Czarodziejka Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Co u Lenki? Jedzie do mnie, czy ówdzie? Quote
Zbójini Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 ja nic nie wiem zeby się coś zmieniło... Quote
AleksandraJ Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 Czekamy aż Zbójini i 1doberman będą jechali czyli ok 28 :> ? Quote
Zbójini Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 tak gdzies 29- 30. jestesmy w kontakcie. mam nadzieję że nam się świat nie zwali na głowę z tym Juniorem. Pies dostaje ataków agresji i próbuje dopaśc dalej ten ogon a że kołnierz no to jazda na całego podobno:shake: Quote
AleksandraJ Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 LEnka ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wzięła ja Gosia17!!!!!!!!!!!! Lenka zachorowala na ucho, ma gorący nosek, jutro Gosia pojdzie z nia do weta... wtedy napisze coś więcej. A Lenka sama wpakowala sie do auta, taka kochana!!! :) Ale nie bylo tak szczesliwie, Gosia zastanawiala sie nad wzieciem tego ON-ka: okazalo sie, ze on sie panicznie boi ludzi. Nie jest w ogole agresywny, wykastrowany, ale on sie boi nawet ludzkiego wzroku! Pan go wyjal z kojca (na rękach), zabralismy do biura, ale on sie wcisknął w kąt, nie patrzyl na nas i nie dalo sie go oswoić. Nie interesuja go koty, z psiakami to samo, ponoc od kiedy jest z nim "kolega" ożywil sie, ale ludzi nadal unika!!! Byl przywieziony przez policje, przywiazany w lesie. Pies byl 2krotnie adoptowany od kiedy jest w schronie i oddany, bo bal sie wyjsc na smyczy. Nadaje sie do domu z ogrodem, moze mieszkac w budzie, tak ze wyjdzie sobie kiedy chce, a z czlowiekiem powoli zacznie sie oswajać. Gosia niestety mieszka w bloku i nie dalaby rady go zsocjalizowac bo pracuje, a pies wymaga uwagi, badz przestrzeni :( Siedzialysmy z Gosią i jej synem przy ON-ku ponad godzinę, nie wiedzieli co robić, a ja czulam sie winna, bo przeze mnie wyjęto go z kojca, a Gosi serce pękało :( Ale trzeba bylo pomyslec racjonalnie, pies nie nadaje sie do bloku, bo nie zejdzie po schodach... Potrzebuje kogoś kto ma czas To jest pies ktorego nie ma, nie wiem czy nie zalozyc mu osobnego wątku, tyle bid, ale on nie ma szans na adopcje, pewna dogomaniaczka sie nim intersuje ale da mi znac ok. piątku, tyle ze potrzebowal by (jak bedzie pewny dom) tymczasu, bo ona jest z zagranicy. Co Wy o tym myslicie, da sie naprawić jego psychikę, czy jest skazany na dożywocie w schronisku? Quote
AleksandraJ Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 Aha i pies jest ponoć stary bo ma kamienia dużo, ale zęby nie są starte.. Sama nie wiem, pyszczek nie jest w ogole siwy (czy to może być wyznacznikiem wieku)? oczy jak u 2-4 letniego, tylko te zęby, a co Wy myślicie (na tyle na ile da sie ocenić po zdjęciu)... Quote
Zbójini Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Hurra:multi:bravo Gosia17. Jesteśmy pod wrażeniem! Czy potrzebne wsparcie finansowe? Quote
AleksandraJ Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 Narazie nie wiem, Gosia17 jutro idzie do weta, sunia ma gorączke i to uszko ale.......... śpi na kanapie!!!! :evil_lol: Jak tylko Gosia da mi znac to napisze co u suni lub sama tu napisze!! Dziekuje wszystkim za wsparcie :loveu: Quote
Zbójini Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Czarodziejka czy na tych warunkach przyjęłabyś innego biednego ONka skoro Lenie się ułożyło? Quote
przyjaciel_koni Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Cieszę się bardzo !!! To taka piękna dziewczynka !!! Tylko smutna... No i martwi mnie, że chorutka... Zbójini - To nie takie proste... Czarodziejka nie każdego psiaka może przyjąć... Nie umiem tego dobrze wyjaśnić. Musisz chyba poczekać na post Czarodziejki. Quote
Dorothy Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 AleksandraJ napisał(a): To jest pies ktorego nie ma, nie wiem czy nie zalozyc mu osobnego wątku, tyle bid, ale on nie ma szans na adopcje, pewna dogomaniaczka sie nim intersuje ale da mi znac ok. piątku, tyle ze potrzebowal by (jak bedzie pewny dom) tymczasu, bo ona jest z zagranicy. Co Wy o tym myslicie, da sie naprawić jego psychikę, czy jest skazany na dożywocie w schronisku? czy ta dogomaniaczka to nie agatkalimanowa z watku http://www.dogomania.pl/forum/f28/samookaleczenie-2letni-dt-pilnie-potrzebne-123685/index16.html przypadkiem? Quote
gosia17 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Sunia myślę że zadowolona,zajęła kanapę na całej długości,jutro pojedzie do weta,ma trochę ciepły nosek, może tak reaguje na ciepło w mieszkaniu? Wsparcie finansowe nie będzie nam potrzebne,natomiast zaoferowana przeze mnie kwota na DT jest nadal aktualna dla innego biedaka. Quote
Zbójini Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 gosia17 przemiłe zdjęcia ale zlituj się i nie na kanapie... to duzy pies i silny w końcu ...co prawda ONek ale nie wiesz co tam jej w głowie siedzi. psy traktują zajmowanie "wzwyżek" jako zachowania dominacyjne. to zupełnie psu niepotrzebne a może Wam zaszkodzić. nie wymyślono jeszcze nic lepszego jak wygodne legowisko w ustronnym miejscu... pamiętaj żeby jej nie rozpieszczac w nagrodę za cierpienia. jasne i czytelne zasady od 1 dnia a ona i tak będzie Cię kochac nad życie. jak super ogólnie:multi::multi::multi: Dorothy:thumbs: Przyjaciel Koni i Czarodziejka chodzi mi o tego psiaka z linku, który zapodała Dorothy Quote
NaamahsChild Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Zbójini - mój ONkowaty (a może raczej wilkowaty) Dedal na dt też pakuje się na łóżko, razem z moją czarną Blanche, śpią ze mną i nie wydaje mi się, żeby przez to próbował mnie zdominować, w każdym razie, nie udało mu się to. Jak mu pokazuję, że ma zejść, to schodzi, wodzi za mną wzrokiem i tylko patrzy, czy czegoś źle nie robi:roll: Wiem, że wskakiwanie na łóżka i inne wyżej położone miejsca oznacza próbę zdominowania - ale wedug teorii dominacji. Wg. teorii patnerskiej to po prostu oznacza usilne szukanie ciepła - choć owszem, prawda leży po środku, jest to sprawa osobnicza i zależy tak od psa jak i postępowania właściciela. Jeśli pies zna swoje miejsce, to czemu nie mógłby spać w łóżku? Jeśli potrafi się postępować z psami to nie stanowi problemu. Ale przez pierwszą noc zostawiłabym ją na jej własnym legowisku - zgodzę się ze Zbójinim - dajcie sobie czas, wykąp ją, odrobacz, odpchlij. Poznajcie się nawzajem. Myślę, że jeśli masz doświadczenie w postępowaniu z psami o zapędach dominacyjnych - dasz sobie radę bez problemu! Ściskam cieplutko i trzymam kciuki!;) Quote
AleksandraJ Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 Nie, nie to nie o nia chodzi, spokojnie.. Quote
Zbójini Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 AleksandraJ napisał(a): To jest pies ktorego nie ma, nie wiem czy nie zalozyc mu osobnego wątku, tyle bid, ale on nie ma szans na adopcje, pewna dogomaniaczka sie nim intersuje ale da mi znac ok. piątku, tyle ze potrzebowal by (jak bedzie pewny dom) tymczasu, bo ona jest z zagranicy. Co Wy o tym myslicie, da sie naprawić jego psychikę, czy jest skazany na dożywocie w schronisku? Oczywiście że ząłóż mu wątek! Nie wiem czy się da w 100% ale to nie tragedia. Nie jest agresywny i może zostac dużą przytulanką. Na pewno się otworzy w pewnym stopniu jeśli odpowiednio się nim zająć! Teraz pomózmy jemu! Dasz go na OWP? Quote
sloneczko76 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 :cool3:ta dogomaniaczka która interesuje sie tym przerazonym onkiem jestem ja,mialam juz wczesniej kilka innych onkow na oczku,ale szczesliwie znalazly domek,a pozatym ja rozumiem ze chciałybyscie szybciutko znalesc im domek ,a do mnie obowiazuje 6 miesiecy kwarantanny,ale juz od piatku jestem gotowa oplacac dt ,dla psiura ,i nawet jesli ja (mam nadzieje ze nic mi nie stanie na drodze)go nie zaadoptuje to bede tak dlugo oplacac ,az psiak podniesie sie z tego co mu sie przydarzylo,i zacznie zyc z czlowiekiem,wiem ze to moze trwac nawet długo ale to nic,licze tylko na pomoc w znalezieniu własciwego dt,gdzie ktos poswieci mu czas i serducho,licze na wasza pomoc i błagam wyciagnijcie go jak najszybciej,zebysmy sie nie spoznili Quote
Czarodziejka Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Jaka cudowna wiadomość, że Lenka ma stały domek, taki na zawsze i do śmierci :loveu: Gosiu, jesteś wielka! Tymczas mam wolny, ale muszę uwzględnić kompatybilność potencjalnego kandydata z Rexem. Dlatego preferuję sucze, albo psy starsze i spokojne. Quote
AleksandraJ Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 rozmawialam wlasnie z Gosią, sunia nie jest chora ale ma cieply nos? Gosiu, czy wet wykluczyl ropomacicze (tak pytam bo moja sunia miala)? I...... okazalo sie ze ma tatuaz w uchu!!!:evil_lol: Wystarczyla jedna wizyta u weta a on to dojrzal, a w schronie leczyli jej to ucho i nie zauwazyli? Zreszta zapisali ja w dokumencie, ze mix ON... :roll:nie wiedzialam, ze psy rodowodowe mogą być mixami :diabloti: ----------------------------------------------------------------------- TUTAJ INFORMACJA o ZAJSTNIALEJ (niemilej ) sytuacji dotyczącej mojej 'wspolpracy' , więc niekoniecznie trzeba czytac :cool1: Poza tym pani, o ktorej tu nie pisalam i myslalm, ze wykaze troche sympatii i bedzie wspolpracowac, powiedziala Gosi (jak wyszlam na chwile na dwór do suni), na jej stwierdzenie, ze dobrze, ze ktos im pomaga (w sensie, ze niby ja:diabloti:), że ja tam jestem........ DRUGI raz :crazyeye: hehe z samą Naa bylam dla poświadszenia kilka razy, bylam tam równiez z 1doberman... ale coz chyba chciano abym stala sie osoba niewiarygodną i aby moje ewentualne komentarze na ten temat byly wątpliwe, szkoda.. Bo akurat staram się być powściągliwa i nie wypowiadać się o pracy, żeby tylko oni byli fair wobec mnie. Quote
NaamahsChild Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Jasne, byłyśmy tam kilka razy, nie bez przesady. Olusia jest tam bardzo często. Eh, eh. Ja nie rozumiem, po co takie zamieszanie:shake: Quote
sloneczko76 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Tymczas mam wolny, ale muszę uwzględnić kompatybilność potencjalnego kandydata z Rexem. Dlatego preferuję sucze, albo psy starsze i spokojne.[/quote] on jest bardzo przerazonym psiakiem,nie sądze zeby sprawiał jakiekolwiek problemy:shake:,bardzo potrzebuje dt,moze sie załapie u Ciebie?:cool3: cioteczko Czarodziejko?:cool3: Quote
gosia17 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Aleksandro wet zbadał ją dokladnie,mam do niego zaufanie ,leczy moje psy od dawna,poza tym poprzednia moja sunia Astra miła ropomacicze to też znam objawy.A Lenka teraz spi po jedzeniu i spacerku.Myślę że po paru dniach uwierzy ,że to jej dom.Wet określił ją na 6 lat,zważył(30kg),odrobaczył,dał witaminy.Będzie też zaszczepiona ale jak się trochę podpasie.Jednak jest też jeszcze chwilami jakby smutna,na spacerach wypatruje ludzi,czegoś szuka,może myśli ,że odnajdzie pierwszego właściciela. Quote
AleksandraJ Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Dobrze to slyszec, pytalam tylko profilaktycznie. Dobrze, ze trafila na taka dobra osobę!!! To moja ulubienica... Może Lenka wypatruje i wącha tak intensywnie bo rok za kratami robi swoje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.