hanek Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Okruszek Znaleziony 10 listopada na chrzanowskim rynku. Malutki, kilkukilogramowy, brązowy kundelek. Staruszek z dużymi uszkami. Kulał, więc przyjechała po niego lecznica. Postawili go na nogi, trzymają u siebie w klatce i ... jeśli nie znajdzie się dla niego żadne miejsce, odwiozą go do schroniska. W poniedziałek całe miasto zostało obwieszone plakatami z jego zdjęciem, ale właściciel się nie zgłosił. Nie mam wielkich nadziei zakładając ten wątek. Piesek jest bardzo przestraszony całą sytuacją, podczas wyprowadzania na spacerek po trawce wokół lecznicy cały się trząsł i kłapał ząbkami. Możliwe, że ma chorą prostatę, bo dziwnie się poruszał, w każdym razie lecznica zapewni mu darmowe szczepienia, czyszczenie ząbków i wszelką pomoc medyczną. Tylko co mu po niej. Edit: 14 listopada Okruszek został wykastrowany, doktor wyczyścił mu też ząbki. Do poniedziałku zostanie w lecznicy. Quote
Ada-jeje Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Ten maly Mikrus jak mowi p. Halinka nie sprawia zadnych klopotow, jest czysty nie zalatwia sie w boksie, potrzebuje tak niewiele, malutkie poslanko, malutka pelna miseczka i czlowieka ktory mu to zapewni na jego ostatnie lata zycia. Ta bieda nie ma zadnych szans w schronisku, lepiej by bylo go od razu uspic bo tam i tak zostanie od razu zaatakowany, nie dopuscmy do tego zeby tak marnie musial skonczyc. Quote
muro Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 podnosze mikrusa, a jak on do innych psów, kotow, czy dzieci?wiadomo cos? Quote
Ada-jeje Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Mikrus nie zaczepia innych psow, koty sa tez dla niego obojetne, nie wiemy jaki jest do dzieci ale nie przypuszczam zeby byl agresywny w stosunku do dzieci, jesli te nie beda robic mu krzywdy. Quote
Lionees Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Kurde podnoszę staruszka,tyle tylko mogę zrobić...:shake: Quote
Ulaa Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Jego nawet nie można podciągnąć do żadnej rasy, aby kogokolwiek zainteresować... Czy prześwietlili mu łapkę? Do kiedy on może zostać w lecznicy? Quote
Ada-jeje Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Z lapka juz jest w porzadku a dluzej napewno nie bedzie w lecznicy jak do soboty jezeli mu czegos nie znajdziemy to smierc przez zagryzienie w schronisku. Przeciez to psiatko nie ma tam zadnych szans. Quote
Lionees Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 A może niech będzie takim przerośnięty ratlerek?:cool3: Quote
Ulaa Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Może tytuł bardziej alarmujący jego straszne położenie... Skazany na śmierć, a egzekucja w sobotę :placz: Quote
Ulaa Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Maleńki (ok 4 kg!!!), kruchy staruszek, takie "przepraszam, że żyję", sponiewierany, z utrąconą łapką, drżący... W sobotę ma jechać do schroniska - mordowni! NIkt nie będzie się nim przejmował, jest "stary i brzydki" zostanie rozszarpany w ciągu 5 min... W "lepszym" wypadku trafi do kwarantanny, która jest ciemnym betonowym bunkrem wypełnionym starymi sikami na kilka cm, nawet się nie położy... Umrze samotny, przerażony, całkowicie odarty z godności. Co on zrobił, że na to zasłużył? Dlaczego DUZI LUDZIE zajęci WAŻNYMI SPRAWAMI przybrali sobie prawo do zabicia tego bezbronnego stworzenia? Czy dlatego, że jest stary? Może dlatego, że trzęsie mu się główka? A może przez zaniedbane futerko? Musi być winny. Nie łasi się i nie przytula, stoi i czeka. Wie, że źle zrobił i należy mu się kara. Tak... On ma winę wypisaną na mordce. Na swojej starej drżącej siwej mordce ma wszystkie winy świata, za które poniesie zasłużoną karę. Kolejny triumf człowieka - oczyści świat z kolejnego "śmiecia". Wznieśmy dumnie głowę, jacy jesteśmy wspaniali. Quote
Ada-jeje Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Mikrusek do jutra bezpieczny, jutro bedziemy wiedziec co dalej czy zostaje w domu do ktorego go zawiozlysmy czy szukamy dla niego innego DS lub DT. Quote
scarlet Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 groszek83 napisał(a):Zaznaczam sobie...:-( ja też zaznaczam biedny piesek - niestety nie mogę go zabrać do siebie :placz: Quote
Weronikaa Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Ula, tak to napisałaś, że aż łezki mi lecą :placz: Podnoszę psinkę ! Nie może spaść w dół ! :-( Quote
iwonamaj Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 :placz::placz::placz:do góry maleństwo.... Quote
jusstyna85 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Bardzo pilne, podnosze staruszka....:( Quote
muro Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 czyli rozumiem ze psiak w jakims domku jyz? Quote
scarlet Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Ada-jeje napisał(a):Tak zawiozlysmy juz psa, ale miala byc sunia, teraz czekamy co powie corka pana czy sie zgadza na Mikrusa czy tez bedzie zwrot.:crazyeye: mam nadzieję, ze pozwoli mu zostac Quote
Ada-jeje Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Tak zawiozlysmy juz psa, ale miala byc sunia, teraz czekamy co powie corka pana czy sie zgadza na Mikrusa czy tez bedzie zwrot.:crazyeye: Quote
hanek Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 Niestety. Przed chwilą dzwonił ten pan. Córka nie dała się przekonać do niego, chcą suczkę. Quote
muro Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 YYYYY....:shake: no cóz... bywa i tak, czy on nie wyje pozostawiony sam? Quote
scarlet Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 muro napisał(a):YYYYY....:shake: no cóz... bywa i tak, czy on nie wyje pozostawiony sam? szkoda ;(:placz: Quote
hanek Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 muro napisał(a):YYYYY....:shake: no cóz... bywa i tak, czy on nie wyje pozostawiony sam? Dzisiaj akurat byłam w gabinecie w lecznicy, jak jedna z wetek go przyprowadziła ze spacerku i zamknęła w tym pomieszczeniu z klatkami. Chwilę po jej wyjściu szczekał, ale szybko się uspokoił. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.