scarlet Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 do domku pojechał??????????????????????????????? bo pogubiłam sie w watkach a mam tylko pare minut i uciekam do dalszej roboty Quote
Negri_2008 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 scarlet napisał(a):do domku pojechał??????????????????????????????? bo pogubiłam sie w watkach a mam tylko pare minut i uciekam do dalszej roboty ano pojechał :multi: Quote
tyciaNi Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Negri_2008 napisał(a):ano pojechał :multi: :megagrin::klacz::megagrin: Quote
pixie Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 ja tez sie ciesze..co za nowina..swiateczny przekladaniec... z samych pysznosci... Dukat...podoba mi sie bardzo to imie..to juz drugi na dogo Dukat, pierwszy to wyzel w Lodzi u szafirkowej drugi tutaj...niech takich Dukatow szcesliwych jak najwiecej wszyscy mogliby sie tak nazywac byleby do takich wspanialych domkow, jak Ty, trafiali! dziekujemy Namas nataleczce cioci nataleczki...:loveu: Dukat ..Ty to masz szczescie! poznales takie wspaniale kobiety a do tego....wujek z wedzonka dla Ciebie....:eviltong: piesku ciesz sie swoim szczesciem jak najdluzej! zasluzyles na milosc jak najwieksza i oddasz wiernoscia merdaniem ogona i spojrzeniem madrych oczu kochamy Ciebie i kochac bedziemy a ty o nas nie zapomnij i fotki daj sobie zrobic Quote
jusstyna85 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Marto i Nataleczko wielkie podziękowania dla Was...:) Quote
scarlet Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 :evil_lol: super - pousuwam ogłoszenia :D Quote
tyciaNi Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 jusstyna85 napisał(a):Marto i Nataleczko wielkie podziękowania dla Was...:) hmmm.... pozwolę sobie nieskromnie wtrącić że wszystkie Nataliee są suuuuper :evil_lol: Quote
Negri_2008 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 :lol: A czy są o Dedalu/Dukacia jakieś nowiny? Robi kariere, podbija serca? ;) Quote
nataleczka Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Dukat się pochorował. Podejrzewam, że zaraził się od Marty tymczasowego psa. Od niedzieli przestał jeść, pojawiła się ostra biegunka. Aktualnie dostaje antybiotyki i kroplówki, zjada niewiele, może 2 łyżki jedzenia dziennie. Ciocia gotowała mu już chyba wszystko i nic :( Ciocia jest bardzo przewrażliwiona, boi się, że Dukat umrze, ja mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Marta jakbyś mogła napisz proszę na jakie antybiotyki zaskoczyła Lolitta. Jutro jadę do rodziny więc odwiedzę też Dedala i zdam szersze relacji. Quote
NaamahsChild Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Już dzwoniłam do Natalii.. Czekam jutro na opinie weta. Oby był inny, bo sugestie, że Dedal nie był chudszy niż teraz (czyli, że zmyślam) są oburzające..:angryy: Nie ma już biegunki, nie chce po prostu jeść.. Pytanie: dlaczego?:-( Mam nadzieję, że to jednak nie moja wina.. Lolita miała zupełnie inne objawy. Apetyt jak cholera. Quote
magda222 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Naamahs Child,może to z tęsknoty za Tobą się rozchorował i nie chce jeść? Quote
nataleczka Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Dzisiaj Dedal zjadł trochę trawy i zwymiotował z krwią :( Nadal nic nie je, wczoraj u weta ciocia kupiła pastę Omega3, wczoraj trochę polizał a dzisiaj już jej nie chce :( Ciocia jest załamana, płacze mi do słuchawki, nie wiem czy psa nie trzeba będzie od niej zabrać bo ona choruje razem z nim... Co do tęsknoty, to nie wydaje mi się aby to tyle trwało, poza tym pies zachowuje się normalnie, nie jakby był przestraszony czy za kimś steskniony. Quote
NaamahsChild Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Nie można płakać, trzeba walczyć, mobilizować psa. Kurcze, on ma inne objawy niż Lolita. Możliwe, że ten sam lub inny wirus uaktywnił się pod wpływem stresu..:-( Jakby co, to po świętach mogę Dedala wziąć do siebie i szukać domku nadal, moje mieszkanie zawsze stoi dla niego otworem. A telefon o niego już dzwonił kilka razy. Czuję się masakrycznie winna:placz: A specjalnie zapobiegawczo ich izolowałam, póki lekarz mi powiedział, że to nie parwo i nie powinien się zarazić:placz: Quote
Negri_2008 Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 boszszsze, jakie złe wiadomości :crazyeye: dziewczyny kochane, tu nikt nie jest winien, tylko spokojnie :-? Quote
NaamahsChild Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Negri_2008 napisał(a):boszszsze, jakie złe wiadomości :crazyeye: dziewczyny kochane, tu nikt nie jest winien, tylko spokojnie :-? Rozmawiałam z weterynarzem. Biegunki już nie ma. Najgorsze jest to, że on nie chce jeść:-( Wetka sugeruje, że w ten sposób Ded może odreagowywać rozstanie ze mną. Quote
Negri_2008 Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Naaaa, trzeba to brać pod uwagę. :roll: Tak to już jest z psami po tzw. przejściach; są szczególnie wrażliwe a dodatkowo Deed miał u Ciebie miłochę :loveu: Najważniejsze jest wykluczenie poważnych chorób. Jeżeli Dedal tęskni za Tobą - strasznie mi przykro :-( ale wiem,. że nie możesz go zatrzymać :shake: (chyba, że możesz :evil_lol:) Ciocia, która się nim teraz opiekuje musi zachować spokój, nie panikować choć wygląda na to, że strasznie się martwi o swojego nowego psiaka :placz::loveu: ...i nie zrozumiałam, co napisałaś o chudości Dedala w opinii weta, czyzby podważał, ze Dedal w domku tymczasował został wykarmiony? 0X Quote
NaamahsChild Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Mówiła też, żebym wpadła jak tylko będę mogła do Dedala i zobaczymy co zrobi.. Może faktycznie coś zje sam z siebie..? Waży teraz 12,5 kg (boże, to ile ważył u mnie?!:-o teraz i tak na pewno spadł z wagi..) i wetka mówiła na początku, że niemożliwe, żeby ważył mniej, że na pewno tak nie było. A nieprawda.. wiem, że dla mnie wygląda jak spaślak w porównaniu z tym co było.. Quote
Negri_2008 Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 NaamahsChild napisał(a):Mówiła też, żebym wpadła jak tylko będę mogła do Dedala i zobaczymy co zrobi.. Może faktycznie coś zje sam z siebie.. Naaa, kurde, nie wiem czy to dobry pomysł....chyba nie..... jeżeli to tęsknota, a Ty nie możesz Dedala zatrzymać nie pokazuj się mu na oczy, choćby Ci serce pękło :placz: Realnie myśląc.... Dedal sam z siebie się nie zagłodzi, będzie cierpiał ale w końcu zje ... bo musi Od ilu dni nie jje? Czy ciocia jest wytrzymała, nie będzie wołać, żeby go zabrać? Trzeba to przetrzymać.... Quote
NaamahsChild Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Taki strajk robi od wtorku:-( U mnie wtryniał michę aż się uszy trzęsły i wyżerał resztę Blanche.. Boże, gdybym mogła, to bym go sobie zostawiła:placz: ale moja mama już i tak o moją Blanche potrafi robić mi awantury:cool1: Quote
Negri_2008 Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Naaaa, trzeba pracować nad kochaną ciocią, żeby nie wymiękała i nie naciskała na Ciebie, żeby Dedala zabrać Dedal będzie kochanym psem cioci, ale trzeba spokojnie przeczekać ten okres stresu ...i pamiętaj, niczego sobie nie zarzucaj: nie możesz go zabrać :shake:; Dedal poszedł w świat, do ludzi. Ma ciocię gotową do kochania, trzeba czasu i Dedal na pewno do zobaczy. Sama pisałaś, że to wyjątkowo inteligentny pies. Tak to już jest, że inteligencja idzie w parze z wrażliwościa, niestety..... Ty zrobiłaś najważniejszą rzecz, uratowałaś mu życie :loveu:, teraz trzeba go dopieszczać Quote
nataleczka Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Dzisiaj byłam chwilkę u Dukata. Ciocia wpatrzona w psa a pies w nią... nie wyobrażam żeby coś mogło się mu stać. Moja ciocia jest bardzo wrażliwą osobą, proszę cała rodzinę żeby ją wspierała i będzie dobrze, musi być. A z dobrych wieści-Dukat dzisiaj zjadł jedną gotowaną pierś z kurczaka! Może najgorsze już za nami! Biedak schudł strasznie ale jak będzie jadł tak jak dzisiaj to szybko odzyska kondycję. Trzymać kciuki!!! Quote
Negri_2008 Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 nataleczka napisał(a):Dzisiaj byłam chwilkę u Dukata. Ciocia wpatrzona w psa a pies w nią... nie wyobrażam żeby coś mogło się mu stać. Moja ciocia jest bardzo wrażliwą osobą, proszę cała rodzinę żeby ją wspierała i będzie dobrze, musi być. A z dobrych wieści-Dukat dzisiaj zjadł jedną gotowaną pierś z kurczaka! Może najgorsze już za nami! Biedak schudł strasznie ale jak będzie jadł tak jak dzisiaj to szybko odzyska kondycję. Trzymać kciuki!!! Oczywiście, że trzymamy kciuki :lol: Ciocia to osoba "ze złota". Gdyby wszyscy tacy byli nie byłoby tyle psich klęsk :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.