Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 323
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

co za śliczny psiak,
nie rozumiem dlaczego nikt go dotąd nie przygarnął,
może dlatego że duży i czarny ? chociaż na zdjęciach nie wygląda na olbrzyma.

Posted

Dogo07 napisał(a):
co za śliczny psiak,
nie rozumiem dlaczego nikt go dotąd nie przygarnął,
może dlatego że duży i czarny ? chociaż na zdjęciach nie wygląda na olbrzyma.




No on jest naprawdę big :)

Posted

Jeśli mogę się wtrącić to wydaje mi się że jest mało info o Bobim,:cool1:
- nie wiadomo skąd się wziął w schronisku, kiedy, dlaczego,
- czy jest zdrowy,
- ile ma lat,
- coś więcej o charakterze - gdzieś na początku wątku było że gryzł się z psem, a potem pisze że jest grzeczny, to w końcu jaki jest ?
- jaki jest w stosunku do ludzi, dzieci,
- jaki jest na spacerach, czy jest posłuszny, czy nie jest agresywny przy jedzeniu lub czesaniu lub innych zabiegach.

Im więcej informacji tym lepiej.
To że on jest słodki to widać :lol: ale jak ktoś będzie chciał wziąść przygarnąć dużego dorosłego psa to powinien o nim możliwie najwięcej wiedzieć. Żeby nie było niepotrzebnych rozczarowań - przede wszystkim dla psiaka.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Jeśli mogę się wtrącić to wydaje mi się że jest mało info o Bobim,:cool1:
- nie wiadomo skąd się wziął w schronisku, kiedy, dlaczego,
- czy jest zdrowy,
- ile ma lat,
- coś więcej o charakterze - gdzieś na początku wątku było że gryzł się z psem, a potem pisze że jest grzeczny, to w końcu jaki jest ?
- jaki jest w stosunku do ludzi, dzieci,
- jaki jest na spacerach, czy jest posłuszny, czy nie jest agresywny przy jedzeniu lub czesaniu lub innych zabiegach.

Im więcej informacji tym lepiej.
To że on jest słodki to widać :lol: ale jak ktoś będzie chciał wziąść przygarnąć dużego dorosłego psa to powinien o nim możliwie najwięcej wiedzieć. Żeby nie było niepotrzebnych rozczarowań - przede wszystkim dla psiaka.


Bo z takimi informacjami do tej pory był problem. Nie były udostępniane a wolontariusze nie mogli zajmować się spiakami. Dopiero w styczniu zmieniło się kierownictwo i mniejmy nadzieję stopniowo takie informacje będą zamieszczane.

Posted

deathgs napisał(a):
Bo z takimi informacjami do tej pory był problem. Nie były udostępniane a wolontariusze nie mogli zajmować się spiakami. Dopiero w styczniu zmieniło się kierownictwo i mniejmy nadzieję stopniowo takie informacje będą zamieszczane.



ooooo zmiany w Elblągu?! świetnie i trzymam :kciuki: żeby już od teraz byo tylko lepiej :multi: :loveu:

Posted

Dogo07 napisał(a):
Jeśli mogę się wtrącić to wydaje mi się że jest mało info o Bobim,:cool1:
- nie wiadomo skąd się wziął w schronisku, kiedy, dlaczego,
- czy jest zdrowy,
- ile ma lat,
- coś więcej o charakterze - gdzieś na początku wątku było że gryzł się z psem, a potem pisze że jest grzeczny, to w końcu jaki jest ?
- jaki jest w stosunku do ludzi, dzieci,
- jaki jest na spacerach, czy jest posłuszny, czy nie jest agresywny przy jedzeniu lub czesaniu lub innych zabiegach.

Im więcej informacji tym lepiej.
To że on jest słodki to widać :lol: ale jak ktoś będzie chciał wziąść przygarnąć dużego dorosłego psa to powinien o nim możliwie najwięcej wiedzieć. Żeby nie było niepotrzebnych rozczarowań - przede wszystkim dla psiaka.


bardzo dobre uwagi.
I faktycznie było:multi: tak, ze nie moglismy takich informacji uzyskac, bo nie chciano nas w schronisku. no, ale teraz jest luzik, więc zajmę się Bobikiem:)

Posted

no i co mam powiedziec?:cool3:

TEN PIES JEST GENIALNY:loveu::loveu::loveu: :multi:

Grzeczny, posłuszny i trochę (bardzo;)) zwariowany. Jest niesamowicie zapatrzony w człowieka. taki typowy rodzinny pies. Robi siad- na początku nie umial, ale po kilku razach zrozumiał. nie wiem czy zapomnial czy taki mądrala. ale chyba jedno i drugie, bo jest bardzo bardzo pojętny i rozumny.

Nie idzie koło nogi, ale tez nie ciągnie. mozna spokojnei z nim isc na spacer. Oczywiscie pierwsze chwile w lesie wariowal:lol:. skakał, szalal, latal za patykami -mialam dla niego 12 metrową linke, więc wszystko bylo mozliwe:lol:- Jaki byl szczęsliwy:loveu:. nei wiedzial co najpierw, czy skakac, czy kopac doly, czy obgryzac drzewa- w ogole Dżordżi ( bo tak się naprawde nazywa) w głebi serca jest bobrem. Pięknie obgryza leżace drzewa. Jeszcze piękniej kopie bardzo głebokie doly i stara się wygryść korzenie drzew z ziemi:-o:-o. Oczywiscie nia dałam mu- biedne drzewka. ale te leżące sobie poobgryzal do woli. niektóre nosil w pysku jak kijki.

Jest bardzo silny. Bardzo grzeczny. I w ogole naj naj naj. W lesie spotkalysmy hacerzy, ktorzy rozniecili ogien. Dżordżi bardzo zainteresowany grupką. Oczywiscie od razu wszystkim dzieciom ( 10 letni chlopcy) dał się karmic i głaskac. KU wielkiej radosci dzieci omamlał je wszystkie:evil_lol: i poszlismy dalej. Widac bylo, ze bardzo lubi dzieci i chetnie by się z nimi pobawil. Na szybszy ruch chlopców od razu okazywał gotowosc do zabawy, gonitwy itd.

Ale dlaczego spotkalismy harcerzy? Przeciez bylismy tylko w malym ordynarnym lasku naprzeciwko schroniska. Ano...zgubiłysmy się:evil_lol: i zaszlysmy nie wiedziąc jak i kiedy do 100milowego lasu zwanego Bażantarnią. tam napotkałysmy szalenie milego i przystojnego pana, ktory uprawial nordic walking. Ten pan doprowadzil nas do początku tego stumilowego lasu i stamtąd szosą zaszlysmy do schroniska.

A co na to Dżordżi? Na widok pana stanąl i wydal taki cichy szczeko- pomruk ( chyba nikt tego nie slyszal oprocz mnie:lol:). potem pan sie zblizyl i ruszly kijkami w naszą stronę mówiąc cos. Wtedy Dżordżi znow wydal pomruk. Powiedzialam mu ze wszsytko jest ok i od tego momentu pan byl fajowy i Dżordżi go przyjąl do stada:loveu::multi:. Jest niesamowice socjalnym zwierzęciem. Wiec tak: przodem szedl pan z kijkami, za panem Dżordżi. 12 metrów za Dżordzim ja, a za mna Gops. wszyscy brodzilismy w sniegu i wodzie po lydki:roll:. W czasie drogi próbowalam przekonac pana jak swietnym kompanem spacerów byłby Dżordzi, ale pan nie byl taki pewny, czy na pewno zawsze by mu się chcialo z Dżordżim wychodzic. Szkoda:placz::lol:

W koncu doszlismy do konca 100milowego lasu i wyszlismy na drogę. Dzordzi nie boi się aut, nic mu nie robią cięzarówy jadące obok niego. Ładnie trzyma się swojego toru. I co najwazniejsze- nie jest agresywny. Do ludzi to było wiadomo, ze zero. Ale w boksie Dżordż króluję i ustawia psiaki. Natomiast na spacerze ignorancja lub przyjazne zachowanie. Do suk- przyjazny: spotkalismy fajną malamutke, ktora się zakochala w Dżordżim i wyła na jego widok:evil_lol:. Potem szlismy między domkami jednorodzinnymi. A tam bokserki, kaukazy, rotki, dobermany rzucaly się do płotu aby przegonic intruza. A Dżordż? pełny relaks. Raz pod nosem cos tam odburknąl i to wszystko. zero szekania, warczenia, rzucania się. Nic.

W dalszej części naszej wycieczki, droge zaszedl nam ciekawski wolno biegajacy malamut - tym razem samiec-, ktory wyraznie spiąl sie na widok Dżordza. Dżordż go zignorowal totalnie,a malamutowi powiedzialysmy, ze ma isc do domu;)...więc poszedł. Ale widac bylo,z e ma ochotę na rozróbę. Natomiast Dżordżi nie.
Więc mysłe, ze jest najnormalniejszym psem pod słoncem. . Pewnie są psy, ktore kocha mniej, oraz takie które kocha bardziej. Ale nie jest agresywny. Nie daje się sprowokować. Jest b. posluszny. W boksie natomiast widac, ze jesli chce to potrafi zawojowac. Faktycznie ustawia cała ferajnę. Ale nie jest agresorem. Kiedy przyszedl z powrotem:-(, one ustawily się wkolo niego. witaly go i obwąchiwaly jak kosmitę;). Jeden nie chcial skończyc, więc nasz Dżordż warknąl mu to i owo i tyle.

acha- w lesie od czasu do czasu słyszelismy jakies huki, strzały. zero reakcji ze strony Dżordża:loveu:
W lesie takze wyczesałysmy go- bez problemow. grzecznie stał. a bylo tego cale wory;)

Niestety na spacerze mialysmy futurystyczny aparat Vitki i nie umialysmy go uruchomic:oops:, więc gops ma zdjęcia robione komórką, które potem wstawi.

Podsumowywując;): Dżordż/ Bobby będzie swietnym kompanem dla wesolej rodziny, która chętnie spędza czas na swiężym powietrzu. Jest lojalnym wspanialym, przyjaznym psem z wielkim poczuciem humoru- naprawdę:). Poza tym Dżordż uważał na swoje stado i w czasie spacerów i podązaniem za kijkowym panem co jakis czas sprawdzal czy jeszcze jestesmy:loveu:

Caly spacerek trwał 3 godziny. Pod koniec Dżordżi wydawal sie byc lekko zmęczonym;)

Posted

To wspaniale. Super się to czyta. Jak będą nowe zdjęcia to uaktualnie allegro (na reszcie wiem jak sie wstawia kolorki itp)i dodam info ze spaceru.

Jej taki psiak budzący strach (na 1 rzut oka) a taki kochany!!

To, że podgryza drewno może świadczyć, że mu brakuje jakichś witamin lub jakiś problemik z zębami/dziąsłami. Alee też jak siedzi w kojcu to nie ma kości do przegryzania a psiaki to uwielbiają.

Charly, a może og głuchawy jest? Nie reaguje na chuki i ciężarówki? Reaguje na komendy jak byłyście z tyłu za nim?

GENIALNY SPACEREK :loveu:

Posted

o super. wielkie dzięki:multi:

---------------------
nie deathgs- on nie jest gluchy:) tylko nieustarszony. oczywiscie ze reaguje na komendy. jest grzeczny i w ogole.

o dziąslach tez pomyslalam. bo nie jest takim maluchem juz przeciez, a obgryzal te drewienka jak bóbr. Ale potem przestał. on po prostu nie wiedzial co robic z radosci jak wyszedl. bawil się tymi klodami. rzucal nimi. no normalnie niesamowity:loveu:. tak czy siak powiem magdzie wetce zeby zaglądneła fachowym okiem w modkę, jak będzie znow w schronie. Pani eks kierowniczce ktora teraz jest schroniskowym wetem raczej nie powierzę tego zadania;)

Posted

patyczek malenki:evil_lol:. Dzordz lecial z tym i zmiatal wszystko co mu stalo na drodze. hahahahhahahah

ja mysle ze to Dzordz winny ze zgubilysmy się. Taki byl zaaferowany tymi kijkami i drzewami, ze lecial tylko od kijka do kijka..my za nim...i nagle zgubilysmy się. Gops stwierdzila od razu, ze jej zmysl orientacji jest srednio wyksztalcony i ze zgubilysmy się. Ja odpowiedzialam, ze moj takze jest nieco slaby, ale chyba nie taki zly jak jej....I bylam pewna, ze przecież absolutnie wiem gdzie jestesmy, podczas gdy znajdowalysmy sie juz 2, 5 godziny pieszej drogi od schroniska:diabloti:. Mialam wrazenie ze chodzimy w kolko i wystarczy zawrócic. Lekko jednak zaintrygowali mnie harcerze palący ognisko- a kijkowy pan odkrył potem straszną prawdę:placz:

Posted

ja po 5 minutach drogi nie mialam pojecia gdzie jestesmy :evil_lol:
wszedzie dookola drzewa i snieg to latwo sie zgubic :razz:
a dżordż nie swiadom naszej sytuacji dalej biegal i bawil sie w najlepsze :mad::evil_lol:

Posted

JA też się zgubiłam... bo zatrzymałam się na takiej bezdrzewnej przestrzeni i bawiłam się z Kopim :lol: Nagle patrzę... "ojej... skąd przyszliśmy... wszędzie nasze ślady! I co teraz!?" :evil_lol: Ale na szczęście Kopi ma bardzo dobry zmysł orientacji i poprowadził mnie biegiem do schroniska :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...