tomcioh Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 Kochani czy wasze psiaki namietnie tarzają sie w jakiś napotkanych guwienkach, albo jak zobacza jakąś padlinę słyszałam od kilku osób że ich psy teżtak robią. niektóre z tego ,,wyrastają". kurcze to taka śmierdząca sprawa. Czy ktoś z was starał odłuczać sie od tego psa? jak tak to w jaki sposób? :o Quote
Nat Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 Nie jest to zadna smieszna sprawa, ale psi (czyt. wilczy) instynkt. Wilki specjalnie tarzaja sie w np.sarnich odchodach, by potem podkradajac sie pachnąć jak one. Jest to celowe, zeby zgubic swoj zapach podczas polowania. Psy to odziedziczyly i robia tak instynktownie, nawet jesli nie maja zamiaru polowac ;) Czy mozna oduczyc? Hmm.. trudno jest wykorzenic instynkt.. mozesz ewentualnie pokazywac, ze takie zachowanie ci sie nie podoba - jesli pies jest usluchany, przy twojej obecnosci nie bedzie tak robil. Quote
tomcioh Posted September 14, 2004 Author Posted September 14, 2004 wiesz to nie tylko haszczaki tak robią. najgorsze jest to że trzeba ja potem wykąpać to jest straszne ale to taki nasz urwis. właśnie niedawno ja opłukiwałam. i nadal śmierdziuszy haha :) Quote
Nat Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 ale czy ja gdzies napislama, ze tylko husky tak robia ?? przeciez mowie, ze psy odziedziczyly to po wilkach.. a ze smierdzi - coz - taka natura gowienek ;) Quote
sulejman Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 Moja sońka na szczęście jeszcze mi tego nie zrobiła (może nie znalazła odpowiedniego gówieńka :) ) ale z to robi coś co mi się bardzo nie podoba, otóż często wcina jakieś śmieci , ostatnio wyrwałem jej z pyska jakąś starą zaschłą mysz. Czy wasze hasaczki tez polują na myszy (czasami jaczurki) i je jedzą ? Ja staram się jak to zauważę nie pozwalać na to (kto wie co takie myszy mogą roznosić za choroby). Quote
tomcioh Posted September 14, 2004 Author Posted September 14, 2004 wiesz moja wcina jakieś żuczki jak spotka i wogóle wczów sie jak by w domu nic nie miała do jedzenia i na spacerze trzeba znależć jak najwiecej porzywienia. ale myszek nie je. teraz mnie non stop zaczepia to łobuz. ale śmieci nie wciąga tylko to co żywe. :lol: Quote
Nat Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 moja uwielbia polowac na myszy, i potem oczywiscie je zjadac czasem kot przynosi jej mysz w prezencie, wiec czasem tez zje :eating: a ostatnio dorwala sie do buteleczki ze srodkiem owadobojczym, dobrze, ze zauwazylam na czas :o poza tym gustuje we wszelkiego rodzaju kwiatkach Quote
tomcioh Posted September 14, 2004 Author Posted September 14, 2004 finezyjnie te nasze pociechy sie odżywiają ale jeżeli nic im sie od tego nie dzieje...... to odrobinke chyba moga wciągnąć to taki powrót do dzikości Quote
husky-regan Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 moja uwielbia polowac na myszy, i potem oczywiscie je zjadac czasem kot przynosi jej mysz w prezencie, wiec czasem tez zje :eating: a ostatnio dorwala sie do buteleczki ze srodkiem owadobojczym, dobrze, ze zauwazylam na czas :o poza tym gustuje we wszelkiego rodzaju kwiatkach Ad. Myszy i inne gryzonie: Moje panienki bardzo lubią ten rodzaj rozrywki. Ale szczerze mowiac nie widzialem i nie spotkalem sie z tym aby sztuki upolowane zjadaly. Maja nawet swoj system polowan. Dafne myszy atakuje pyskiem i poddusza, a na szczury ma inny patent - łapą cap - drugą łapą cap i szczu ...hmmm puzzle przestrzenne, podobny los spotyka napotkane przez nia jeze. Ad. Kwiatki: Kompletna demolka Ale i tak najbardziej gustuja w drobiu i drobiopodobnym, wynik ostatniego tygodnia znow jest ciekawy. A wszystko przez to ze opodal domu mam taki placyk gdzie ludzie golebie dokarmiaja :) A co do smrodów - normalka, czasem nawet sie zdarzylo jakies gówienko w pysku nosić. Quote
Nat Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 (...) podobny los spotyka napotkane przez nia jeze. radzi sobie z jezami? :o Moja do tej pory nie wie jak sie do jeza dobrac.. jak jakiegos spotka (np. dzisiaj w nocy) to wyje w niebo glosy, bo nie wie co poczac z takim obiadkiem naszpikowanym kolcami.. :evilbat: Quote
tomcioh Posted September 14, 2004 Author Posted September 14, 2004 Boże Kaja też robi afere na całą dzielnice jak zobaczy jeża. skacze koło niego a biedak sie skuli i trzeba ją zabrać bo nie da rady sąsiadów pobudzi. ha a jezeli chodzi o drób ostatnio udusiła małego kurczaka a tak to lata za wszystkim niech tylko zobaczy koniec :oops: Quote
husky-regan Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 radzi sobie z jezami? :o Moja do tej pory nie wie jak sie do jeza dobrac.. jak jakiegos spotka (np. dzisiaj w nocy) to wyje w niebo glosy, bo nie wie co poczac z takim obiadkiem naszpikowanym kolcami.. :evilbat: No! Jak dorwała swojego pierwszego jeza to wygladała jak jakiś rzeźnik świeżo po ostrej robocie. Miała krew jego i swoją dosłowie wszędzie w przedniej partii ciała, nawet z jęzora jej kapało. Ale jeżyka nie zjadła (w sumie to biedne te wszystkie stworzonka) udusiła małego kurczaka To się ciesz chłopie ze małego i jedną sztukę! Ja już całkeim spora ilośc drobiu ludziskom ufundowałem (tzn. za trupy płaciłem). Raz byłem nawet zmuszony te zwłoki do kurnika nosić, a przyjemne to to nie było. Cóż taki los właścicieli hasiorów ! Jak pójda w tango z drobiem to nic ich nie zatrzyma. Najfajniesze było hasło pewnej babki której moje zbóje kury podusiły: "A bo wiesz pan, te psy to takie miastowe, kury pewnie nigdy nie widziały to z wrazenio ogłupły" Quote
zaba14 Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 Mikuś robił tak kiedyś w prawdzie nie w kazdym napotkanym odchodznie.. no ale zdazało się to, teraz już mi czegos takiego nie robi .. ;) ale rok temu wytazał się w niezywym psie :evil: Quote
Nat Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 moja tez ma na koncie tylko 1 kure i 1 podduszonego koguta.. ale jej matka jak wpadla do kurnika to poszlo za jednym razem 30 sztuk drobiu.. :oops: :roll: Quote
tomcioh Posted September 14, 2004 Author Posted September 14, 2004 Nat to niezły wynik, chyba nawet sie nie zastanawiała tylko leciała po koleito taka drobna rzeź :oops: ale tak już z nimi jest aż dziwne takie delikatne i słodkie milutkie dla ludzi haha :P Quote
Hubert1988 Posted September 15, 2004 Posted September 15, 2004 guwienkach??? zebytylko.mohja to w zgnilej rybie padlinie itd. Quote
tomcioh Posted September 15, 2004 Author Posted September 15, 2004 A myjecie zwierzaki zawsze po takich eskapadach czy zostawiacie je na złość żeby sobie tak pośmierdziały? :) Quote
---------- Posted September 15, 2004 Posted September 15, 2004 Ja tylko wycieram zboja wilgotna szmatka a zapach za jakis czas sam znika. Na szczescie nie zdarza sie to czesto i jeszcze nigdy nie wysmarowala sie tak bardzo, zeby to nie wystarczylo :D Quote
Manu Posted September 15, 2004 Posted September 15, 2004 A myjecie zwierzaki zawsze po takich eskapadach czy zostawiacie je na złość żeby sobie tak pośmierdziały? :) No, jak mój któryś się porządnie wytarza (Manu rzadko), to natychmiast ląduje w łazience. :evilbat: Bo zostawić, aby śmierdział, to chyba tylko sobie na złość bym zostawiła :) ...w bloku mieszkam, więc to czuć bardzo w mieszkaniu. A jak się średnio na jeża lekko upierniczy (jak dziś 8) ), to też wystarczy mokrą szmatką przetrzeć.... Quote
Szamanka Posted September 15, 2004 Posted September 15, 2004 Heh...tak was czytam i czytam...;) Mój Szaman jak dotąd (ale ciiiii ) się w niczym nie wytarzał... Z tego co widzę - z ohydą na pyszczku omija psie kupki, ale jak trafi na kocią... Wiem, bo mam w domu 2 koty i już 2 razy nakryłam go z mordką w kociej kuwecie :x Trzeba było kotom przemeblowanie zrobić.. Na razie nie ma na koncie nic większego od koników polnych, na które namiętnie poluje ;) Aczkolwiek zdarzyło mu się kota w locie za kark przechwycić... Oj trzeba miec ciagle na oku te nasze pociechy... :wink: Quote
tomcioh Posted September 16, 2004 Author Posted September 16, 2004 szamanko twój psiak nie lubi drobiu? to takie fajne pobiegć za czymś co ucieka :P Quote
husky-regan Posted September 16, 2004 Posted September 16, 2004 szamanko twój psiak nie lubi drobiu? to takie fajne pobiegć za czymś co ucieka :P Ale to nie koniecznie musi byc drob. Inne stwory tez uciekaja, a niektore zdecydowanie bardziej efektownie i szybciej od ptasiego inwentarza :D Quote
Szamanka Posted September 16, 2004 Posted September 16, 2004 Spoko, spoko... 8) Jeszcze wszystko przed nami...Jak na razie Szaman nie miał okazji poznać niczego co mieściłoby się w kategorii "drób"...;) Ale jestem przekonana, że jak już pozna, to zachowa się dokładnie tak, jak wasze psiaki...czyli jak haszczak z krwi i kości...;) Ech...Juz ja wiem, że się jeszcze zdążę za nim naganiać... Na razie nie daję mu do tego wielu okazji...zaczyna uganiać się za ptaszkami mniejszego kalibru typu wróbelki... Nie wiem jak zniosę jego mordercze zapędy tudzież instynkty...:( Żal mi już tych wszystkich biednych zwierzątek... Quote
pancelot Posted September 16, 2004 Posted September 16, 2004 hmm. co do tarzania.. :) Nat ma calkowita racje, tarzanie sie w czymkolwiek ( padlina, fekalia) sluzy u wilkowatych za kamuflarz. latwiej podejsc zwierzyne. Zreszta nie tylko psowate to robia. Moje futro preferowalo zdecydowanie pozostalosci po kopytnych i zdechle plywajace, chodz czasem i ptaszek w stanie rozkladu sie nadaje. pozatym wszelkiego rodzaju intensywnie pachnace torfy jak i o dziwo wrzos. efekt: jesli jest stosunkowo cieplo to odwiedzamy w spacerze jakas glebsza wode, jesli zimno ladowanie w wannie. co do wycierania scierka to odpada. brod moze i znika ale nie do konca bo wbija sie glebiej. a zapach nie znika. Co do "morderstw" sadze ze zostalo im to bo instytnkt niezaniknoll poniewarz SH byly "uwalniane" na "lato" spod opieki ludzi i same sie troszczyly o siebie. u mnie polowania odbywaja sie na : Koty = skutki smiertelne. trafienie-zgon zaby = lapami na strzepy- niesmaczne wiec zostawione. koniki polne= efekty nieznane chodz mozna mowic tu o uosabianiu sie z ofiara :) jump jump jump... jeze = brak w okolicy. myszy = -=- szczury = -=- drob = -=- krety = nie wiem ile mozna ich bylo znalesc na 1hektarze ale juz ich brak w okolicy ;-) Najwiekszy problem z kotami bo sporo sie ich walesa po okolicy i moim terenie. Quote
agacia Posted September 16, 2004 Posted September 16, 2004 Jak ktos lubi swojemu psu sprawiac ogromna przyjemnosc i sie poswiecac<bardzo> dla swojej pociechy to moze mu kupic http://allegro.pl/show_item.php?item=31314220 :lol: Ja osobiscie az tak sie dla Azji nie poswiece :evilbat: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.