harpoonka Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Witam. Mam około 2-letnią suczkę. Chciałam wysterylizować ją wcześniej, niestety nie zrobiłam tego z powodów finansowych. Teraz mnie na to stać, ale mam pewne obawy. Czy 2-letnią suczkę można bez obaw wysterylizować? Dodam, że niestety raz udało jej się wymknąć podczas cieczki i "połączyć" z samcem (około pół roku temu). Weterynarz dał jej zastrzyk "po", który (jak się później dowiedziałam) mógł doprowadzić do ropomacicza :roll: Na szczęście suczka jest zdrowa, ale wspomniałam o tym w razie, gdyby miało jakieś znaczenie podczas sterylizacji. Pytam na forum, gdyż do was mam większe zaufanie niż do lekarzy weterynarii (przykre doświadczenia z innymi stworzonkami :( Mam jeszcze jedno pytanie. Czy sterylizacja ma jakiś widoczny wpływ na charakter zwierzaczka? Nie interesuje mnie teoria, a raczej wasze doswiadczenia. Ps. Mieszkam w województwie lubuskim. Znacie jakieś porządne lecznice, gdzie bez obaw mogę poddać sunię zabiegowi? W mojej mieścinie weterynarze to takie lepy na kasę, których los zwierząt niewiele obchodzi :( Z góry dziękuję za odpowiedzi :) Quote
bonsai_88 Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Porób suni ogólne badania czy jest zdrowa i jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych to możesz sterylizować ;). U mojej suni charakter się zmienił - przestała się głodzić... no i jest jeszcze bardziej świśnięta i energiczna niż przed sterylizacją [ale to akurat mógł być dalszy etap z wychodzenia z "traumy poschroniskowej" - cięłam ją 2 miesiące po przygarnięciu :loveu:] Ps. Swoją droga to za parę miesięcy będę sterylizować sunię dużo starszą od twojej [wg. weta min 5 lat] ;). Czekam tylko na odpowiedni moment w cyklu [dokładnie pomiędzy cieczkami]. Quote
Cimi Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote name='harpoonka'] Mam jeszcze jedno pytanie. Czy sterylizacja ma jakiś widoczny wpływ na charakter zwierzaczka? Nie interesuje mnie teoria, a raczej wasze doswiadczenia. [/QUOTE] U mojej suki nic się nie zmieniło, a w marcu będzie już rok po sterylce :) Quote
WŁADCZYNI Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 u nas prawie rok już od cięcia minął - wciąż jest tak samo nawiedzona jak była:evil_lol: pogadaj z wetem - on wszystko wyjaśni, opowie i powie jakie badania zrobić:) Quote
ewtos Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote=harpoonka;11218578 Mam jeszcze jedno pytanie. Czy sterylizacja ma jakiś widoczny wpływ na charakter zwierzaczka? :)[/quote] Tak ale pod każdym względem pozytywny. Moją sunię (jamniczka mini ,moja poprzednia psina) sterylizowałam w wieku 4 lat po nieskończonej ilości urojonych ciąż .Skończył się problem, zaczęła sie bawić, wcześniej każdą zabawkę wciągała do kojca i pilnowała jak własne dziecko,miała pokarm w sutkach i całe sfory adoratorów.Po sterylce stała się spokojniejsza ale nie leniwa czy ospała i wszystko było super, poprawiła się jej sierść . Niektórzy uważją, że pies czy suka po zabiegu się roztyją - nie zgodzę się z tym to sprawa ruchu i karmienia i zależeć będzie od Ciebie. Moja Zuzia nigdy nie miała nadwagi a jamniki i bez sterylki mają do tego skłonność, obecnie mam psa , już po kastracji 2,5 roku i nie narzekam na jego temperament. Quote
WŁADCZYNI Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 tycie może być związane z zaburzeniami hormonalnymi - zawsze warto to zbadać (tarczycę na przykład i poziom jej hormonów) bo takiego psa można prawie nie karmić a i tak będzie tył. Quote
harpoonka Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Dziękuje wszystkim za odpowiedzi :) Teraz ostatnie pytanie (a w zasadzie dwa). Czy zabieg jest niebezpieczny dla pieska w jakikolwiek sposób? I ponawiam pytanie o dobrą, sprawdzoną lecznicę dla zwierząt w lubuskim. Niezależnie w jakim mieście - dojadę... Z góry dziękuję :) Quote
bonsai_88 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 No cóż... sterylizacja to też operacji i jest taki samo ryzyko powikłań :shake:. Mogą się też zdarzyć kłopoty hormonalne [rzadko, ale się zdarzają]... niestety pies jest żywym organizmem, więc nie da się wszystkiego wykluczyć :roll: Quote
ewtos Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 harpoonka napisał(a):Dziękuje wszystkim za odpowiedzi :) Teraz ostatnie pytanie (a w zasadzie dwa). Czy zabieg jest niebezpieczny dla pieska w jakikolwiek sposób? :) Jak każdy wykonany w narkozie, ani bardziej ani mniej.Osobiście nie słyszałam o tragicznych skutkach. Na forum czytałam jedynie o błędach w sztuce, które polegały na tym, że nie usunął wet całego układu rozrodczego i sunie po sterylce miały cieczki .Co do lecznicy - nie wiem, dzieli nas ponad 500 km.Myślę, że powinnaś skupić się na pielęgnacji po zabiegu. Kupić kołnierz ochronny, fartuch zabezpieczający ranę itp. Zaplanować sobie tak czas, żeby poświęcić suni dużo uwagi po zabiegu i......myśleć pozytywnie!!!!!!!!!!!:loveu:. Moja nie interesowała się w ogóle raną pooperacyjną , miała założony elastyczny opatrunek w sprayu( takie sreberko). Quote
gops Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 to ja sie podlacze do tematu chce wysterylizowac 8 miesieczna suczke ktora jeszcze nie miala zadnej cieczki , ale kilka osob powiedzialo mi ze sunia jeszcze rosnie i po zabiegu moze przestac ze beda komplikacje , :roll: a mi zalezy na czasie ..ona moze dostac w kazdej chwili cieczke a ja mam psa w domu :roll: mam pelno watpliwosci.. wole zapytac sie was ..niz weta ;) i czy 350zl za zabieg to nie za duzo? pytalam w dwoch lecznicach i w jednej za 250 w drugiej za 350...niewiem ktora wybrac... i jeszcze jedno pytanie ona bedzie miala szczepienie przeciw wsciekliznie za 2 tyg czy to moze przeszkadzac w steryzacji ? czy bede musiala jeszcze czekac? Quote
an1a Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 gops napisał(a):to ja sie podlacze do tematu chce wysterylizowac 8 miesieczna suczke ktora jeszcze nie miala zadnej cieczki , ale kilka osob powiedzialo mi ze sunia jeszcze rosnie i po zabiegu moze przestac ze beda komplikacje , :roll: a mi zalezy na czasie ..ona moze dostac w kazdej chwili cieczke a ja mam psa w domu :roll: mam pelno watpliwosci.. wole zapytac sie was ..niz weta ;) i czy 350zl za zabieg to nie za duzo? pytalam w dwoch lecznicach i w jednej za 250 w drugiej za 350...niewiem ktora wybrac... i jeszcze jedno pytanie ona bedzie miala szczepienie przeciw wsciekliznie za 2 tyg czy to moze przeszkadzac w steryzacji ? czy bede musiala jeszcze czekac? Wzrost tu raczej nie ma nic do rzeczy, bardziej problemy hormonalne, dlatego zalecana sterylizacja jest ok. 2 miesięcy po cieczce. Psy można przypilnować... Cena - u mnie minimalna cena kastracji to 250zł, sterylka minimum 400. Quote
gops Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 an1a napisał(a):Wzrost tu raczej nie ma nic do rzeczy, bardziej problemy hormonalne, dlatego zalecana sterylizacja jest ok. 2 miesięcy po cieczce. Psy można przypilnować... Cena - u mnie minimalna cena kastracji to 250zł, sterylka minimum 400. czyli lepiej zeby ta pierwsza cieczke miala? i dopiero po niej sterylka? :roll: Quote
bonsai_88 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 A ja dzisiaj dzwonię umówić się z Jagą... Kurczę, znowu będę zawału serca dostawać :oops:. Przy sterylizacji Birmy to aż ostrej biegunki z nerwów dostałam [jak wet zadzwonił, że już wszystko w porządku i młoda zaczyna się wybudzać to mi przeszło :lol:] EDIT: Sterylizację lepiej jest robi 2-3 miesiące po 1 cieczce. Te 2-3 miesiące to chodzi o "po między cieczkami". A gdzie lepiej robić sterylkę? Tam gdzie są lepsi lekarze. Jeśli w obu przychodniach są tak samo dobrzy to bym poszła do tańszej. Jeśli w droższej lecznicy są lepsi weterynarze to lepiej więcej zapłacić, ale być spokojniejszym Quote
saJo Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Jesli suczka jest tuz przed cieczka, lepiej odpuscic sobie zabieg. W czasie cieczki (i krotko przed, kiedy jeszcze nie ma objawow cieczki) narzady sa bardzo przekrwione, a zabieg jest wtedy trdniejsze, naczynia latwo pekaja, wieksze krwawienie, wiecej trzeba szwow zakladac i podwiazywac powiekszone naczynia, czesto w takich sytuacjach ciecie musi byc wieksze, zeby dokladnie sprawdzic, czy nic nie krwawi w jamie brzusznej. Te dwa tygodnie jakos przezyjecie, moze oddac psiaka na przechowanie do kogos znajomego czy rodziny? Quote
gops Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 juz wszysko ustalone sterylka w czwartek o 12.00 za 300zl +20zl za kolnierz ;) srawdzil ,powiedzial ze do cieczki jeszcze daleko , dotykal sutkow i tylka ;) mam nadzieje ze wszystko bedzie ok :roll: Quote
bonsai_88 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Ja coś słyszałam, że przed pierwszą cieczką lepiej nie sterylizować psów [zwłaszcza ras dużych], bo jest zwiększone ryzyko... chyba raka kości [teraz nie jestem pewna, Jaga ma min. 5 lat, więc nie zgłębiałam tematu - nie dotyczył mnie] :roll: Quote
gops Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 na szczescie ona jest mala :diabloti: no trudno teraz sie bede stresowac no ale trzeba :roll: Quote
bonsai_88 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Na pocieszenie - przed pierwszą cieczką prawie całkowicie odpada ryzyko raka piersi :multi: Quote
gops Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 bonsai_88 napisał(a):Na pocieszenie - przed pierwszą cieczką prawie całkowicie odpada ryzyko raka piersi :multi: kurcze niby duzo czytalam ale takich rzeczy niewiem :roll: dzieki za pomoc ;) Quote
Martens Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 gops jeśli tak podstawowych rzeczy nie wiedziałaś, to nie wiem czy rzeczywiście czytałaś dużo :razz: Przeczytaj temat: http://www.dogomania.pl/forum/f104/chce-wysterylizowac-moja-sunie-przed-pierwsza-cieczka-czy-nie-za-wczesnie-101108/ Ja osobiście wolałabym suki przypilnować nawet mając samca w domu, a jeśli już doszłoby do wpadki, wysterylizować sukę aborcyjnie 2-3 tygodnie po cieczce, kiedy ewentualne płody są mikroskopijnej wielkości. Tak lepiej dla zdrowia suki niż ciąć przed pierwszą cieczką. Quote
gops Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 [quote name='Martens']gops jeśli tak podstawowych rzeczy nie wiedziałaś, to nie wiem czy rzeczywiście czytałaś dużo :razz: Przeczytaj temat: http://www.dogomania.pl/forum/f104/chce-wysterylizowac-moja-sunie-przed-pierwsza-cieczka-czy-nie-za-wczesnie-101108/ Ja osobiście wolałabym suki przypilnować nawet mając samca w domu, a jeśli już doszłoby do wpadki, wysterylizować sukę aborcyjnie 2-3 tygodnie po cieczce, kiedy ewentualne płody są mikroskopijnej wielkości. Tak lepiej dla zdrowia suki niż ciąć przed pierwszą cieczką. widocznie czytalam za malo ;) juz za pozno , juz po i mam nadzieje ze wszysto bedzie dobrze;) Quote
an1a Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 gops napisał(a):widocznie czytalam za malo ;) juz za pozno , juz po i mam nadzieje ze wszysto bedzie dobrze;) Z tego co wiem to masz ją na DT, tutaj były odpowiedzi, że nie jest to dobre. Naraziłaś przyszłych właścicieli na ewentualne większe kłopoty. Quote
gops Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 nie moglam czekac na cieczke, mam psa w domu i niemam mozliwosci ich odseparowac , nie moglam ktoregos oddac na ten czas bo niemialam do kogo , suczka najprawdopodobniej zostanie z nami Quote
Talia Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Już nie straszcie gops, bo i tak się pewnie strasznie stresuje. Gops, nie wiem czy to juz kiedys tu na forum pisałam, ale uważaj bo jak masz młoda ciekawską sunie to moze zrobic to co moja wariatka- 2 miesiące po sterylizacji, kiedy już wszystko było zagojone i ładnie zarosło rozgryzła sobie ranę. Wet powiedział, ze po prostu swedziały ja szwy wewnetrzne /rozpuszczalne/ (przynajmniej tyle cos pamiętam, byłam tak zestresowna, że mogłam poplątać). Wiec radze Ci na czas kiedy nikt nie bedzie pilnował suni zostawiać ja w kołnierzu lub/i kubraczku. Quote
gops Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Talia. napisał(a):Już nie straszcie gops, bo i tak się pewnie strasznie stresuje. Gops, nie wiem czy to juz kiedys tu na forum pisałam, ale uważaj bo jak masz młoda ciekawską sunie to moze zrobic to co moja wariatka- 2 miesiące po sterylizacji, kiedy już wszystko było zagojone i ładnie zarosło rozgryzła sobie ranę. Wet powiedział, ze po prostu swedziały ja szwy wewnetrzne /rozpuszczalne/ (przynajmniej tyle cos pamiętam, byłam tak zestresowna, że mogłam poplątać). Wiec radze Ci na czas kiedy nikt nie bedzie pilnował suni zostawiać ja w kołnierzu lub/i kubraczku. :roll: narazie ma kolnierz ale mi jej szkoda...zaraz bede szyc jakies ubranko na te szwy a szwy ma normalne zdejmowane, nie rozpuszczane;) jutro ide do weta jakis antybiotyk da , kazal mi przychodzic co 3 dni:roll: boje sie zeby jakos szwow nie zdjela....np jak bedzie sie bawic.:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.