Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam! Mieszkam w Starachowicach i mam problem. Nie wiem co z nim zrobić, jak temu zaradzić. Mój sąsiad przygarnął suczkę pitbulla. Jest bardzo kochana i ufna ...złoty pies. Teoretycznie nie jest zaniedbany bo dostaje jeść ma duży plac do biegania, tylko jej Pan właściciel ma w nosie fakt kolejnych ciąż suczki. Chodzi o to, że niefrasobliwie gdy ona ma cieczkę nie dba o zabezpieczenie ogrodzenia czy chociażby zamykanie bramy. Ta sunia znowu jest w ciąży i znowu jej właściciel zamorduje szczeniaki po urodzeniu. Czy mogę z tym coś zrobić. Rozmowa z tym panem nie przyniosła najmniejszego efektu. O topieniu tych szczeniąt mówi tak jak by to była rutyna dnia codziennego. Odniosłam nawet wrażenie, że sprawia mu to jakąś chorą przyjemność!!!Dodatkowo smutne jest to, że ta sunia po urodzeniu małych cierpi z powodu zbierającego się pokarmu, który nie ma szans ujścia.
Czy mogę jakoś temu zaradzić???? Proszę o pomoc.Nie chcę zostawić tego tak sobie.
Proszę o odp. na forum lub na mój e-mail : [email]olaboga@poczta.onet.pl[/email]

Posted

Teoretycznie facet podwójnie łamie prawo bo nie wolno topić ( usmiercać - może tylko wet ) i jak przypuszczam utopionych nie pozbywa sie przez firmę utylizacyjną . To tyle teorii bo w praktyce jest to "mało szkodliwe społecznie" i nie ma co liczyć, że jakikolwiek organ władzy zechce ruszyć tyłek. Więc proceder może trwać tak długo jak długo suka będzie w stanie rodzić i nie dopadnie jej np. rak sutków.Takie bezsensowne rozmnażanie nie podpada pod okrucieństwo wiec jesli suka dobrze wygląda to nie ma podstaw czegokolwiek facetowi "profilaktycznie"nakazać czy odebrać psa. Jedynym sensownym i skutecznym rozwiązaniem tej sytuacji jest sterylka suki ale to koszty wiec obawiam sie, że dobrowolnie własciciel sie na to nie zdecyduje. Cóz moge Ci doradzić - próbuj przekonać do zabiegu , może uda Ci się zebrać fundusze wtedy byc może bedzie łatwiej uzyskać zgode na ciachnięcie - wiem że to "niepedagogiczne" ale chodzi o sukę a facet i tak jest jak dla mnie prymitywnym tłukiem i tyle.

Posted

Można też zrobić w inny sposób, bo z ustalaniem faktów i kierowaniem sprawy do organu ścigania to wyjdzie jak napisano powyżej. Jeśli zauważysz, ze suka sie oszczeniła to możesz zabrać za zgoda właściciela ślepe mioty, zanieść do weta i w humanitarny sposób je uśpić, a dla suki wziąść tabletki, które spowodują brak niepotrzebnej laktacji a w sprawie suczki zrobić to co napisała powyżej taks. Jak facet sie nie zgodzi a szczeniaki znikną można zawiadomić lokalnie działającą organizację działająca na rzecz zwierząt, która mam nadzieję skrupulatnie wypyta wlaściciela o szczenięta, jak powie, że uśpił to zapytaja w jakiej lecznicy i sprawdzą a jak powie, że utopił to spisza oświadczenie i skierują zawiadomienie, i moga mu postawic wtedy ultimatum, ze albo sterylizuje suke albo oni wloka go do proroka, na takiego tepaka ta taktyka powinna podzialac...

Posted

Wyszukaj w internecie Inf. na temat TOZ-ów działających w Polsce. Wyslij do "facia" inspektora TOZ-u z Twojego regionu + powiadom pisemnie Burmistrza czy Prezydenta Miasta o tym fakcie. Będą interwencje Policji lub Straży Miejskiej wraz z Insp.TOZ0u /organizacji wkraczajacej tam gdzie łamie się Ustawę o Ochronie Praw Zwierząt. Oni wiedzą co robić / TOZ pokrywa koszt sterylki suni - wedle oceny sytuacji/. Decyzją włodarza miasta lub inspektora TOZu można sunię odebrać właścicielowi z odpowiedniego paragrafu - Nie zapomnij wysłać pisma również do Powiatowego Lekarza Weterynarii. Działaj!!!
Magda /mmlasowice@gmail.com

Posted

[quote name='mmlasowice']Wyslij do "facia" inspektora TOZ-u z Twojego regionu + powiadom pisemnie Burmistrza czy Prezydenta Miasta o tym fakcie. Będą interwencje Policji lub Straży Miejskiej wraz z Insp.TOZ0u /organizacji wkraczajacej tam gdzie łamie się Ustawę o Ochronie Praw Zwierząt. Oni wiedzą co robić / TOZ pokrywa koszt sterylki suni - wedle oceny sytuacji/. Decyzją włodarza miasta lub inspektora TOZu można [B]sunię odebrać właścicielowi z odpowiedniego paragrafu[/B] - Nie zapomnij wysłać pisma również do Powiatowego Lekarza Weterynarii. [/quote]
Pobudka. Jesteśmy w Polsce.

Nie można odebrać (bo nie ma podstaw), nie można ukarać (bo nie ma dowodów, utopiły się), na co więc przyda się zgłaszanie gościa choćby i do prezydenta? Jakby spalił sukę, albo wyrzucił z czwartego piętra, to by się chociaż można było pokusić o "szkodliwość czynu"... A w tej sytuacji?

Posted

Wiesz jak sie w takim zacofanym kraju robi,gdzie nie ma kar dla przestepcow ,popelniajacych zbrodnie na zwierzetach ,gdzie sie lamie prawa zwierzat?(podobnie sie robi w Egipcie,czy Turcji)
Pies znika na kilka dni ,i wraca wykastrowany!

Posted

[quote name='xxxx52']Wiesz jak sie w takim zacofanym kraju robi,gdzie nie ma kar dla przestepcow ,popelniajacych zbrodnie na zwierzetach ,gdzie sie lamie prawa zwierzat?(podobnie sie robi w Egipcie,czy Turcji)
Pies znika na kilka dni ,i wraca wykastrowany![/quote]

[COLOR=black][FONT=Verdana]Nie ma kar dla przestępców, nie ma egzekwowania prawa ochrony zwierząt, nie ma wielu rzeczy, a za to są... potańcówki :angryy:.[/FONT][/COLOR]

[COLOR=black][FONT=Verdana][URL="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Chlebowski-z-wielkiego-balu-zrobila-sie-potancowka,wid,10555784,wiadomosc_video.html"][SIZE=1]http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Chlebowski-z-wielkiego-balu-zrobila-sie-potancowka,wid,10555784,wiadomosc_video.html[/SIZE][/URL][/FONT][/COLOR]

Posted

Potancowki i nie tylko:angryy:piekne trawniczki po ktorych biegaja gotowe do zaplodnienia psy,gdyz miasto ,gmina nie moze znalezc pieniedzy na kastracje:mad:Przeciez po co kastrowac:shake:kazdy ma domek ze szambem:angryy:

Posted

[quote name='Ka-rola']Witam! Mieszkam w Starachowicach i mam problem. Nie wiem co z nim zrobić, jak temu zaradzić. Mój sąsiad przygarnął suczkę pitbulla. Jest bardzo kochana i ufna ...złoty pies. Teoretycznie nie jest zaniedbany bo dostaje jeść ma duży plac do biegania, tylko jej Pan właściciel ma w nosie fakt kolejnych ciąż suczki. Chodzi o to, że niefrasobliwie gdy ona ma cieczkę nie dba o zabezpieczenie ogrodzenia czy chociażby zamykanie bramy. Ta sunia znowu jest w ciąży i znowu jej właściciel zamorduje szczeniaki po urodzeniu. Czy mogę z tym coś zrobić. Rozmowa z tym panem nie przyniosła najmniejszego efektu. O topieniu tych szczeniąt mówi tak jak by to była rutyna dnia codziennego. Odniosłam nawet wrażenie, że sprawia mu to jakąś chorą przyjemność!!!Dodatkowo smutne jest to, że ta sunia po urodzeniu małych cierpi z powodu zbierającego się pokarmu, który nie ma szans ujścia.
Czy mogę jakoś temu zaradzić???? Proszę o pomoc.Nie chcę zostawić tego tak sobie.
Proszę o odp. na forum lub na mój e-mail : [EMAIL="olaboga@poczta.onet.pl"]olaboga@poczta.onet.pl[/EMAIL][/quote]




Ja w takiej sytuacji zrobiłabym tak:
-poprosiła faceta (może się zgodzi) na to żeby ci oddał te szczeniaczki (jeśli masz warunki i czas CHOCIAŻ TYDZIEŃ!!!!!!!!),jak dasz rade i te maluchy będą u ciebie,masz prawo oddać je do schroniska,dać ogłoszenia itp.itd.
-jeśli chodzi o prawo to zupełnie nie mam pojęcia,może jakaś policja czy coś?zdjęcia jakieś zrób czy ....no nie wiem
P.S.Ja bym gościa to po prostu:mad:,ale to chyba nie wchodzi w rachube

Posted

[quote name='Marta']Ja w takiej sytuacji zrobiłabym tak:
-poprosiła faceta (może się zgodzi) na to żeby ci oddał te szczeniaczki (jeśli masz warunki i czas CHOCIAŻ TYDZIEŃ!!!!!!!!),jak dasz rade i te maluchy będą u ciebie,masz prawo oddać je do schroniska,dać ogłoszenia itp.itd.
-jeśli chodzi o prawo to zupełnie nie mam pojęcia,może jakaś policja czy coś?zdjęcia jakieś zrób czy ....no nie wiem
P.S.Ja bym gościa to po prostu:mad:,ale to chyba nie wchodzi w rachube[/quote]
Przepraszam ale jak sobie wyobrażasz szanse takiego nowonarodzonego miotu odebranego suce i oddanego do schroniska:crazyeye: Orientujesz się mniej wiecej jaki jest los takich maluchów w większości polskich schronów?
I jak sobie wyobrażasz chocby od strony finansowej przygotowanie maluchów do adopcji ( odrobaczanie, szczepienia żywienie...) bo zanim sie je wyda ( znajdzie odpowiednie domy:cool1: dla mieszanców pitbula) minie oj minie sporo czasu
I tak co pół roku wszystko od nowa bo suka znowu urodzi.
Prawda że można miot zanieść do weta bo przynajmniej nie będą cierpieć umierając ale wchodzić z facetem w spółkę w podtrzymywaniu rozmnażalni raczej bym nie polecała jako rozwiazanie.:shake: Tu rozwiązanie jest jedno-sterylka

Posted

Szczęście w nieszczęściu że facet nie wpadł na pomysł stworzenia "hodowli".
Nie będę powtarzać, ale ja zrobiłabym to co radzi Kryminalny, to wyjście wydaje się jak najbardziej realne.

Posted

odp. dla GREVEN z dn 09.11.2008r :
Jestem osobą działającą w ten sposób w jaki napisałam !!! Nie sztuka wymyślać na forum komentarze typu:" JESTESMY W POLSCE" - tylko trzeba odłożyć życie prywatne i poważnie podejść do sprawy. Człowieku ja mam 48 lat i mase obowiazków. Mam 27 -letnie doświadczenie w trudnej pracy z ludźmi!!! Bywałam w takich sytuacjach, że woziłam własnym samochoden funkcjonariuszy na interwencje / ponieważ nie było wolnego pojazdu służbowego/. Nigdy nie odmawiano mi pomocy!!! Ustawe o Ochronie Praw Zwierzat mamy dostępną w internecie!!! Prokuratura przyjmie zgłoszenie - BO TO JEST PRZEStĘPSTWO!!! Sąd powoła rozprawę - dopiero może na sali sądowej JEGOMOŚĆ zauważy że W POLSCE NIE MA PRZYZWOLENIA NA ZŁO!!! Bez względu na wyrok- fakt samej procedury uczy tych buntowników POKORY!!! Tylko muszą się znaleźć ludzie, którzy poświęcą swój czas i finanse DLA DYSCYPLINOWANIA SPOŁECZEŃSTWA. Wierz mi- ze "zadarłam" z takimi, którzy grozili mi śmiercią. Nawet Policja dzwoniła z uprzedzeniem"niech pani dzisiaj nie wychodzi z domu'. I co? Berwy przeszły - koneksje i układy stopniały- pozostał wstyd i przymus zadbania o zwierzę!!! Efekt- nowa ocieplana buda, spacery, zadaszenia przed deszcem,sniegiem, upałami. WARTO BYŁO!!! To tylko jeden z przykładów. Nie marudź - tylko weź się do roboty!!!

Posted

[quote name='mmlasowice']odp. dla GREVEN z dn 09.11.2008r :
!!! Nie sztuka wymyślać na forum komentarze typu:" JESTESMY W POLSCE" - tylko trzeba odłożyć życie prywatne i poważnie podejść do sprawy. .. Nie marudź - tylko weź się do roboty!!![/quote]
Oj bardzo źle wycelowany strzał niestety.:-(
Gdyby autorka tego komentarza zadała sobie trud prześledzenia pracy greven dla zwierząt ( w tym i trudnych "interwencyjnych" spraw ) z pewnością byłaby ( bo powinna) mocno zawstydzona. Daleka jestem od różnicowania ludzi na dogo ze względu na staż i "dorobek" w pracy dla bezdomniaków ale w tym wypadku wybaczcie - musiałam zaprotestować:shake: bo własnie jak sądze krótki staż i brak rozeznania wyrządził komuś krzywdę.

Posted

[quote name='taks']Teoretycznie facet podwójnie łamie prawo bo nie wolno topić ( usmiercać - może tylko wet ) i jak przypuszczam utopionych nie pozbywa sie przez firmę utylizacyjną . To tyle teorii bo w praktyce jest to "mało szkodliwe społecznie" i nie ma co liczyć, że jakikolwiek organ władzy zechce ruszyć tyłek.[/QUOTE]

a skąd wiesz jak postąpi indywidualny referent sprawy?

przez taki oportunizm i powszechną rezygnację właśnie jest jak jest

umarza sie postępowania z uwagi na znikomą szkodliwośc - czyli termin niezwykle nieostry

jeśli ktoś narusza przepisy administracyjne i karne
powinno być to wyjaśnione

a takie właśnie rady (nawet jeśli udzielane w dobrej wierze) umacniają tylko błędną praktykę


[quote name='mmlasowice'](...)Bywałam w takich sytuacjach, że woziłam własnym samochoden funkcjonariuszy na interwencje / ponieważ nie było wolnego pojazdu służbowego/. Nigdy nie odmawiano mi pomocy!!! Ustawe o Ochronie Praw Zwierzat mamy dostępną w internecie!!! Prokuratura przyjmie zgłoszenie - BO TO JEST PRZEStĘPSTWO!!! Sąd powoła rozprawę - dopiero może na sali sądowej JEGOMOŚĆ zauważy że W POLSCE NIE MA PRZYZWOLENIA NA ZŁO!!! Bez względu na wyrok- fakt samej procedury uczy tych buntowników POKORY!!! Tylko muszą się znaleźć ludzie, którzy poświęcą swój czas i finanse DLA DYSCYPLINOWANIA SPOŁECZEŃSTWA. [/QUOTE]

:kciuki::kciuki::kciuki:
chylę czoła

[quote name='taks']Oj bardzo źle wycelowany strzał niestety.:-(
Gdyby autorka tego komentarza zadała sobie trud prześledzenia pracy greven dla zwierząt ( w tym i trudnych "interwencyjnych" spraw ) z pewnością byłaby ( bo powinna) mocno zawstydzona. Daleka jestem od różnicowania ludzi na dogo ze względu na staż i "dorobek" w pracy dla bezdomniaków ale w tym wypadku wybaczcie - musiałam zaprotestować:shake: bo własnie jak sądze krótki staż i brak rozeznania wyrządził komuś krzywdę.[/QUOTE]

zdaje mi się, że tu nie chodzi o samą graven
tylko o komentarz


edit:
wykasowałam koniec wypowiedzi
w zasadzie bowiem wyłapałam z kontekstu abstrakcyjnej wypowiedzi pare słów

Posted

No i robi się niezła pyskóweczka i licytacja zasług co oczywiście jak zwykle niczego w podstawowej sprawie nie zmieni.:shake:
Mam więc propozycję zanim wszyscy wszystkich obrażą:
może te osoby ,które mają pozytywne doświadczenia w załatwianiu takich spraw skontaktują się na PW z założycielką wątku ( która najwyraźniej nie ma ani aż takich doświadczeń ani potrzebnej wiedzy prawnej ani biegłej orientacji w instytucjach chętnych do tego typu interwencji ) i pomogą Jej krok po kroku załatwić tę sprawę. Proponuję PW bo jeśli to nie mają być komunały tylko konkretna pomoc , potrzebne będą szczegółowe dane których na forum ujawniać nie należy.

Posted

[quote name='mmlasowice']odp. dla GREVEN z dn 09.11.2008r :
Jestem osobą działającą w ten sposób w jaki napisałam !!! Nie sztuka wymyślać na forum komentarze typu:" JESTESMY W POLSCE" - tylko trzeba odłożyć życie prywatne i poważnie podejść do sprawy. Człowieku ja mam 48 lat i mase obowiazków. Mam 27 -letnie doświadczenie w trudnej pracy z ludźmi!!! Bywałam w takich sytuacjach, że woziłam własnym samochoden funkcjonariuszy na interwencje / ponieważ nie było wolnego pojazdu służbowego/. Nigdy nie odmawiano mi pomocy!!! Ustawe o Ochronie Praw Zwierzat mamy dostępną w internecie!!! Prokuratura przyjmie zgłoszenie - BO TO JEST PRZEStĘPSTWO!!! Sąd powoła rozprawę - dopiero może na sali sądowej JEGOMOŚĆ zauważy że W POLSCE NIE MA PRZYZWOLENIA NA ZŁO!!! Bez względu na wyrok- fakt samej procedury uczy tych buntowników POKORY!!! Tylko muszą się znaleźć ludzie, którzy poświęcą swój czas i finanse DLA DYSCYPLINOWANIA SPOŁECZEŃSTWA. Wierz mi- ze "zadarłam" z takimi, którzy grozili mi śmiercią. Nawet Policja dzwoniła z uprzedzeniem"niech pani dzisiaj nie wychodzi z domu'. I co? Berwy przeszły - koneksje i układy stopniały- pozostał wstyd i przymus zadbania o zwierzę!!! Efekt- nowa ocieplana buda, spacery, zadaszenia przed deszcem,sniegiem, upałami. WARTO BYŁO!!! To tylko jeden z przykładów. [B]Nie marudź - tylko weź się do roboty!![/B]![/quote]
Sorry, ostatnie zdanie jest skierowane do mnie? :roll: Bo zagubiłam się w Twoim ciągu myślowym.

Pochwaliłaś się dokonaniami (wymieniłaś wszystkie, czy chcesz jeszcze coś dodać?) i co teraz? Zaczniemy się licytować, kto zrobił więcej, lepiej, kto bardziej pomógł? To było pytanie retoryczne, ponieważ ja nie zamierzam się licytować, ani chwalić dokonaniami - nie w tym wątku, ponieważ dotyczy 'trochę' czego innego.

A że jestem realistką... no cóż, jestem. Zgłoszenie do prokuratury, ok. Tylko gdzie dowody, bo z tego, co wiem, to się utopiły. O co oskarżysz gościa bez dowodów? Jak udowodnisz mu zarzucany czyn? Liczysz może na to, że się... przyzna?

Nie chodzi mi, by nie podejmować działań. Chodzi mi o to, by mierzyć siły na zamiary. Nie tracić energii na bicie piany, tylko koncentrować się na działaniach, które mogą pomóc.

Posted

[quote name='lilith27']
jesteś osobą, która pierwsza odpowiedziała na post
teraz radzisz innym pw
troszkę to co najmniej dziwne

wybacz[/quote]
Czy tylko mnie wyswietla sie całość mojego ostatniego postu?:crazyeye: Jeśli tak to cytuję dlaczego radzę [U]konkretną [/U]pomoc właśnie poprzez PW:
"Proponuję PW bo jeśli to nie mają być komunały tylko konkretna pomoc , [B]potrzebne będą szczegółowe dane których na forum ujawniać nie należy[/B]."
I żegnam ten wątek bo on w tej formie jak dla mnie nie ma sensu - ktoś go założył w nadziei [B]pomocy[/B] a nie pouczeń i tekstów typu "bierz ze mnie przykład - bo ja coś kiedys załatwiłam ". A dla bardzo doswiadczonych w ściganiu przestępst mam smutną wiadomość, że w Polsce zanim sprawa trafi na wokandę i "facet dostanie za swoje" potrzebne są przynajmniej dowody przestępstwa i decyzja prokuratora o skierowaniu sprawy do sądu. Samo doniesienie o topionych psich oseskach to troszkę mało na sprawę "z urzędu".Dlatego od armat i nalotów dywanowych skuteczniejsza najczęściej jest perswazja i negocjacje jak rozwiązać problem.


czy dalej to jest dziwna propozycja ?

Posted

[quote name='Greven']
A że jestem realistką... no cóż, jestem. Zgłoszenie do prokuratury, ok. Tylko gdzie dowody, bo z tego, co wiem, to się utopiły. O co oskarżysz gościa bez dowodów? Jak udowodnisz mu zarzucany czyn? Liczysz może na to, że się... przyzna?
[/QUOTE]

a jednak
miałam wrażenie, żemoże bardziej oderwana tamta wypowioedź była od realiów tej sprawy
widzisz graven to rolą postępowania przygotowawczego jest zebranie dowodów
to policjant (wykroczenie) lub (prokurator) oskarża - zarzuca
nie świadek czynu zabronionego
ktoś kto jest świadkiem nikogo nie oskarża on tylko składa zawiadomienie o [B]podejrzeniu[/B] popełnienia czynu
to troszkę mniej niż pewność
nie skreślaj sprawy i nie wyrokuj nie znając jej
dowodem w postępowaniu mogą być same zeznania świadków
to są dowody osobowe
są pełnym dowodem w sprawie
rolą osoby zawiadamiajacej jest tylko złożenie zawiadomienie
dlaczego ona ma mierzyć siły i zamiary?
dowody powinien zbierać organ prowadzący postępowanie
a jego błędy i niedbalstwo mogą być rozpatrywane w odrebnych kategoriach i rodzić odrębną odpowiedzialność

warto dodać jeszcze, że skoro jakieś zachowanie zostało umieszczone w kodeksie (ustawie) i opatrzone sankcją to z samej natury ustawodawca uznał, iż jest ono szkodliwe
o niskiej szkodliwości decyduje natomiast szereg okoliczności o pewnym wyjatkowym charakterze

[quote name='taks']potrzebne są przynajmniej dowody przestępstwa i decyzja prokuratora o skierowaniu sprawy do sądu. [/QUOTE]

o dowodach już pisałam
każda decyzja natomiast musi być uzasadniona
przeciwna decyzja o umorzeniu również
na decyzję taką strony mogą się zażalić
można kontrolować zatem słusznoścpodejmowanych rozstrzygnięć

ps. Graven dodam jeszcze, że eliminacja samych skutków nie wyelimunuje złego traktowania zwierzaków
ile psiaków nie uratujesz
zawsze przyjdą nowi źli i psakudni ludzie
koniecznym jest działanie wychowawcze i prewencja, której zaprzecza oportuzizm pt. nie warto bo i tak nic to nie da

Posted

Dogomania szaleje, bo jak weszłam w ten wątek przed napisaniem swojego poprzedniego posta, to jako ostatnią widziałam wypowiedź xxx52 z godziny 12:22. A teraz widzę, że było jeszcze kilka postów pomiędzy. W związku z tym za wszelkie nieporozumienia przepraszam - nie wynikają one z mojej złej woli, czy nieumiejętności czytania za zrozumieniem ;)

Posted

przestańmy wyliczac co zrobiliśmy , kim byliśmy - tutaj jestesmy osobami anonimowymi - po to każdy z nas ma nicka - i jestesmy po to by pomagać .

WIĘC JA PROPONUJE TAK:
skoro facet sie nad psem nie zneca- ten pies nie kuli sie na jego widok- dostaje jeść i ma gdzie spać to nie widze potrzeby zabierania go .

a skoro suka JEST W CIAŻY KOLEJNY RAZ zapytaj się właściciela czy możesz dokonać aborcji a później sterylizacji suki- zrobimy bazarek i kasa sie znajdzie- a jeżeli się nie zgodzi to wtedy trzeba to zgłosić

co wy na to?

Posted

bazarku nie zrobimy bo nowy regulamin tego zabrania ( suka ma właściciela). Środki trzeba zebrac inną drogą.
O odebraniu suki nie ma mowy - brak podstaw prawnych.
Aborcja ( w praktyce połączona ze sterylizacją) wymaga zgody właściciela - wracamy więc do początku wątku - trzeba negocjować i przekonywać. Ja jednak uważam że nie ma co czekac ze sterylizacją na kolejną ciążę ( zabieg wykonany w tym okresie zwiększa ryzyko powikłań) tylko juz podjąć starania o zgodę na zabieg , tak aby operować w optymalnym okresie cyklu suki

Posted

[quote name='taks']bazarku nie zrobimy bo nowy regulamin tego zabrania ( suka ma właściciela). Środki trzeba zebrac inną drogą.
O odebraniu suki nie ma mowy - brak podstaw prawnych.
Aborcja ( w praktyce połączona ze sterylizacją) wymaga zgody właściciela - wracamy więc do początku wątku - trzeba negocjować i przekonywać. Ja jednak uważam że nie ma co czekac ze sterylizacją na kolejną ciążę ( zabieg wykonany w tym okresie zwiększa ryzyko powikłań) tylko juz podjąć starania o zgodę na zabieg , tak aby operować w optymalnym okresie cyklu suki

musimy maglować własciciela na juz ze szkoda psa , czy on ja kocha ze kolejna ciaza ja wyniszcza , ze nie bedzie musiał nic płacic itd ze po zabiegu sie nią zaopiekują- można zrobić przelewy z tytułem darowizna

Posted

Wiem, że dobro tej suki jest najważniejsze ale wydaje mi się, że kolejne pomysły coraz bardziej polegałyby na wykonaniu za właściciela czegoś co powinno mu być uświadomione i wyegzekwowane. W ten sposób tworzymy tzw. wyuczoną bezradność co może skutkować tym, że sfinansowaniu sterylki, facet poprosi nas o karmę, później o leki, przyjmie postawę roszczeniową.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...