BobowitaMW Posted May 22, 2008 Author Posted May 22, 2008 Asia & Ginger napisał(a):A może lepsze by było ubranko posterylkowe? :cool3: Ja właśnie dlatego kołnierza nie chciałam, bo jest niewygodny i psy czasami potrafią sobie tym kołnierzem ranę rozbabrać. :shake: Ubranko też ma. :cool3: Tylko musi mieć jeszcze kołnierz - inaczej łapką oko drapie i miejsce po wenflonie chce "ciumkać". :shake: Dlatego Kika propaguje nową wiosenną modę. :lol::loveu:Zielone "wdzianko" i żółta "kryza". :evil_lol: Quote
Asia & Ginger Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 BobowitaMW napisał(a):Ubranko też ma. :cool3: Tylko musi mieć jeszcze kołnierz - inaczej łapką oko drapie i miejsce po wenflonie chce "ciumkać". :shake: Dlatego Kika propaguje nową wiosenną modę. :lol::loveu:Zielone "wdzianko" i żółta "kryza". :evil_lol: No tak, oczko jeszcze rzeczywiście. :oops: Gingerka sama sobie wenflon wyciągnęła następnego dnia rano po sterylce.:cool3: Widocznie stwierdziła, że już jej niepotrzebny. :evil_lol: Ciekawie musi wyglądać takie zestawienia kolorów: rudy, żółty i zielony. :cool3: :lol: ;) Jak ludzie reagują na spacerach? :cool3: Quote
BobowitaMW Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Asia & Ginger napisał(a): Ciekawie musi wyglądać takie zestawienia kolorów: rudy, żółty i zielony. :cool3: :lol: ;) Jak ludzie reagują na spacerach? :cool3: Oj ciekawie, ciekawie. :razz: Ale nie ma wyjścia. Brak kołnierza = dłubie w oku, brak opatrunku = przez kołnierz próbuje lizać. :roll: Nuka w kołnierzu przez noc rozgryzła sobie kiedyś świeżo zszytą ranę, więc coś czuję, że Kika będzie musiała taka "opancerzona" pochodzić jeszcze trochę. Ludzie na spacerach to w zasadzie jej nie widzą. :eviltong: Chodzimy jak na razie tylko na pobliski trawniczek. Kika nie miała sił i ochoty na spacery. ;) Z resztą na spacerach wygląda również dziwnie - nie ma kołnierza, bo chodząc z głową przy ziemi co chwilę muszę jej podnosić łepetynkę, a "gatki" ma zdjęte z tylnych nóżek, podwinięte w drugą stronę, więc ma tylko "bluzeczkę". Inaczej nie mogłaby się załatwić. ;) Ale dzisiaj pójdę z nią chyba trochę dalej, bo coś za żywa jest. :evil_lol: Muszę ją zmęczyć, więc po południu pójdziemy na spacerek w kołnierzu - będzie na smyczy, więc łepetyna nie zaplącze się w trawę. Ja wiem, że to jest skomplikowane, ale jakby co mogę napisać to jaśniej. ;) A teraz jeszcze trochę "starych" fotek. Powoli zapasy mi się kończą. :eviltong: 1. Heeeej, potunelujemy trochę? :razz: 2. Jeśli masz parówy - to luuuuuuz. :evil_lol: 3. Nasz "torek". Zawiera on aż 3 przeszkody! :cool3: Tunel, raz hopko - skok w dal. (na tym zdjęciu poduszka robi za skok w dal, gdyż poprzednim razem jako hopka została bestialsko przewrócona) 4. Daj rzesz spokój z tymi zdjęciami! Mam dość. Spadam. 5. Widzisz? Jestem już zdechła, daj mi spokój. 6, Nowe zastosowanie tunelu. :lol::loveu: Quote
Asia & Ginger Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 http://images24.fotosik.pl/218/e942c88c925d0b41.jpg O, Kika ma nawet swój domowy tunelik. :cool3: :loveu: :p Quote
BobowitaMW Posted May 25, 2008 Author Posted May 25, 2008 [quote name='Asia & Ginger']http://images24.fotosik.pl/218/e942c88c925d0b41.jpg O, Kika ma nawet swój domowy tunelik. :cool3: :loveu: :p A jak. :razz: Wczoraj byłyśmy na kontroli. Przepraszam, że zdaję relację dopiero teraz, ale cały dzień Dogo nie chciało mi zaskoczyć...:roll: Wet powiedział, że wszystko się pięknie zrasta! :multi: Podał antybiotyk, przepisał kropelki na oczka i jakiś tam płyn do pzemywania szwów [tylko tych na oczku]. W środę możemy się powoli na suchą karmę przestawiać, a za 10 dni (dziś to już za 9) zdejmujemy szwy. :p:multi: Kika jest już żywa. O dziwo nie ciągnie jej zbytnio do szwów! :multi: Więc w kapelutku chodzi gdy jest sama w domu i w nocy. ;) Normalnie sobie na dworze już truchta, a wczoraj nawet się na kanapę wpakowała. :eviltong: Dzisiaj rano (o 4 :diabloti: ) miała kryzys i piszczała. Coś jej zaległo na żołądku. Jak się okazało później (o 8 ) była to kiełbasa, która "przez przypadek" upadła mamie na ziemię. :roll: Na szczęście Kika zwymiotowała i już jest dobrze. Swoją drogą ciekawe, że zwymiotowała samą kiełbaską! Żadnej żółci, czy czegoś. ;) Gorzej, że kiedyś też jej się zdarzyło kiełbaską [no, wiecie jak to jest na grillu, nie? 8) ] zwymiotować. Eh, ona po prostu kiełbas nie trawi. :shake: Zostają paróweczki. :evil_lol: Pozdrawiamy. :p Quote
BobowitaMW Posted May 25, 2008 Author Posted May 25, 2008 Korzystając z okazji, że dziś ostatni dzień wolnego - wstawiam ostatnie fotki z sesji przedsterylkowej. 1. Nie ma to jak przeżuć sobie pluszka. :evil_lol: 2.Ucholek. 3.Portrecik z jeszcze smutnym spojrzeniem. 4. Wychylona 5. Portrecik - siedzący 6. Buszująca. :lol: 7.Skok & rozwiane uszyska:cool3: 8. W trakcie biegu 9. Gdzie jest Kika?? :cool3: 10.Cóż... Ta kępka trawy jej nie zakryła... :eviltong: ========== Seria 5 kolejnych zdjęć, podczas przychodzenia Kiki. :] Dla odmiany - jamniolek sąsiadów Tofik. :p Niebo Moje próby makro. Mam jeszcze parę, ale te lubię najbardziej. Jeśli chcecie - wstawię więcej. ;) To by było na tyle. :) Enjoy. :p Quote
snuszak Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 bardzo sie ciesze ze wszystko sie ladnie zrasta :eviltong: ostatnio na koniach chcialam aby pako przez taka gruba rure jak tunel przechodzil a on tylko spojrzal sie na mnie jak na glupka i pobiegl dalej :roll: tym wieksze gratulacje dla Kiki za jej odwage i dla panci :lol: Quote
Asia & Ginger Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 http://images32.fotosik.pl/264/17ccd2d0373a530c.jpg Jakie ładne bobki. :cool3: :evil_lol: http://images32.fotosik.pl/264/586227a1834bb09a.jpg Kika dochodź szybko do siebie, żebyś znow mogła tak szaleć z rozwianymi uszkami. :cool3: :multi: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
BobowitaMW Posted May 28, 2008 Author Posted May 28, 2008 [quote name='Asia & Ginger']http://images32.fotosik.pl/264/17ccd2d0373a530c.jpg Jakie ładne bobki. :cool3: :evil_lol: http://images32.fotosik.pl/264/586227a1834bb09a.jpg Kika dochodź szybko do siebie, żebyś znow mogła tak szaleć z rozwianymi uszkami. :cool3: :multi: :loveu: :loveu: :loveu: To nie są bobki. :eviltong: Tylko jagody. :eviltong: A Kika zapomina o swoich szwach i tak samo sprawnie jak przed operacją pakuje się mi na kolana. :evil_lol::lol: Wczoraj moja babcia [ta od Fida] kupiła nowe meble. Więc wybrałyśmy się z mamą i z Kiką na wizytę. (babcia mieszka jakieś 15 min drogi od nas, więc spacerek jak znalazł). Postanowiłam wypróbować kanapę. Była bardzo wygodna. Połozyłam się na niej na plecach i co? Zaatakowały mnie 2 potwory - Kika i Fido. :lol: Oba psiaki postawiły sobie za punkt honoru posiedzieć na mnie. :lol: Kika usadowiła się na brzuchu z tyłkiem na prawym ramieniu, a Fido musiał sie zadowolić moimi nogami. :lol: [quote name='snuszkak']bardzo sie ciesze ze wszystko sie ladnie zrasta :eviltong: ostatnio na koniach chcialam aby pako przez taka gruba rure jak tunel przechodzil a on tylko spojrzal sie na mnie jak na glupka i pobiegl dalej :roll: tym wieksze gratulacje dla Kiki za jej odwage i dla panci :lol: Dzięki. :p Kika lubi tunel, bo równa się on "parówkobraniu". :evil_lol: :cool3: A dzisiaj zaczynam przestawiać się na suchy pokarm. :) Dokładnie za tydzień zdejmujemy szwy. :multi: A potem zapytam weta, od kiedy Kika może zacząć trenować agility i skończy się popołudniowe wylegiwanie na tapczanie. :evil_lol: Tylko ciiii! Kika się jeszcze niczego nie spodziewa. :evil_lol::cool3: Quote
Asia & Ginger Posted May 29, 2008 Posted May 29, 2008 BobowitaMW napisał(a):A dzisiaj zaczynam przestawiać się na suchy pokarm. :) I jak Ci smakuje? :cool3: :diabloti: Quote
BobowitaMW Posted May 29, 2008 Author Posted May 29, 2008 Asia & Ginger napisał(a):I jak Ci smakuje? :cool3: :diabloti: A, dziękuję. Całkiem całkiem. :eviltong: :evil_lol: Tylko Kika wolałaby więcej kurczaka. :evil_lol: Quote
BobowitaMW Posted May 30, 2008 Author Posted May 30, 2008 Wiecie, musiałam jakoś bateryjkę rozładować. Stąd parę zdjęć. Z resztą, nie mogłam już wytrzymać. Ogólnie są to fotki zcałego tygodnia. Nie nazbierało się wcale dużo. Pierwsze jest bez "ubrania", bo była wtedy kika taka "zdechła", że dopiero po 16 uaktywniła się i została ubrana. Tutaj widać "nowe" oczko. Troszku jest wygolone futerko, dlatego wygląda jak "podbite" Te już będą z innego dnia. To jeden z tradynyjnych spacerków dla zmęczonej Kiki. ;) "Gatki" ma podwiązane pod brzuszkiem, aby się mogła spokojnie załatwić. Proszę jak sobie siusia. Wychodząc z krzaków Tuptuś Zaciemniona brzózki w słońcu Z Cieniem ;) Zza kwiatka Trzepiemy uszka Cała i szczęśliwa. :) To by było na tyle. ;) Enjoy. Aha! I pomyliłam datę zdjęcia szwów - idziemy we wtorek, a to jest 3.06. Widzicie zdjęcia? Bo mi się nie chcą wyświetlić... Na innych forach działają... Quote
Asia & Ginger Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 BobowitaMW napisał(a):Widzicie zdjęcia? Bo mi się nie chcą wyświetlić... Na innych forach działają... Ja też nie widzę. Ale zajrzę na spanielowe, to może coś zobaczę. :p Quote
BobowitaMW Posted May 30, 2008 Author Posted May 30, 2008 Kurczaki.... Nie jest dobrze. :/ Fotosik.pl się nie otwiera. Stąd nie ma zdjęć. Tak jakby się wszystko wykasowało. :/ Mam nadzieję, że się to jakoś naprawi. Myślę, że jak z fotosikiem będzie ok, to zdjęcia się pojawią. Były widoczne jeszcze na spanielowym i agilitowym forum, a teraz już nigdzie ich nie ma. :/ Quote
BobowitaMW Posted May 31, 2008 Author Posted May 31, 2008 eduso napisał(a):Kika wyglada wspaniale ! Dzięki :cool3: Widzę, że zdjęcia już "powróciły". :razz: Miłego oglądania. :loveu: P.S. Dzisiaj Kika miała sesję u babci, ale wstawię najwcześniej jutro. ;) Jeszcze te co już są są świeże, więc nie chcę za dużo na raz. ;) Quote
snuszak Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 ale modnisia w zielonym ubranku sobie chodzi ;D Quote
BobowitaMW Posted June 1, 2008 Author Posted June 1, 2008 snuszkak napisał(a):ale modnisia w zielonym ubranku sobie chodzi ;D A co! W końcu to 100% dziewczyna. :cool3: No, w sumie, to już nie 100% . Quote
Asia & Ginger Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 http://images26.fotosik.pl/222/4b658a7f6a7d14fe.jpg Jakie cudne mądre spojrzenie. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
BobowitaMW Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 Dzisiaj Kika miała zdejmowane szwy. Muszę ją pochwalić - ani drgnęła, gdy p. doktor "dzióbał" przy oczki, a o brzusiu już nie wspomnę. Kika dzielnie zniosła zabieg. Nie mogę się nadziwić jaka ona jest cudowna. :loveu: Myślałam, że już mnie nie zaskoczy, a tu proszę. :loveu: I jeszcze jedno - od 12.06 zaczynamy trenować agility. :loveu: Quote
Asia & Ginger Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 BobowitaMW napisał(a):Dzisiaj Kika miała zdejmowane szwy. Muszę ją pochwalić - ani drgnęła, gdy p. doktor "dzióbał" przy oczki, a o brzusiu już nie wspomnę. Kika dzielnie zniosła zabieg. Nie mogę się nadziwić jaka ona jest cudowna. :loveu: Myślałam, że już mnie nie zaskoczy, a tu proszę. :loveu: I jeszcze jedno - od 12.06 zaczynamy trenować agility. :loveu: Dzielna Kikunia. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
BobowitaMW Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 Oj, dzielna. Ale teraz już może się swobodnie po domu przemieszczać. :evil_lol: Eh... Miały być treningi od przyszłego czwartku. Ale wycieczka szkolna do Berlina została przełożona z środy na... czwartek. :cool1: Dlatego jak dobrze pójdzie zaczniemy 14, w sobotę. Może to i lepiej. W sumie Brzusio będzie miał więcej czasu na dozrośnięcie. Pożyjemy, zobaczymy. Quote
Asia & Ginger Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 BobowitaMW napisał(a):Oj, dzielna. Ale teraz już może się swobodnie po domu przemieszczać. :evil_lol: Eh... Miały być treningi od przyszłego czwartku. Ale wycieczka szkolna do Berlina została przełożona z środy na... czwartek. :cool1: Dlatego jak dobrze pójdzie zaczniemy 14, w sobotę. Może to i lepiej. W sumie Brzusio będzie miał więcej czasu na dozrośnięcie. Pożyjemy, zobaczymy. No jasne, że lepiej. Z treningami po sterylce nie ma się co śpieszyć. ;) Człowiek po takiej operacji przez pół roku nie uprawiałby sportu. :evil_lol: ;) Quote
BobowitaMW Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 Asia & Ginger napisał(a):No jasne, że lepiej. Z treningami po sterylce nie ma się co śpieszyć. ;) Człowiek po takiej operacji przez pół roku nie uprawiałby sportu. :evil_lol: ;) Oj tak. Mimo, iż o psach mam (jak mniemam) całkiem ładną wiedzę i wiem, że w naturze nie mogłyby "użalać się" na kalectwem, bólem itp. bo by je coś zjadło, nie mogę się nadziwić, że potrafią w takim szybkim tempie dochodzić do siebie po operacjach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.