Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

korek221 napisał(a):
A Śliczny budrynio ma juŻ swÓj osobisty domek czy wciĄŻ czeka?


Budrynio ma już swój domeczek :lol:
pojedzie po świętach

o ile się nie rozmyślę?!:evil_lol:

  • Replies 73
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ooooooooooooooooo:multi::multi::loveu:
kochany Budrynio w koncu sio do domku:multi::loveu::loveu:
Gratuluje i bardzo sie ciesze Budrysek...
sciagam tez wiec allegro dla szczesciarza malucha;):loveu::loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

peate napisał(a):
rozmyśl się, rozmyśl :diabloti:
Budryski i Budrynie powinny zostać razem :evil_lol:
no i jeszcze Klemensik oczywiście :loveu:



Cioteczko dlaczego Ty sie smiejesz z moich Budryskow? :mad:
nie mam polotu do wymyslania nowych imion
ale w ich odmianach jestem dobra ;)

jutro Budryniu bedzie juz w swoim domku

Posted

absolutnie się nie śmieję, gdzież bym śmiała :oops:
uważam tylko, że tak nazywasz swoje najulubieńsze kociaki :loveu:
no i brzmi to jakoś tak jak nazwisko rodowe :cool3:

Posted

domek świetny
Pańciu też
w sumie to nie spotkałam jeszcze faceta który chciałby Kotka?!
ma u mnie wieeelkiego plusa!!!
mam nadzieję,że napisze tutaj cos od czasu do czasu?
Budryniu będzie rozpuszczonym jedynakiem
szkoda tylko,ze mieszka tak daleko

a reszta Kociaczków zwł.Łobuziaki od Pańcia Budrunia
dostały w prezencie drapaczek-szaleją na maxa!!!

ale mimo to smutno mi troszkę ....

Posted

Pańcio Budrynia zalogował sie na miau
podejrzewam,że tutaj juz nie zaglądnie więc kopiuję Jego opis
ostatnich dni z Budryniem ;)

"Skoro zdjęcia się już pojawiły to kilka słów uzupełnienia.
Mały jest u mnie od poniedziałkowego wieczora. Bałem się trochę, że będzie przestraszony w nowym miejscu, odcięty od licznej rodzinki. Na szczęście aklimatyzacja przebiega bardzo dobrze, od początku łasił się i domagał głaskania. Drugiego dnia przeprowadzono szereg wycieczek krajoznawczych na trasie pokój-pokój, pokój-kuchnia i pokój-łazienka uwieńczonych przewróconym garnuszkiem i zwaloną suszarką z praniem. Gdy podchodziłem i wyciągałem rękę podchodził, łasił się, a po chwili miętoszenia kopyrt na boczek. Bardzo często mruczy i ugniata wszystko łapkami. Pewien problem pojawił się gdy wieczorem rozłożył się na boczku przy mnie na poduszce bo to co ugniatał to była moja twarz. Musiałem lekko skorygować jego pozycję, ugniatanie ramienia już jakoś zniosłem choć pazurki ma ostre (drapak okazał się za mały i oddałem go Budryskowi, nowy w drodze). Czasami miauknął nawołując chyba małe, którymi się opiekował w Żywcu, ale wielkiej rozpaczy na szczęście nie było.
Wczoraj już gdzie się ruszyłem Budrynio szedł za mną, krok w krok. Przeszło mu już, że bał się gdy pojawiałem się nagle po chwili nieobecności. Na wszelki wypadek wchodząc do pokoju kucałem i go uspokajałem, teraz już nie ma takiej potrzeby. Umywalka jest stałym miejscem pobytu małego, gdy coś jest robione w łazience. Leży sobie i obserwuje:) Reaguje gdy go zawołam, podbiega truchcikiem i już nawet z ogonem pionowo do góry. Dzisiaj zauważyłem, że już jakby trochę mniej chętnie podchodzi. Albo ma już dość nieustannych pieszczot albo poczuł się na tyle pewnie, że woli sobie spacerować po różnych kątach niż leżeć i dawać się głaskać i drapać Piłeczki, wędka z myszką (piszćzącą!), włochate maskotki itp. leżą nieużywane porozwalane po całej podłodze, najdoskonalszą zabawką okazała się oczywiście zwykła wstążka z zawiązanym na końcu kawałkiem plastiku (osłonka z maszynki do golenia). Ulubionym miejscem odpoczynku jest laptop. Bezceremonialnie wpycha się, patrzy chwilę znudzonym wzrokiem i bęc na bok. Jeśli akurat nic nie piszę tylko na przykład przeglądam sieć to ignoruję łobuziaka i używam touchpada, ale po chwili wyciąga się na całej szerokości i odpycha mnie człapami żebym mu nie przeszkadzał Myślałem, że chodzi o ciepło emitowane przez laptopa, ale dzisiaj siedziałem przy komputerze stacjonarnym - wskoczył na biurko powiedział miau, otarł się o mój policzek i bęc... prosto na klawiaturę. A miał metr kwadratowy stołu do dyspozycji... Także jeśli chodzi o limitowanie mi dostępu do komputera rodzicom się nie udało, dziewczynie się nie udało, kotu się udało. No bo jak tu takiego ruszać jak on po minucie już śpi. Niestety poszedłem na ustępstwa także w kwestii żywienia, miał jechać głównie na suchym, raz na jakieś trzy dni dostając mokre, ale jak otwieram lodówkę to wyrabia taki cyrk, że chociaż trochę mokrego jednak dostaje codziennie. I wygląda to jak atak stada wściekłych ptaków dodo na ostatniego melona, ciężko w ogóle nałożyć nie mówiąc o podziabaniu tego żarcia. No ale suche jednak chrupie i generalnie je tyle ile trzeba. Natomiast pozostaje przed nami ciężka praca i wdrożenie programu "Kot ze stołu". Gdy tylko stanę przy blacie kot w ciągu sekundy jest na stole i przechadza się między sprzętami, no bo przecież od minuta temu na pewno pojawiło się mnóstwo niesamowicie ciekawych i ważnych rzeczy, trzeba wszystko sprawdzić. Raz skończyło się to wskoczeniem prosto na kanapkę posmarowaną masłem. Natomiast przegiął gdy jadłem pierogi. Na zdjęciu widać jak sobie grzecznie leży i niby śpi, ale po chwili postanowił jednak zmienić pozycję na boczną, wstał, wyciągnął się, przeszedł parę centymetrów, zrobił BĘC tuż przy talerzu, po czym bezceremonialnie położył sobie głowę centralnie na pierogu i zasnął. Z tego co wiem jeszcze się taki nie urodził, który by oduczył kota wskakiwania na blat, no ale mam nadzieję że na talerzu to mi zasypiać nie będzie. Teraz śpi, pewnie zaraz się obudzi, bo druga w nocy to przecież najfajniejszy czas na zabawę i ganianie za wstążką po pościeli. Niestety w poniedziałek idę do pracy więc czas wrócić do naszej strefy czasowej (od poniedziałku nie poszedłem spać przed trzecią). To tyle jeśli chodzi o pierwsze dni.
Dobranoc:)"


nikt nie mówił,że będzie lekko :lol:

Posted

ale super Pan mu się trafił :loveu: wprost nie spotykany :cool3:
na pewno Budryniowi będzie tam dobrze :lol:

może Pan powinien kupić małemu jego własną klawiaturę, skoro tak mu się podoba :cool3:
po prostu Budrysku on przejął nawyki komputerowe od Ciebie :user:
dobrze go wyszkoliłaś ;)

już nie mogę się doczekać na kolejne wyczerpujące relacje :cool3:

  • 3 weeks later...
Posted

Wieści od Budrynia :loveu:



Mały już coraz mniej jest mały jak widać. Niestety próba przetrzymania go na suchej karmie jakoś nie zdała rezultatu. Wyczynia takie cyrki jak jestem w kuchni, że jeśli mam mieć możliwość nakarmienia swojego własnego tasiemca najpierw muszę zająć czymś jego. Skazzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz./ - przepraszamy, maestro właśnie przespacerował się po klawiaturze gdy chciałem napisać: skacze na stół i łazi mi po kanapkach. Przemaszerował po laptopie i uwalił na boku, leży teraz i odwraca się gdy przerywam głaskanie na dłuższą chwilę, ale zaraz zaśnie. Póki co wydaje dźwięki jak przesterowany licznik Geigera w ruskiej elektrowni atomowej, chyba mu dobrze;) A wracając do jedzenia to może to suche mu nie podchodzi, nie wiem. Mnie tam pachnie ładnie, aż sam bym pochrupał. Niedawno wypakowywałem zakupy z torby na stół i zostawiłem otwartą lodówkę. Gdy zobaczyłem, że wspina się po zamrażalce poszedłem po telefon żeby zrobić zdjęcie. Gdy wróciłem inspekcja trwała już w najlepsze:



Kilka dni temu miało miejsce bliskie spotkanie trzeciego stopnia. Przechadzając się po przedpokoju nagle zastygł, zjeżył się, a po chwili zaczął się skradać w stronę balkonu. Okazało się, że na balkonie wylądował kot sąsiadów. Ale jakiś taki nieprzyjazny był, szczerzył się i chuchał na szybę. Budrys nóżka za nóżką po jakichś szesnastu godzinach w końcu się doczłapał do szyby, ale tamten wykonał jakiś gwałtowny ruch (skoczył na szybę?) bo zobaczyłem tylko pręgowaną budrysowatą smugę, która zniknęła za pralką. Jak do tej pory intruz nie pojawił się więcej, może dlatego że jest zimno i sąsiedzi go nie wypuszczają.



Zanotowaliśmy spory postęp w dziedzinie Sport i Rozrywka. Na początku nie interesowało go nic poza kawałkiem plastiku zawiązanym na wstążce, myszy na wędce wręcz się bał. Teraz skacze za nią niczym rasowy serwal. No i laser. Przez ten laser i pogonie za nim, moje w znoju układane panele wyglądają jakby po nich przejechały trzy ursusy z opuszczonymi bronami. No, ale widok gdy wchodzi w zakręt driftem i boksuje w miejscu człapami - bezcenny. Chociaż jakieś to takie niehumanitarne, przecież on się nabiega jak głupi a nigdy nie zazna satysfakcji złapania tego światełka;) Szkoda, że nie bawi się w ogóle żadnymi piłkami, kapslami itp. Generalnie nie chce bawić się sam. Poza jedynym jak do tej pory przypadkiem, gdy diabli wiedzą skąd wytargał jakąś śrubkę, którą pół godziny przetaczał i gonił po całym mieszkaniu. Oczywiście w sobotę o szóstej rano.
Jest bardzo towarzyski, żeby nie powiedzieć - maminsynek;) Chodzi za mną krok w krok. Kuma już, że jak dzwoni budzik w telefonie to będzie wstawanko i wyłączanie budzika mija się z celem bo jest i tak miau miau miau, mrrrr? blurp! miau miau miau. Potem oczywiście wspólne poranne oblucje, tzn ja się myję a Budrynio albo się kręci po brzegu umywalki albo już nieco znudzony udaje się na solarium:



Ostatnio zaczął nad spanie w koszyku przedkładać wylegiwanie się na moich ubraniach, muszę mu w końcu zrobić jakiś drapak. Może jak będzie miał mieszkanko wyżej to się wyprowadzi z fotela. A i tak najbardziej mu się podoba w umywalce. Skąd niniejszym pozdrawia;)

Posted

przeczytalam dopiero teraz wszystkie opisy z domu Budrynia....wspanialy dom i Pan i w dodatk tak pisze,ze sie sama do siebie na glos smialam:lol::lol:
zdjecia sa super!!!...niech no Pan nowy tylko Budrynia pilnuje..na jednym zdjeciu spryciarz spoglada w lodowce w kierunku wodeczki:-))):lol::lol:

przebojoe zdjecie Budrynia w umywalce:loveu::loveu:sama slodycz:loveu:
Nowy Pan oprocz,ze ma dobre serce...ma rowniez talent do pisania;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...