Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pieski niewidome, niedowidzące....w nowym domkach:) Wklejajcie, komentujcie, wiwatujcie;)
(wątek pieskow niewidomych, niedowidzących itp tu:http://www.dogomania.pl/forum/f28/psiaki-ktore-widza-sercem-under-construction-117212/)

a...teraz..szczęsliwe ślepki hurraaaa:):):)


Zacznę z panną Migotką ( w domu u Maupa4)

Szczęśliwa Panna Migotka w domciu:smile:

Czterołapy Maupy4 - Moja Mona odeszła ... A życie ? ... podobno toczy się dalej ...

mała Migotka:smile:



uśmiech większej Migotki:smile:



szalejąca Migotka:smile:



waleczna Migotka:smile:


Pogromczyni Migotka:smile:

Posted

Schroniskowa Lola (Elbląg) (http://www.dogomania.pl/forum/f85/niewidoma-lola-nareszcie-szczesliwa-bezpieczna-dziekujemy-113073/)



Lolek nasz kochany już w domciu morduje kure:)


Lola z swoją ukochaną panią:)


Lola z rodziną:)


Wieści z nowego domu
No to opowiem Wam jak mi się wiedzie. Jestem juz 2 miesiące w nowym domu. Jak zawsze jestem bardzo kochaaaaaana i przytulaśna:loveu::multi:

W ogóle otwieram się coraz bardziej i jestem normalnym, odważnym pieskiem. Wylegiwuję się na kanapach, fotelach i łózkach, skaczę sobie po nich jak sarenka- tak o dla zabawy. Kotu też daję już żyć, a on mnie. Nie jest moim najlepszym przyjacielem, ale możemy przejść obok siebie nawet w wąskiej sieni, nawet otrzeć się przy tym futerkiem i to wszytko bez awantur:cool3:

Tak się odstresowałam, że przypomniałam sobie wszystkie sztuczki, jakie dawno dawno temu nauczył mnie ktoś, kto kiedyś mnie kochał...
Więc nagle dnia pewnego pokazałam mojej pani, że potrafie robić siad i podawać łapkę. Wywołalam ogólną furorę i wielkie zdziwienie:lol:. Taaaka jestem kochana Lolcia:lol:

W ogóle nie robie kupek w domu. Ale moi ludzie chodzą do pracy i wtedy zostaję z innymi pieskami przez 10 godzin sama. I nie wytrzymuje tych 10 godzin. Wtedy robie siku, ale bardzo mało- taką małą kalużę. W ogóle znalazłam na to specjalny kącik i tam robię, ale chyba im się to średnio podoba...Hm..tak czy siak moja pani powiedziała, że w zamian mają codzień czystą podlogę:multi:. Taaaka jestem kochana i przydatna:lol:

Mogłabym w sumie te 10 godzin poczekać z innymi pieskami na dworze w ocieplanej budzie, ale ja jestem bardzo sprytna i ciekawska i wtedy próbuję się przecisnąc pod płotem i pobiegac trochę na zewnątrz.....sobie......Moja pani twierdzi, ze pomysł jest średni i dlatego siedzę w domu. Wtedy biegam i szaleje.

Mój ogród znam bardzo dobrze i biegam tam bez smyczy jak szalona. Baaardzo to lubię. ale ostatnio przesadziłam i przywaliłam glówką w czereśnie. Moja pani uslyszała łomot, bo tak mocno się uderzyłam i przybiegła. nic mi nie było niby, ale pani pojechała ze mną do pana weterynarza( daję się ładnie zbadać dotykać i co tylko, jeśli tylko moja pani mnie wcześniej utuli). Więc sprawdzili główke, patrzli, zaglądali, wszysto robili ze mną.. Ale z głowką wszytko ok. Jednak oczka mam teraz przekrwione, bo oczkami uderzyłam. Dostałam na to leki. I teraz je zażywam. Nie wiem czemu ta pani z drugiej strony telefonu tak się wystraszyła. Jestem zdrowa i nic mi nie jest. Zapewniam Was.

Zdjęc moich nie ma ( tzn. są dwa, ale czekamy, aż się więcej uzbiera) Są tylo spiące, ale takie sa nudne. Cały czas się ruszam i cięzko jest mnei sfotografować. Morduje moją zabawkową kurę cały czas. Ale to już widzieliście. Myśle że po świetach uzbiera sie wiecej zdjęc i zobaczycie mnie- noworoczną szczęśliwą Lolcię:loveu:

  • 3 months later...
Posted

Niewidomy Ichi i maleńka Nora, psia przewodniczka juz w nowym domu:smilecol::smilecol::smilecol:

informacje ze schroniska: (psiaki jeszcze bezdomne)
Ichi to 3-5 letni niewidomy pies. Ze swoim kalectwem radzi sobie dobrze, jest bystry, wykorzystując zmysł węchu dobrze orientuje się na swoim terenie. Siedzi w kojcu z kilkoma psami i tam narodziła się przyjażń - on i mała suczka mieszaniec. Suńka opiekuje się swoim przyjacielem, jak ten nie kieruje się do miski z jedzeniem, to podchodzi do niego i trącając noskiem naprowadza go na michę. On opiekuje się sunieczką i pilnuje aby większe psy nie odganialy jej od jedzenia.

cytat Devi:
Niewidomy bokser -owaty Ichi i jego Przewodniczka - Strona 11 - Dogomania Forum
"Od siebie mogę dodać, że wzięcie pary przyjaciół ze schroniska jest cudowną sprawą.
Sama półtora roku temu adoptowałam sunię, jak zostawała sama w domu wyła i demolowała mieszkanie. Dowiedzieliśmy się, że w przytulisku przyjaźniła się z drugą malutką, chudą sunią. Po miesiącu pojechaliśmy ją zobaczyć i stwierdziliśmy, że musimy ją stamtąd też wyciągnąć. Jak sunie się zobaczyły po tej długiej rozłące były przeszczęśliwe. Ich radość była ogromna. Żyją ze sobą w wielkiej przyjaźni. Nie ma między nimi żadnych spięć.
Decyzji o przygarnięciu drugiej suni nigdy nie żałowaliśmy. Sama przyjemność patrzyć na psią przyjaźń."

Zdjęcia ze schroniska:

Ichi i Nora: niewidomy prawie bokser i maleńka sunieczka o wielkim sercu


Nora* Noor (arab.=Światło)




....i fragmenty wiadomości z domku psiaków:)


"Nora
[...] W ciągu dnia coraz częściej przychodzi poleżeć w drugim pokoju,by być z człowiekiem.
Zwłaszcza lubi radośnie przewracać się na boki.
Przychodzi żeby ją pogłaskać,wchodzi przednimi łapkami na kolana.Tylko ten ogonek podwiniety raz mniej, raz więcej.
Koty chętnie goni ale można przywołać ją do porządku.
W ogrodzie zagoniła je dwukrotnie na drzewo ale to dobrze,bo koty powinne byc nieufne i ostrożne. [...]
Potrzebuje człowieka,zaczyna delikatnie zachęcać do zabawy.
Kładzie się na grzbiecie,przewraca na boki i czeka na drapanie po brzuszku.Delikatnie łapie zębami.
Cały czas jest czujna i obserwuje reakcje człowieka.
Raz próbowała wejść w nocy na tapczan ale wystarczyło "Nora na miejsce"

Ichi:
Musi być blisko człowieka.
Chodzi za mną krok w krok.Leży przy nogach gdy mam zajęcie przy stole.Stoi pod drzwiami łazienki.
Domaga się zaiteresowania.

Zapach kota zamyka mu uszy na wszelkie uwagi.Wtedy staje się żywiołem i taranem.Brak wzroku nie jest przeszkodą.
Nie polubi ale żeby tolerował.:smile:
Chyba koty mają szczęście,że ich nie widzi.
W poprzednie noce próbował parę razy wchodzić na tapczan ale teraz już wie,że nie wolno.
Przy powrocie do domu czeka na Norę w korytarzu.Ona czasami chce jeszcze chwilę zostać na zewnątrz.
W ogrodzie również rozpiera go energia i trzeba krzyknąć "uważaj" (drzewo,krzaki)
Wtedy omija przeszkodę ale nie zawsze można za nim nadążyć.
Czasami sam zatrzymuje się i nasłuchuje gdzie jest człowiek.Wtedy trzeba dać mu znać gdzie jestem."

My i nasza ukochana Pani:):):)






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=113344&highlight=niewidomy

Posted

Punio czyli Orzeszek maleńki już w nowym domu w Gdyni :smilecol::smilecol::smilecol::smilecol:











--------------------------------------------------
Lisek już w nowym domku
:smilecol::smilecol::smilecol:


wątek i banerek:

Posted

Śnieżka bez oczek, oddana do schroniska... :smilecol:już w nowym domu:smilecol:

(Sneżnaja dewa - Andrzej Bieły)

Tyżeś to tutaj? Czyżby...
Czyżby? Moja srebrzysta panno jasna!

(To zamieć której pęd muzyczny
Ulotną falą mnie pogłaskał)

Przędąc swą delikatną wełnę
Będąc jak śmiech i płacz poecie
Wsączyłaś się przez okno szczelne
Śnieżnym i kruchym białokwieciem...

Kurzy śnieg mokry muślinowy
Jak lilia w przezroczystej dłoni...
Okryj mnie płaszczem siwym szronie
Otul obrusem swym lodowym...



wątek i banerek

-------------------------------------------------------------------
Czort juz w nowym domu:ghost_2::ghost_2::ghost_2::BIG:
w schronisku


w domu


wątek i banerek:

Posted

Dyzio juz w nowym domku
"O tym piesku dowiedzialam sie dzisiaj o godz. 15. Zadzwonila kobieta i powiedziala , że pod lasem leży mały piesek. Nie wie jak długo bo to miejsce mało uczęszczane.
Siadlam w samochód i razem z córką pojechałyśmy zobaczyć . Myslalam , że jest postrzelony bo wiem , że przed świetami myśliwi szukali w lesie zdziczalych psow.
Pani, która dzwoniła już czekala na nas i zaprowadzila nas na pole pod lasem.
Brneliśmy w śniegu i blocie. W polu daleko od drogi zobaczylam go, malutkiego, bez oznak życia... Leciutko wzielam go w kocyk bo widać , że jest obolały, nie wiedzialam czy nie jest postrzelony. Rano u nas padal śnieg a on leżal na tym śniegu na mokrej ziemi.
Rano była gruba warstwa śniegu i pewnie leżal pod tym śniegiem i czekał na śmierć , w południe przygrzalo słońce, śnieg stopnial a jego serce zaczęło mocniej bic.
On po prostu zamarzal ! W domu położylam go na podgrzewaną podłogę i zadzwonilam po koleżankę wetkę. Piesek sie ogrzał i podniósl głowę. Lezał jakis czas ale widocznie bylo mu za gorąco i delikatnie poczolgal sie dalej..(....)...
Dyzio jest b. maleńki , wielkości kota. Z daleka podobny do lisa. Jest chudy nie mial łatwego życia. Maleńki Dyziulek pragnie wlasnego cieplego i kochającego domku.."

znaleziony w lesie maluszek Dyzio





w przytulisku u Basi0607


w nowym domciu w Elblągu






wątek i banerek:


----------------------------------------------------------------------

Posted

!!!Bezimienny piesek MA DOM!!!:loveu::loveu::loveu:

tak było: "Witajcie Moi Drodzy,

Błagam o pomoc, dlatego zwracam się do Was, bo nie wiem już gdzie uderzyć.

W Gdańsku, na giełdzie towarowej przy ul. Rzęsnej jest pies. Niewysoki – taki do kolan, włochaty, rudy – bardzo ładny, stary i smutny… Wcześniej były w dwójkę, został tylko ten jeden i wyraźnie zaczął niedomagać, a idzie zima i może być już tylko gorzej.

Psiak ma „właściciela”, który się nim kompletnie nie zajmuje. Pan jest okropnym ordynusem. Na giełdę przyjeżdża albo nie – psiak musi sobie radzić sam. „Właściciel” nie zapewnia mu właściwie jedzenia ani picia. Od prawie 3 lat psiaki karmiła moja mama oraz okoliczni sprzedawcy. Psiak ma budę – blaszaną, brudną, prowizoryczną, postawioną pod drzewem. Chciałyśmy z mamą obić mu budę styropianem i deskami, żeby miał ciepło, ale psiak do budki nie wchodzi, albo nie może do niej trafić… Śpi i leży na często mokrym i zimnym betonie.

Jest starszym kawalerem – trochę siwy, sylwetka podkurczona i „sfatygowana”. Ma poważne problemy z chodzeniem. Może to reumatyzm. Jedna łapka jest krzywa – wygląda na przetrąconą lub źle zrośniętą. Najgorsze, że maluch nie widzi… Idzie i przewraca się o krawężnik. (..) Jak wyciągam rękę i delikatnie go dotykam to próbuje uciekać na tych swoich kulasach. On nie przetrwa zimy. Nie ma szans. Jest potwornie zagubiony i tak bardzo smutny.

http://img89.imageshack.us/img89/9425/jotpegir5.jpg

zdjęcia z nowego domu...hm..jak będą;)

Posted

Stinki umarł w kochającym domu



  • Schorowany, niewidomy staruszek bez szans na adopcję....

  • zdjęcie ze schroniska


    zdjęcia z nowego domu:cool3::crazyeye:



    Wkleję kilka zdjeć z linków od halizy.







    wątek:

    Posted

    Pifko znaleziony na ulicy 7 grudnia 2008 już w nowym domu

    ...."Pifko leżał na trawniku zwinięty w kulke i spał. deszcz na niego lał... myślałyśmy że nie żyje. Ale po pewnym czasie wstał i zataczając się, ruszył niepewnie przed siebie.. jakby po omacku. Nie wiem czy on cokolwiek widzi. Jedno oczko ma całe białe. Porusza się bardzo powoli, niepewnie i ostrożnie.
    jest wychudzony , pod futerkiem sterczą wszystkie kości. W samochodzie rzucił sie na bułkę.

    Cały jest w odchodach pcheł. Jest słabiutki , z pewnością wyziębiony. leży tylko zwinięty w kłębek. Jest kompletnie zdezoriientowany. Leżał na deszczu jakby nawet nie rozumiał że trzeba sie gdzies schowac. Chyba niedawno ktoś go wyrzucił , jest bardzo zimno a on by z pewnością nie przeżył w takich warunkach długo. prawdopodobnie ktoś go wyrzucił z samochodu bo w okolicy nikt go nie zna , a daleko by nie zaszedł..."

    piwko bezdomny


    zdjęcia z nowego domu








    Posted

    Daktyl w nowym domku:multi:

    "Leżał na betonie, w kącie boksu. Potwornie przerażony. Tak przerażonego psa dawno nie widziałam. O ile w ogóle kiedykolwiek. Dopiero po dłuźszej chwili okazało się, że nie widzi. Wyglądał, jakby przez wiele dni nie jadł. Odwodniony, słaby. Ale przede wszystkim porażony panicznym strachem.


    Nikt by na niego nie zwrócił uwagi, w tym samym boksie były dwa inne psy, które domagały się uwagi człowieka. Ale przecież po to pojechałyśmy z Owieczką do schroniska, żeby pomóc temu, który najbardziej pomocy potrzebuje. A nie temu, który zwraca uwagę, bo jest młody, piękny, rasowy. Dlatego zabrałyśmy go do Warszawy."





    W drodze do DT



    Daktyl w nowym cudownym domku:lol:




    Posted

    Zuzetki szczęśliwy los ciąg dalszy ( post nr. 6)

    Walka o zdobycz...:cool3:


    Jest moja ;-)


    Ulubiona pozycja-skrzyżowane łapki


    Drzemka na foteliku


    Z Hugusiem tym razem kanapa

    • 1 month later...
    Posted

    Igor w nowym domku:laola:

    tak bylo:
    Igor to weteran pośród psów przebywających w Azylu w Klembowie k/Wołomina.
    Wskutek uderzenia tępym narzędziem pies stracił całkowicie wzrok w jednym oku. Drugim okiem widzi bardzo słabo. :-(
    Uderzenie pozostawiło również wgniecenie w jego głowie. .....



    tak jest:)





    wątek Igorka

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...