Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy ktoś z was używa gwizdków do przywoływania psów? Postanowiłam sobie taki sprawić. Psy myśliwskie znajomych pięknie na niego reagują..Ale w sumie nie wiem jak gwizdek działa na haszczaki :roll: Ponieważ często czytam o problemach z przywoływaniem psiaków, to póki mój jest mały chcę go nauczyć tej "sztuczki". Jeżeli ktoś z was już tego próbował, to proszę o komentarze.

Posted

Najlepszy gwizdek to plastikowy, ponieważ nie zmienia barwy pod wpływem różnej temperatury powietrza. Ja kupuję w sklepie myśliwskim. Mój pierwszy gwizdek to metalowy - ultradźwiękowy, zmieniłam na plastikowy i jestem zadowolona.

Pozdrawiam

Posted

Ja również mam problemy z przywołaniem mojego haszczaka, więc zamierzam w najbliższym czasie kupić gwizdek, wydający dźwięk słyszny tylko przez psiaki (ultra;). Pozdrawiam!

Posted

A ja gwizdek mam i grzecznie sobie lezy i moge komus podeslac jak chce maly trixy ultradzwiek. Nie bede jednak gwizdal na psa. doszedlem do wniosku ze nie ma sensu. 90 procent ludzi gwizdze na psy nawet bez gwizdka i szczegolnie nie na wlasne.nie bardzo mi sie podoba by reagowal na takie zawolanie. wole ochrypnac :)

Posted

A ja nie umiem w ogóle gwizdać !.... :bigcry:

ja tez... :cry:

w dodatku juz jestem zupelnie skolowana z tym gwizdaniem :shock:

z jednej stronu kuszace ulatwienie, ale z drugiej... a jak ktos zauwazy, w jaki sposob gwizdze na psy i zechce to wykorzystac? glosu nie oszuka, a gwizdanie i owszem...

Posted

dobra stylowo moze ma to i sens. ale zwieksza ilosc komend jaki musi pies lapac.

u mnie i tak w domu nie moge wprowadzic jednych komenddla wszystkich. ja mowie lapa matka daj lape a ojciec czesc.

ja mam "do mnie" matka "chodz" a ojciec wogle nie ma bo to pies go wyprowadza na spacer. :)

Posted

a czy gwizdanie pomaga w odwolaniu psa od pogoni za zwierzakami? bo mi w zasadzie tylko o to chodzi... kiedy Reina zapedzi sie, to zupelnie nie slyszy mojego wolania, dlatego zastanawialam sie nad gwizdkiem

Posted

Hmm a moze sproboj jej wpoic ze przy Tobie nie wolno polowac? to jest stosunkowo latwe. kazdy ruch w strone polowania "ostra cielesna kara":) ja na przyklad lape za futro na boku i odrazu wszystko wraca do normy :)

mnie predzej by sie przydalo do odwolywania od zabawy z innymi psami. Chodz tu za ktoryms zawolaniem pomaga smakolyk. :)

Posted

Problem polega na tym, ze ona nigdy nie rozrabia jak jest w zasiegu mojej reki czy nawet kilka metrow ode mnie. W zasadzie nie chodzi tylko o polowanie, ale tez o inne psy. Kiedy jest kilka metrow ode mnie to wystarczy, ze spokojnym glosem powiem jej "zostaw" i nawet sie nie ruszy. Ale jak tylko jest na tyle dalej, ze musze krzyknac, zeby ja zawolac, to juz sie nie poslucha, a kiedy juz biegnie, to gluchnie na moje wolanie. Wyglada to zabawnie, bo jak zawolam do niej "do mnie" to ona od razu rozglada sie co tu moze byc ciekawego, za czym mogla by pobiec, skoro ja wolam. Jesli nic takiego nie ma, to przyjdzie, jesli jest to na bank za tym pobiegnie. I drugi problem jest taki, ze nawet jak sie poslucha i zostanie, to odczeka kilka minut i kiedy to cos zniknie juz z horyzontu to wykorzystuje chwile mojej nieuwagi i biegnie za tym nawet sie na mnie nie ogladajac :roll:

Posted

Mam podobnie tylko jak ze jak wydre sie "cholera jasna Dima stoj" i dolacze pare epitetow to dima grzecznie kladzie sie w miejscu gdzie stoi. brzuchem do gory. Zawsze to jakies rozwiazanie. Pozatym zawsze staram sie miec psa skupionego na mnie i na zabawie ze mna albo szkoleniu. watroba pod nosem czyni cuda :)

Posted

Tu nie chodzi o slownictwo ale o ton glosu i dlugosc wypowiedzi. pies poprostu zastanowi sie co odniego chcesz. :)

tylko tyle ze epitety (Dima do mnie a jak nie to nogi z d*** powyrywam) sie latwiej i jakos prosciej wrzeszczy niz na przyklad "Dima moje kochane futerko do mnie" "Dima slicznotko do stop"

pozatym

Takie krnabrne to one sa i za to sie je kocha :)

Posted
Tu nie chodzi o slownictwo ale o ton glosu i dlugosc wypowiedzi. pies poprostu zastanowi sie co odniego chcesz. :)

qmam o co chodzi, dokladnie tak zamierzam zrobic, strasznie jestem ciekawa czy zadziala :)

pozatym

Takie krnabrne to one sa i za to sie je kocha :)

trudna ta nasza milosc :wink: ale taka bardziej sie docenia :D

Posted

No widzisz :) ja jeszcze jedna zecz wyczailem dzisiaj.

i jutro kupie sobie taka sama. :) Pileczke z lateksu( moja ma tendencje do psucia zabawek) z piszczalka. bardzo ladnie skupia uwage psa ;)

Posted

Znajomość u psów (ze zrozumieniem) wyrażanych w dowolnym języku epitetów jest w zasadzie żadna - jeśli obserwujesz działanie na większą odległość, to głównie dlatego, że pies Cię lepiej słyszy...

Tu nie chodzi o slownictwo ale o ton glosu i dlugosc wypowiedzi. pies poprostu zastanowi sie co odniego chcesz.
Nagradzając psa po każdym przywołaniu stosujemy wzmocnienie pozytywne

Probowalam, co prawda bez gwizdka ale na przywolanie. Za kazdym razem jak przyszla dostawala smakolyk. Jakos slabo to na nia dziala... Reina jest strasznym niejadkiem i niestety nie jest lasa na smakolyki :roll:

Posted
Potem dojdzie do tego, że zamiast lecieć za zającem pies na gwizdek przybiegnie do Ciebie. Oczywiście można powiedzieć, że zając jest bardziej atrakcyjny od przywołania i smakołyka - tak, ale uwarunkowanie jest silniejsze. Nagradzając psa po każdym przywołaniu stosujemy wzmocnienie pozytywne, efektem będzie to, że pies nawet nie pomyśli czy zając bardziej mu pasuje, bo został uwarunkowany.

Rany :o To jak "pies Pawłowa" 0X

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...