albiemu Posted June 20, 2009 Author Posted June 20, 2009 [quote name='SZPiLKA23']cierpliwosci ;) cierpliwość wynagrodzona ... :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: cóż, sama nie wiem od czego zacząć ... cały wątek poświęcony Grotowi to wielkie serca ludzi, którzy naprawdę są wyjątkowi w miłości do zwierząt. Sluchajcie .... to co odróżnia osoby kochające zwierzęta, od tych, którzy są obojętni to umiejętność słuchania, zrozumienia, szacunku nie tylko do zwierząt ale także do ludzi. Ja na tym wątku zostałam wysłuchana. Zrozumieliście moją troskę o Grota, on nie mógł krzyczeć o swoim bólu, pozwolił zrobić to mnie. Dając mi szansę, daliście jemu ... Grot został wysłuchany po raz kolejny, dzięki Wam. Grot ma dom. Z wielką radością i olbrzymim szacunkiem dla Was wszystkich, tych którzy śledzą jego losy w ciszy, tych którzy krzyczeli w jego imieniu zmieniam tytuł wątku. Dzisiaj anioły znów kołyszą się na szczęśliwym ogonie Grota w jego nowym domu ... Dziękuję Wam :) Miałam tysiące myśli o tym jak napisać, jak dziękować ... Dzisiaj wciąż się uśmiecham pod nosem i zastanawiam się jak to będzie położyć się spać, bez troski o Grota pod powiekami. Chyba będę potrzebowała trochę czasu aby nauczyć się zasypiać z nim, szczęśliwym ... .... łzy szczęścia potrafią czynić dzień cudownym, noc spokojną i dzisiaj jesteśmy w tym razem, w łzach szczęścia dla Grota :) http://img232.imageshack.us/img232/5888/dsc2012xi3.jpg Quote
SZPiLKA23 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 :multi::multi::multi: jedziemy jutro do schronu? ;) Quote
albiemu Posted June 20, 2009 Author Posted June 20, 2009 ejjjjj, zdzwonimy się jutro rano co do wyjazdu i proszę mi tu na wątku Grocia zamieszania nie robić! Dzisiaj ... jest naprawdę co uczcić :D!!! Quote
Becia66 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Grociku wyśniłam ten dom dla ciebie.....:great: Bądż szczęśliwy piesku i całuję Anioły na twoim ogonie.....:loveu::loveu::loveu: Quote
Kudłata Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 W końcu dobre wieści :lol:. A do schroniska to mam wielką ochotę pojechać. Albiemu pewnie też sie da namówić. Zobaczymy tylko co z pogodą. Quote
magda222 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Ciekawie co wyniknie z Waszego wyjazdu do schronu? ;) Czy albiemu będzie kładła się spać z innym psem w potrzebie pod powiekami... Czekam z niecierpliwością na link. Quote
Becia66 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 agamika, Amiga, karusiap, tamb i inne ciotki hotelikowe które wspierały Grota sercem i czynem .......bardzo, bardzo dziękujemy.....:Rose::Rose::Rose::loveu::loveu::loveu: Quote
albiemu Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 [quote name='becia66']agamika, Amiga, karusiap, tamb i inne ciotki hotelikowe które wspierały Grota sercem i czynem .......bardzo, bardzo dziękujemy.....:Rose::Rose::Rose::loveu::loveu::loveu: Beciu dziękuję, że wymienilaś dziewczyny :), są naprawdę niezwykłe ... :loveu: Quote
albiemu Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 magda222 napisał(a):Ciekawie co wyniknie z Waszego wyjazdu do schronu? ;) Czy albiemu będzie kładła się spać z innym psem w potrzebie pod powiekami... Czekam z niecierpliwością na link. Do Schroniska jechać nawet nie muszę bo mam takie dwa, które mnie mordują jeszcze ... Dzisiaj nie udało się pojechać ale już wiem, że z Becią weźmiemy po dwa psiaki, które wystawimy i za nie się weźmiemy. Ja swoim napiszę wątki, będę ich pilnować ale zapewne poproszę Szpilkę, Becię i Majuskę o wsparcie. Mają kontakt ze Schroniskiem, są dokładne w adopcjach, sprawdziły się już nie raz :) Grocie, jak minął dzień? Dziewczyny macie jakieś wieści??? :) CO BY NA PIŚMIE BYŁO - WISZĘ WAM NAPRAWDĘ DOBRY OBIAD I PIWO ;) Quote
AMIGA Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Nie mogę sobie darować, że w zamieszaniu wyjeżdżałam wczoraj z domu po Grocika i nie zabrałam aparatu ze sobą. Ale w najbliższym czasie będą u niego cioteczki, to już nie popełnią takiej gafy. Nie czuję się upoważniona do opowieści szczegółowych, bo to agamika najbardziej przeżywała rozstanie z Grociem. Czekamy więc na jej relację Quote
albiemu Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 [quote name='AMIGA']Nie mogę sobie darować, że w zamieszaniu wyjeżdżałam wczoraj z domu po Grocika i nie zabrałam aparatu ze sobą. Ale w najbliższym czasie będą u niego cioteczki, to już nie popełnią takiej gafy. Nie czuję się upoważniona do opowieści szczegółowych, bo to agamika najbardziej przeżywała rozstanie z Grociem. Czekamy więc na jej relację Strasznie żałowałam że nie mogłam jej wczoraj przytulić ... jeszcze nie wyjechała dobrze, już tęskniła za Grotem ... Ehhh ... Quote
tamb Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Przykro mi to pisać ale Grot jest już w hotelu. Dziewczyny wszystko napiszą. Ja od siebie napiszę tylko to; warunki w domu, do którego trafił Grot były idealne dla psa, dom z ogrodem, żadnych schodów, szczelne ogrodzenie. Człowiek, który go adoptował miał psy, lubił, leczył ale ja czułam, że albo pokocha Grota i będzie wspaniale albo nie nawiąże z nim kontaktu i będzie zwrot. Grot musi kogoś polubić, potrzebuje czasu, żeby nie być na dystans. Dlatego nie cieszyłam się na wątku, czekałam na rozwój wydarzeń. Agamika płakała. Wczoraj był telefon, że Grot warczy. Dzisiaj zwrot. Grot nie dostał szansy, to nie był jednak dom wystarczająco cierpliwy i umiejący postępować z psem taim jak Grot. Będziemy szukać dalej. dobrze, że nie odwołałam jeszcze ogłoszenia w Wyborczej. Quote
MagdaH Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Przykro mi...:-( Może to jeszcze nie ten domek... Quote
magda222 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Trzymam kciuki za Grota i wierzę,że gdzieś jest jego dom,który go znajdzie i w którym będzie szczęśliwy do końca swoich dni. Quote
agamika Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Drugi raz w życiu zagłuszyłam intuicję i drugi raz okazało się to błędem :-(... bo teoretycznie wszystko było ok, Pan był uświadomiony co do charakteru Grociska , jak z Nim postępować, wiedział w jakim jest wieku, jaki jest duży . A przynajmniej wydawało sie ze jest świadomy .. Zaguszyłam to coś, co mówiło, ze nie, ze on niepowienien tam zostać i Grot za to zapłacił :-(:placz: i ciesze się ze był tak tylko jedną dobe i nie czuł sie niechciany dłuzej Grot jest całą sytuacją zdezorientowany , na nasz widok wpierw sie zdziwił, ale pózniej żwawo wybiegł za bramkę , chętnie wsiadł do samochodu . Całą drogę sie przytulał ( poza momentami mdłosci :evil_lol: , na szczescie bez wymiotów) . W hotelu zmienił boks, teraz jest koło Korci , w której nieustannie jest zakochany i nie chciał odejśc od jej kojca ... Wiecej takiego błedu nie popełnie , a Grot mam nadzieje, ze szybko o tym zapomni :-( Quote
AMIGA Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 To następny przykład ludzkiego braku wyobraźni i cierpliwości. Grocik nie dostał szansy na spokojne zadomowienie się, na pokazanie ile może człowiekowi dac miłości :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.