kasia14 Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Ale się ciesze!!!:multi::multi::multi::multi: Strasznie trzymałam za niego kciuki, to taki fajny pies - zazdroszczę nowym opiekunom! :loveu: Tylko ten transport... popatrzę na dogo i popytam... Modliszko, trzeba zapytać Justyny - kiedyś mówiła, że jej tata jeździ co jakiś czas do Warszawy chyba... Quote
Cieplutkaa. Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 [quote name='modliszka84']NELSON BĘDZIE MIEĆ DOM!!! :laola: Rozmawiałam z obiema paniami, bardzo sympatyczna pani, duży dom z wielkim ogrodem pod Warszawą, łagodna wysterylizowana sunia ONka do towarzystwa :loveu: Wielkie dzięki dla Zulugula, Idusiek - nie wiem kto jeszcze był zamieszany w tę sprawę :loveu: Potrzebny teraz transport do Warszawy!! Takie wiadomości na dogo to ja uwielbiam :loveu::loveu::loveu: Powodzenia Nelsonku!!! Quote
zulugula Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Nelsonik mógłby już jutro jechać do Warszawy. Transport jednak z Łodzi (po 17:00) i tylko w transporterku/klatce. Quote
Kam Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 no i super! :multi::multi::multi::multi::multi: Quote
modliszka84 Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 zulugula napisał(a):Nelsonik mógłby już jutro jechać do Warszawy. Transport jednak z Łodzi (po 17:00) i tylko w transporterku/klatce. Jeśli jest szansa to dajcie znać: tel: 600 887 907. nie mam skąd wziąć transportera... i nie mam osoby która by go zawiozła do łodzi, wracam jutro do domu dopiero o 20 :roll: chyba że ktoś pomoże.... ? Quote
modliszka84 Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 idusiek napisał(a):Zulugula to ta Pani Bianka go bierze? nie, koleżanka tej pani Bianki czy gdybym pozyczyła od kogoś transporter to w jaki sposób odzyskam go z powrotem? Quote
zulugula Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Na Wielkanoc jadę na śląsk. Mogę się z kimś umówić przy trasie. Potrzebne są 2 transporterki. Kotka z poderznietym gardłem też ma pilną potrzebe dojechać do DT pod Warszawą u DIF. Quote
idusiek Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 modliszka84 napisał(a):nie, koleżanka tej pani Bianki no tak tak, ona mowila, ze to dla kolezanki, ale to z nią byl kontakt mailowy i telefoniczny first ;) Quote
zulugula Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Gdyby ktoś z ogłoszeń dzwonił w sprawie adopcji Nelsonka, to pamiętajcie, że jest jeszcze taki facio: imię: Raider płeć: pies wiek: 2 lata rasa: mieszaniec boks: 2 numer: 914/146/2009 miasto: Sosnowiec sterylizacja: nie szczepienia: tak odrobaczenie: tak Oddany z powodu hospitalizacji właściciela, mieszaniec Sznaucera, bardzo ładny, towarzyski pies, z trudem przechodzący niewygody schroniska, sprawia wrażenie jakby chciał uciec stąd jak najszybciej i najdalej, sznaucery to psy bardzo przywiązane do swoich właścicieli więc tym ciężej musi on przechodzić rozłąkę z właścicielem, dlatego pilnie poszukuje domu i nowego właściciela, któremu będzie mógł wiernie towarzyszyć, jest bardzo charakterystycznym psem głównie ze względu na swoje jedno kłapnięte a jedno stojące ucho, jest fajnym spokojnym psem, toleruje inne psy, jest średniej wielkości ma ok. 35 cm w kłębie, jest proporcjonalnej, bardzo ładnej budowy, umaszczenie ma czarne z niewielką białą krawatką, sierść miękka, kosmata, średniej długości -będzie wymagała pielęgnacji. Quote
idusiek Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 a w Ostrowi nowe 2 podobne: Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 1024x768. Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 1024x768. Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 1024x740. Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 1024x740. Quote
modliszka84 Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Nie mamy transportu!!!! Niestety wróciłam dopiero do domu i niczego nie udało się załatwić, w pracy nie mam dogo i wiadomość zuluguli odczytałam dopiero teraz :p Jutro dziewczyna jedzie chyba do Wawy z naszych okolic, ale transport za 70 zł :roll: Na wątku transportowym nic nie ma...:shake: Quote
kasia14 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 [quote name='modliszka84']Nie mamy transportu!!!! Niestety wróciłam dopiero do domu i niczego nie udało się załatwić, w pracy nie mam dogo i wiadomość zuluguli odczytałam dopiero teraz :p Jutro dziewczyna jedzie chyba do Wawy z naszych okolic, ale transport za 70 zł :roll: Na wątku transportowym nic nie ma...:shake: A ten transport za 70zł jest pewny? Jakby coś, to byłby z Pabianic czy też z łodzi? Może mógłby się ktoś dorzucić?:roll: Ja mogę dać z 15zł... Quote
Erazm Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Widze malego;) Dobra w tym tygodniu go zabiore, zeby tylko mi Yoorka nie zezarl:placz: Modliszka jutro zadzwonie Quote
modliszka84 Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Dzięki dobra kobieto :loveu: ! Masz bagażnik w aucie? :evil_lol: Ja mam kaganiec, założy się małemu kaganiec, ulokuje na smyczy w baganiżku i yoorkowi nie podskoczy ;) A na poważnie - szukać klatki/transportera? Quote
Erazm Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Gdyby byl bylo by super jak nie bedzie to i tak szczyla zabiore wiec sie nie martw;) Quote
modliszka84 Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 no i się narobiło zamieszanie i nieporozumienie :oops: w niedzielę napisałam do schroniska, że mam dom dla Nelsona i że w tygodniu ktoś po niego przyjedzie... w poniedziałek w południe przesłałam dane do umowy adopcyjnej i ... okazało się że w poniedziałek rano Nelson poszedł do adopcji :p Przyjechali ludzie, powiedzieli że widzieli go w internecie i koniecznie chcą go zabrać. No i poszedł... Dopiero potem schronisko zorientowało się, że to nie są "nasi" ludzie. Taki zbieg okoliczności, że tyle czasu nikt się psem nie interesował a tu taka sytuacja! No i Nelson wyszedł w poniedziałek rano :roll: podobno dom z ogrodem i przyjechali po niego całą rodziną... nic więcej nie wiem, mam nadzieję że bedzie dobrze. Do pani Joli pod Wawę jedzie zatem inna suczka Myszka, która trafiła do nas po wypadku, z przetrąconą miednicą. Najpierw nie chodziła w ogóle, ale RTG nie wykazało złamania. Nie była operowana, bo miednica została jakby przesunięta. Teraz chodzi już normalnie, ale pani musi ją wytserylizować we własnym zakresie. I w związku z tym mam prośbę o przypilnowanie na miejscu tej sprawy. A oto Myszka: Quote
idusiek Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 to rzeczywiście zamieszanie, ale dobrze, ze się akurat tak konczy :multi: Quote
modliszka84 Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 idusiek napisał(a):to rzeczywiście zamieszanie, ale dobrze, ze się akurat tak konczy :multi: :) idusiek - będziesz mogła dopilnować tej sterylki... :roll:? Tzn żeby sprawdzić za jakiś czas... Quote
idusiek Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 ola boga, to moze bardziej zulugula, bo ja zalatana jestem jak samolot i niestety ostatnio wszystkim odmawiam i przekazuje sprawy i sama się ze swoim towarzystwem nie wyrabiam :-( generalnie na wykonczeniu jestem z lekka...:roll: Quote
modliszka84 Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 no, Myszka już w domku! Dziekuje Erazm za dowiezienie maluszka :loveu: Pani już dzwoniła do mnie, sunia jest jeszcze trochę wystraszona ale już nawet podskakuje, siedziała właśnie u pani na kolanach. Zjadła, ma apetyt, ogród obwąchała, boi się trochę wchodzić do sypialni tak jakby ktoś jej kiedyś zabraniał. Narazie poznała się z sunią ONką ale przyjaźni nie było, więc póki co będą osobno i powoli będą się do siebie przyzwyczajać. Quote
kasia14 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 trzymam kciuki i za Myszke i za Nelsona!:loveu: powodzenia;) Quote
AdamKula Posted January 8, 2015 Posted January 8, 2015 Jest to "Historia pewnego psa"... Wabił się Nelson... nikt nie wie, kto Go tak nazwał nigdy nie dowiemy się, skąd się wziął, czy jako szczeniak znał człowieka... pojawił się znikąd... w Schronie w Pabianicach... pierwsza adopcja trwała JEDEN DZIEŃ... wrócił z powrotem do boksu... wszyscy mu kibicowali, udostępniali... żeby jednak znalazł "swój" dom w schronisku cierpiał... był wiosenny poranek 30 marca 2009 roku a my kilka dni wcześniej pogrzebaliśmy Cywila... 17-letniego staruszka psa mojej ukochanej teściowej... Urszulki nie pamiętam co wpisałem w przeglądarkę... pamiętam, że zobaczyłem tylko te zdjęcia: http://images30.fotosik.pl/293/4d2ad815dd8a8c06.jpg http://images48.fotosik.pl/29/87ff5b74dfc13a7bmed.jpg od 1 kwietnia 2009 roku jest u nas, ma na imię Fazi Jego wspomnienia: "- ten w okularach mnie wypatrzył... przez internet... nie wiem co to znaczy... mój świat teraz to Oni, od tego dnia, jak mnie zabrali... som fajni... moja gospodyni robi mi co rano kanapki z pasztetem... mój człowiek,,, ten w okularach,,, przyjeżdza co weekend, z tą taką fajną, ona mnie lubi przyjeżdzają z ich małym człowiekiem i takom małom psinkom... lubiem jom... ale bardzo jazgocze wyrzera mi z miski... wrrr lubie tych moich człowieków dobrze mi tu z nimi som tacy przytulaśni,,,, dziś też przyjechali... ten w okularach też... to on mnie wypatrzył... ------------------------ To historia naszego psa...Faziego,,, primo voto Nelsona Dziś miałem jego cudowną mordę na koszulce... lubi się tak we mnie wtulić... Adam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.