Flaire Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 Możesz dowieść, że to tylko siła podświadomości, tylko że gdyby ludzi mieli słuchać samej podświadomości, bez cudownych obrazów, to jej siła by gwałtownie zmalała.Wiec wlasnie okazuje sie wedlug badan, ze nie maleje! Ale na pewno zgadzamy sie, ze to juz kwestia wiary, a nie nauki. A ja, jak pisze, ze cos dziala, czy nie, to wole trzymac sie nauki, a nie wiary. Choc przyznaje, ze na przeziebienie czesto biore wit. C, pomimo ze kontrolowane badania zgodnie stwierdzaja, ze nie jest skuteczna :wink: . Quote
PALATINA Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 Maleje - bo ludzie nie wierzą w podświadomość, wierzą w obrazy lub witaminę C. Mnie też uczyli, że ona nie działa. :wink: Ja w całym swoim zyciu, na prawie wszystkich płaszczyznach kieruję się wiarą, nie rozumem. Jestem romantyczna (w prawdziwym tego słowa znaczeniu. "Mędrca szkiełko i oko" nie są mi niezbędne.) No i ja nie do końca wierzę w badania. :roll: Jak komuś na rękę jest cos udowodnić, to zrobi to! Badania są sponsorowane, a sponsorzy wszystko robią dla pieniędzy. W końcu ludzie wierzą w witaminę C, bo koncerny farmaceutyczne nieźle dzięki temu zarabiają. Dlatego, rzadko kiedy mówi się, że to bzdura - takie opinie się nie opłacają. Quote
Flaire Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 Badania są sponsorowane, a sponsorzy wszystko robią dla pieniędzy.Aaa, wiec ja nie wierze w badania sponsorowane przez np. firmy farmaceutyczne. W USA, badania, ktore uwazam za wiarygodne, sa oplacane z funduszow publicznych i bardzo dokladnie jest pilnowane, zeby zaden uczestnik nie byl zainwestowany w taki czy iny wynik. I tylko takim badaniom ufam.Wiara jest udowodniona jako bardzo wazny czynnik powrotu do zdrowia, ale czy to jest wiara w obraz, czy w placebo, okazuje sie mniej wazne. O to mi chodzilo z ta podswiadomoscia. Nie wiem, czy byly prowadzone jakies badania na temat tego, jak wiara wlasciciela wplywa na powrot do zdrowia psa, ale byloby to ciekawe... :D Romantyczka to ja pewnie tez jestem, ale w kwestiach naukowych jestem przede wszystkim naukowcem... bo moja wiara w jakies placebo moze pomoc mi, ale juz Tobie raczej nie, chyba ze mi bezwzglednie zaufasz i przejmiesz moja wiare, czego, mam szczera nadzieje, nikt tu nie robi. :wink: Quote
malawaszka Posted September 29, 2004 Author Posted September 29, 2004 tylko, że tutaj mówimy o psach i o guzkach - to czy my będziemy wierzyć że one znikną czy nie będziemy w to wierzyć to nic nie da bo to pies musiaałby wierzyć, a wytłumacz psu żeby wierzył że ten czy inny guzek mu zniknie :roll: :-? Quote
PALATINA Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 Ja jestem swieżo po lekturze "Potęgi podświadomości" J.Murphyego. Niestety o leczeniu psów on nic nie wspomina. Chciałam jego metodą uleczyć "gruchotanie" mojego szczura siłą własnej podświadomości, ale chyba zabrakło mi wiary, bo szczur nadal "gruchocze" oddychając. Ale poza tym jest dobrze, bo wetka nie dawała mu szans na wyjście z tego zapalenia płuc, a on zyje. Według badań -RTG, mój Marco nie ma czym oddychać!!! -wszystko jest zajete, zniszczone... ale on zyje i czuje sie świetnie. Nie dusi się, tylko "gruchocze". To w zyciu lubię! Badania swoje, a szczurek mimo wszystko oki. Quote
malawaszka Posted September 29, 2004 Author Posted September 29, 2004 ekstra PALATINA :kciuki: za szczurka 8) Quote
Flaire Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 tylko, że tutaj mówimy o psach i o guzkach - to czy my będziemy wierzyć że one znikną czy nie będziemy w to wierzyć to nic nie da bo to pies musiaałby wierzyć, a wytłumacz psu żeby wierzył że ten czy inny guzek mu zniknie :roll: :-?Dlatego wlasnie napisalam, zeNie wiem, czy byly prowadzone jakies badania na temat tego, jak wiara wlasciciela wplywa na powrot do zdrowia psa, ale byloby to ciekawe... Bo jakis efekt ta wiara wlasciciela ma na pewno - szczegolnie jesli mierzymy zdrowie psa poprzez subiektywne obserwacje wlasciciela (co czesto ma miejsca). No i oczywiscie jest rowniez efekt przypisywania skutkow leczenia takiej czy innej terapii, raczej niz przypadkowi - od tego wlasnie zaczela sie ta dyskusja. :D Ogolnie rzecz biorac, ta tematyka (jak pewnie widac :wink: ) jest dla mnie niezmiernie ciekawa... :D Quote
PALATINA Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 tylko, że tutaj mówimy o psach i o guzkach - to czy my będziemy wierzyć że one znikną czy nie będziemy w to wierzyć to nic nie da bo to pies musiaałby wierzyć, a wytłumacz psu żeby wierzył że ten czy inny guzek mu zniknie :roll: :-? Masz racje, ale... Wystarczy, że Ty uwierzysz, że Twojemu psu znikną guzki - tak wynika z lektury "Potęgi podświadomości". Wg tego faceta, cała rzeczywistość dostosowuje się do tego, w co uwierzysz i czego jesteś pewna! Jest przykład dziewczyny, która chciała mieć torbę, ale była dla niej za droga. mimo tego powiedziała, że ta torba juz jest jej! Dostała ją kilka godzin później od chłopaka, który o niczym nie wiedział. Torba nie wiedziała, że ma być tej dziewczyny. Jednak zgodze się, że faktycznie najlepiej by było gdyby pies uwierzył, że nie ma guzków, a mój szczur, że nie 'gruchocze" oddychając. Podobno można wpłynąć siłą własnej podświadomoścoi na podświadomość innego człowieka, ale czy psa też???? Może jeszcze popróbuję z moim szczuraskiem? Hmmm... inny mój szczur ma odciski na stopach, może wmówię sobie, że już mu znikaja... :roll: Quote
malawaszka Posted September 29, 2004 Author Posted September 29, 2004 Hmmm... inny mój szczur ma odciski na stopach, może wmówię sobie, że już mu znikaja... :roll: kup mu wygodniejsze pantofle :wink: Quote
PALATINA Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 Hmmm... inny mój szczur ma odciski na stopach, może wmówię sobie, że już mu znikaja... :roll: kup mu wygodniejsze pantofle :wink: Gdyby to bylo takie proste! Benjamin jest okropnie ciężki jak na szczura (700g) i stad te odciski. Nie umiem sie ich pozbyc! :cry: Obawiam sie, że buciki zjadłby od razu! :wink: Quote
malawaszka Posted September 29, 2004 Author Posted September 29, 2004 aaa znaczy się upasopne szczurzysko :roll: to trzeba chyba odchudzić co?? Quote
Flaire Posted September 29, 2004 Posted September 29, 2004 Jest przykład dziewczyny, która chciała mieć torbę, ale była dla niej za droga. mimo tego powiedziała, że ta torba juz jest jej! Dostała ją kilka godzin później od chłopaka, który o niczym nie wiedział.No i w ten piekny przyklad nie watpie, ale sek w tym, ze na kazda taka dziewczyne jest setki innych dziewczyn w podobnych sytuacjach, ktorym sie nie udaje, ale o nich sie nie pisze, a jesli juz, to pisze sie, ze im sie nie udalo dlatego, ze zbyt slabo wierzyly. Wedlug jakiej miary zbyt slabo? No bo gdyby wierzyly mocniej, to by sie udalo... Klasyczny przyklad dopasowywania danych do oczekiwanych wynikow. Quote
PALATINA Posted October 1, 2004 Posted October 1, 2004 Jest przykład dziewczyny, która chciała mieć torbę, ale była dla niej za droga. mimo tego powiedziała, że ta torba juz jest jej! Dostała ją kilka godzin później od chłopaka, który o niczym nie wiedział.No i w ten piekny przyklad nie watpie, ale sek w tym, ze na kazda taka dziewczyne jest setki innych dziewczyn w podobnych sytuacjach, ktorym sie nie udaje, ale o nich sie nie pisze, a jesli juz, to pisze sie, ze im sie nie udalo dlatego, ze zbyt slabo wierzyly. Wedlug jakiej miary zbyt slabo? No bo gdyby wierzyly mocniej, to by sie udalo... Klasyczny przyklad dopasowywania danych do oczekiwanych wynikow.Myśl co chcesz, ale ta książka zmieniła moje życie! Uwierzyłam i otrzymałam! :lol: Co otrzymałam? - Radość i szczęście! Całe życie byłam osobą widzącą tylko złe rzeczy i bojącą się przyszłości. nigdy się nie uśmiechałam, byłam pesymistką, zakładałam najgorsze rozwiązania... Teraz od trzech miesięcy jestem szczęśliwa, jestem wolna, bo uwierzyłam, że mogę! Założę się, że tym setkom dziewczyn, które nie dostały torby nie udało się przekonać podświadomości, że torba jest ich. One muszą uważać, że już mają tę torbę, a nie że będą ją miały -na pewno bardzo trudno to zrobić, więc się setkom nie udaje. Z drugiej strony uważam, że zdecydowana wiekszość nawet nie próbuje! Ja jestem szczęśliwa bez żadnego powodu, bo uwierzyłam, że to prawda. W mniej realne rzeczy jest mi trudniej uwierzyć, więc jeszcze się nie spełniły. Quote
Flaire Posted October 1, 2004 Posted October 1, 2004 [Założę się, że tym setkom dziewczyn, które nie dostały torby nie udało się przekonać podświadomości, że torba jest ich. A nie mowilam? :wink: Wiara wielu ludziom przynosi szczescie, wlasnie o to w niej chodzi. Ciesze sie, ze jestes szczesliwa! Quote
Maya_Alex Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Na guzki po zastrzykach pomaga maść z sadła świstaka. Wypróbowane osobiście, tzn na psiaku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.