brazowa1 Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Och Basiu...przy takich egzemplarzach cięzko miec nadzieję. Quote
Kasia25 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Nadzieja umiera ostatnia. Brazowa błagam, wywal koty! Quote
wiewiora1 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 W czwartek wzielam Kare na spacer ,,,,,wyglada pieknie ,,nadal mloda i pelna energii,,,,,Az szkoda ze nie ma chetnych ,,,,, Quote
wiewiora1 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 sorki pomylily mi sie watki ,,to mialo byc u Kary ( a nie kara ma byc dluga i dotkliwa ) ,,,,,,cala zakrecona wiewioreczka :) Quote
brazowa1 Posted August 4, 2010 Author Posted August 4, 2010 w sumie każdy z nas tylko tyle możę.Straszne to wszystko. Quote
brazowa1 Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 mamy mały problem-sunia potrafi capnąć,a raczej to pokazała przy czesaniu. Nie mi,kolezance. Ona bedzie jak Nana-pies milusi i kochaniusi,z niespodzianką.Czyli zezrec kazda obca osobę. Quote
annavera Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 hmmm wcale nie jest tu optymistycznie. Ona już z 10 lat będzie miała? bo już trochę siedzi ... Quote
brazowa1 Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 z 11. Nie jest taka maleńka,wg mnie jest srednia,poniżej sredniej. Utyła potwornie. Ona jest bardzo sympatyczna,naparwdę jest w porządku,ale widac,ze swojej rodziny bedzie bronic za wszelka cenę. Ostatnio wariatka wykopała sobie norę pod budą.I sie zaklinowała,ani w te ,ani wewte,trza było ja ratować,bude podnosić. Quote
azalia Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Przejrzałam pobieżnie wątek i szczerze żal mi tej suni,także dlatego że została potraktowana na dogo niezbyt przychylnie.Od 2008 roku wątek liczy tylko 6 stron,przerwy w pisaniu postow nawet półroczne.Brązowa1,założycielka wątku napisała w grudniu 2010,że ona już nie opuści schroniska,nie daje jej już szansy,przykre to.Bywają takie wątki,gdzie jest taka mobilizacja i to nie zawsze z powodu krytycznego stanu psa,że deklaracje zbiera się w tydzień.A tutaj tyle czasu i nic,a przecież można było,szukam opdpowiedzi dlaczego?Zabrakło entuzjazmu,nadziei i czegoś jeszcze,a Trejsi coraz starsza,czeka.... Quote
brazowa1 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Azalio, słońce! (nawiasem mówiąc mam sympatie do tego niku,bo kiedyś wyadoptowalam kotke Azalię),czy Ty nie dostajesz tych PM,z błaganiem o pieniądze? nie czytasz watków o kolejnych hotelach,które okazały się klatkami w oborze,szopie lub psach,które tymczasowała osoba chora psychicznie? a co tam,będzie długo : Nie daję jej szansy...to nie ja jej nie daję szansy,tylko życie nie daje. To,że napiszę" ona nie wyjdzie",to nie znaczy ,że teraz jest zakaz adopcji Trejsi, bo ona jest do wzięcia,jak wszystko,co żywe w schronisku. To,że nie wyjdzie to tylko moje osobiste zdanie oparte na obserwacji tego,jak toczą się losy psów,które w określonym wieku trafiaja do schroniska,a które w żaden sposób nie są oryginalne.I tego jakich psów szukaja ludzie. A do tego psy typu Trejsi za cholere nie chcą się zaprezentować,tylko zaczynają stróżować i witają ludzi odwiedzających schronisko wściekłym ujadaniem.... Zmobilizowac jest sie bardzo łatwo,ale utrzymac przez miesiące czy lata tę finansową mobilizację-niemożliwe. Poza tym Trejsi w jednej klatce juz siedzi,zamiana jej na inną,bo płatną,jest trochę bez sensu. Jeżeli ktokolwiek miałby ją wziąć,to ze schronu. Z hotelu,czy gdziekolwiek odchodzi element "ratowania" psa przez przyszłego opiekuna. I jeszcze jedno - nienawidze wysyłania psów w Polskę, bo im potem juz nie pomogę. Fakt,ostatnia rzeczą jaka mozna powiedzieć,to,ze jestem entuzjastycznie nastawiona do ratowania psów. Jestem do bólu rozsądna w tych kwestiach,miałam to szczęście,ze mogłam sie uczyc na błędach innych ludzi,udało sie też,że psy nie przypłaciły zyciem mojego huraoptymizmu (chociaż w dwóch przypadkach było blisko a jeden kot niestety nie żyje ). Ale udało nam się,z dziewczynami z Dogo i babkami tutaj na miejscu,bez tego entuzjazmu zejśc drogą adopcji,z liczby 180-160 do stałego poziomu psów 70-85,który utrzymuje sie od trzech lat. To jest chyba ewenement w skali Polski,fakt nie tylko nasza zasługa,ale również mody na psy ze schroniska,jaka zaczęła sie rozwijać. Boli widok każdego psa,który spędza tam życie lub trafia do schroniska. Ilośc porzucanych starych psów-powalająca,dla częsci jakimś cudem znajdujemy dom,dla niektórych po prostu się nie uda. Wszystko przy mniejszym lub większym oporze schroniska,bo to nie jest tak,że nam klaszczą i głaszczą po głowkach,jakie my dobre. Po kilkunastu latach pracy z psami troche inaczej na wszystko sie patrzy,juz nie chcesz podcinac sobie zył,bo stary pies,którego znasz od lat, odchodzi w schronisku...wiesz,że będą następne i jeżeli ma Ciebie starczyc na długo,to płaczesz i robisz to,co możesz zrobic i na co masz siły,chęci.Starasz się zdążyć z tymi,które mają największe szanse na wyjście,żeby się nie zasiedziały. Quote
Rossa Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 brazowa1 napisał(a):bze zmian-siedzi,starzeje się.Ona juz nie wyjdzie ze schronu. Brązowa , trzeba miec nadzieję , ja rozważałam między Mają aTrejsi ( obie były na stronie schroniska ), wygrala Maja ale tylko dlatego ze miała krótsze łapki i wyglądała na starszą ... Maja /Mea też nie miała wielkich szans ... a widzisz , udało jej się ... :) a tym samym Trejsi wskakuje na pierwszą ... Quote
azalia Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Trejsi wskakuje na pierwszą i oby do swojego domu wskoczyla. Quote
Rossa Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Trejsi również Pomorzanka :) .... ja to mało kumata bo nie przyszłoby mi do głowy szukać na ogólnym pomorskich psiaków :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.