Ka-rola Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Witam! Mieszkam w Starachowicach i mam problem. Nie wiem co z nim zrobić, jak temu zaradzić. Mój sąsiad przygarnął suczkę pitbulla. Jest bardzo kochana i ufna ...złoty pies. Teoretycznie nie jest zaniedbany bo dostaje jeść ma duży plac do biegania, tylko jej Pan właściciel ma w nosie fakt kolejnych ciąż suczki. Chodzi o to, że niefrasobliwie gdy ona ma cieczkę nie dba o zabezpieczenie ogrodzenia czy chociażby zamykanie bramy. Ta sunia znowu jest w ciąży i znowu jej właściciel zamorduje szczeniaki po urodzeniu. Czy mogę z tym coś zrobić. Rozmowa z tym panem nie przyniosła najmniejszego efektu. O topieniu tych szczeniąt mówi tak jak by to była rutyna dnia codziennego. Odniosłam nawet wrażenie, że sprawia mu to jakąś chorą przyjemność!!!Dodatkowo smutne jest to, że ta sunia po urodzeniu małych cierpi z powodu zbierającego się pokarmu, który nie ma szans ujścia. Czy mogę jakoś temu zaradzić???? Proszę o pomoc.Nie chcę zostawić tego tak sobie. Proszę o odp. na forum lub na mój e-mail : [email]olaboga@poczta.onet.pl[/email] Quote
taks Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Teoretycznie facet podwójnie łamie prawo bo nie wolno topić ( usmiercać - może tylko wet ) i jak przypuszczam utopionych nie pozbywa sie przez firmę utylizacyjną . To tyle teorii bo w praktyce jest to "mało szkodliwe społecznie" i nie ma co liczyć, że jakikolwiek organ władzy zechce ruszyć tyłek. Więc proceder może trwać tak długo jak długo suka będzie w stanie rodzić i nie dopadnie jej np. rak sutków.Takie bezsensowne rozmnażanie nie podpada pod okrucieństwo wiec jesli suka dobrze wygląda to nie ma podstaw czegokolwiek facetowi "profilaktycznie"nakazać czy odebrać psa. Jedynym sensownym i skutecznym rozwiązaniem tej sytuacji jest sterylka suki ale to koszty wiec obawiam sie, że dobrowolnie własciciel sie na to nie zdecyduje. Cóz moge Ci doradzić - próbuj przekonać do zabiegu , może uda Ci się zebrać fundusze wtedy byc może bedzie łatwiej uzyskać zgode na ciachnięcie - wiem że to "niepedagogiczne" ale chodzi o sukę a facet i tak jest jak dla mnie prymitywnym tłukiem i tyle. Quote
kryminalny Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Można też zrobić w inny sposób, bo z ustalaniem faktów i kierowaniem sprawy do organu ścigania to wyjdzie jak napisano powyżej. Jeśli zauważysz, ze suka sie oszczeniła to możesz zabrać za zgoda właściciela ślepe mioty, zanieść do weta i w humanitarny sposób je uśpić, a dla suki wziąść tabletki, które spowodują brak niepotrzebnej laktacji a w sprawie suczki zrobić to co napisała powyżej taks. Jak facet sie nie zgodzi a szczeniaki znikną można zawiadomić lokalnie działającą organizację działająca na rzecz zwierząt, która mam nadzieję skrupulatnie wypyta wlaściciela o szczenięta, jak powie, że uśpił to zapytaja w jakiej lecznicy i sprawdzą a jak powie, że utopił to spisza oświadczenie i skierują zawiadomienie, i moga mu postawic wtedy ultimatum, ze albo sterylizuje suke albo oni wloka go do proroka, na takiego tepaka ta taktyka powinna podzialac... Quote
mmlasowice Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Wyszukaj w internecie Inf. na temat TOZ-ów działających w Polsce. Wyslij do "facia" inspektora TOZ-u z Twojego regionu + powiadom pisemnie Burmistrza czy Prezydenta Miasta o tym fakcie. Będą interwencje Policji lub Straży Miejskiej wraz z Insp.TOZ0u /organizacji wkraczajacej tam gdzie łamie się Ustawę o Ochronie Praw Zwierząt. Oni wiedzą co robić / TOZ pokrywa koszt sterylki suni - wedle oceny sytuacji/. Decyzją włodarza miasta lub inspektora TOZu można sunię odebrać właścicielowi z odpowiedniego paragrafu - Nie zapomnij wysłać pisma również do Powiatowego Lekarza Weterynarii. Działaj!!! Magda /mmlasowice@gmail.com Quote
Greven Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 [quote name='mmlasowice']Wyslij do "facia" inspektora TOZ-u z Twojego regionu + powiadom pisemnie Burmistrza czy Prezydenta Miasta o tym fakcie. Będą interwencje Policji lub Straży Miejskiej wraz z Insp.TOZ0u /organizacji wkraczajacej tam gdzie łamie się Ustawę o Ochronie Praw Zwierząt. Oni wiedzą co robić / TOZ pokrywa koszt sterylki suni - wedle oceny sytuacji/. Decyzją włodarza miasta lub inspektora TOZu można [B]sunię odebrać właścicielowi z odpowiedniego paragrafu[/B] - Nie zapomnij wysłać pisma również do Powiatowego Lekarza Weterynarii. [/quote] Pobudka. Jesteśmy w Polsce. Nie można odebrać (bo nie ma podstaw), nie można ukarać (bo nie ma dowodów, utopiły się), na co więc przyda się zgłaszanie gościa choćby i do prezydenta? Jakby spalił sukę, albo wyrzucił z czwartego piętra, to by się chociaż można było pokusić o "szkodliwość czynu"... A w tej sytuacji? Quote
xxxx52 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Wiesz jak sie w takim zacofanym kraju robi,gdzie nie ma kar dla przestepcow ,popelniajacych zbrodnie na zwierzetach ,gdzie sie lamie prawa zwierzat?(podobnie sie robi w Egipcie,czy Turcji) Pies znika na kilka dni ,i wraca wykastrowany! Quote
niceravik Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 [quote name='xxxx52']Wiesz jak sie w takim zacofanym kraju robi,gdzie nie ma kar dla przestepcow ,popelniajacych zbrodnie na zwierzetach ,gdzie sie lamie prawa zwierzat?(podobnie sie robi w Egipcie,czy Turcji) Pies znika na kilka dni ,i wraca wykastrowany![/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie ma kar dla przestępców, nie ma egzekwowania prawa ochrony zwierząt, nie ma wielu rzeczy, a za to są... potańcówki :angryy:.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][URL="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Chlebowski-z-wielkiego-balu-zrobila-sie-potancowka,wid,10555784,wiadomosc_video.html"][SIZE=1]http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Chlebowski-z-wielkiego-balu-zrobila-sie-potancowka,wid,10555784,wiadomosc_video.html[/SIZE][/URL][/FONT][/COLOR] Quote
xxxx52 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Potancowki i nie tylko:angryy:piekne trawniczki po ktorych biegaja gotowe do zaplodnienia psy,gdyz miasto ,gmina nie moze znalezc pieniedzy na kastracje:mad:Przeciez po co kastrowac:shake:kazdy ma domek ze szambem:angryy: Quote
Marta Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 [quote name='Ka-rola']Witam! Mieszkam w Starachowicach i mam problem. Nie wiem co z nim zrobić, jak temu zaradzić. Mój sąsiad przygarnął suczkę pitbulla. Jest bardzo kochana i ufna ...złoty pies. Teoretycznie nie jest zaniedbany bo dostaje jeść ma duży plac do biegania, tylko jej Pan właściciel ma w nosie fakt kolejnych ciąż suczki. Chodzi o to, że niefrasobliwie gdy ona ma cieczkę nie dba o zabezpieczenie ogrodzenia czy chociażby zamykanie bramy. Ta sunia znowu jest w ciąży i znowu jej właściciel zamorduje szczeniaki po urodzeniu. Czy mogę z tym coś zrobić. Rozmowa z tym panem nie przyniosła najmniejszego efektu. O topieniu tych szczeniąt mówi tak jak by to była rutyna dnia codziennego. Odniosłam nawet wrażenie, że sprawia mu to jakąś chorą przyjemność!!!Dodatkowo smutne jest to, że ta sunia po urodzeniu małych cierpi z powodu zbierającego się pokarmu, który nie ma szans ujścia. Czy mogę jakoś temu zaradzić???? Proszę o pomoc.Nie chcę zostawić tego tak sobie. Proszę o odp. na forum lub na mój e-mail : [EMAIL="olaboga@poczta.onet.pl"]olaboga@poczta.onet.pl[/EMAIL][/quote] Ja w takiej sytuacji zrobiłabym tak: -poprosiła faceta (może się zgodzi) na to żeby ci oddał te szczeniaczki (jeśli masz warunki i czas CHOCIAŻ TYDZIEŃ!!!!!!!!),jak dasz rade i te maluchy będą u ciebie,masz prawo oddać je do schroniska,dać ogłoszenia itp.itd. -jeśli chodzi o prawo to zupełnie nie mam pojęcia,może jakaś policja czy coś?zdjęcia jakieś zrób czy ....no nie wiem P.S.Ja bym gościa to po prostu:mad:,ale to chyba nie wchodzi w rachube Quote
taks Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 [quote name='Marta']Ja w takiej sytuacji zrobiłabym tak: -poprosiła faceta (może się zgodzi) na to żeby ci oddał te szczeniaczki (jeśli masz warunki i czas CHOCIAŻ TYDZIEŃ!!!!!!!!),jak dasz rade i te maluchy będą u ciebie,masz prawo oddać je do schroniska,dać ogłoszenia itp.itd. -jeśli chodzi o prawo to zupełnie nie mam pojęcia,może jakaś policja czy coś?zdjęcia jakieś zrób czy ....no nie wiem P.S.Ja bym gościa to po prostu:mad:,ale to chyba nie wchodzi w rachube[/quote] Przepraszam ale jak sobie wyobrażasz szanse takiego nowonarodzonego miotu odebranego suce i oddanego do schroniska:crazyeye: Orientujesz się mniej wiecej jaki jest los takich maluchów w większości polskich schronów? I jak sobie wyobrażasz chocby od strony finansowej przygotowanie maluchów do adopcji ( odrobaczanie, szczepienia żywienie...) bo zanim sie je wyda ( znajdzie odpowiednie domy:cool1: dla mieszanców pitbula) minie oj minie sporo czasu I tak co pół roku wszystko od nowa bo suka znowu urodzi. Prawda że można miot zanieść do weta bo przynajmniej nie będą cierpieć umierając ale wchodzić z facetem w spółkę w podtrzymywaniu rozmnażalni raczej bym nie polecała jako rozwiazanie.:shake: Tu rozwiązanie jest jedno-sterylka Quote
joanika Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Szczęście w nieszczęściu że facet nie wpadł na pomysł stworzenia "hodowli". Nie będę powtarzać, ale ja zrobiłabym to co radzi Kryminalny, to wyjście wydaje się jak najbardziej realne. Quote
mmlasowice Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 odp. dla GREVEN z dn 09.11.2008r : Jestem osobą działającą w ten sposób w jaki napisałam !!! Nie sztuka wymyślać na forum komentarze typu:" JESTESMY W POLSCE" - tylko trzeba odłożyć życie prywatne i poważnie podejść do sprawy. Człowieku ja mam 48 lat i mase obowiazków. Mam 27 -letnie doświadczenie w trudnej pracy z ludźmi!!! Bywałam w takich sytuacjach, że woziłam własnym samochoden funkcjonariuszy na interwencje / ponieważ nie było wolnego pojazdu służbowego/. Nigdy nie odmawiano mi pomocy!!! Ustawe o Ochronie Praw Zwierzat mamy dostępną w internecie!!! Prokuratura przyjmie zgłoszenie - BO TO JEST PRZEStĘPSTWO!!! Sąd powoła rozprawę - dopiero może na sali sądowej JEGOMOŚĆ zauważy że W POLSCE NIE MA PRZYZWOLENIA NA ZŁO!!! Bez względu na wyrok- fakt samej procedury uczy tych buntowników POKORY!!! Tylko muszą się znaleźć ludzie, którzy poświęcą swój czas i finanse DLA DYSCYPLINOWANIA SPOŁECZEŃSTWA. Wierz mi- ze "zadarłam" z takimi, którzy grozili mi śmiercią. Nawet Policja dzwoniła z uprzedzeniem"niech pani dzisiaj nie wychodzi z domu'. I co? Berwy przeszły - koneksje i układy stopniały- pozostał wstyd i przymus zadbania o zwierzę!!! Efekt- nowa ocieplana buda, spacery, zadaszenia przed deszcem,sniegiem, upałami. WARTO BYŁO!!! To tylko jeden z przykładów. Nie marudź - tylko weź się do roboty!!! Quote
xxxx52 Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 mmlasowice-zgadzam sie w zupelnosci .podobnie przeyzylam ,i podobnie czynie:klacz::klacz::klacz::terazpol: Quote
taks Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote name='mmlasowice']odp. dla GREVEN z dn 09.11.2008r : !!! Nie sztuka wymyślać na forum komentarze typu:" JESTESMY W POLSCE" - tylko trzeba odłożyć życie prywatne i poważnie podejść do sprawy. .. Nie marudź - tylko weź się do roboty!!![/quote] Oj bardzo źle wycelowany strzał niestety.:-( Gdyby autorka tego komentarza zadała sobie trud prześledzenia pracy greven dla zwierząt ( w tym i trudnych "interwencyjnych" spraw ) z pewnością byłaby ( bo powinna) mocno zawstydzona. Daleka jestem od różnicowania ludzi na dogo ze względu na staż i "dorobek" w pracy dla bezdomniaków ale w tym wypadku wybaczcie - musiałam zaprotestować:shake: bo własnie jak sądze krótki staż i brak rozeznania wyrządził komuś krzywdę. Quote
lilith27 Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote name='taks']Teoretycznie facet podwójnie łamie prawo bo nie wolno topić ( usmiercać - może tylko wet ) i jak przypuszczam utopionych nie pozbywa sie przez firmę utylizacyjną . To tyle teorii bo w praktyce jest to "mało szkodliwe społecznie" i nie ma co liczyć, że jakikolwiek organ władzy zechce ruszyć tyłek.[/QUOTE] a skąd wiesz jak postąpi indywidualny referent sprawy? przez taki oportunizm i powszechną rezygnację właśnie jest jak jest umarza sie postępowania z uwagi na znikomą szkodliwośc - czyli termin niezwykle nieostry jeśli ktoś narusza przepisy administracyjne i karne powinno być to wyjaśnione a takie właśnie rady (nawet jeśli udzielane w dobrej wierze) umacniają tylko błędną praktykę [quote name='mmlasowice'](...)Bywałam w takich sytuacjach, że woziłam własnym samochoden funkcjonariuszy na interwencje / ponieważ nie było wolnego pojazdu służbowego/. Nigdy nie odmawiano mi pomocy!!! Ustawe o Ochronie Praw Zwierzat mamy dostępną w internecie!!! Prokuratura przyjmie zgłoszenie - BO TO JEST PRZEStĘPSTWO!!! Sąd powoła rozprawę - dopiero może na sali sądowej JEGOMOŚĆ zauważy że W POLSCE NIE MA PRZYZWOLENIA NA ZŁO!!! Bez względu na wyrok- fakt samej procedury uczy tych buntowników POKORY!!! Tylko muszą się znaleźć ludzie, którzy poświęcą swój czas i finanse DLA DYSCYPLINOWANIA SPOŁECZEŃSTWA. [/QUOTE] :kciuki::kciuki::kciuki: chylę czoła [quote name='taks']Oj bardzo źle wycelowany strzał niestety.:-( Gdyby autorka tego komentarza zadała sobie trud prześledzenia pracy greven dla zwierząt ( w tym i trudnych "interwencyjnych" spraw ) z pewnością byłaby ( bo powinna) mocno zawstydzona. Daleka jestem od różnicowania ludzi na dogo ze względu na staż i "dorobek" w pracy dla bezdomniaków ale w tym wypadku wybaczcie - musiałam zaprotestować:shake: bo własnie jak sądze krótki staż i brak rozeznania wyrządził komuś krzywdę.[/QUOTE] zdaje mi się, że tu nie chodzi o samą graven tylko o komentarz edit: wykasowałam koniec wypowiedzi w zasadzie bowiem wyłapałam z kontekstu abstrakcyjnej wypowiedzi pare słów Quote
taks Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 No i robi się niezła pyskóweczka i licytacja zasług co oczywiście jak zwykle niczego w podstawowej sprawie nie zmieni.:shake: Mam więc propozycję zanim wszyscy wszystkich obrażą: może te osoby ,które mają pozytywne doświadczenia w załatwianiu takich spraw skontaktują się na PW z założycielką wątku ( która najwyraźniej nie ma ani aż takich doświadczeń ani potrzebnej wiedzy prawnej ani biegłej orientacji w instytucjach chętnych do tego typu interwencji ) i pomogą Jej krok po kroku załatwić tę sprawę. Proponuję PW bo jeśli to nie mają być komunały tylko konkretna pomoc , potrzebne będą szczegółowe dane których na forum ujawniać nie należy. Quote
lilith27 Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 licytacja? jakoś jej nie widzę kto tu kogo obraża? jesteś osobą, która pierwsza odpowiedziała na post teraz radzisz innym pw troszkę to co najmniej dziwne wybacz Quote
Greven Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote name='mmlasowice']odp. dla GREVEN z dn 09.11.2008r : Jestem osobą działającą w ten sposób w jaki napisałam !!! Nie sztuka wymyślać na forum komentarze typu:" JESTESMY W POLSCE" - tylko trzeba odłożyć życie prywatne i poważnie podejść do sprawy. Człowieku ja mam 48 lat i mase obowiazków. Mam 27 -letnie doświadczenie w trudnej pracy z ludźmi!!! Bywałam w takich sytuacjach, że woziłam własnym samochoden funkcjonariuszy na interwencje / ponieważ nie było wolnego pojazdu służbowego/. Nigdy nie odmawiano mi pomocy!!! Ustawe o Ochronie Praw Zwierzat mamy dostępną w internecie!!! Prokuratura przyjmie zgłoszenie - BO TO JEST PRZEStĘPSTWO!!! Sąd powoła rozprawę - dopiero może na sali sądowej JEGOMOŚĆ zauważy że W POLSCE NIE MA PRZYZWOLENIA NA ZŁO!!! Bez względu na wyrok- fakt samej procedury uczy tych buntowników POKORY!!! Tylko muszą się znaleźć ludzie, którzy poświęcą swój czas i finanse DLA DYSCYPLINOWANIA SPOŁECZEŃSTWA. Wierz mi- ze "zadarłam" z takimi, którzy grozili mi śmiercią. Nawet Policja dzwoniła z uprzedzeniem"niech pani dzisiaj nie wychodzi z domu'. I co? Berwy przeszły - koneksje i układy stopniały- pozostał wstyd i przymus zadbania o zwierzę!!! Efekt- nowa ocieplana buda, spacery, zadaszenia przed deszcem,sniegiem, upałami. WARTO BYŁO!!! To tylko jeden z przykładów. [B]Nie marudź - tylko weź się do roboty!![/B]![/quote] Sorry, ostatnie zdanie jest skierowane do mnie? :roll: Bo zagubiłam się w Twoim ciągu myślowym. Pochwaliłaś się dokonaniami (wymieniłaś wszystkie, czy chcesz jeszcze coś dodać?) i co teraz? Zaczniemy się licytować, kto zrobił więcej, lepiej, kto bardziej pomógł? To było pytanie retoryczne, ponieważ ja nie zamierzam się licytować, ani chwalić dokonaniami - nie w tym wątku, ponieważ dotyczy 'trochę' czego innego. A że jestem realistką... no cóż, jestem. Zgłoszenie do prokuratury, ok. Tylko gdzie dowody, bo z tego, co wiem, to się utopiły. O co oskarżysz gościa bez dowodów? Jak udowodnisz mu zarzucany czyn? Liczysz może na to, że się... przyzna? Nie chodzi mi, by nie podejmować działań. Chodzi mi o to, by mierzyć siły na zamiary. Nie tracić energii na bicie piany, tylko koncentrować się na działaniach, które mogą pomóc. Quote
taks Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote name='lilith27'] jesteś osobą, która pierwsza odpowiedziała na post teraz radzisz innym pw troszkę to co najmniej dziwne wybacz[/quote] Czy tylko mnie wyswietla sie całość mojego ostatniego postu?:crazyeye: Jeśli tak to cytuję dlaczego radzę [U]konkretną [/U]pomoc właśnie poprzez PW: "Proponuję PW bo jeśli to nie mają być komunały tylko konkretna pomoc , [B]potrzebne będą szczegółowe dane których na forum ujawniać nie należy[/B]." I żegnam ten wątek bo on w tej formie jak dla mnie nie ma sensu - ktoś go założył w nadziei [B]pomocy[/B] a nie pouczeń i tekstów typu "bierz ze mnie przykład - bo ja coś kiedys załatwiłam ". A dla bardzo doswiadczonych w ściganiu przestępst mam smutną wiadomość, że w Polsce zanim sprawa trafi na wokandę i "facet dostanie za swoje" potrzebne są przynajmniej dowody przestępstwa i decyzja prokuratora o skierowaniu sprawy do sądu. Samo doniesienie o topionych psich oseskach to troszkę mało na sprawę "z urzędu".Dlatego od armat i nalotów dywanowych skuteczniejsza najczęściej jest perswazja i negocjacje jak rozwiązać problem. czy dalej to jest dziwna propozycja ? Quote
lilith27 Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 [quote name='Greven'] A że jestem realistką... no cóż, jestem. Zgłoszenie do prokuratury, ok. Tylko gdzie dowody, bo z tego, co wiem, to się utopiły. O co oskarżysz gościa bez dowodów? Jak udowodnisz mu zarzucany czyn? Liczysz może na to, że się... przyzna? [/QUOTE] a jednak miałam wrażenie, żemoże bardziej oderwana tamta wypowioedź była od realiów tej sprawy widzisz graven to rolą postępowania przygotowawczego jest zebranie dowodów to policjant (wykroczenie) lub (prokurator) oskarża - zarzuca nie świadek czynu zabronionego ktoś kto jest świadkiem nikogo nie oskarża on tylko składa zawiadomienie o [B]podejrzeniu[/B] popełnienia czynu to troszkę mniej niż pewność nie skreślaj sprawy i nie wyrokuj nie znając jej dowodem w postępowaniu mogą być same zeznania świadków to są dowody osobowe są pełnym dowodem w sprawie rolą osoby zawiadamiajacej jest tylko złożenie zawiadomienie dlaczego ona ma mierzyć siły i zamiary? dowody powinien zbierać organ prowadzący postępowanie a jego błędy i niedbalstwo mogą być rozpatrywane w odrebnych kategoriach i rodzić odrębną odpowiedzialność warto dodać jeszcze, że skoro jakieś zachowanie zostało umieszczone w kodeksie (ustawie) i opatrzone sankcją to z samej natury ustawodawca uznał, iż jest ono szkodliwe o niskiej szkodliwości decyduje natomiast szereg okoliczności o pewnym wyjatkowym charakterze [quote name='taks']potrzebne są przynajmniej dowody przestępstwa i decyzja prokuratora o skierowaniu sprawy do sądu. [/QUOTE] o dowodach już pisałam każda decyzja natomiast musi być uzasadniona przeciwna decyzja o umorzeniu również na decyzję taką strony mogą się zażalić można kontrolować zatem słusznoścpodejmowanych rozstrzygnięć ps. Graven dodam jeszcze, że eliminacja samych skutków nie wyelimunuje złego traktowania zwierzaków ile psiaków nie uratujesz zawsze przyjdą nowi źli i psakudni ludzie koniecznym jest działanie wychowawcze i prewencja, której zaprzecza oportuzizm pt. nie warto bo i tak nic to nie da Quote
Greven Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Dogomania szaleje, bo jak weszłam w ten wątek przed napisaniem swojego poprzedniego posta, to jako ostatnią widziałam wypowiedź xxx52 z godziny 12:22. A teraz widzę, że było jeszcze kilka postów pomiędzy. W związku z tym za wszelkie nieporozumienia przepraszam - nie wynikają one z mojej złej woli, czy nieumiejętności czytania za zrozumieniem ;) Quote
Basia i Barni Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 przestańmy wyliczac co zrobiliśmy , kim byliśmy - tutaj jestesmy osobami anonimowymi - po to każdy z nas ma nicka - i jestesmy po to by pomagać . WIĘC JA PROPONUJE TAK: skoro facet sie nad psem nie zneca- ten pies nie kuli sie na jego widok- dostaje jeść i ma gdzie spać to nie widze potrzeby zabierania go . a skoro suka JEST W CIAŻY KOLEJNY RAZ zapytaj się właściciela czy możesz dokonać aborcji a później sterylizacji suki- zrobimy bazarek i kasa sie znajdzie- a jeżeli się nie zgodzi to wtedy trzeba to zgłosić co wy na to? Quote
taks Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 bazarku nie zrobimy bo nowy regulamin tego zabrania ( suka ma właściciela). Środki trzeba zebrac inną drogą. O odebraniu suki nie ma mowy - brak podstaw prawnych. Aborcja ( w praktyce połączona ze sterylizacją) wymaga zgody właściciela - wracamy więc do początku wątku - trzeba negocjować i przekonywać. Ja jednak uważam że nie ma co czekac ze sterylizacją na kolejną ciążę ( zabieg wykonany w tym okresie zwiększa ryzyko powikłań) tylko juz podjąć starania o zgodę na zabieg , tak aby operować w optymalnym okresie cyklu suki Quote
Basia i Barni Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 [quote name='taks']bazarku nie zrobimy bo nowy regulamin tego zabrania ( suka ma właściciela). Środki trzeba zebrac inną drogą. O odebraniu suki nie ma mowy - brak podstaw prawnych. Aborcja ( w praktyce połączona ze sterylizacją) wymaga zgody właściciela - wracamy więc do początku wątku - trzeba negocjować i przekonywać. Ja jednak uważam że nie ma co czekac ze sterylizacją na kolejną ciążę ( zabieg wykonany w tym okresie zwiększa ryzyko powikłań) tylko juz podjąć starania o zgodę na zabieg , tak aby operować w optymalnym okresie cyklu suki musimy maglować własciciela na juz ze szkoda psa , czy on ja kocha ze kolejna ciaza ja wyniszcza , ze nie bedzie musiał nic płacic itd ze po zabiegu sie nią zaopiekują- można zrobić przelewy z tytułem darowizna Quote
kryminalny Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Wiem, że dobro tej suki jest najważniejsze ale wydaje mi się, że kolejne pomysły coraz bardziej polegałyby na wykonaniu za właściciela czegoś co powinno mu być uświadomione i wyegzekwowane. W ten sposób tworzymy tzw. wyuczoną bezradność co może skutkować tym, że sfinansowaniu sterylki, facet poprosi nas o karmę, później o leki, przyjmie postawę roszczeniową. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.