pidzej Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 Bella wczoraj zmieściła się za budę :crazyeye: nie wiem jak to zrobiła ze swoją tuszą bo wyglądała jak przejechana przez walec. Ale wyszła i żyje. Quote
mru Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 hihihi widziałam taką samą sytuację :evil_lol: jak byłam ostatnio to wlaśnie stoję z tamtej strony od bud i chce Jordanka :D a on siup za budę :eviltong: łoooo myślałam, że się zaklinuje! :cool3: ale gdzie tam! wyszła zgrabnie zaraz jak tylko dostała coś dobrego :roll: (no i Jordanek też się zaraz wcisnął hihi) Quote
aganela Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Bellla hop!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:oops: Quote
pumcia02 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 jest zmiana... gorsze samopoczucie, brak zainteresowania... smutna jest jednym slowem Quote
ania_sami Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 ja pierwsza;p Dzis byla zadowolona bo byla na spacerku w lesie. Quote
siekowa Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Niestety Bella rzeczywiście jest smutniejsza :( Wczoraj nie dałam rady zabrać jej na spacer Quote
mru Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 oh jak ja ją widziałam to tez byla smutna :shake: (oh Jordanek w tle!) Quote
pumcia02 Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Bella już grzeje dupke w swoim domu z dwiema mniejszymi kolezankami :) Quote
mru Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 tak się cieszę :multi::multi::multi: to z kim jest teraz Jordanek? :) Quote
mru Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 hihi farciarz :D jego tez niech ktoś kurcze zabierze :( Quote
ania_sami Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 bedzie albo z suczka huski albo dalmatynka ta 10 letnia. Quote
pumcia02 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Witam, winna jestem kilka wieści na temat Bellity. Myślę, że w tym momencie można już mówić o jej pełnym przyzwyczajeniu do nowego domu, nowych ludzi wszelkiego gatunku. Za wyjątkiem kota - kiedy widzi go w oddali wprawdzie, zdecydowanie szczeka i denerwuje się. Obserwujemy pewne zdziecinnienie Belli:D Dostała nową piłeczkę, którą niemalże ciagle nosi w pysku, bawi się, zaczepia, żeby jej rzucać - ale nie oddaje. Druga zabawka - związane w supeł linki - cieszą się mniejszym wzięciem, ale też sobie o nich przypomina. Byliśmy z nią u lekarza. Wstępny "przegląd techniczny" wypadł bardzo pozytywnie. Jedyne, co niepokoi to wątroba. Dlatego już od ponad tygodnia Bella dostaje Essentiale Forte - jedną pigułkę dziennie. Pod koniec lipca zrobimy badania kontrolne. Poruszona została też sprawa tego bielma na oku i docelowo będę się starała skonsultować z weterynarzem okulistą. Poza tym, Bella nie przywiązuje wagi do jedzenia. Owszem je, ale wtedy, kiedy o tym pamięta. Ponieważ ona się prawie ciągle wścieka, biega, szczeka...zdarza się jej zapominać. Odnoszę nawet wrażenie, że troszkę wagi zrzuciła. Lubi bardzo wszelkiego rodzaju przekąski, choć uczyła się tego, że ciasteczko psie jest do jedzenia, a nie do zabawy. Od kilku dni gubi sierść, nie ma jednak najmniejszego problemu z jej wyczesywaniem. Choć Bella wystawiałaby tylko brzuch do tego czesania :D Kontakty z pozostałymi psami są poprawne i, mimo chęci szczerych, mniejsze dziewczynki, są bardziej oporne na kontakty z innymi psami, w tym z Bellą. Ona, kiedy chodzimy na spacery, cieszy się do psów, piszczy, macha ogonem. Poznała nawet owczarka azjatyckiego mojej znajomej i psy przeszły razem odcinek około 500 metrów. Potem kolega okazał się zbyt nachalny dla Belli, ale nie skończyło się to awanturą. Po prostu się rozstaliśmy. Okazjonalnie powtórzymy pewnie takie spotkania - Bella jest bardzo kontaktowa. Na koniec mogę przyznać - Bellita lubi sobie pokopać dołeczki. Nie jest to jednak mała kopalnia - da się znieść. Załączam film i zdjęcia Belli. Pozdrawiam, MT Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.