Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To była martwica jelita zaraz za żołądkiem az do wejścia do drugiego jelita , Końce się zacieśniły i zrobił sie balon . Uszkodzone sa trzustka i wątroba . Majeczce potrzebna jest krew . Jeśli we wrocku nie ma , to przywioza jutro krew z Warszawy . Jutro rano zadzwonią , jesli jest tu , to ja pojadę i zawiozę . Jesli nie ma , to sami przywioza bo rano jada do Warszawy . Majeczka ładnie sie wybudza , zostanie w szpitaliku kilka dni . Teraz decydujace są 2 dni po operacji . Krew by ja bardzo ozywiła . Ale dzisiaj nie mamy :shake:

Posted

Odebrałam Majeczkę . Ona miała juz tak zniszczone narządy wewnętrzne , trzustke , nerki i wątrobe , ze nie miała szansy . :-(
Wet mi powiedział " przeciez pani wie , ze kot to nie pies . Pies moze nie jesc 5-8 dni byle miał wode . Kot po 48 godzinach trawi własne narzady '
Wiem o tym , dlatego własnie tak trudno odchowac zabiedzone kociaki .
Nie mam nic córce do zarzucenia , bo biegali po wetach co 2-3 dni , byli u kilku , wydali na jej leczenie z wczorajsza operacja prawie 2 tys.
Moge miec pretensje tylko do siebie , ze nie znalazłam choć chwilki , zeby pójsć i na własne oczy ocenic stan Majeczki :cool1:Gdybym to zrobiła to Majeczka by zyła :cool1:

Posted

mozliwe bianko, ze bys moze i zauwazyla wczesniej, ale czy to by pomoglo. moze i tak juz bylo za pozno (mam na mysli to trawienie wlasnych narzadow, co brzmi okropnie)

szkoda koteczki, sliczna byla i kochana. bardzo mi przykro. :-(

Posted

[quote name='oktawia6']
[quote name='BIANKA1']
Nie robili jej kontrastu , bo stwierdzili ze nie przeżyje .
Ona w moim odczuciu jest w agonii , a corka święcie wierzy , ze to stan chwilowy i że Majka bedzie zdrowa .:cool1:
[/quote
ten kot umiera-jest w letargu:shake:umrze

to mój post z 15....widziałam psy które były już w letaragu-modliłam się by ktoś pozwolił im godnie odejśc-żywe trupy słaniające się odcięte już od rzeczywistości,

nie moge czytac "była blisko by wyzdrowiec, wola zycia" skoro widzę trupa kota-z zapdaniętymi gałkami głęboko, w stanie letargu

Posted

Majeczka do konca była świadoma . To co ja brałam za stan agonalny , to było zupełne wycofanie jak była u mnie . To było obce miejsce . Jak tylko córka przyszła , to Majeczka szła w jej kierunku i tuliła sie na rękach . W swoim domu jeszcze w sobote usiłowała wejść na łózko . Nie sikała pod siebie tylko szła na bok . Miała świadomosć co stwierdził wet jak pojechałysmy z nia na klinike , dlatego zamiast ja uspic , podjeliśmy ostatnią walkę o jej zycie . Gdyby była nieprzytomna , to bysmy ją natychmiast uśpili .

Posted

Bianko, zrobiliście absolutnie wszystko, żeby uratować Majeczkę, nie rób sobie żadnych wyrzutów, to że się nie udało, to dlatego, że człowiek niestety nie jest wszechwiedzący i wszechmocny:shake:
Zastanawiam się, co spowodowało tę martwicę jelita, czy to w wyniku tej wcześniejszej operacji przepukliny?

Posted

Tak mi przykro, Bianko, choć też miałam świadomość, że taki koniec jest raczej nieunikniony... trzeba jeszcze powiadomić Jolę K. Kociak przyjechał do mnie z Żywca, to podopieczna Joli.

Maju
[*] biegaj za TM, kiedyś znów będziemy razem... kiedyś Twoi Państwo i ja dołączymy do ciebie... :-( :-( :-(

Posted

nic nie wiedzialam...

ta mi przykro, ogromnie :placz:
dziekuje wam za walke o nia i za te szczesliwe chwile, ktore dostala od was, za ten rok...
Bianca, podziekuj corce za wszystko



pamietam je obie, moje wiewiorki


ogromny zal ['] [']

Posted

Jolu, pozwolisz, że przekleje na wątek Majeczki to, co napisałąś w grudniu 2007 roku:

Napisał Jola_K
kotki sa u mnie
to dziewczynki, czarna i bura
raczej maine coona przypominaja niz persa ;-)

zabralam je odrazu do weta dostaly srodek na robale i frontline na siersc
obcieto im pazurki

kotki nie umieja korzystac z kuwety! przyuczam je intensywnie

z wywiadu wynika ze baba ma kocura i kotke, oba dlugowlose, rozmnaza je na zyczenie sasiadow, ktorzy zamawiaja kociaki
po te dwa, chociaz zamowione nikt sie nie zglosil

no kur....... szlag trafia! :angryy:

wczoraj byla mowa tylko o jednej-czarnej, bo bura byla zamowiona, ale po konsultacjach w domu, gdzie to stwierdzno ze persy zagryzaja w nocy male dzieci (!) (a jest w tym niedoszlym domu 4ro miesieczny dzieciak), zrezygnowano z pomyslu jego adpcji

wiekszych bzdur chyba nigdy nie pisalam jeszcze na forum :roll:

koty jak oporzadze, bo sa nie "wyjsciowe", to obfoce, teraz nie wygladaja dobrze, pozlepiana siersc od preparatu na pchly i odchodow

aha, nie maja dwoch miesiecy, wet oszacowal je na 3

zrobilam im zdjecia, przed chwila doslownie, fotki nie sa rewelacyjne, ale kicie nie chcialy pozowac, a swiatlo mialam kiepskie

oto one











http://img470.imageshack.us/img470/262/412persicemc7mwx7.jpg

pierwsze spostrzezenia
- waga kotek: 1,15kg i 1,05kg
- kotki nie umieja jesc suchej karmy
- nie umieja korzystac z kuwety, na gazete sie zalatwia, do zwirku nie potrafia
- kupale takie sobie, ani twarde ani miekkie
- czarna kicia kicha!
- bura nie kicha
- swietnie sie bawia, poluja na siebie
- przy dotknieciu, wystawiaja ogon w pion i zaczynaja mruczec
- sa ciekawskie
- nie znosza samochodu i jazdy nim


maksymalna ilość zdjęć w poście to 5.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...