochę poczekały to ropa by się zrobiła od środka i byłoby zapalenie czegoś tam (za trudna nazwa na mój mózg ;d) i byłoby po psie. Wczoraj byłyśmy na następnych zastrzykach i wet powiedział, że niby to schodzi ale nie wiadomo bo dziś może być dobrze a za parę dni wręcz przeciwnie i, że śrut nadal może być w środku i mamy się z nią pokazać jutro albo w sobotę. Trochę się narobiło. Ale ważne, że Leja odżyła, znów ma apetyt, chce wychodzić na dwór. :multi: i na zakończenie takie dwa zdjęcia: [IMG]http://wd3.photoblog.pl/lvp2/201012/0A/81317952.jpg[/IMG] [IMG]http://wd7.photoblog.pl/lvp4/201012/D1/81305906.jpg[/IMG] Quote
taxelina Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [url]http://wd7.photoblog.pl/lvp4/201012/D1/81305906.jpg[/url] piekne! Quote
Avaloth Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 jej świetne te dwa kończące Lejek oczywiście kochany :) matko, skąd u Lei by się poszczał wziął? w każdym razie życzę powrotu do zdrowia, żeby już było tylko lepiej :) Quote
Kibaa Posted December 10, 2010 Author Posted December 10, 2010 [quote name='Avaloth']jej świetne te dwa kończące Lejek oczywiście kochany :) matko, skąd u Lei by się poszczał wziął? w każdym razie życzę powrotu do zdrowia, żeby już było tylko lepiej :)[/QUOTE] aaa dziękujemy :) no tak tak oby lepiej. Sama nie wiem skąd, podobno pies mógł nawet nie poczuć i podobno są ludzie którzy strzelają z okien. <zalamka> No ale najważniejsze że nic aż takiego się nie stało. Jutro jeszcze jedziemy odwiedzić weta. :) Quote
Avaloth Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='Kibaa']aaa dziękujemy :) no tak tak oby lepiej. Sama nie wiem skąd, podobno pies mógł nawet nie poczuć i podobno są ludzie którzy strzelają z okien. <zalamka> No ale najważniejsze że nic aż takiego się nie stało. Jutro jeszcze jedziemy odwiedzić weta. :)[/QUOTE] matko, porażka :shake: dobrze ze nic poważniejszego jej się nie stało i że zauważyliście.. Quote
kamilka91 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Witam się ;) Leja jest piękna ;) http://wd10.photoblog.pl/np5/201012/2A/81269629.jpg - :loveu: Quote
Talia Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Ona jest piękna :) Uwielbiam jej nosek :loveu: Quote
Kibaa Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 Ojej, dzięki dziewczyny :) U nas po staremu. :) Tzn. po staremu jeżeli nie liczyć tego, że pies mi prawie zszedł przez tabletki na sylwestra od jakiegoś chorego na umysł weta. Ale ważne, że nigdzie nie wychodziłam akurat, bo gdybym poszła gdzieś na sylwka Leja by sie połamała albo pozabijała o ściany nie wiedząc gdzie idzie. Siedziałam z nią do rana. Zaprowadziłam na łóżko, pomogłam wejść, przyniosłam wode a potem ona usnęła i mi sie przysnęło przytulona do niej ;d, czekając aż rodzice wrócą. Byłam naprawdę przerażona, nie wiedziałam co mam robić, okropność. Zdjęć nie mamy ze względu, że Leja dochodziła po tych 'cudownych' tabletkach przez jakieś dwa tygodnie, po dwóch tygodniach dopieroodżyła bardziej zachowując się jak dawna Lejka, i przestali niedawno strzelać petardami, więc chętniej na dwór wychodziale ja choruje teraz bardzo często przez tą pogodę albo nie mam czasu, więc o zdjęcia trochę trudno było :) Ale ważne, że już jest wszystko okej. :) Quote
brjagata Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 nie wiem co was wzięło, żeby wybrać się do pana G. :diabloti: ja bym tam nawet na szczepienie nie polazła, bo to idiota a nie wet... :p Quote
kalyna Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 witam ;) trafiłam przez przypadek i nie spodziewałam się takiej damy ;) http://wd10.photoblog.pl/np5/201012/5A/81141179.jpg On jest w typie ONka?? prawda? i piękna z niej kobieta :loveu: Quote
Agnieszkaa Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Leja jest piękna:) W ogóle podobają mi się ONkowate psiaki:loveu: Pozdrowionka! Quote
Kibaa Posted March 5, 2011 Author Posted March 5, 2011 Talia - tak to był Sedalin... Agata - mój tato tam podjechał ja nie miałam o niczym pojęcia, miał zajechać po tabletki ale nie wiedziałam gdzie. Aganela - no hej hej :) Kallyna - tak w typie onka :D Agnieszka - dzięki. Żyjemy ale mam troche na głowie i jest jak jest. Z Leją po staremu, niedługo będzie trzeba jechać na szczepienie i to by było na tyle :D niedługo może powstawiam foty. :) Quote
Kibaa Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Hello :P Nie jestem w szkole bo miałam nocne rewolucje i pół nocy przepłakałam z bólu nie mogąc się ruszać brzuch/ból w pasie. Nie wiem co to było ale było straszne. Leja jak to Leja, aktualnie łazi po domu i spierdziela jak najdalej ode mnie jezeli jestem z aparatem - chyba, że mam coś do jedzenia. W ferie sfociłam ją troszke :) No i dziś i wczoraj ale narazie nie zgrałam jeszcze fot. Będziemy musiały się wybrać na jakiś spacer ale aktualnie pogoda się znowu popsuła a było tak ciepło a wczoraj byłam zajęta cykaniem fot znajomym grającym w kosza i tak jakoś wyszło. Więc z ferii: - te jej oczka :> -nooooseeek eskimosek ;d - my :> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.